wtorek, 17 stycznia 2012

Sernik bananowo-czekoladowy


Przeżywam ostatnio coś w rodzaju głodu czekoladowo-bananowego. Być może ma to związek z niedoborami magnezu i potasu, z których to pierwiastków wspomniane produkty słyną? Tak. To musi mieć związek z niedoborami. Bo z czymże innym? Przecież nie z łakomstwem.
Wy też na pewno macie jakieś niedobory, więc musicie zrobić ten sernik.
Masa serowa, karmelizowane banany, czekolada... to naprawdę smaczne!

A jak już będziecie kręcić ten serniczek, to pomyślcie sobie o Waszej blogerce_na pożyczonym_laptopie i dajcie jej szansę na wygranie nowego. Jak? Szczegóły po lewej stronie bloga. Uwierzcie, liczy się KAŻDY głos, a tych mi ciągle bardzo brakuje. Konkurs trwa tylko do czwartku!



Składniki spodu:

1 duże jajko
1 płaska łyżka kakao
1 czubata łyżka cukru
1 czubata łyżka mąki

Składniki masy:

70 dag sera do serników
300 ml śmietanki 30 lub 36%
6 bardzo dojrzałych bananów
1/2 cytryny
3/4 szklanki cukru kryształu (jeśli banany są b. słodkie, można zmniejszyć ilość cukru)
1 tabliczka czekolady mlecznej
4 łyżki żelatyny
2 łyżki ekstraktu waniliowego lub rumu

dodatkowo: 1/2 czekolady gorzkiej do polewy

przepis na tortownicę ok 22 cm





Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Mąkę przesiewamy z kakao. Piekarnik nastawiamy na temperaturę 160°C. Jajko ubijamy z cukrem na bardzo puszystą i niemalże białą masę. Do masy jajecznej dodajemy mąkę i kakao i całość delikatnie mieszamy. Wylewamy na dno tortownicy i wkładamy do piekarnika. Pieczemy około 10-12 minut. Wierzch upieczonego ciasta powinien być sztywny, ale nie wysuszony, więc trzeba pilnować czasu.

Banany kroimy na plasterki, skrapiamy cytryną. Do możliwie jak najszerszego rondelka wsypujemy cukier, stawiamy na średnio nagrzanym palniku i czekamy aż zrobi się karmel, czyli cukier się rozpuści i nabierze pięknego, złoto-brązowego koloru. Delikatnie ruszamy garnkiem, aby cukier karmelizował się równomiernie. Nie mieszamy! Gdy cały lub prawie cały cukier się skarmelizował wrzucamy do niego banany, dodajemy ekstrakt lub rum i trzymamy przez około 1-2 minuty, a następnie zalewamy całość śmietanką. Cały czas lekko podgrzewamy i mieszamy delikatnie, żeby karmel się rozpuścił, a banany przeszły jego smakiem, ale nie rozpadły się całkowicie. Studzimy. Jeśli przyszło nam do głowy spróbowanie gotowej masy karmelowo-bananowej przeszukujemy niniejszy blog celem znalezienia przepisu na sernik tylko z czekoladą, bo gwarantuję Wam, że jak masy spróbujecie, to zjecie ją w całości zapominając o serze.

Jeśli bohatersko kontynuujecie jednak robienie tego sernika pora zająć się czekoladą, którą rozpuszczamy na parze. Żelatynę zalewamy dwiema łyżkami chłodnej wody, a gdy spęcznieje zalewamy niewielką ilością gorącej wody (ok 1/3 szklanki) i rozpuszczamy. Napęczniała żelatyna rozpuści się dużo łatwiej i szybciej niż sypka.
Ser spulchniamy przy pomocy miksera, a następnie wlewamy do niego 2/3 przestudzonej masy bananowo-karmelowej. Mieszamy, a następnie dodajemy żelatynę i rozpuszczoną, lekko schłodzoną czekoladę.
Z tortownicy wyjmujemy ciasto, wykładamy ją w całości folią spożywczą, wkładamy na dno obrany z papieru do pieczenia spód i wykładamy masę serową. Wkładamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Stężały sernik obieramy z folii, a następnie ozdabiamy pozostałymi bananami. Wierzch polewamy rozpuszczoną na parze gorzką czekoladą.
Serwujemy :-)



Uwagi:

- uważajcie z karmelem. Rozpuszczony cukier jest niebezpieczny, można się nim bardzo mocno poparzyć!
- wszystkim mniej wprawionym w tajniki kulinarne przypominam o istnieniu działu, który tworzę specjalnie dla Was. Link w górze strony.


15 komentarze:

Saratelka pisze...

No proszę! Nie dość, że czekoladowo i bananowo, to jeszcze w serniku! :D bardzo jestem ciekawa smaku takiego ciasta :)

Dorotas30 pisze...

wygląda obłędnie!!

DarkANGELika pisze...

Obłędny sernik ;) Czekolada, banany to połączenie idealne;)

Angie pisze...

Wygląda przepysznie!

Sylwia pisze...

Podejrzewam,ze ten serniczek jest obledny!!

Nieśka pisze...

Chodzi za mną od dłuższego czasu sernik bananowy, bo koleżanka robiła i powiedziała, że świetny. W ogóle mam ochotę na dobry sernik. Mimo czekolady czuć w nim banany nadal? :)

Daga pisze...

Nieśko, czuć banany, specjalnie dlatego dałam czekoladę mleczną. Przy gorzkiej danej do środka (kocham gorzkie, i zwykle je stosuję)banany niestety, gdzieś się gubią.
Ale jeśli masz ochotę na sernik bananowy bez czekolady to taki też oczywiście u mnie znajdziesz. Zerknij do zakładki z sernikami :-)

Maggie pisze...

Ja cierpie na chroniczny niedobor czekolady (choc niektorzy twierdza, ze jestem po prostu lasuchem ;)) i taki sernik zjadlabym z przyjemnoscia!

Daga pisze...

Maggie, to Ty koniecznie musisz się leczyć! Już niedługo zamieszczę kolejne lekarstwo, tartę czekoladową :-)))

Maggie pisze...

Wczoraj zamarzył mi się sernik czekoladowy. I cyk- dzisiaj podajesz przepis i to na dodatek na czekoladowy z bananami, które mogę jeść nieustająco:))
Pozdrowienia z Kalinek
M.

Przy czekoladowym kakao... pisze...

wspaniałe, wspaniałe ! :D

Majana pisze...

Bosko wygląda ten serniczek. Wspaniałe połaczenie smaków:)

Toczka pisze...

A pijesz dużo kawy? Bo ona genialnie wypłukuje magnez i potas z organizmu :D Dlatego karmię mojego M. bananami i daję mu po cztery kostki czekolady dziennie :] Do tego jeszcze suplement diety, ale raczej się nie umywa do takiego pięknego ciasta :D Może też powinniśmy rozważyć taką formę leku?

Daga pisze...

Toczko, w ogóle nie piję kawy:-) I myślę, że w moim jonogramie wszystko jest ok, no ale jakieś usprawiedliwienie do zrobienia sernika musiałam znaleźć ;-)

Anonimowy pisze...

Bardzo dobry (jak zwykle)ale jak dla mnie 4 ŁYŻKI żelatyny to twarda przesada. O !

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes