środa, 13 lipca 2011

Ciastka czekoladowe


Zrobiłam te ciasteczka ponad tydzień temu, kiedy to przez kilka dni lipiec udawał że jest listopadem, po niebie goniły czarne chmury, o szyby zacinał deszcz, a z kątów zaczęły wyglądać jesienne smuteczki.
Miały być wtedy na blogu pocieszeniem i dobrym źródłem endorfin, ale było tak ciemno, że nie mogłam ich nawet sfotografować. To znaczy mogłam, ale na zdjęciu wyglądały tak "zachęcająco" że wolałam Was nimi nie straszyć ;-)
Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo dzięki przymusowemu czekaniu na jaśniejszy dzień sprawdziłam, że ciastka świetnie się przechowują. Zapewniam, że to nie jedyna ich zaleta. Bardzo polecam!
Przepis z "Cakes, Biscuits&Slices" wydanego przez The Australian Women's Weekly.



Składniki:

100 g ciemnej gorzkiej czekolady
80 g masła
1 szklanka drobnego cukru
1 jajko, lekko roztrzepane
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżki kakao
1/4 łyżeczki sody
1/4 szklanki cukru pudru




Czekoladę i masło kroimy na kawałki i wrzucamy do miski, którą umieszczamy na garnku z lekko gotującą się wodą. Mieszamy i czekamy, aż masło i czekolada rozpuszczą się i połączą ze sobą. Zestawiamy miskę z pary, przekładamy masę do większego naczynia i odstawiamy do ostygnięcia (ja robiłam to od razu w dużej metalowej misce, bez przekładania).
Do ostygniętej masy dodajemy przesianą mąkę, drobny cukier, jajko, kakao i sodę. Mieszamy wszystko ze sobą. Masa powinna być mocno gęsta. Przykrywamy i odstawiamy do lodówki, aby całkiem zgęstniała. Powinno to zająć minimum 15 minut.
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180°C, wykładamy dużą płaską blachę papierem do pieczenia.
Z lodówki wyciągamy miskę, w dłoniach formujemy z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy je w cukrze pudrze, aby były całkiem białe i układamy na blasze w odstępach ok. 8 cm. Ciasteczka rozpłyną się na płasko i odrobinę urosną, potrzebują więc naprawdę dużo miejsca.
Pieczemy przez 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy chwilę aby ostygły i przekładamy do całkowitego ostudzenia na kratkę.
Ciasteczka są chrupiące z wierzchu i lekko ciągnące w środku.
Pyszne.

17 komentarze:

aga pisze...

ale bym sobie schrupala:)

Szana pisze...

uwielbiam ten myk z popękanym wierzchem na ciasteczkach ;)

Arvén pisze...

Jak mnie ktoś chce czymś przekupić to wystarczy że pojawi się w towarzystwie czekoladowych, popękanych ciasteczek. Strasznie to brzmi, ale za ciasteczka czekoladowe zrobię wszystko :D

Jolanta szyndlarewicz pisze...

mniam uwielbiam takie ciastka:)

Anonimowy pisze...

mam pytanie - ile z tego przepisu wychodzi ciasteczek?

Daga pisze...

niestety nie liczyłam, ale ciastka z powodzeniem zmieściły mi się na dwóch tzw dużych blachach, czyli tych będących zazwyczaj na wyposażeniu piekarnika:-)

Przemek pisze...

Dzięki za przepis. Właśnie zrobiłem te ciastka z 2-letnią córeczką (obtaczanie w cukrze jej się podobało najbardziej). Bardzo pyszne. Szczerze polecamy.

PS.Też dwie blachy mi wyszły (około 40 ciastek razem)

Anonimowy pisze...

Ciastka wyszły doskonale
Wyszło mi 17 ale takich większych ;)

Anonimowy pisze...

Pyszne te ciastka

Anonimowy pisze...

Niestety nie wyszły mi tak jak na zdjęciu , bo się rozpłaszczyły :( i nie wiem dlaczego.
Jednakże w smaku rewelacyjne :)
Do pełni szczęścia chciałabym się dowiedzieć co zrobić by nie były takie płaskie :)

Daga pisze...

hmm, ale te na zdjęciu przecież SĄ płaskie :-)

Anonimowy pisze...

Moje były bardziej płaskie ;)

Anonimowy pisze...

większość zrobiła się płaska ale nie urosły potem. trafiło się parę sztuk takich ładynch. więc nie wiem od czego to zależy.

Daga pisze...

Trudno mi powiedzieć. Może to kwestia tłuszczu albo piekarnika?

Basia pisze...

a moje były bardzo twarde. nawet jak skróciłam czas pieczenia, to można było zęby połamać. Piekarnik mam nowy, z ustawianą temperaturą, więc nie wiem, w czym tkwi problem. Ktoś ma pomysł?

Daga pisze...

Moim zdaniem głównymi podejrzanymi może być tłuszcz i czas pieczenia. Te ciastka są wyjątkowo delikatne, zaraz po upieczeniu mają tendencję do rozkruszania się, więc zdecydowanie nie powinny być za twarde.

Anonimowy pisze...

Przepyszne....sama czekolada...rozpływają się w ustach...dzia za przepis pozdrawiam :)))

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes