To ciasto ma właściwie same zalety. Jest bardzo lekkie, tanie, nie zawiera tłuszczu, niezwykle łatwo je zrobić, a jego smak to kwintesencja lata. Nawet jeśli nie rozpieszcza nas ono pogodą;-) To także świetna okazja, żeby "przemycić" w nim owoce, które same niechętnie są zjadane. W moim cieście na przykład między innymi znajdują się porzeczki we wszystkich 3 kolorach. Nie przepadamy za tymi owocami na surowo, tymczasem w towarzystwie ciasta i reszty owoców smakują po prostu bosko.
Zanim jednak przejdę do przepisu chcę podziękować Maggie, Adze, Ewam i Kulinarnym smakom za aż poczwórne wyróżnienie nagrodą One Lovely Blog Award. Bardzo dziękuję dziewczyny i przepraszam wszystkich, że na mnie zabawa się urywa. Mam wrażenie, że przetoczyła się przez prawie wszystkie blogi, więc chyba już za późno na jej kontynuację. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo mnie ta nagroda cieszy. Jeszcze raz wielkie dzięki!
Składniki ciasta:
4 jajka
4 czubate łyżki cukru pudru
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka ekstraktu waniliowego lub cukru z prawdziwą wanilią
Składniki nadzienia:
1/2 litra świeżych owoców w minimum 4 rodzajach. Idealnie nadają się maliny, porzeczki, jagody, drobno pokrojone brzoskwinie, winogrona (bez pestek), morele.
3 różne galaretki owocowe
1 litr wody
Całe jajka ubijamy z cukrem aż masa kilkakrotnie zwiększy swoją objętość i stanie się prawie biała i sprężysta. Zwykłym mikserem zajmuje to około 10 minut. Do tak przygotowanej masy dosypujemy stopniowo, po łyżce przesiane razem obydwie mąki i już bez miksera delikatnie mieszamy. Po wmieszaniu całej mąki dodajemy wanilię, mieszamy jeszcze raz i wylewamy ciasto do tortownicy, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160°C i pieczemy przez około 30 minut. Gotowe ciasto powinno być lekko rumiane, sprężyste, a wsadzony w nie patyczek powinien być suchy po wyjęciu. Biszkopt odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Dopiero wtedy zdejmujemy obręcz z tortownicy i przekładamy ciasto na talerz i zdejmujemy z ciasta papier.
Dno tortownicy wykładamy folią spożywczą, z powrotem zapinamy obręcz i wkładamy ciasto w taki sposób, aby jasna, pozbawiona papieru strona była na górze.
Zagotowujemy litr wody, a następnie dodajemy do niego 3 galaretki i dokładnie mieszamy. Gdy galaretka nieco ostygnie wrzucamy do niej starannie umyte ( i ewentualnie pokrojone) owoce. Odstawiamy w chłodne miejsce. Gdy galaretka zacznie gęstnieć wykładamy ją razem z owocami na ciasto i odstawiamy całość do lodówki do ostatecznego stężenia. Możemy kroić od razu, jak tylko galaretka stężeje.
Uwagi:
- ciasto przygotowanie w powyższy sposób będzie malowniczo pofalowane na górze. Jeśli chcecie, żeby było idealnie gładkie trzeba zostawić nieco galaretki bez owoców, lekko ją podgrzać i wylać na wierzch warstwy galaretkowo-owocowej;
- to ciasto naprawdę jest tym lepsze, im więcej różnych owoców się w nim znajduje.





















