środa, 28 września 2011

Szarlotka jesienna z kajmakiem


Jesteście roztargnieni? Ja na pewno tak. Pisałam już zresztą o tym. Potrafię na przykład zrobić pyszną szarlotkę, sfotografować ją ...i nie umieścić na blogu. A następnie zdać sobie z tego sprawę na 3 dni przed Dniem Jabłka. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że czasami roztargnienie przynosi skutki pozytywne, bo bez najmniejszego wysiłku i przygotowań mogę wziąć udział w akcji kulinarnej :-)
Zapraszam więc na słodko-kwaśną szarlotkę kajmakową i życzę Wam nieustająco słonecznej jesieni.



Składniki ciasta:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki krupczatki
3/4 szklanki cukru pudru
1 kostka masła
4 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1-2 łyżki kwaśnej śmietany (18-22%)

Składniki nadzienia:
6-7 dużych jabłek do ciasta ( szara reneta lub antonówki)
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
1 mała puszka kajmaku (ok 200g)

przepis na kwadratową blaszkę lub średniej wielkości tortownicę



Z podanych składników robimy półkruche ciasto, to znaczy przesiewamy na stolnice mąkę wraz z cukrem i proszkiem, siekamy drobno z zimnym masłem a następnie dodajemy żółtka, śmietanę i zagniatamy szybko gładkie ciasto i dzielimy je na dwie części. Jedną częścią wykładamy dno i brzegi formy na wysokość około 2 cm, a drugą część na razie zawijamy w folię. Zarówno formę z ciastem jak i drugą część ciasta wkładamy do lodówki na około pół godziny.
W tym czasie obieramy jabłka, kroimy je na mniejsze kawałki i dusimy w rondelku aż zmiękną i zaczną się rozpadać.Dodajemy cukier i wanilię. Można je odrobinę podlać wodą na początku, ale ważne jest, żeby ją później odparować. Gotowe jabłka powinny być dosyć gęste.
Schłodzony spód ciasta dziurkujemy widelcem i podpiekamy przez 20 minut w temperaturze 180°C. Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a na nich układamy cienką warstwą kajmak. 
Pozostałe ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1-2 mm i przy pomocy foremki do ciasteczek wykrawamy z niego liście. Możemy też wykrawać listki nożem, to nie jest trudne. Gotowe liście układamy na cieście według własnej fantazji. Smarujemy wierzch białkiem i wkładamy do piekarnika jeszcze na około 35-40 minut. Liście powinny się ładnie zrumienić.
Gotową szarlotkę odstawiamy do ostygnięcia. Najlepsza jest następnego dnia, gdy ciasto zwilgotnieje.
Smacznego!

18 komentarze:

DarkANGELika pisze...

Ślicznie Ci wyszła ta szarlotka:)

Anonimowy pisze...

Ale masz cudne pomysły ( nie wspominam o Twoich smakach, bo ci co lubią Twojego bloga, wiedzą o tym)
a te śliczne listki w kolorze jesieni na cieście z jabłkami...aż się oczy śmieją do takiej szarlotki!

Anonimowy pisze...

Ale masz cudne pomysły ( nie wspominam o Twoich smakach, bo ci co lubią Twojego bloga, wiedzą o tym)
a te śliczne listki w kolorze jesieni na cieście z jabłkami...aż się oczy śmieją do takiej szarlotki!

Loriel pisze...

Fajny pomysł z tą masą kajmakową. Akurat mam w szafce i zamierzam się na szarlotkę ;) Danke :)

Amber pisze...

Świetna szarlotka!
Masa kajmakowa bardzo ciekawie tu musi smakować.

Majana pisze...

Piękna szarlotka! To z pewnością pyszne połaczenie :))

Gosia pisze...

cudnie wyglada,jakie sliczne listki ma na sobie i jak przepysznie wyglada :)

amaranthrose pisze...

Tak, listki są prześliczne.
A połączenie jabłek i kajmaku musi być pyszne:)

zapraszam cię na www.searchingforanamaranth.blox.pl

ewelajna pisze...

jakie piękne te Twoje listki:)
Ja tez dołączyłam w ostatniej chwili...:)

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

hmmm.... bardzo ciekawy pomysł z tym kajmakiem w środku ...musi smakować nieziemsko:)

aga pisze...

z kajmakiem to brzmi kuszaco pysznie:-)

Maggie pisze...

O jak ja sie cieszę, że trafiłam na Twojego bloga!!! Tyle tu inspiracji na codzień i na święto!
Fantastyczny blog- gratulacje i pozdrowienia
Maggie

Daga pisze...

Dziękuję! Bardzo mi miło :-)

roxannahcv pisze...

Połączenie szarlotki z kajmakiem musi być nieziemsko pyszne :)

Sabienne pisze...

Rewelacyjne połączenie, oryginalne!

Anonimowy pisze...

Zrobiłam tę szarlotkę kolejny raz i wyszła przepyszna :)))

Aragonte

Daga pisze...

Bardzo mi miło:-)

Aragonte pisze...

Tak tylko napiszę, że nie polecam do tej szarlotki kremu krówkowego Bonne Maman, jakby ktoś wpadł na taki pomysł jak ja (bo np. tenże kremik zalegał w kuchni i wymagał bardzo pilnego zużycia). Krem krówkowy zrobił się płynny i zalał piękne liście z ciasta :( Jadalne to pewnie będzie, ale wygląda dziwnie. Miałam nadzieję na złotą szarlotkową jesień, a nie taką z szarugą i błockiem ;)
Zwykły kajmak (np. masa krówkowa gostyńska) sprawdzał się za to świetnie.

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes