sobota, 11 czerwca 2011

Sernik pomarańczowy


Według Michela Roux, znanego mistrza kuchennego, to najlepszy sernik, jaki kiedykolwiek jadł, a jadł ich wiele. Sami przyznacie, że trudno o lepszą zachętę. Musiałam go zrobić. Rezultaty? Sernik jest rzeczywiście niezwykle smaczny, mocno pomarańczowy i kremowy. Czy najlepszy? Ja określiłabym go po prostu jako jeden z najlepszych. A zresztą, najlepiej upieczcie i przekonajcie się o tym sami :-)
Przepis oczywiście z książki Michela Roux, "Ciasta". W oryginalnym przepisie sernik od spodu i po bokach ma warstwę kruchego ciasta. Jako że wolę serniki bez wszelkich spodów, tu również z niego zrezygnowałam, po przepis ze spodem odsyłam więc do książki. Jeśli chodzi o masę serową trzymałam się ściśle receptury Roux.



Składniki ciasta:

4 pomarańcze
350 g białego sera
350 g twarożku
150 g kwaśnej śmietany
175 g drobnego cukru
4 jajka

wykończenie:

6 łyżek marmolady pomarańczowej, lekko podgrzanej i odcedzonej
kandyzowana skórka z pomarańczy z dwóch owoców (wedle upodobania)

przepis na tortownicę 20 cm





Skórkę z porządnie wyszorowanych pomarańczy ścieramy na drobnej tarce. Z owoców wyciskamy sok i przecedzamy go przez sitko. Mieszamy razem łopatką ser, twarożek, śmietanę i cukier. W osobnej misce ubijamy jajka na pianę (nie wiem dokładnie co Roux, a raczej tłumacz miał na myśli, ale wychodząc z założenia, że serników nie należy napowietrzać po prostu jajka porządnie roztrzepałam), łączymy jajka z masą serową, dodajemy sok i skórkę i mieszamy łopatką na gładką masę.
Nadzienie wlewamy do formy (uwaga, musi być szczelna!) i pieczemy przez około 90 minut w temperaturze 140°C. Mój sernik piekł się przez około 70 minut, być może dlatego, że bez kruchego spodu i boków.
Po upieczeniu sernik studzimy, chłodny wstawiamy do lodówki. Tuż przed podaniem rozsmarowujemy na wierzchu sernika ( u mnie także na bokach) marmoladę. Odczekujemy kilka minut, żeby się zestaliła i kroimy ostrym nożem. Mój sernik najlepiej kroił się nożem umoczonym w wodzie. Pyszny :-)



19 komentarze:

Majana pisze...

Wygląda przepysznie. Lubię takie serniczki> Pomarańczowe są pyszne.
Pozdrawiam:)

Maggie pisze...

Wyglada cudnie, uwielbiam serniki z cytrusowa nuta. A skoro Michel Roux chwali, a ty mu sekundujesz, bede musiala go zrobic :)

Jolanta szyndlarewicz pisze...

oj pysznie wygląda:) ...ja znów uwielbiam sernikowe spody, ale nie posiadam ksiażki m. Roux:( ...ale zawsze można zrobic spód ciasteczkowy:) pozdrawiam ciepło

Karmel-itka. pisze...

och, już czuje ten orzeźwiający smak pomarańczy!
rewelacyjny!

zauberi pisze...

muszą sobie tę książkę znaleźć ;) serniczek pyszni wygląda

Beata pisze...

Ale cudo, aż ślinka leci!

kuchennefascynacje pisze...

Świetnie wygląda :)

monique pisze...

muszę zrobić koniecznie, weszłabym z chęcią do monitora :))) mniammmmmm !!!

Paula pisze...

ciekawa jestem jak taki pomarańczowy smakuje, bo nigdy nie miałam okazji go spróbować

Arvén pisze...

Prezentuje się świetnie, i ta marmolada na wierzchu...pomarańczowy smak w najczystszej postaci!

aga pisze...

wspanialy:) i ten aromat pomaranczy... cudo:)

Holga pisze...

Przypomniałaś mi o pewnym wspólnym pieczeniu tego sernika właśnie ;).
Nawet jeśli nie lubisz spodów, ten na pewno by Ci smakował. Był maślany i kruchy jak najlepsze ciasteczka, a jednocześnie świetnie wszystko trzymał.
Uwielbiam go!
;)

Daga pisze...

Ja bardzo lubię kruche ciasto. Ale nie w sernikach ;-) Serniki najbardziej lubię bez dodatków.

Anonimowy pisze...

Jak zwykle mam pytanie: jaka jest różnica między serem białym a twarożkiem?

Daga pisze...

twarożek to ser biały z dodatkiem śmietany. Czyli różnica jest w składzie i na ogół konsystencji.

Anonimowy pisze...

dziękuję :)

Cube pisze...

Hej!
Zrobiłem sernik i uwaga: nie wyszedł. ;)
Jest super smaczny, ale z konsystencji przypomina raczej pastę, mimo że piekłem go całe 100 minut (wcześniej w ogóle nie nadawałby się do pokrojenia, teraz od biedy można nazwać go ciastem).

Wydaje mi się, że wiem, gdzie zrobiłem błąd (i przy okazji pośrednio, bo przez brak doprecyzowania, zrobiliście Michel Roux i Ty, Dago): wziąłem za duże pomarańcze! Każda ponadczterystogramowa (co za słowo!) - akurat takie miałem w domu. Ilość soku spowodowała na tyle duże rozrzedzenie masy, że nawet przed wsadzeniem do piekarnika miałem wątpliwości co do efektu.
Miało to oczywiście i dobre strony - ilość skórki zeskrobanej z pomarańczy uczyniła sernik wyjątkowo aromatycznym. ;)

Jaka jest Twoja diagnoza? Czy to rzeczywiście było źródło problemu? Czekam na odpowiedź. :)

Daga pisze...

Skłaniam się ku wersji, że istotnie trafiłeś na pomarańcze-mutanty, chociaż ja, o ile pamiętam, też miałam spore pomarańcze.
Porządnie schłodziłeś sernik przed krojeniem?
A jakiego sera użyłeś?
Przychodzi mi do głowy, że może to wina sera. Niektóre sery "wiaderkowe" składają się głównie z wody..

Cube pisze...

Sernik przed krojeniem chłodzony przez około 12 godzin w lodówce. Ale i po 24 nie było poprawy. ;)

Użyłem zwykłego garwolińskiego półtłustego jako twarogu. Za twarożek posłużył mi Bieluch. Proporcja 400g/300g. Nie szukałem specjalnych wiaderek do serników. :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes