czwartek, 8 grudnia 2011

Mikołajowy torcik czekoladowy


Co zrobić, jeśli chce się upiec ciasto w duchu Bożego Narodzenia dla kogoś, kto nie lubi przypraw korzennych, makowców i serników? Ja upiekłam zawsze bezpieczne ciasto czekoladowe przekładane masą toffi. A co zrobić, żeby utrzymać je w świątecznym nastroju? To możecie zobaczyć na zdjęciach. Wiem, nie jestem normalna, ale dawno przy robieniu ciasta nie miałam takiej zabawy:-)
Do zrobienia ciasta wykorzystałam przepis Nigelli na ciasto czekoladowa krówka (z połowy proporcji), nie użyłam jednak jej masy czekoladowej, która jest pyszna, ale ekstremalnie kaloryczna. Zamiast niej zastosowałam dużo lżejszą masę z bitej śmietany i czekolady. 


Składniki ciasta:

200g mąki
125g cukru (dałam tylko 75g)
50 g cukru trzcinowego
25 g najwyższej jakości kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
75 ml śmietany 18%
1 łyżka ekstraktu waniliowego lub 2 łyżki cukru wanilinowego
90 g rozpuszczonego i przestudzonego masła
60 ml oleju roślinnego
150 ml zimnej wody

Składniki kremu toffi:

200 ml śmietany kremówki 36%
3 łyżki kajmaku (może być gotowy)

Składniki kremu czekoladowego:

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
100 ml  śmietany kremówki 36%

Składniki "śniegu na kominie":

100 ml śmietany kremówki 36%
1 łyżka cukru pudru
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub cukru wanilinowego

Składniki Mikołaja:

masa plastyczna (wg.Cinki z forum cincin):
1/4 kostki masła
1/2 szklanki wody
13 dag mąki pszennej
25 dag cukru pudru
barwniki spożywcze wedle uznania

użyłam foremki 15 na 30 cm



Przygotowanie ciasta:
Mieszamy w osobnej misce wszystkie składniki suche. W drugiej misce mieszamy jajka ze śmietaną i ekstraktem. W trzeciej misce mieszamy masło, olej i wodę. To nie ja wymyśliłam tę szaloną ilość misek. To Nigella:-)
Do masła, oleju i wody dodajemy produkty suche. Mieszamy na wolnych obrotach miksera, albo zwyczajnie łyżką, a następnie dodajemy masę śmietanowo-jajeczną. Mieszamy całość bardzo dokładnie, a następnie wylewamy do wyłożonej papierem formy. Ja użyłam formy podłużnej 15 na 30 cm. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C i  pieczemy przez około 40 minut. Sprawdzamy patyczkiem, jeśli jest suchy, ciasto jest gotowe.
Wystudzone ciasto wyciągamy z formy i dzielimy w następujący sposób:
przekrawamy wzdłuż na dwa blaty, a następnie dzielimy na pół i przycinamy brzegi tak, żeby uzyskać 4 identyczne, kwadratowe blaty, które otworzą komin. Przycięte kawałki posłużą do zrobienia rantu wokół komina.

Przygotowanie kremu toffi:
mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na najwyższych obrotach, a następnie mieszamy ją stopniowo, po 1 łyżce z masą kajmakową

Przygotowanie kremu czekoladowego:
czekoladę rozpuszczamy na parze. Śmietanę ubijamy jak wyżej, a następnie stopniowo, po 1 łyżce dodajemy ją do przestudzonej czekolady. Mieszamy dokładnie.

Przygotowanie "śniegu":
jak wyżej ubijamy śmietanę, z tym że w początkowej fazie ubijania dodajemy do niej cukier i wanilię

Przygotowanie masy mikołajowej i samego Świętego:
gotujemy wodę z masłem, a następnie wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy do momentu uzyskania jednolitej konsystencji (podobnie jak przy masie ptysiowej). Zdejmujemy z ognia, dodajemy cukier i wyrabiamy całość na gładką masę. Dzielimy ją na części, dodajemy barwniki i wykorzystując maksimum swoich możliwości twórczych próbujemy ulepić dolną część Mikołaja. Z technicznego punktu widzenia nie jest to specjalnie trudne, bo masa zachowuje się jak plastelina. Zanim jednak umieścimy Mikołaja na cieście warto go lekko schłodzić, masa dzięki temu pięknie zesztywnieje. Ja tego nie zrobiłam i Mikołaj miał tendencję do machania nóżkami, co być może dodawało dramatyzmu torcikowi, ale nie o taki efekt mi chodziło, poza tym bałam się, że Święty rozstanie się z którąś kończyną na zawsze, a to już na pewno nie byłby efekt oczekiwany.

Budowanie "komina":
Blaty przekładamy masą kajmakową. Smarujemy nią również boki i wierzch ciasta i przyklejamy nią ranciki na górnej części komina. Boki komina i ranciki z wierzchu przykrywamy równomierną warstwą masy czekoladowej, a następnie czubkiem noża rysujemy kontury cegieł w taki sposób, aby pod nimi widać było masę kajmakową. Na kominie umieszczamy Mikołaja (schłodzonego!), jeśli zachodzi taka potrzeba przyklejamy go kremem. Dokoła Mikołaja, przy pomocy dekoratora do ciast układamy śnieg.


Uwagi:
- mój torcik jest naprawdę mały, jeśli chcecie zrobić coś większego musicie podwoić proporcje;
- do masy plastycznej można dodać odrobinę jakiegoś aromatu, wbrew pozorom jest całkiem jadalna:-)

30 komentarze:

Russkaya pisze...

Ojaaaa! Bajerancki! :D Aż się buzia uśmiecha na jego widok :D

Majana pisze...

ha ha! Boski!!!:)

gin pisze...

Rewelacja :) Zapewniłaś mi szeroki uśmiech od samego rana :)

Aurora pisze...

Dawno nie widziałam czegoś tak zapierającego dech w piersiach. No i chyba jeszcze nigdy nie miałam takiego ubawu oglądając zdjęcie czekoladowego ciacha ;P
Jesteś boginią, tak jak Nigella :D

Anonimowy pisze...

JESTEŚ WIELKA W TYCH SWOICH PROPOZYCJACH !!!
A TEN TORCIK Z MIKOŁAJKIEM...NAPRAWDĘ DECH ZAPIERA
...ZE ŚMIECHU TEŻ;))

limonka pisze...

Hahahahahahahahahahhaaaaaaaaaaaaaa jaki cudnyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!

Nataliya pisze...

Super pomysł. śmiesznie i radośnie, jest nadzieja że mikołaj się przeciśnie przez ten komin i będą prezenty;))

Kaś pisze...

genialnie wygląda!

Angie pisze...

Niesamowita jesteś! Normalnie szczena opada!

DarkANGELika pisze...

Świetny ;) Wygląda uroczo;)

Espresso pisze...

Bajeczny! :D

Toczka pisze...

Wyczesany w kosmos Mikołaj :D Co prawda dziwne niepomiernie jest dla mnie, że ktoś może nie lubić sernika albo ciasta korzennego, ale jeśli jego gusta powodują, że można wzbić się na wyżyny kreatywności... Niech mu tam i będzie :D Piękne odnóża mikołajowe, fantastyczny pomysł, gratulacje przeogromne :]

pinkcake pisze...

Super pomysłowe ciasto! :)

"moje pasje" pisze...

:) genialny pomysł :) hahahahaha aż sie humor od samego rana poprawia :D

Majemi pisze...

Rewelacja :D

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

dawno się tak nie uśmiałam patrząc na ciasto:) po prostu cudne:)

zuza od sabinek pisze...

Wspaniale! Ty to jestes zdolniacha :D

wedelka pisze...

Rewelacja :))

NaStole.pl pisze...

Wyjechane!

Anonimowy pisze...

Suuuper:)Ania

Anna-apsik1 pisze...

Ale super!!!!!!!!

Sue pisze...

Złodziej! :D
Za to jaki pyszny!

Justinek pisze...

O kurcze! Jestem na prawde pełna podziwu dla Twojej pomysłowości :))))))

Maggie pisze...

Dawno u Ciebie nie byłam, a tu takie cuda!!! Ten Mikołaj w kominie jest obłędny!
Buziaki
M.

Magda_S pisze...

Kochana, do tego przepisu powinnas jeszcze dodac: 4 kg talentu!!!!

Dorotaniemamocnych pisze...

Daga, jestes niesamowita z tym Mikolajem do gory nogami!!!

Daga pisze...

Kochani, bardzo, bardzo wszystkim dziękuję za sympatyczne komentarze. Od razu się przyznam, że takie "dolne części mikołaja" widziałam już kiedyś na jakiejś stronie amerykańskiej na muffinach, więc niestety, nie jest to mój pomysł. Nie mniej jednak tortu kominowego nie widziałam nigdzie i po raz pierwszy ujrzałam go w swojej kuchni:-)))

aga pisze...

rewelacyjnie to wyglada:) po prostu super!!!

Anula pisze...

Pomysł rewelacyjny!!!

Anonimowy pisze...

Świetny, aż szkoda go konsumować:)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes