niedziela, 28 lutego 2010

ROGALIKI KRUCHO-DROŻDŻOWE


Wyglądają jakby na ich zrobienie trzeba było poświęcić co najmniej cały dzień, a tymczasem robi się je całkiem szybko i przyjemnie. Nadziać można niemal wszystkim co nam przyjdzie do głowy, moje dzisiejsze, (robione z porcji zwiększonej o 50%)  są z powidłami śliwkowymi własnej roboty, gęstym musem jabłkowym i budyniem bananowym (bo tylko taki był). Miałam też pomysł, żeby nadziać je kawałkami czekolady, ale czekoladowa inwencja twórcza dopadła mnie za późno, bo po 3 godzinach, kiedy na 110 rogaliku skończyło mi się ciasto :-)
A dlaczego zrobiłam tak dużo? Na to pytanie mogą odpowiedzieć pewni bardzo zapracowani informatycy , których serdecznie tą drogą pozdrawiam.
Mam nadzieję, że rogaliki Wam smakują:-)





Składniki:

4 szklanki mąki (może być pół na poł pszenna i krupczatka)
1/2 szklanki drobnego cukru
1 kostka masła
2 żółtka
2-3 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 l kwaśnej śmietany (18-22%)
szczypta soli
5 dag drożdży

1 roztrzepane jajko do smarowania
3-4 łyżki cukru kryształu do posypki




Rozpuszczamy drożdże w śmietanie z łyżeczką cukru i czekamy aż urosną (10-15 minut). W tym czasie przesiewamy na stolnicę mąkę, mieszamy ją z solą, cukrem i cukrem waniliowym i jak przy kruchym cieście siekamy całość drobno ze schłodzonym masłem. Następnie robimy w mące posiekanej z masłem dołek, gdzie wlewamy drożdże, żółtka i szybciutko zagniatamy ciasto. Rogaliki można robić właściwie od razu, ale ja lubię, jak ciasto poczeka około godzinki. Rogaliki wychodzą wtedy bardziej miękkie i ładniej rosną.

Rogaliki robi się bardzo łatwo: bierzemy niewielką porcję ciasta  (mniej więcej tyle, ile mieści się nam w garść), rozwałkowujemy ten kawałek dosyć cienko (ok 2 mm?) na kształt możliwie jak najbardziej przypominający koło, a następnie to nasze mniej lub bardziej równe koło przecinamy nożem na dwie połowy, następnie jeszcze raz przecinamy, tak, aby powstały 4 równe części i jeszcze dwa razy, aby łącznie otrzymać 8 mniej więcej równych trójkątów.
Na zaokrąglonej części trójkąta, tej najdalszej od środka, układamy niewielką ilość nadzienia i począwszy od tej właśnie części zwijamy cały trójkąt w rulonik tak, jakbyśmy zwijali dywan. Na końcu zaginamy rogi i formujemy rogalik o kształcie mniej więcej jak na zdjęciu.

Wielka szkoda, że przy robieniu rogalików nie przyszło mi do głowy, żeby to uwiecznić na fotografii od strony technicznej, postaram się o to następnym razem. W każdym razie opis jest dużo bardziej skomplikowany niż praktyka;-)

Tak przygotowane rogaliki przekładamy na talerz, gdzie smarujemy je roztrzepanym jajkiem i posypujemy grubym cukrem, a następnie przekładamy na wyłożoną papierem blachę. Teoretycznie można proces malowania i posypywania robić na blasze, ale trudno zrobić to precyzyjnie, musimy się więc liczyć z tym, że rozsmarowane po papierze jajko i rozsypany cukier będą się w piekarniku mocno przypalać.

Gdy zapełnimy blachę wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 15 minut. Rogaliki powinny się zezłocić. Jeszcze ciepłe przekładamy z blachy na talerz. Najlepiej mieć 2 blachy i w czasie jak jedna jest w piekarniku przygotowujemy drugą, praca idzie wtedy bardzo szybko, a piekarnik nie stoi pusty.
Z podanej ilości składników otrzymujemy około 70 sztuk niewielkich rogalików.

Uwagi:

- rogaliki należy układać w odległości 2-3 centymetrów od siebie, bo będą rosły!
- nadzienie do rogalików musi mieć możliwie zwartą konsystencję, absolutnie nie nadają się do tego dżemy, szczególnie takie z dodatkiem zagęszczaczy, które pod wpływem gorąca zamieniają się w płyn, za to świetnie sprawdzają się powidła, porządnie ostudzony budyń, owoce z konfitury itp
- przy zwijaniu rogalików musimy pilnować, żeby dosyć dobrze zalepić w nich nadzienie, aby nie wypłynęło w trakcie pieczenia
- surowe ciasto najlepiej przykryć ściereczką, żeby nie obeschło.















11 komentarze:

Anonimowy pisze...

Rogaliki pyyyyszne, miseczka okazała się za mała (ledwo starczyło do lunchu).
Już się cieszymy na wersję nadziewaną czekoladą ;)

pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję,
Maciek

Anonimowy pisze...

Też uważam, że rogaliki była przepyszne - w mojej klasyfikacji wygrał budyń bananowy! Myślę, że muszę jeszcze spróbować tej wersji z czekoladą, żeby wybrać ostatecznego zwycięzcę :)

Pozdrowienia,
Patrycja

asiejka pisze...

bardzo lubię zwijanie rogalików
i rzeczywiście tylko z pozoru wydaje się to byc zajęciem trudnym i pracochłonnym
te z bananowym budyniem zaciekawiły mnie najbardziej

gaga pisze...

Najczęściej pieczony przeze mnie wypiek z tego bloga =]
Oczywiście dostosowany dla niepszennych i niecukrowych ;)
Nadzienie - różnie - powidła śliwkowe, imbir z pomarańczą, wiśnie, banany, czekolada 70%.
Najbardziej stresujący fragment - zawijanie. Ja nie wiem Daga, moje końcówki tak eleganko nie wyglądają :P

Daga pisze...

e tam elegancko.. Normalnie wyglądają :-)

Lirris pisze...

Witam przepis super takich rogalików właśnie szukałam mam tylko pytanie czy po wyrobieniu ciasta zostawić je by odpoczęło w lodówce czy w ciepłym miejscu?

Daga pisze...

ja zostawiam w temperaturze pokojowej. To ciasto nie wymaga specjalnego schładzania jak kruche, ani ogrzewania jak drożdżowe.

Anonimowy pisze...

Mam pytanko a raczej pytanka :) Czy można pominąć fakty gdzie rogaliki odczekują 1 godziny+ :D ? I czy nada się do tego jakiś dżem typu taki ze sklepu ? xd bo zbyt nie mam takich... innych xd I coś jeszcze już ostatnie . : jakie proporcje mają być dla mniej więcej 20 rogalików ? Bo nie chcę ich mieś aż 70 O.O :D liczę na szybką odp xd

Daga pisze...

Można pominąć, ale nie będą takie smaczne. Dżem się żaden nie nada, bo dżemy pod wpływem temperatury rozpuszczają się całkowicie i wyciekają z wypieków. Tylko powidła albo marmolada.
Jeśli chcesz zrobić mniej rogalików po prostu zrób je z mniejszej ilości produktów. Z połowy lub z 1/3 Tu nie ma żadnych specjalnych zasad, zwykła matematyka, wszystkie składniki należy zmniejszyć odpowiednio o połowę lub 1/3.
życzę powodzenia!

Anonimowy pisze...

Ok Daanke wielkie ;D

Aga pisze...

Wydaje mi się, że podany przez Ciebie sposób jest świetny, z chęcią go wypróbuje w najbliższym czasie. Wcześniej robiłam tylko takie http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-rogaliki-drozdzowe-z-dzemem/ też dobre, ale warto w końcu spróbować czegoś nowego. Dzięki za ten przepis.

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes