niedziela, 7 listopada 2010

Szarlotka Basi


Dawno nie było u mnie ciasta z jabłkami, a obiecywałam, że jesień będzie mocno jabłkowa. To szarlotka odrobinę nietypowa, bo jabłka w niej występują niemal w całości. Przepis znalazłam w "Łasuchu literackim" Małgorzaty Musierowicz, gdzie widnieje jako szarlotka Basi.
Pamiętacie niezwykle pracowitą Basię, gospodynię u pana Paszkieta, która nieustannie była czymś zajęta, a bezczynność uważała za grzech? Ja w tej akurat kwestii nie zgadzam się z MM, postać Basi wzbudza we mnie wręcz lęk tym upiornym zamiłowaniem do działania, ale szarlotkę Basi bardzo polecam, bo oryginalna i niezwykle smaczna.



Składniki:

15 dag masła
15 dag cukru
3 jajka
30 dag mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka ekstraktu waniliowego
8 małych jabłek
konfitura
orzechy/migdały
cynamon
cukier puder do posypania



Ucieramy masło z cukrem, dodajemy po jednym całym jajku, a następnie stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. 
Jabłka dzielimy na połówki (autorka ich nie obiera, ja wolałam obrać), wydrążamy środki.
Ciasto wylewamy do formy i układamy na nim jabłka. Do wydrążonych środków wkładamy to, na co mamy ochotę. Ja eksperymentowałam z konfiturą malinową i pomarańczową. Bezapelacyjnie wygrała konfitura malinowa, która z jabłkami smakuje fantastycznie.
Ciasto przed wstawieniem do piekarnika posypujemy cynamonem (ja dodatkowo płatkami migdałowymi), na każdym jabłku kładziemy mały wiórek masła i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180-200 °C (u mnie 180) na około 60-70 minut. Upieczoną posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego :-)

8 komentarze:

cukrowa wróżka pisze...

a ja niedawno miałam tę książkę w rękach. nawet chyba zapisałam ten przepis. :)

Arvén pisze...

Ja zawsze czekałam na to, co też Basia danego dnia upiecze czy ugotuje :P Na szczęście MM nigdy nie skąpiła kuchennych szczegółów...

Anucha pisze...

Faktycznie oryginalna ta szarlotka, i warto wypróbować przepis.Wyobrażam sobie jak musi ładnie pachnieć.
Pozdrawiam:)

myniolinka pisze...

przepysznie się prezentuje! szarlotki lubię wszystkie i tyle :)

Zaytoon pisze...

Muszę gdzieś zdobyć tę książkę! Koniecznie!
A szarlotka zdecydowanie bardzo, ale to bardzo ciekawa.

Pozdrawiam!

Daga pisze...

Wróżko - warto zrobić:-)
Arven - miałam to samo:-) MM obdarzyła Basię wyjątkowym talentem kulinarnym i już jako dziecko zastanawiałam się, jak te specjały musiały smakować.
Anoucha - pachnie przepięknie!
Myniolinko - ja też:-)
Zaytoon - koniecznie, książka jest świetna, szczególnie jeśli lubi się twórczość MM

majana pisze...

Jak ladnie wygląda, tak smacznie i słonecznie! Zjadlabym kawałeczek:)

asieja pisze...

a ja nie znam postaci Basi. zapragnęłam za to odkrywac te książki.. dwie poznałam, reszta odłożona na później.
słodko.

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes