Ciasteczka są świetne: delikatne, aromatyczne, rozpływają się w ustach. Wiem że to najbardziej wytarty slogan, ale nie umiem inaczej określić czegoś, co jest naprawdę pyszne. Wybaczcie, ale wzniośle i poetycko raczej u mnie nie będzie;-)
W oryginalnym przepisie ciasteczka mają smak rumowo-czekoladowy. Ja nie miałam akurat rumu, więc zrobiłam je w wersji cytrynowo-czekoladowej.
Przepis pochodzi ze Złotej Księgi Czekolady wydawnictwa Olesiejuk.
250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 g masła
150 g jasnego brązowego cukru
1 duże jajko lekko rozmącone
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
60 g grubo posiekanej gorzkiej czekolady
4 łyżki kakao w proszku
1 i 1/2 łyżki mleka
Z podanego przepisu wychodzi około 36 talarków. Podaję za książką, bo oczywiście swoich nie przeliczyłam.
Mieszamy mąkę i proszek. Masło ucieramy na krem. Nie przerywając ucierania dodajemy do niego kolejno cukier, jajko oraz ekstrakt, a następnie partiami mąkę z proszkiem. W końcowym etapie ucierania może się okazać, że potrzebny jest do tego specjalny hak do wyrabiania gęstego ciasta albo po prostu nasze ręce.
Gotowe ciasto dzielimy na dwie części. Do jednej z nich dodajemy skórkę cytrynową, mieszamy i wkładamy owinięte w folię do lodówki. Czekoladę wkładamy do garnka z grubym dnem, dodajemy kakao i mleko i całość podgrzewamy do momentu uzyskania jednolitej masy. Studzimy, a następnie łączymy z drugą częścią ciasta.
Z tak powstałego ciasta czekoladowego formujemy wałeczek o długości około 23 cm. Owijamy go folią, a następnie wkładamy do lodówki na około 30 minut.
W tym czasie rozwałkowujemy jasne ciasto na prostokąt o długości 23 cm i rozmiarach pozwalających na objęcie ciasta czekoladowego. Gdy ciasto białe mamy rozwałkowane układamy na nim ciasto czekoladowe i owijamy białym ciastem w taki sposób, aby otrzymać biały wałeczek z ciemnym środkiem, który po pokrojeniu w plasterki da nam ciasteczka jak na zdjęciu.
Otrzymany tym sposobem biało-czarny wałeczek ponownie owijamy folią i wkładamy do lodówki jeszcze na minimum 20 minut, a następnie kroimy na plasterki o grubości około 5 mm, które układamy na wysmarowanych masłem lub wyłożonych papierem blaszkach pozostawiając odstępy około 2.5 cm pomiędzy ciastkami. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 12-15 minut, do zrumienienia.
Uwagi:
- owijając czekoladowe ciasto ciastem białym musimy uważać, żeby ciasta równo przylegały do siebie, w przeciwnym wypadku przy krojeniu na plasterki ciasteczka mogą się rozwarstwiać;
- z powodu jak powyżej nie należy też sypać za wiele mąki przy rozwałkowywaniu ciasta białego;
- poszczególne etapy schładzania ciasta są niezwykle istotne, ciasto zarówno do zawijania jak i do krojenia powinno być dosyć twarde jeśli chcemy, aby ciasteczka miały ładny kształt.




















