środa, 10 lutego 2010

MUFFINY JABŁKOWE


I znowu muffiny.. Lubię je robić, bo robi się je szybko i łatwo, a do tego są bardzo smaczne. Tym razem padło na jabłkowe, zwane też szarlotkowymi.



Składniki:

2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mleka lub maślanki
2 jajka
2 średniej wielkości jabłka
1/2 szklanki oleju
płaska łyżeczka cynamonu

Robimy standardowo, jak to muffiny: w jednej misce dokładnie mieszamy produkty suche, w drugiej równie dokładnie produkty mokre, jabłka ścieramy na grubej tarce, dodajemy do produktów mokrych, następnie mieszamy wszystko razem już bez nadmiernych starań i nie tak dokładnie, wykładamy do foremek, pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 - 200°C.


Uwagi:

- warto sprawdzić kwaśność jabłek, jeśli są bardzo kwaśne dodajmy 2-3 łyżki cukru więcej, jeśli bardzo słodkie zmniejszmy ilość cukru o podobną ilość
- oprócz cynamonu można dodać też odrobinę mielonego imbiru, albo po prostu płaską łyżeczkę przyprawy do pierników, muffiny nabiorą ciekawego, lekko korzennego smaku.

11 komentarze:

Gosia pisze...

Upiekłam dziś te muffinki, bardzo dobre. Tutaj dowód: http://aromatkuchni.blogspot.com/2010/08/muffinki-jabkowe.html Pozdrawiam serdecznie :) Gosia

Anonimowy pisze...

muffinki właśnie wyjęłam z pieca, pachną wyśmienicie! jabłek trochę za mało ( trzy byłoby idealnie) z przepisu wyszły mi 24 małe muffinki, ale jakby zrobić takie odrobinę większe to ok. 12
polecam ten przepis, bo wypróbowałam już masę różnych przepisów na muffinki;)

Daga pisze...

Bardzo dziękuję. Może rzeczywiście 3 jabłka byłyby lepsze, ale to zależy też od tego, jak bardzo jabłko jest soczyste. Obawiam się, że przy tych zawierających więcej soku muffiny byłyby zbyt wilgotne.

Anonimowy pisze...

pyszne! świetny przepis, dałam trzy jabłka było ok ale dwa większe i wyszłoby na to samo, myślę, że wszystko od wielkości jabłek zależy:)

gaga pisze...

Upiekłam =] z mąki razowej, z fruktozą, mlekiem sojowym, olejem z włoskich orzechów i bananami (coż, banany zagroziły ewakuacją, jeżeli nie zostaną zużyte natychmiast). Muffinki wyszły przednie!
Sztuk 22. Aczkolwiek sześć zniknęło zanim zdążyłam powiedzieć, że gotowe ;)

kolorowapokrzywa pisze...

Muffinki są pyszne :)
Dzięki za przepis! ;)

Anonimowy pisze...

nie wyszły mi muffinki ;/ ale to pewnie z mojej winy, bo mi nigdy pieczenie nie wychodzi ;p

Daga pisze...

nie poddawaj się:-)))
A co Ci nie wyszło? Może mogę jakoś pomóc?

Anonimowy pisze...

a mi się nie do końca udały;( Rosły pięknie, ale opadły;( Są smaczene, ale niestety nie wyglądają tak pięknie jak te na twoje na zdjeciu..;(

Kićka pisze...

Muffiny pyszne na pewno, ale chciałam zauważyć, że UWIELBIAM tę serię z Bolesławca :D

Daga pisze...

Kićko, ja też!:-)

Prześlij komentarz

Serdecznie zapraszam do komentowania. Spryciarzy, którzy wpisują się tu tylko po to, żeby umieścić link do swojej strony uprzejmie informuję, że ich posty są usuwane na bieżąco. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes