poniedziałek, 22 marca 2010

BABECZKI ŚMIETANKOWE


Trzymam się tematu babkowego, to chyba wpływ nadchodzących Świąt. Tym razem małe kruche babeczki nadziewane masą budyniową. Sporo mówią w piekarniku, ale niestety, nie zrozumiałam na jaki temat. Więcej szczegółów poniżej;-)


Składniki ciasta:

2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
1 kostka masła (200g)
4 żółtka
1-2 łyżki kwaśnej śmietany (18-22%)



 Składniki masy:

1 l mleka
2 budynie śmietankowe (na 1/2 litra każdy)
1 czubata łyżka mąki pszennej
1 łyżka cukru


Przygotowujemy kruche ciasto: mąkę i cukier przesiewamy na stolnicę, siekamy z zimnym masłem, dodajemy żółtka i śmietanę i szybko zagniatamy. Jeśli ciasto nie będzie chciało się zagniatać możemy dodać jeszcze odrobinę śmietany. Gotowe ciasto wstawiamy na około 30-60 minut do lodówki i w tym czasie możemy przygotować masę. 

Proszek budyniowy mieszamy z cukrem i mąką pszenną i  dalej przygotowujemy budyń zgodnie z opisem na opakowaniu. Jeśli mamy wersję bez cukru dodajemy go również w ilości sugerowanej przez producenta.

Gotowy budyń zostawiamy do ostygnięcia i przygotowujemy foremki do babeczek - każdą z nich natłuszczamy masłem lub maragryną.

Gdy ciasto jest porządnie schłodzone rozwałkowujemy je na grubość ok 3 mm i na wałku przenosimy na ustawione ciasno obok siebie babeczki. Lekko przyciskamy ręką, tak, aby krawędzie babeczek odcięły ciasto, uzyskamy tym sposobem ładnie wycięte kawałki gotowe do tego, aby nimi wylepić środki babeczek.
Gdy mamy wylepione wszystkie babeczki rozwałkowujemy ciasto jeszcze raz i szklanką lub kubeczkiem o średnicy równej lub nieco większej niż średnica babeczek wykrawamy kółka.
Do wylepionych ciastem babeczek wkładamy po łyżeczce masy (mniej więcej do 3/4 wysokości babeczki) i zalepiamy od góry kółkiem ciasta przyciskając je dokładnie w taki sposób, aby ewentualny nadmiar ciasta obciąć krawędziami babeczki.
Tak przygotowane babeczki ustawiamy na blaszce i pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 180°C.

Wyciągamy gdy są jeszcze ciepłe pukając delikatnie w denka.

Ach, miałam wspomnieć o rozmowach: w czasie pieczenia masa zaczyna się nieco gotować i babeczki ze sobą "rozmawiają" jak najęte kłapiąc przykrywkami na prawo i lewo. Nie należy się tym przejmować, po wyjęciu z piekarnika masa wróci do normy, a babeczki ładnie się zakleją. Na talerzu siedzą już zupełnie cichutko:-)


9 komentarze:

Ewa pisze...

Piękne te Twoje babeczki, chcę jedną :)

Anulka pisze...

to moje ulubione babeczki z dziecinstwa - piekla mi je Mama dawno temu ostatni raz;Twoje babeczki przypominaja muszelki, przepiekne sa;

Krytyk Kulinarny pisze...

Doskonały temat na wprowadzenie atmosfery Świąt... I fajne babeczki!

Konsti pisze...

Dla mnie to tez smak dziecinstwa... Chetnie zjadlabym taka babeczke, juz, zaraz:)
Pozdrawiam.

majka pisze...

Zapisuje przepis :) Te babeczki wygladaja fantastycznie :)) I nawet mi nie przeszkadza, ze takie "gadatliwe" sa :))

Daga pisze...

Dzięki za miłe komentarze:-)
Majko, jak tak sobie myślę, że one gadatliwe są, bo babki w ogóle lubią dużo gadać;-)

snowLady pisze...

Witaj!
Babeczki wyglądają świetnie, na pewno wykonam je dla mojego glodomora ;)
Pzdr

Anonimowy pisze...

Robiłam te babeczki,przepis świetny,a czekoladowy budyń(bo nie miałam innego w domu)też dodał im smaczku,a kruchość ciasta jest cudowna,goście byli zachwyceni! Dziękuję!

Daga pisze...

Bardzo mnie to cieszy. Dziękuję za komentarz :-)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes