czwartek, 18 października 2012

Piotrze K, nie wstyd Ci?


Mój blog to miejsce, które z założenia ma być miłe i przyjazne dla odwiedzających. Staram się dbać o atmosferę i dlatego bardzo przepraszam Czytelników, że na chwilę od moich zasad odstąpię.
Odstąpię, bo chcę opowiedzieć Wam pewną historię.
Historię Piotra K.
Piotr K postanowił wziąć udział w organizowanym przez znaną sieć sklepów konkursie, w którym można wygrać iPADa. Żeby to jednak zrobić, trzeba upiec ciasto jednego z dwóch kucharzy, którzy ową sieć promują. Cóż robi Piotr K? Otóż wyszukuje sobie zdjęcie mojego ciasta, wycina z niego pracowicie nic przecież nie znaczący napis: 2012©www.Zpiekarnika.pl, a następnie obdarza fotkę swoim komentarzem i wysyła na konkurs jako własne zdjęcie. Można? Można! Zobaczcie, jak ładnie mu wyszło:

Dziwię się, że Piotr K w ogóle zadał sobie trud szukania zdjęcia i zawracał sobie głowę tym całym konkursem zamiast po prostu wejść do sklepu i wynieść z niego  iPADa, którego mógłby wygrać dzięki mojemu zdjęciu. Tak przecież byłoby dużo szybciej i prościej. Może na to nie wpadł? A może tam lepiej pilnują?

No niestety drogi Piotrze, mam dla Ciebie złe wieści. Tu też pilnują. Organizator konkursu podchodzi do sprawy poważnie (w tym miejscu ukłony dla Organizatora) i potrafi sprawdzić, skąd zdjęcie wzięto, a następnie napisać do właściciela. Nie przyszło Ci też Piotrze do głowy, że biorąc udział w konkursie na Facebooku sprawiasz, że nader łatwo Cię znaleźć, mam więc okazję popatrzeć sobie na Twoją twarz.
Jest Ci chociaż trochę głupio?

Piotrze K i wszyscy jemu podobni. To, że jakieś zdjęcie znajduje się w internecie nie znaczy, że można je sobie wziąć i uznać za własne. To tak nie działa. Co więcej, są na to odpowiednie paragrafy. Naprawdę o tym nie wiecie?
I jeszcze jedna informacja dla chętnych do częstowania się moimi zdjęciami. Drodzy spryciarze, czy wiecie, że są specjalne aplikacje, które pozwalają sprawdzić, gdzie jeszcze w sieci znajduje się dane zdjęcie? Używam ich.

16 komentarze:

Powrót do tradycji pisze...

Jak znam życie nawet mu przez chwilę nie było i nie jest wstyd to nie ten rodzaj człowieka. Tak jak wykorzystanie mojej nazwy bloga by poprzestawiac i zrobić sobie swój nowy blog. Niby innaczej ale "w tle to w tle" ....i jak dla mnie to zwykła kradzież

didi91 pisze...

ooo... ja taką podobna historię miałam z allegro, bo teoretycznie ktoś wystawia tak naprawdę MOJĄ książkę a nie swoją. :/
świetny post !

Bernadeta pisze...

oj nie ty pierwsza i nie ostatnia, niestety ciągle ktoś coś kradnie bo myśli że internet to darmowa wypożyczalnia przepisów, zdjęć, a nie czyjaś własność. bezczelność ludzi w tym zakresie nie zna granic.

Daga pisze...

Powrót do tradycji - masz rację, pewnie nie było.
Didi, dzięki!
Bernadetta, to nie pierwszy raz, kiedy ktoś coś z mojego bloga ukradł, wiem że to nagminne i nic o tym nie pisałam, ale tym razem bezczelność tego człowieka aż mnie poraziła.

Madziorek pisze...

przykre to.
a mnie ciekawią te aplikacje za pomocą których można sprawdzić. poszukałabym trochę swoich zdjęć.

Majemi pisze...

Ja właśnie też dzisiaj się dowiedziałam że ktoś ukradł bezczelnie moje zdjęcie i zamieścił na swoim blogu, najlepsze że przepis na tę babkę jest zupełnie inny...szkoda gadać poprostu...

Trilli pisze...

To się niestety dzieje...i jest to bardzo częste.Ktoś kto pisze tutaj komentarze rok temu kradł zdjęcia z blogów kulinarnych i wstawiał na swojego bloga.Tak samo chamsko obcinał nicki właścicieli zdjęć...
Brak słów.Trzeba nie mieć szacunku do siebie nawet,bo że do innych to już nie wspomnę...
Pozdrawiam

Daga pisze...

Madziorku, najłatwiej taką aplikację zainstalować w Mozilli, nazywa się Who stole my pictures i można ją ściągnąc bezpośrednio od nich ze strony
https://addons.mozilla.org/en-us/firefox/addon/who-stole-my-pictures/
Zastanów się jednak, czy na pewno chcesz to zrobić. Jak mi google wyświetliło 7 stron z moim jednym tylko zdjęciem pączków miałam ochotę walić głową w biurko.

Sylwia pisze...

O jejku,nawet przez myśl mi nie przyszło,że ktoś mógłby ukraść moje zdjęcie.Nie wiem czy chciałabym wiedzieć i sprawdzać...a może powinnam?A co do posta,to okropne,że są tacy ludzie!!! Wstydzcie się wykradacze czyjegoś dzieła! Pozdrawiam Cię gorąco!

Majana pisze...

Masakra po prostu:(. Co za bezczelność!
Niestety tak się dzieje bardzo często, mnie też spotkało to kilka razy.
Dobrze,że tym razem organizator konkursu się sprawdził.
Pozdrawiam.

Antenka pisze...

żenada, skąd się biorą tacy ludzie!:/ masakra jacy potrafią być bezczelni!
toż zwykłe złodziejstwo!

ewelajna pisze...

No, co za bestia... Jak dobrze, że Organizator do Ciebie napisał.
A mi Makaron Rządzi Zdrowo ukradł zdjęcie...

SentiMenti pisze...

ooo, szok!

gin pisze...

Ano...
Ja byłam w ciężkim szoku jak dostałam newsa, że moje zdjęcie zostało "pożyczone" przez... Cukiernię :) Która je na swojej stronie umieściła. Dodam, że moje zdjęcia są fatalne, więc... Zdesperowani byli chyba ;)
Mam nadzieję, że Piotr K. wyciągnie z tego jakieś wnioski :)

Daga pisze...

Gin, tym samym zdobywasz wysokie miejsce w rankingu okradzionych:D
Pierwsze moim zdaniem należy się SentiMenti, której zdjęcie mieszkania ukazało się na stronie Ambasady Polski w Chorwacji.

AziU pisze...

Tak, to plaga dzisiejszych czasów niestety. Należy piętnować, piętnować i jeszcze raz tak samo. Pozdrawiam

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes