piątek, 19 lutego 2010

KARPATKA


Dziś ciasto, które zna chyba każdy. Bardzo lubię karpatkę. Wieki całe jej nie robiłam, aż w końcu sobie o niej przypomniałam. Nie żałuję :-)





Składniki ciasta:

1 szklanka zimnej wody
1/2 kostki masła
5 jaj
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka mąki

Składniki masy:

3/4 litra mleka
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki drobnego cukru
1 cukier waniliowy
1 jajko
2 żółtka
1 kostka miękkiego masła

Wodę i masło podgrzewamy w garnku, gdy zaczyna się gotować zmniejszamy ogień,  wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i bardzo intensywnie całość mieszamy. Masa jest gotowa, kiedy jest gładka i powoli zaczyna przywierać do dna. Całe to mieszanie zajmuje więc około minuty. Następnie masę należy całkowicie wystudzić i bardzo dokładnie zmiksować z dodawanymi pojedynczo jajkami.
Tak przygotowane ciasto dzielimy na dwie części i pieczemy na złoty kolor w temperaturze 170°C przez około 40 minut w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
W międzyczasie robimy budyń do kremu: roztrzepujemy jajko i żółtka, mieszamy je ze szklanką mleka, dodajemy obie mąki i jeszcze raz mieszamy bardzo dokładnie. Resztę mleka zagotowujemy razem z cukrami, a następnie wlewamy do niego naszą masę i gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż stanie się bardzo gęsta. To kwestia ledwie 2-3 minut. Masę musimy w czasie gotowania bardzo dokładnie i cały czas mieszać, bo jest bardzo podstępna, nie wiadomo kiedy zaczyna gęstnieć i pasjami lubi się przypalać na dnie garnka;-)
Budyń odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Gdy wystygnie łączymy go z utartym na puch masłem.
Zwykle przepisy każą zmiksować masło i dodawać do niego po łyżce zimny budyń. Ja zwykle robię to w ten sposób, że ucieram mikserem masło, a następnie ucieram mikserem również budyń i dopiero łączę obydwie masy- łączą się wtedy ładnie i gładko. Moim zdaniem to lepsza metoda, bo rozcieranie kolejnych łyżek zesztywniałego budyniu w maśle trwa bardzo długo i ryzykuje tym, że w kremie i tak pozostaną nam jakieś grudki, lepiej więc zmiksować budyń oddzielnie. 
Gdy ciasto jest wystudzone, a krem gotowy przekładamy je i posypujemy obficie cukrem pudrem.

Uwagi:

- dobrze jest dodać do masy budyniowej już na etapie gotowania łyżkę jakiegoś aromatycznego alkoholu, krem będzie miał miły i naturalny aromat, a jednocześnie alkohol z niego wyparuje;
- układając masę na blaszce nie wyrównujmy jej jak w przypadku innych ciast, wręcz przeciwnie, dobrze jest łyżką zrobić zaczątki gór i dołków, ciasto będzie po upieczeniu wyglądało jeszcze ciekawiej.



13 komentarze:

Anka M. pisze...

Czy drobnym cukrem może być cukier puder?

Daga pisze...

Może, ale wtedy dałabym go więcej, zamiast 3/4 szklanki całą szklankę.

kesja pisze...

mój mąz uwielbia :)
pewnie upieke na święta

Anonimowy pisze...

Na blaszkę o jakich rozmiarach jest ten przepis ?
Pozdrawiam,
Katarzyna

Anonimowy pisze...

Szukam idealnego przepisu na karpatkę :). Czas wypróbować Pani :). Czy masa jest bardzo maślana czy umiarkowanie, bo ani ja ani rodzinka za zbyt maślanymi kremami nie przepadamy? I jaki alkohol poleca Pani dodać do masy? Pozdrawiam, Ania :)

Anonimowy pisze...

Na blogu "Moje Wypieki" przepis na ciasto karpatkowe jest taki sam jak tutaj. Moje pytanie: tam jest napisane 1/2 kostki masła - 125 g. Tutaj także jest 1/2 kostki ale jak wynika z opisu na tutejszym blogu w lewym górnym rogu jest to 100 g bo zwykle kostka tutaj to 200 g. Ile zatem powinno być tego masła: 100 czy 125 g? 25 g robi zasadniczą różnicę. I na jaką blaszkę jest ten przepis? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź, Anna.

Daga pisze...

Przepisów na karpatkę jest sporo, więc stąd pewnie różnice w ilości masła. Ja mogę tylko potwierdzić, że mój przepis dotyczy 100 g masła, zgodnie z opisem na stronie:-)

Anonimowy pisze...

Dziękuję za odp. Z tamtego przepisu robiłam krem i to był niewypał, chcę wypróbować ten przepis i zrobić wszystko zgodnie z podaną recepturą.

A rozmiar blaszki? Pozdrawiam, Anna.

Daga pisze...

Przepraszam, przepis na foremkę ok 20 na 25 cm, może też być na dużą tortownicę (ok 30 cm średnicy)

Anonimowy pisze...

Dziękuję, dam znać jak karpatka wyszła, pozdrawiam, Anna :)

Daga pisze...

Koniecznie! :-)

Anonimowy pisze...

Niniejszym zdaję raport: karpatka upieczona, zjedzona i wychwalona pod niebiosy przez "zjadaczy" ;). Wszyscy stwierdzili: "idealna" :). Upieczona na urodziny brata zrobiła furorę. Nieskromnie napiszę, że wyszła mi super ale to dzięki Pani rewelacyjnemu przepisowi. Jestem bardzo zadowolona z puszystej masy, ciasto parzone też dobre. Będę korzystać z przepisu na masę budyniową bo jest świetna. Przepis na tę karpatkę jak na razie najlepszy, zapisany już w moim zeszycie przepisowym, i oczywiście do powtórzenia wkrótce:). Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie, Anna :)

Daga pisze...

Bardzo się cieszę, że wszystko się udało i dziękuję pięknie za komentarz. Pozdrowienia dla "zjadaczy" :-)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes