środa, 18 stycznia 2012

Jelenie rożki


Proszę bez skojarzeń :-) Swoją drogą co te jelenie człowiekowi zawiniły, że się tak dziwnie kojarzą?
Na przepis natknęłam się w książce, o której nie chcę pisać zbyt wiele. Rzecz jest o kuchni polskiej, wydało to wydawnictwo Dragon, książkę nabyłam na wyprzedaży w hipermarkecie, kosztowała około 5 złotych. Stwierdziłam, że dosyć gruba książka kulinarna za takie pieniądze aż się prosi, żeby ją wziąć i w sumie nie żałuję, chociaż dział z wypiekami przygotowała jakaś wybitna miłośniczka margaryny. Nie ma bowiem ani jednego przepisu (!), który uwzględniałby masło. Książki nie sponsorował producent margaryny, więc podejrzewam, że przepisy powstały w czasach głębokiego PRL, kiedy to rzeczywiście masło do wypieków było nie lada rarytasem. Szkoda tylko, że nikt ich nie dostosował do realiów i wydał w 2011 roku. 
To znaczy przepraszam bardzo, ja dostosowałam, jeden przepis. Na jelenie rożki.
Uroczo wyglądają, prawda?
Wydają się być miłą karnawałową alternatywą dla pączków, faworków i racuchów. Robi się je bardzo szybko, a ciasto sprawiło mi miłą niespodziankę, bo było niezwykle plastyczne i wchłonęło bardzo mało tłuszczu.
Przepis sugeruje, żeby rożki obsypać pudrem, tak zrobiłam, co widać na zdjęciach. Wydawały mi się jednak w tej wersji zbyt suche i twarde, więc resztę oblałam lukrem i to był strzał w dziesiątkę. Rożki pod wplywem lukru zwilgotniały i były bardzo smaczne także następnego dnia, co nieczęsto zdarza się ciastom smażonym.



Składniki ciasta (po moich zmianach):

35 dag mąki pszennej
5 dag masła
2 żółtka
3 jajka
40 ml śmietany
1/2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
1 łyżka wódki lub innego mocnego alkoholu
tłuszcz do głębokiego smażenia

dodatkowo: 1 szklanka cukru pudru, skórka pomarańczowa, 1 łyżka wody lub likieru pomarańczowego





Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier, skórkę, jajka, żółtka, śmietanę i alkohol. Zagniatamy zwarte, elastyczne ciasto.
Odrywamy kawałek, formujemy z niego wałek o grubości około 1.5 - 2 cm a następnie kroimy go na odcinki o długości około 8 cm. Każdy z powstałych tym sposobem odcinków nacinamy ukośnie z obu stron (ja także nacinałam z jednej) i smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Wykładamy do odsączenia na talerz wyłożony papierowymi serwetkami. Ostudzone rożki pokrywamy cienko lukrem.

Lukier robimy rozcierając cukier puder wraz z dodatkami. Jeśli nie będzie chciał się rozcierać dodajemy odrobinę wody.
Smacznego!



8 komentarze:

Saratelka pisze...

Świetny pomysł, pięknie wyszły! :)

Majana pisze...

Jakie cudownie rosochate. Sliczne są!:)

majka pisze...

Ale fajne :)) Pozdrowienia.

Maggie pisze...

Bardzo efektowne (i wcale sie nie kojarza ;))

Angie pisze...

Wyglądają obłędnie!

Sylwia pisze...

Piekne te rozki!!

Iliana pisze...

Jakie urocze! Myślę, że przepis wypróbuję :)

Toczka pisze...

Egzotyka :] Fajny kształt, jak kokardki z Moich Wypieków :D Widzę, że z każdego bloga uśmiecha się do mnie karnawał w pełnej krasie :]

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes