poniedziałek, 4 lipca 2011

Pudding z chałki


Obiecałam w poprzednim poście, że pokażę, co pysznego można zrobić z chałki. Obietnicę spełniam, ale najpierw krótka historia.
Parę lat temu, zachęcona tym, co zobaczyłam na ekranie telewizora zrobiłam swój pierwszy w życiu pudding. O zachętę nie było trudno, bo pudding przygotowywała Nigella, a ja mam słabość do jej sposobu prezentowania potraw. Pudding bardzo nam smakował, ale trochę nie pasował w nim chleb. Następnym razem postanowiliśmy więc zrobić go z czegoś delikatniejszego. Wybór padł na chałkę i okazało się, że to po prostu rewelacja. Myślę, że nasze początkowe problemy ze smakiem wzięły się stąd, że angielski chleb bardziej przypomina w smaku i konsystencji naszą chałkę (ale jej oczywiście nie dorównuje!) niż nasz chleb.
Tak czy inaczej pudding wyszedł świetny. Od tamtej pory robię go według mojego spolszczonego przepisu.
Nieco go też odchudziłam, bo robiony według Nigelli był dla mnie zbyt ciężki i tłusty.
Bardzo polecam, szczególnie na takie deszczowe dni jak dziś. Dla Waszej wygody podaję także oryginalny przepis Nigelli, nie każdemu wszak muszą odpowiadać moje modyfikacje.
Przepis opracowałam na podstawie "Nigella gryzie".



Składniki wg. Nigelli, w nawiasach podaję moje zmiany:

75 g masła ( daję 50g)
75 g rodzynek sułtańskich
3 łyżki ciemnego rumu
10 kromek chleba (duża chałka, może być sklepowa, takiej domowej szkoda na pudding)
ok. 10 łyżek dżemu imbirowego lub pomarańczowego (daję pomarańczowy lub w ogóle omijam)
4 żółtka (2 żółtka)
1 jajko 
3 łyżki cukru (daję trzcinowy)
500 ml śmietany kremówki (daję śmietanę 12% lub mleko 2%)
200 ml pełnotłustego mleka (daję mleko 2%)

do posypania:
1 łyżeczka mielonego imbiru
2 łyżki cukru trzcinowego, najlepiej demerara

przepis na naczynie do zapiekania o pojemności około 1 i 1/2 litra. Ja korzystam ze zwykłego okrągłego naczynia żaroodpornego.






Rodzynki namaczamy w rumie. Nigella podaje świetny sposób na błyskawiczne namoczenie - wystarczy miseczkę wstawić na minutę do mikrofali.
Chałkę kroimy na kromki, które smarujemy masłem i dżemem, składamy ze sobą jak kanapki, kroimy na pół i układamy w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym w taki sposób, aby do siebie przylegały, czyli po prostu upychamy je jak nam pasuje nie przejmując się tym, że się nieco wyginają lub łamią. 
Ułożone kromki posypujemy namoczonymi rodzynkami. Ja zwykle staram się rodzynki upchnąć pomiędzy kromkami, bo pozostawione na wierzchu za bardzo się przypiekają.
Do mleka dodajemy jajka, cukier i resztę rumu (o ile została), całość porządnie roztrzepujemy, a następnie zalewamy chałkę i pozostawiamy ją na 10 minut, aby wchłonęła płyn. Można ją nawet nieco pougniatać, żeby wszystko ładnie wsiąkło. To bardzo ważne, kiedyś ominęłam ten etap i okazało się, że ciasto było zupełnie suche w środku.
Tak przygotowane ciasto posypujemy cukrem i imbirem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 40-45 minut. Ciasto ma się ściąć i nieco urosnąć. Po wyjęciu odstawiamy jeszcze na około 10 minut, aby odpoczęło, a następnie nakładamy łyżką porcje. Pyyszne! 
Na zimno też całkiem smaczne, zdarza nam się je kończyć następnego dnia.

Uwagi:

- jeśli nie przepadacie za imbirem można zamiast niego użyć wanilii, taka rumowo-waniliowa wersja smakuje mi chyba nawet bardziej;
- Nigella pisze, żeby dać dżem imbirowy lub pomarańczowy, zdarzało mi się już robić z innymi dżemami, albo całkiem je omijać i danie było pyszne;
- nie rezygnowałabym z porządnego rumu, który nadaje całości niepowtarzalny charakter.

9 komentarze:

zauberi pisze...

robiłam kiedyś podobny, pyszny był :) fajnie Twój wygląda

Dorotas30 pisze...

Wygląda bardzo smacznie!!!Chałka + rodzynki + śmietana = pychota:)

Maggie pisze...

Lubie takie puddingi chlebowe ze slodkich drozdzowych wypiekow. Twoj wyglada oblednie!

Majana pisze...

Nigdy nie próbowałam puddingu. Moze trzeba w końcu skosztować?:)
Pysznie się prezentuje u Ciebie :)

Kinga pisze...

Pyszny taki pudding. Właśnie przymierzam się, że zrobię na niedzielne śniadanie. Jednak dżem pominę, bo jakoś mi do tego nie pasuje, myślę, zę sama zalewa jajeczno - mleczna o waniliowym smaku wystarczy.

Anonimowy pisze...

zrobiłam wczoraj - zniknął w 10 min... <3

Anonimowy pisze...

To juz drugi przepis ktory wyprobowalam z tej strony (pierwszy to babeczki drozdzowe cytrynowe - rewelacja). Chalka wyszla rewelacyjne (wersja ze skorka pomaranczowa i migdalami bardzo naszej rodzinie odpowiada). Niedlugo zabieram sie za ciasto drozdzowe ze sliwkami... cos drozdzowo u nas ostatnio :) ale na gorace upaly z zimnym mlekiem lub herbatka jak znalazl. Pozdrawiamy serdecznie. Edyta & Mariusz & Kacperek.

Daga pisze...

Bardzo się cieszę, że wypieki się udają. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :-)

Anonimowy pisze...

Zrobiłam pudding w poniedziałek - zniknął w momencie mimo całkiem sporej porcji. Polecam przepis, a co do dżemu to zrobiłam gruszkowy własnej produkcji i też było pyszne!!!

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes