wtorek, 12 października 2010

Hinduskie ciasto marchewkowe. Na jesień.


Bardzo lubię jesień, a szczególnie wrzesień i październik. Ogródek kipi od barw, a ku mojemu zaskoczeniu  w tym roku pojawiły się w nim nawet poziomki! To jedna z niespodzianek przyrody, zasadziły się same i teraz akurat owocują. Poza tym kwitną jeszcze róże, pojawiły się astry, liście czerwienieją.  Jest więc coraz bardziej jesiennie, kolorowo... ale też bardzo zimno. To ostatnie powoduje, że mam ochotę na potrawy aromatyczne i rozgrzewające. Gdy natknęłam się na przepis na marchewkowe ciasto hinduskie w książce Tamary Milstein "Najlepsze ciasta świata" wiedziałam, że muszę natychmiast zrobić coś w podobnym stylu.
Klasyczne ciasto marchewkowe znam od lat, jest jednym z moich ulubionych, było zresztą pierwszym, które umieściłam na blogu (dla zainteresowanych link). Stanowi ono doskonałą bazę dla przypraw, dlatego stwierdziłam, że warto poeksperymentować ze smakami i aromatami. Poza tym dałam znacznie mniej cukru i ciemną mąkę. Z oryginalnego przepisu zostały chyba tylko 3 przyprawy i marchewka;-)
Po oryginalny przepis odsyłam więc do książki, którą zresztą bardzo polecam, a poniżej przedstawiam moją mocno zmieniona wersję.
Pyszne, niezwykle aromatyczne i wilgotne ciasto z aromatem dalekich Indii. Na pewno będę do niego wracać. Gorąco polecam!




Składniki ciasta:

4 duże jajka
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej z pełnego przemiału
1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu
1 łyżeczka przyprawy korzennej
1/2 łyżeczki zmielonych goździków
1 i 1/2 szklanki ciemnego cukru ( u  mnie pół na pół trzcinowy i ciemny muscovado)
100 g spulchnionego masła ghee lub masła klarowanego*
300 g startej na grubej tarce marchewki
1 duży lub 2 małe bardzo dojrzałe rozgniecione banany**
 skórka otarta z jednej pomarańczy
1 płaska łyżeczka sody
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia


przepis na długą keksówkę

* masło ghee można kupić już w wielu sklepach z produktami orientalnymi, pojawiło się też niedawno masło klarowane produkcji Mlekowity, dostępne w zwykłych sklepach spożywczych. Można je też zrobić samodzielnie.
** banany muszą być naprawdę bardzo dojrzałe, idealne są takie całkiem zbrązowiałe.




Rozdrabniamy mikserem masło ghee, dodajemy cukier, pojedynczo jajka, goździki, kardamon, przyprawy korzenne i skórkę z pomarańczy. W dalszej kolejności dodajemy rozgniecione banany i startą marchewkę, a na końcu, stopniowo, wymieszaną z sodą i proszkiem mąkę. Mieszamy jeszcze raz dokładnie, wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 50-60 minut.  Można jeść lekko ciepłe, ale to ciasto świetnie się też przechowuje.


Przepis bierze udział w akcji festiwal kuchni indyjskiej

10 komentarze:

aga pisze...

piekny kolorek ma ciasto, ach jakie musi byc aromatyczne, no i pyszne:)

cukrowa wróżka pisze...

u nas też były poziomki!
a książkę mam podobna - o najlepszych sernikach. :)

Paula pisze...

i są poziomki! :)

majana pisze...

Ależ pysznie wygląda to ciacho! Częstuję się kawałkiem:)
Pozdrowionki:)

Faalka pisze...

Daga - a co myślisz na temat dodania do tego ciasta niedojrzałej gruszki pokrojonej w dość grubą kostkę? Chciałabym je trochę zróżnicować konsystencjonalnie ;)

Daga pisze...

Ago - jest :-)
Wróżko - też mam serniki. Co prawda nie ta autorka, ale uważam, że książka równie udana.
I co jest z tymi poziomkami? ;-)
Faalko - gruszka z bananem nie wiem. Zamiast banana super. W oryginalnym przepisie są orzechy, chyba pini, nie pamiętam, ale można dodać na przykład włoskie. Też zróżnicują ;-)

gosiaa99 pisze...

Ladne to ciacho..a wiesz jeszcze w tym roku nie pieklam nic korzennego...;/ Czas najwyzszy zrobic zakupy :)

Fuchsia pisze...

Hm, ciasto wygląda na dość ciężkie i wilgotne. Bardzo lubię zwykłe ciasto marchewkowe, więc tego na pewno spróbuję.

Zapraszam na swojego bloga kulinarnego:
http://kraina-szczesliwosci.blogspot.com/

Zaytoon pisze...

I ja lubię jesień. Dopóty, dopóki jest złoto i nie zacznie padać deszcz...

Ciasto marchewkowe dopiero przede mną. Twoje zapowiada się smakowicie!

Pozdrawiam! :)

asieja pisze...

alez cudne jesienne zdjęcia. lubię.

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes