wtorek, 22 czerwca 2010

LETNI TORT


Tort co prawda zrobiłam tydzień temu, z okazji 20 rocznicy ślubu naszych znajomych, ale początek lata wydaje się być odpowiednim momentem, żeby go tu zaprezentować. Nawet jeśli aura niespecjalnie letnia. Może nawet tym bardziej miło mi jest pokazać ten lekki i orzeźwiający tort, pełen kolorów, zapachów, słońca i letnich owoców.




Składniki ciasta:

10 jaj
1 i 1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

Składniki masy:

1 l śmietany kremówki 36%
4-5 łyżek cukru pudru
3 torebki śmietan fix-u
2 galaretki brzoskwiniowe
1 szklanka pokrojonych świeżych brzoskwiń
2 galaretki z owoców leśnych
1 szklanka świeżych lub mrożonych jagód
2 galaretki truskawkowe lub poziomkowe
1 szklanka pokrojonych truskawek

Dodatkowo:
 ok 1 szklanki chłodnej przegotowanej wody z wyciśniętym sokiem z ok 1/2 cytryny
owoce/bita śmietana/czekolada do dekoracji - zależnie od upodobań.

Przepis na dużą tortownicę (ok 30 cm)



Przepis na biszkopt wzięłam od Dorotus uważam, że idealnie się nadaje do tortów (biszkopt, chociaż Dorotus niewątpliwie też;-)). To ostatnio mój ulubiony biszkopt. Tutaj z podwójnej ilości, bo tort był wielki.

Przygotowanie ciasta:

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Ubijamy na sztywno białka, pod koniec dodajemy cukier, znów ubijamy na sztywno. Następnie, mieszając już delikatnie, dodajemy żółtka i zmieszane ze sobą obydwie mąki. Wylewamy do tortownicy, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160°C i pieczemy około 40 minut. Najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest gotowe i przygotować się psychicznie do czynności, które muszą nastąpić niezwłocznie po wyjęciu ciasta - trzeba otóż z wysokości mniej więcej 60 cm porządnie rzucić ciastem w formie o podłogę.  Ma to zapobiec opadaniu biszkoptu, nie wiem, czy to zasługa rzucania czy przepisu, ale biszkopt rzeczywiście nie opada i wychodzi równiutki jak stół.
Zostawiamy do ostygnięcia. Dorotus sugeruje pozostawienie w uchylonym piekarniku, ja studzę normalnie, na kuchennym blacie. Biszkopt wyciągamy z formy gdy jest wystudzony. Przed odpięciem tortownicy obkrawamy ciasto dokoła ostrym nożem.

Przygotowanie mas:

Rozpuszczamy 2 galaretki z owoców leśnych w połowie ilości wody, a następnie dodajemy jagody i czekamy, aż galaretka lekko stężeje (tak, aby dała się wyłożyć na tort). Analogicznie postępujemy z pozostałymi galaretkami i owocami, to znaczy do galaretki brzoskwiniowej dodajemy brzoskwinie, a do truskawkowej truskawki.
Śmietanę ubijamy z cukrem i śmietan fixami na sztywno.



Przygotowanie tortu:

Dzielimy biszkopt na 4 równe części. Dolną część lekko nawilżamy wodą z cytryną i wykładamy warstwę  stężałej galaretki z jagodami, a następnie przykrywamy ją 1/3 śmietany i kolejnym krążkiem ciasta, który również delikatnie nawilżamy. Dalej postępujemy analogicznie: kładziemy galaretkę z brzoskwiniami, 1/3 bitej śmietany, kolejny krążek, nawilżanie i galaretka z truskawek + 1/3 bitej śmietany. Przykrywamy czwartym krążkiem. 
Na wierzchu, zależnie od upodobań możemy ułożyć owoce, wylać dodatkową galaretkę, położyć śmietanę itp.
U mnie jest cieniuteńka warstwa śmietany, na niej owoce lekko posmarowane pędzęlkiem umoczonym w galaretce, żeby nie obeschły. Z boku tortu zrobiłam wstęgę czekoladową.
Dobrze jest na czas układania warstw założyć na ciasto obręcz od tortownicy, tort będzie bardziej równy.
Przed podaniem powinien odczekać co najmniej 4-5 godzin w lodówce, aby masy porządnie się zestaliły. Tort wytrzymał bez kłopotu bardzo upalny wieczór. Nieco gorzej radziła sobie czekolada ze wstęgi, w upały chyba lepiej z niej zrezygnować.

Uwagi: 

- przy dużych tortach, a więc i przy tym piekę dwa placki biszkoptowe (tutaj z 5 jaj) i potem każdy z nich przekrawam tylko na pół. Wszystko to dlatego, że nie mam dobrych narzędzi do równego krojenia wysokich biszkoptów i ładniejsze części wychodzą mi jak kroję niższe ciasto. Nie mam też problemu ze skórką, wystarczy świeży biszkopt położyć na talerzu, skórka pięknie się do niego przyklei, dzięki czemu na przekroju tortu jej nie widać;
- jeśli dodamy do galaretki mrożone owoce, galaretka, nawet jeśli jest gorąca, stężeje natychmiast!

* pierwsze i trzecie zdjęcie tortu autorstwa Blusa - dziękuję!

7 komentarze:

asieja pisze...

piękny jest ten tort! musiałaś się bardzo napracowac.. wygląda naprawdę imponująco. najbardziej mi się podoba zdjęcie w przekroju z tymi słodkimi warstwami :-)

gin pisze...

Wygląda niesamowicie imponująco. Nie mogę przestać patrzeć na te zdjęcia...

filozofia smaku pisze...

Piękny!! Torty owocowe to jest to;)

Ewa Smaczniutkie.pl pisze...

Piękny i smaczny. Podziwiam. A z tą wstęgą czekoladową to musiałaś się napracować.

kass pisze...

To nie tort, to torcisko i to jakie...pięknie wygląda, rzeczywiście baaardzo letni!
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Dziękuję za inspirację. Tort zrobiłam na urodziny dziecka i doczekałam się wielu miłych słów na jego temat. Sama zresztą uważam, że jest REWELACYJNY!!! Polecam także tym, którzy boją się piekarnikowych wyzwań :)))

Daga pisze...

Bardzo mi miło, że tort się udał i dziękuję za komentarz :-)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes