wtorek, 1 marca 2011

O wanilii i wanilinie


Osoby które wiedzą jaka jest różnica pomiędzy wanilią prawdziwą a syntetyczną mogą spokojnie zrezygnować z czytania poniższego tekstu. Zamiast tego proponuję, aby poszły do swojej kuchni, otworzyły buteleczkę z ekstraktem waniliowym, przymknęły oczy i delektowały się przez parę chwil cudownym, ciepłym i łagodnym zapachem prawdziwej wanilii. To od razu polepszy ich nastrój.
Nie śmiejcie się, czasami naprawdę tak robię.
Osoby które nie wiedzą o co chodzi, albo co gorsza, wpadły na pomysł, żeby pójść do kuchni i delektować się zapachem cukru wanilinowego gorąco proszę o przeczytanie tego co poniżej. Nie będą żałowały.

Do napisania paru słów na temat wanilii skłoniły mnie po pierwsze pytania, o co mi chodzi z tym ekstraktem waniliowym w przepisach i czy to jest to samo, co dostępny w każdym sklepie zapach/olejek waniliowy (nie,  to nie jest to samo!). Po drugie skłoniła mnie rozmowa ze znajomymi, którym dałam do powąchania domowy ekstrakt waniliowy. Bardzo im się podobał zapach, zadziwił ich tylko ciemny, niezwykle nasycony kolor, byli bowiem przekonani, że wanilia jest ...biała.
Na moje z kolei zadziwienie odparli, że "przecież cukier waniliowy jest biały".
Uświadomili mi tym samym, że osoby nie do końca zorientowane w tajnikach kulinarnych mogą nie wiedzieć, co to jest prawdziwa wanilia, jaka jest różnica pomiędzy cukrem waniliowym, a powszechnie dostępnym cukrem wanilinowym i jaki to ma wpływ na smak. Ale zacznijmy może od początku.



Wanilia to pnącze z rodziny storczykowatych, najczęściej spotykane w Ameryce Środkowej i Południowej. Jego podłużne torebki nasienne w wyniku procesu suszenia nabierają ciemnobrązowej barwy. W sklepie możemy kupić suszoną laskę wanilii, cukier z prawdziwą wanilią oraz ekstrakt waniliowy, chociaż ten ostatni jest w Polsce w dalszym ciągu trudniej dostępny. Wszystkie te produkty nie należą niestety do najtańszych.

O tym jednak za chwilę, bowiem chciałam jeszcze opowiedzieć o cukrze wanilinowym. No właśnie, przeczytajcie jeszcze raz, uważnie, literka po literce. Jeśli nie w tekście, to na poniższym zdjęciu.


To co możecie kupić w każdym sklepie to nie jest, wbrew powszechnemu mniemaniu, cukier waniliowy, tylko cukier aromatyzowany sztucznie wytworzoną waniliną. Podobnie rzecz wygląda z tzw. olejkiem, czy też aromatem wanilinowym.
Wanilina to co prawda związek organiczny, substancja odpowiedzialna w wanilii za smak i zapach, ale dla potrzeb przemysłu spożywczego, ze względu na koszty, wytwarza się ją tylko i wyłącznie syntetycznie. Tak więc to co kupujemy jako cukier lub olejek "waniliowy" z prawdziwą wanilią ma niestety niewiele wspólnego.
 Oczywiście sztucznie wytworzona wanilina nie jest trująca. Ona ma po prostu zupełnie inny, ostry i natarczywy zapach. Zróbcie eksperyment i powąchajcie laskę wanilii i cukier wanilinowy. Różnica jest ogromna. Dla mnie to trochę tak, jakby porównywać talerz porcelanowy z plastikowym ;-)  Jeden i drugi bywa przydatny, ale ten pierwszy absolutnie wygrywa jeśli chodzi o jakość, trwałość i klasę.
Mogę godzinami wwąchiwać się w prawdziwą wanilię, a wystarczy 10 sekund w taksówce z tzw choinką zapachową o "aromacie wanilii" żebym dostała bólu głowy.

 Jak już wspomniałam prawdziwa wanilia jest dosyć droga. Laska w zwykłym spożywczym sklepie kosztuje około 10 pln. Buteleczka ekstraktu kosztuje około 30 zł. To sporo, ale na szczęście są sklepy internetowe, gdzie można kupić świetną wanilię z Madagaskaru już za 3 zł za laskę. Są także domowe sposoby na uzyskanie świetnych przypraw z wanilii. Zapewniam Was, że jak raz ich spróbujecie pozostaniecie im wierni.

Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć mój domowy ekstrakt waniliowy. Bardzo łatwo go zrobić. Wystarczy kilka przeciętych lasek wanilii zalać czystą wódką (nie spirytusem!), szczelnie zamknąć i odstawić na około 3 miesiące. Co jakiś czas potrząsamy butelką. Płyn z każdym dniem będzie ciemniejszy, aż w końcu nabierze ciemnobrązowej, niemalże czarnej barwy. Jest bardzo wydajny. Wystarczy łyżka lub łyżeczka ekstraktu, aby zaromatyzować całe ciasto. Ponieważ dużo piekę robię ekstrakt w butelkach półlitrowych, do których wrzucam 6-8 lasek wanilii. Dla potrzeb zwykłego pieczenia spokojnie wystarczy 250 ml i 3-4 laski.
Fantastyczną przyprawę aromatyczną można uzyskać wrzucając kilka lasek wanilii do whisky lub rumu. Ja szczególnie lubię używać jej do aromatyzowania kremów.

Inną bardzo łatwą do zrobienia przyprawą z prawdziwą wanilią jest domowy cukier waniliowy.
Wystarczy szczelnie zamykany słoiczek, drobny cukier lub cukier puder i kilka przeciętych  wzdłuż lasek wanilii. Mieszamy wszystko razem i zamykamy na kilka tygodni. Co parę dni potrząsamy. Cukier pięknie wchłonie aromat wanilii. Ja zwykle na około 250 g cukru daję 3-4 laski wanilii. 
Laska wanilii, która zaromatyzowała cukier prawie wcale nie traci na swojej sile i świetnie nadaje się później do aromatyzowania mleka, śmietanki i innych płynów w procesie bezpośredniego przygotowywania ciast i deserów.
Jak widzicie uzyskanie domowych przypraw z prawdziwej wanilii nie jest specjalnie trudną sztuką. Mam nadzieję, że Was do tego przekonałam.
 
Zdjęcia torebek cukru wanilinowego pochodzą ze stron leclerc.com.pl i supersam24.pl
Informacje na temat wanilii i waniliny pochodzą z Encyklopedii PWN

43 komentarze:

Kirie pisze...

Czego to sie czlowiek dowiaduje :) Taki niepiekacy jak ja. Wiernie podczytuje bloga i wlasnie dzis biore sie za pieczenie pierwszej rzeczy od wiekow (z twojego przepisu :D ). Poza tym, piekne zdjecia :)

mopswkuchni pisze...

To już wiem dlaczego tak źle się czuję, gdy dodaję cukier waniliowy do czegoś - toż to chemia... Muszę zrobić własny cukier waniliowy z udziałem prawdziwej wanilii. Fajny artykuł!

mikimama pisze...

Ja już od pewnego czasu wiem i używam swoich własnych aromatów i dokładnie wiem na czym polega różnica... jednak z uwagą przeczytałam Twoją notkę. Może więcej osób będzie miało teraz możliwość poczuć różnicę...

kulinarne-smaki pisze...

No to mnie tym zainspirowałaś (zobaczymy na jak długo) już pewien czas temu o tym myślałam, ale do dziś dnia chodzę na łatwiznę, która wiem jest zgubna

asieja pisze...

odkąd po raz pierwszy zrobiłam domowy cukier waniliowy.. już nie wrócę do tego wanilinowego.

Kara pisze...

czasem trudno pomyśleć jak łatwo można zrobić tak waniliowego:) w domu mam wielką butlę ekstraktu i ciągle boję się, że mi go zabraknie;)

Majana pisze...

Ja juz od dawna mam swój ekstrakt waniliowy, a cukier też, zrobiłam w zeszłym roku. Ma piękny, intensywny zapach. Wolę naturalne waniliowe niz wanilinę z torebki, choc jej czasem jeszcze używam.
Pozdrawiam:)

rybka pisze...

Zawsze myślałam, że kupuję cukier który kupuję w sklepie jest waniliowy - a tu niespodzianka. Przeczytałam literka po literce :) Trzeba będzie sobie zrobić własne aromaty waniliowe.

Anonimowy pisze...

Ja też ostatnio zastanawiałam się czy ekstrakt waniliowy to to samo co olejek waniliowy, miałam nawet szukać info w internecie i... nie zdążyłam, bo właśnie napisałaś.
Kiedyś już użyłam laski wanilii w jakimś wypieku i rzeczywiście aromat jest cudowny, ale nie wiedziałam czy i jak można zrobić w domu własny cukier waniliowy lub olejek - ekstrakt. Teraz już wiem i na pewno takowe zrobię. Dzięki!
Aga

Anula pisze...

Wreszcie zaspokoiłam swoją ciekawość:) Z pewnością zrobię domowy ekstrakt:) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

no całe życie się człowiek uczy... czytać;)

Avelina pisze...

Będąc na zagranicznej wycieczce cztery lata temu kupiłam kilka buteleczek ekstraktu wanilii, od tego czasu tylko ich używam. Oczywiście stale uzupełniając zapasy. Szkoda, że ekstrakt jest taki drogi. Może w końcu się odważę i zrobię własny ekstrakt wanilii, a może i cukier waniliowy

Agata Adelajda pisze...

No tak, to wszystko to już wiedziałam wieki temu;)
Ale - z czego się wytwarza wanilinę? Moja mama mówi, że z czegoś tam z konia. Znalazłam informację, że - cytuję - W 2006 roku grupa japońskich badaczy kierowana przez Mayu Yamamoto opublikowała informacje o możliwości wyizolowania waniliny z kału krowiego. Wytwarzanie tego związku tą metodą jest tańsze niż pozyskiwanie go z wanilii[2]. Odkrycie to przyniosło Mayu Yamamoto nagrodę Ig Nobla w roku 2007, a z okazji ceremonii rozdania nagród jedna z lodziarni w Cambridge wprowadziła do menu, jako jednorazową ciekawostkę, lody waniliowe o nazwie Yum-A-Moto Vanilla Twist zawierające wanilinę uzyskaną z krowiego kału.
Z Wiki.
Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Z wielka przyjemnoscia przeczytalam twoj artykul i przyznam szczerze, ze jestem wieloletnia gospocha i jakos na takie rzeczy nie zwracalam uwagi, ale od dzis bedzie inaczej. Szkoda,ze o takich rzeczach pisze sie tak malo i zadko.

Anonimowy pisze...

Witam,
dziękuję za przepis ekstrakt i aromat. Do tej pory używałam właściwie chemii. I teraz zakupiłam na allegro laski wanilii i mam parę pytań. One mają być takie jakby tłustawe? Jeżeli chodzi o zapach to jest intensywny, ale nie pachnie mi to wanilią. Tyle czy ja wiem jak pachnie prawdziwa wanilia skoro używałam tylko chemii? ;)) Zasypałam cukrem. Stoi póki co jeden dzień. Zapach ten sam - średnio waniliowy. A może te laski powinny być suche? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam,
Gosia

Daga pisze...

świeże laski wanilii są właśnie takie lekko tłustawe i miękkie i takie właśnie powinny być. Dobrze je przekroić wzdłuż przed zasypaniem cukrem. Jeśli chodzi o zapach, to pachną intensywnie i pachną wanilią;-))) To co wydaje nam się, że pachnie wanilią w rzeczywistości pachnie fabryczną waniliną. Na początku może trudno się przestawić, ale później docenia się prawdziwy aromat.
Serdecznie polecam też zrobienie ekstraktu, w najmniejszej choćby buteleczce. Zapach jest bardzo silny i trwały.
Pozdrawiam:-)

Anonimowy pisze...

Przekroiłam zgodnie z Twoją instrukcją w przepisie :) Dziękuję. Niestety kupiłam tylko osiem lasek i włożyłam je w pół kilo cukru więc na ekstrakt nie mam już materiału ;) Ale na pewno spróbuję. bo dość mam już tej chemii i tego, że pewnie z jej powodu tyle chorób. Ciekawi mnie czy jest coś czym można zastąpić proszek do pieczenia? Chociaż może nie ma co popadać w skrajności ;))

Pozdrawiam,

Gosia

Daga pisze...

Proszek można zastąpić, pewnie niedługo o tym napiszę, poza tym jest on nadużywany, bo na przykład niektórzy dają go do ciast biszkoptowych albo kruchych, ale prawdą jest też, że nie ma co popadać w skrajności:-)
A jeśli chodzi o wanilię z cukru waniliowego, to oczywiście nie wyrzucaj jej, ona się świetnie nadaje do aromatyzowania kremów i ciast, nawet jak się wysuszy.

Anonimowy pisze...

A w jakie sposób można aromatyzować krem? Pokroić ją drobno? Czy może środek jakoś wydrylować?
Osobiście robię biszkopt z proszkiem do pieczenia - nie wierzę, żeby bez udało mi się zrobić :)
A mam rozumieć, że do zrobienia ekstraktu już się nie będzie nadawała po wyjęciu z cukru?

Pozdrawiam,

Gosia

beata pisze...

Dzięki za te rady :) człowiek jednak uczy się całe życie :)
pozdrawiam Beata

Anonimowy pisze...

W 2006 roku grupa japońskich badaczy kierowana przez Mayu Yamamoto opublikowała informacje o możliwości wyizolowania WANILINY Z KAŁU KROWIEGO. Wytwarzanie tego związku tą metodą jest tańsze niż pozyskiwanie go z wanilii[2]. Odkrycie to przyniosło Mayu Yamamoto nagrodę Ig Nobla w roku 2007, a z okazji ceremonii rozdania nagród jedna z lodziarni w Cambridge wprowadziła do menu, jako jednorazową ciekawostkę, lody waniliowe o nazwie Yum-A-Moto Vanilla Twist zawierające wanilinę uzyskaną z krowiego kału[3].

Anonimowy pisze...

Zapomniałam dodać cytat wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Wanilina

Gosia

Daga pisze...

Gosiu, jesteś już drugą osobą, która w komentarzach o tym wspomniała. Kilka wypowiedzi wyżej jest ta sama wiadomość. Dotarłam do niej również ja pisząc artykuł, ale nie chciałam umieszczać, bo to tylko ciekawostka (mało smaczna;-)) pozostająca bez wpływu na to, co rzeczywiście możemy znaleźć w cukrze wanilinowym:-)

Anonimowy pisze...

wanilina ma właściwości rakotwórcze! Pamiętajcie o tym!

Anonimowy pisze...

kurcze a ja nie mam takiej szklanej butelki:( zrobię w słoiku, domyślam się że to musi być przykryte. A można zakręcić słoik pokrywka? Czy to będzie miało jakiś wpływ?

Daga pisze...

Jeśli nakrętka jest nieuszkodzona nie powinno mieć żadnego wpływu. Można też po prostu zrobić w butelce, w której kupisz alkohol niezbędny do zalania wanilii.

Basia pisze...

A czy można czymś zastąpić alkohol? Ja dużo piekę mając w domu dzieci i wolałabym ekstrakt waniliowy bezalkoholowy :)

Daga pisze...

Na całe duże ciasto dajesz zazwyczaj jedną, dwie łyżki ekstraktu, ciasto potem jest pieczone, alkohol wietrzeje. Jeśli chodzi o desery i ciasta na zimno możesz dodać cukru waniliowego.

LadySith pisze...

tak nawiasem:
firma kotanyi produkuje
"cukier z prawdziwą wanilią" ale nie zaglądałam w skład :) koszt w carrefourze- 3zł z groszami [o ile dobre pamiętam]

Anonimowy pisze...

\witam.
Czy tą samą metoda można zrobić ekstrakt z kokosa lub migdałów?
Obrane migdały/wiórki świeżego kokosa zalałabym alkoholem, ciekawe czy wyjdą mi ekstrakty.
Co Pani o tym myśli?

Daga pisze...

Niestety, obawiam się, że to niemożliwe. Dostępne u nas wiórki kokosowe mają już niewiele aromatu, a nie wyobrażam sobie zalewania alkoholem orzecha kokosowego. Jeśli chodzi o aromat migdałów, to też ten prawdziwy i najbardziej migdałowy pochodzi nie od słodkich, a od gorzkich migdałów, które też nie są łatwo dostępne, a ich spożywanie w większej ilości jest wręcz niewskazane.

Anonimowy pisze...

A dlaczego nie wyobraża sobie Pani zalewania kokosa alkoholem? A jak inaczej można by zrobić nalewkę kokosową, albo coś podobnego do malibu?:)

Daga pisze...

Nie wiem jak fabrycznie robi się malibu, jest oczywiście wersja domowa, kiedy to zalewa się wiórki kokosowe alkoholem, a potem dodaje mleko. Nie przeczę, że będzie to miało kokosowy smak, ale my tu mówimy o ektrakcie, czyli czymś służącym do aromatyzowania, gdzie wystarczy łyżka lub łyżeczka, żeby potrawie nadać smak. Nie wierzę, żeby coś takiego udało się domowym sposobem przy pomocy wiórek. Mogę się oczywiście mylić. Jeśli ktoś domowym sposobem wyprodukował ekstrakt kokosowy bardzo chętnie wykorzystam przepis:-)

Anonimowy pisze...

jeżeli już to świeży kokos a nie wiórki

AsiaB. pisze...

Bardzo uświadamiający post:) od jakiegos czasu sama robię cukier waniliowy (nic się nie zmarnuje, jak wydłubuje ziarenka z laski, reszta zawsze trafia do słoika, ale z tym ekstraktem mnie zaintrygowałaś, muszę wypróbować, dziękuję za cynk :*

Anonimowy pisze...

Czy mogłaby Pani poleciec sprawdzona stronkę za posrednictwem kupuje Pani wanilie z Madagaskaru?

Daga pisze...

Najczęściej kupuję w www.bogutynmlyn.pl

Klaudia pisze...

A próbowałaś zrobić ekstrakt z wanilii z większej liczby lasek? Mój słoiczek był wypełniony laskami wanilii prawie po brzegi - wyglądał tak: http://bit.ly/117Uito

Justyna q pisze...

interesuje mnie, czy laski wanilii mogą się zepsuć?miesiąc temu kupiłam 10 lasek wanilii, z czego zużyłam 1 do babeczek z owocami, które są pyszne:D niestety nie miałam czasu zrobić z nich ani cukru wan., ani ekstraktu a potem o nich zapomniałam,dzisiaj chciałam z nich skorzystać, ale jest na nich biały nalot więc nie wiem, czy nadają się do spożycia, dodam że przechowywałam je w zamkniętym foliowym woreczku z klipsem.

Anonimowy pisze...

Ja dostałam w prezencie półlitrową butlę ekstraktu waniliowego, prosto z Mauritiusa! Aromat jest niepowtarzalny i nieporównanie lepszy od syntetycznego!

Bazylia pisze...

a kropelka domowej "nalewki waniliowej" do kawy czyni cuda

klott pisze...

Czy powinny być umyte przed użyciem-:)?Do stworzenia cukru waniliowego-umyłam, ale do zalania alkoholem -już nie,czy zrobiłam prawidłowo?

Organic Indonesian Vanilla pisze...

Thank you for the information.

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes