poniedziałek, 8 marca 2010

ROLADA CZEKOLADOWA


Nie wiem co ja mam z tymi roladami ostatnio..;-) Może po prostu jak myślę o lekkim szybkim cieście biszkoptowym do kawy to łatwiej mi zrobić roladę, niż piec biszkopt w tortownicy, kroić go, przekładać itd.
Ta rolada to swego rodzaju przegląd spiżarni, w której była akurat słodka śmietanka, słoik kompotu śliwkowego i kawałek czekolady:-)


Składniki:

5 jaj
5 czubatych łyżek cukru pudru
5 łyżek mąki pszennej
1 łyżka oliwy
 2 łyżki kakao

Masa:

1/2 litra śmietanki 36%
2-3 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki cukru waniliowego
opcjonalnie śmietan fix lub 2 łyżeczki żelatyny
dowolne owoce z kompotu
1/3 tabliczki czekolady

Z podanych składników robimy biszkopt. O różnych metodach robienia biszkoptu pisałam już tu:
http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/03/rolada-jabkowa.html
Ten robimy podobnie. Dokładnie ubijamy całe jajka z cukrem aż zbieleją i kilkakrotnie powiększą swoją objętość, potem delikatnie, stopniowo i już bez ubijania dodajemy mąkę przesianą z kakao, oliwę i powolutku i dokładnie całość mieszamy, starając się możliwie nie naruszać delikatnej struktury ciasta.
Ciasto wylewamy na największą płaską blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160°C. Pieczemy około 30 minut. Świeżo upieczony biszkopt, jeszcze gorący przekładamy wraz z papierem na ściereczkę i razem z papierem i ściereczką zwijamy w ciasny rulon.
Pozostawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie robimy masę. Ubijamy śmietanę z cukrem i cukrem waniliowym na sztywno (miska powinna dać się odwrócić do góry nogami!). Jeśli mamy i używamy śmietan fix możemy go dodać już na początku ubijania, dzięki niemu śmietana nie podchodzi wodą. Możemy też zamiast śmietan fixu już po ubiciu piany dodać do niej przestudzoną żelatynę, którą uprzednio rozpuściliśmy w 1/3 szklanki gorącej wody.
Możemy też nic nie dodawać i tak jest najsmaczniej, ale to tylko wtedy, jeśli planujemy zjeść roladę w ciągu kilku godzin od momentu jej zrobienia. Przy kilku osobach na kawie to zupełnie prawdopodobna opcja:-)
Czekoladę ścieramy na tarce, a wiórki i dodajemy do masy.
Gdy masa jest gotowa zabieramy się za wystudzoną roladę i rozwijamy ją ze ściereczki. Odwijając zdejmujemy też przy okazji delikatnie papier do pieczenia. Ciasto rozkładamy na blacie, na brzegu układamy owoce (w moim przypadku połówki śliwek z kompotu), przykrywamy równomierną ilością śmietany pilnując tylko, żeby nie było jej za wiele na brzegach (bo i tak po zwinięciu będzie nam troszkę wyłaziła) i zwijamy z powrotem jak dywan. Przenosimy na tacę i wstawiamy do lodówki. Z wierzchu możemy posmarować bitą śmietaną, posypać cukrem pudrem, polać czekoladą, położyć owoce - do wyboru do koloru. U mnie jest polewa czekoladowa i śliwki.

Uwagi:

- do rolady doskonale pasują wiśnie, mandarynki, pomarańcze, można też w ogóle nie dawać owoców, tylko śmietanę i startą czekoladę, też będzie pyszna
- jeśli wybieramy masę z żelatyną musimy przed rozłożeniem jej na cieście poczekać chwilę, żeby lepiej stężała i wykładać taką już gęstniejącą
- roladę najdłużej możemy przechowywać w opcji z żelatyną (2-3 dni), nieco krócej ze śmietan fixem, (1-2 dni) najkrócej bez żadnych dodatków usztywniających (kilka godzin)
- rolada najlepsza jest jak ciasto lekko zwilgotnieje, jeśli planujemy jej jedzenie tuż po zrobieniu dobrze jest biszkopt odrobinę nasączyć przed posmarowaniem go śmietaną. Do nasączania świetnie nadaje się woda z odrobiną cukru i jakiegoś aromatycznego alkoholu.

1 komentarze:

kasiaaaa24 pisze...

Chciałabym, żeby mnie się chciało zrobić taką roladę :) Jakoś ciągle boję się zwijania. Wygląda przepysznie :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes