czwartek, 30 września 2010

Szarlotka z rosą


Jak już wspominałam jesienią mam silną potrzebę pieczenia szarlotek. Trudno, musicie to jakoś przetrzymać ;-) 
Poniższa szarlotka jest jedną z moich ulubionych, a to dlatego, że jest wyjątkowo delikatna. Miękki maślany spód, kwaśne jabłka ( nie dodajemy do nich cukru!) i słodka pianka na wierzchu. Nie wspominając o złotych kropelkach dla ozdoby. Przepis dostałam jakieś 15 lat temu od znajomej. 
Polecam.
Oczywiście to nie jest moja ostatnia szarlotka tej jesieni..;-)



Składniki ciasta:

4 żółtka
1/2 kostki masła
1 szklanka cukru
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka gęstej śmietany

Składniki nadzienia:

2 kg obranych, pokrojonych na ćwiartki jabłek, najlepsza Antonówka albo Szara Reneta
1/2 kostki masła 

Pianka:

4 białka
6 łyżek cukru


przepis na tzw. dużą blachę, czyli formę o wymiarach mniej więcej 25 na 35 cm



Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Masło ucieramy z cukrem. Gdy masa nabierze puszystości dodajemy pojedynczo żółtka i dalej ucieramy na puch. Następnie dodajemy stopniowo mąkę na przemian ze śmietaną i dalej ucieramy.
Wylewamy do brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekamy w temperaturze 180°C przez około 30 minut.
W czasie gdy spód się zapieka dusimy jabłka, aż staną się bardzo miękkie. Dodajemy masło i dusimy jeszcze przez parę minut, aż jabłka zaczną się rozpadać. Gorące wylewamy na podpieczony gorący spód i z powrotem wkładamy do piekarnika na około 15 minut. 
W tym czasie ubijamy pianę z białek z cukrem. Rozprowadzamy ją delikatnie po wierzchu i ponownie wstawiamy ciasto do piekarnika na około 10-15 minut.
Gorące ciasto należy wynieść do chłodu, albo postawić na czymś zimnym. Spowoduje to wytworzenie się ostatniego elementu - rosy.
Ciasto najlepiej kroić po  2-3 godzinach od momentu wyjęcia go z piekarnika.

Uwagi:

- jeśli wasz piekarnik nie dopieka dobrze od spodu ciasto należy zapiekać 5-10 minut dłużej. Jeśli mocniej grzeje od spodu skracamy czas zapiekania.

18 komentarze:

majana pisze...

Piękny sernik. Równiutki i pyszny. Ładnie Ci rosa wyszła. Ja też go robiłam, bardzo nam smakował:)
Pozdrowienia!

Ewa Smaczniutkie.pl pisze...

Sernik rosa znam, ale szarlotka rosa jest dla mnie nowością :)

majka pisze...

A ja myslalam, ze to sernik i juz chcialam napisac, ze moja mama taki bardzo czesto robila :) Ja szarlotki z rosa tez jeszcze nie widzialam. Pieknie Ci wyszla :))

ewelajna pisze...

Daga, ja też sernik z rosą znam, ale szarlotki nie - to jest do wypróbowania:)
Ciepło Cię pozdrawiam, bo dopiero od niedawna zaglądam na Twój blog:)Fajne przepisy:)

Daga pisze...

Majano, to nie sernik :D
No właśnie, sernik z rosą jest bardzo popularny, a szarlotka jakoś nie. Tymczasem dla mnie właśnie szarlotka była pierwszym ciastem z rosą i byłam zaskoczona, jak dowiedziałam się, że można też tak zrobić sernik:-)
Ewelajno, dziękuję, bardzo mi miło, że Ci się u mnie podoba. Również pozdrawiam:-)

aga pisze...

pieknie wyglada:) i bardzo smakowicie:) a te zlote kropelki dodaja jej uroku:)

majana pisze...

O kurcze ale jajca ;) Wiesz co ,ja przeczytałam- z rosą i po prostu nawet patrząc na ciasto myslałam ,ze to sernik ;) A w ogóle było to rankiem,więc mogłam być jeszcze nieprzytomna hyhy;))
Wybacz :)
Pozdrowienia.

Daga pisze...

Jesteś usprawiedliwiona. Szczególnie przy tej pogodzie. Poza tym najważniejsze, że Ci się podobało:-)))

Ciastella pisze...

wygląda rewelacyjnie ;D zapisuje ;)

Zaytoon pisze...

O serniku z rosą słyszałam, szarlotce nie. Ale wygląda tak cudownie, że z ogromną chęcią się na nią skuszę. :)

Pozdrawiam!

magda k. pisze...

cudowna, te idealne warstwy brawo :) zapiszę sobie i może się odważę zrobić :)

mamamarzynia pisze...

Ale fajoskie zdjęcie! I ciasto samo wskakuje do buzi przez ekran!

Anka M. pisze...

Super ciasto! Polecam wszystkim! Bardzo długo zachowuje świeżość. przestrzegam przed przykrywaniem tego ciasta, ja niestety wpadłam na ten pomysł, a ono ma tendencję do tzw. pocenia się. A przykryłam, bo jakaś mucha chciala się dorwac do tych rosek, lepiej jednak wstawic do szafy ;)

Daga pisze...

Bardzo się cieszę, że ciasto wyszło:-) Rzeczywiście z przykrywaniem bywa trudno, tym bardziej, że rosa i w ogóle pianka jest bardzo klejąca i może przykleić się do tego, czym przykryjemy ciasto.

Anonimowy pisze...

A mi wyszedł zakalec i nie wiem dlaczego... Wszystko robiłam według przepisu...

Anonimowy pisze...

Mnie urósł ogromny i choć po dodaniu jabłek znacznie opadł to był pyszny! Dziękuję za przepis, to ciasto zagości na stałe na naszym stole:)))

Anonimowy pisze...

witam! czy masło mogę zastąpić margaryną (bo mi zalega w lodówce :) )?

Anonimowy pisze...

cudowne <3 moje ulubione! bardzo pyszne ! dziekuje :*

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes