sobota, 1 grudnia 2012

Jabłka zapiekane z kremem cytrynowym


Znacie Brunettiego? Nie? Koniecznie musicie poznać! Guido Brunetti jest komisarzem policji, mężem, ojcem, Włochem, ale przede wszystkim mieszkańcem Wenecji. Brunettiego stworzyła Donna Leon, Amerykanka od lat mieszkająca w Wenecji i pozostająca pod urokiem tego wyjątkowego miasta. Czasami zastanawiam się, czy bohaterem jej książek jest Guido, czy raczej samo miasto, które dzielny komisarz przy okazji każdego śledztwa przemierza wzdłuż i wszerz. Zachwyca się jego zabytkami, martwi zniszczeniami, komentuje w jaki sposób jest zarządzane, opowiada o pogodzie, kolorach, zapachach, atmosferze, cechach szczególnych mieszkańców. W trakcie swoich wędrówek często zagląda do kawiarni i restauracji, stara się też każdego dnia w porze obiadowej wrócić na obiad, przygotowany przez żonę.
W książkach Donny Leon je się dużo i smakowicie, a opisy posiłków są niezwykle sugestywne. To książki z gatunku takich, przy których szybko robię się głodna. Chyba zresztą nie tylko ja, bowiem autorka, odpowiadając na zainteresowanie czytelników, zdecydowała się uzupełnić serię o komisarzu Brunettim książka kucharską. Napisała ją wspólnie z Robertą Pianaro, która opracowała wszystkie przepisy. Książka niedawno ukazała się w języku polskim pod tytułem "Szczypta Wenecji, czyli ulubione dania komisarza Brunettiego". To z niej właśnie pochodzi przepis na dzisiejszy deser - jabłka pieczone przykryte smakowitym kremem i bitą śmietaną. Boskie!
Autorki sugerują, żeby deser podawać po schłodzeniu albo wręcz zamrożeniu. Owszem, jest bardzo smaczny, ale moim zdaniem równie dobry, a może nawet lepszy jest na gorąco. Zestawienie ciepłych jabłek i kremu fantastycznie współgra z zimną bitą śmietaną. W tej wersji można ją też zastąpić lodami. Polecam!



Jabłka:

4 jabłka odmiany golden delicious
2 łyżki stołowe cukru
2 szczypty cynamonu w proszku (u mnie to spora łyżeczka-D.)

Składniki kremu:

3 średniej wielkości żółtka
150 g cukru
szczypta soli
1 opakowanie cukru waniliowego (dałam ekstrakt-D.)
50 g mąki
odrobina skórki z cytryny
500 ml mleka

dodatkowo:

250 ml śmietanki tortowej (30-36%)


Jabłka obieramy ze skórki, kroimy na połówki i pozbawiamy gniazd nasiennych. Wkładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 240°C na 20 minut (ja piekłam swoje jabłka w temp. 190°C - D.) Po upieczeniu jabłka zostawiamy do ostygnięcia.
Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy sól, wanilię i mąkę, a następnie bardzo dokładnie mieszamy i zalewamy stopniowo, ciągle mieszając, gorącym mlekiem. Kiedy krem stanie się jednolity przelewamy go do nieprzywierającego naczynia, dodajemy skórkę z cytryny i gotujemy na średnim ogniu ciągle mieszając. Kiedy zgęstnieje wyjmujemy skórki i wylewamy gotowy krem na jabłka. Wkładamy ponownie do piekarnika i zapiekamy przez kilka minut w temp 240°C do momentu, aż krem zacznie lekko brązowieć. Odstawiamy do ostygnięcia. Ubijamy śmietanę i nakładamy na ostudzone jabłka. Schładzamy dalej albo podajemy od razu.  Smacznego!

6 komentarze:

whiness pisze...

Wyglądają wspaniale :) Idealny deser na zimowe, leniwe popołudnie.

Goa pisze...

Z przyjemnością zjadłabym taki deser:)

Justyna Bąk pisze...

świetnie wygląda:) sama bym zwinęła ten pucharek:D

Maggie pisze...

Nie znam, ale teraz mam ogromna ochote poznac :)
A jablka wygladaja pysznie! Co wiecej, wcale nie jest to taki grzeszny deser...

Antenka pisze...

pyszny deserek:) mam na niego ochotę:)

gin pisze...

Mmm, pyszności :)
Nie miałam przyjemności zapoznania się z tymi książkami - do nadrobienia, koniecznie :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes