wtorek, 29 maja 2012

Tort z masą bezowo-truskawkową


Czyli bardzo lekka i bardzo smakowita propozycja na zaczynający się właśnie sezon truskawkowy. Właściwie ten tort mogłabym również nazwać Tort z Eton Mess, bo masa bardzo przypomina tradycyjny angielski deser o takiej właśnie nazwie, ale zdecydowałam, że temu cudownemu deserowi poświęcę osobny wpis, bo na pewno na to zasługuje.



Składniki ciasta:


4 jajka
4 łyżki cukru pudru
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej


Składniki masy:


600 ml śmietanki 36%
1 łyżka ekstraktu waniliowego
kilkanaście małych bez lub 1 niewielki pokruszony blat bezowy*
2 łyżki cukru pudru
30 dag truskawek


Do ozdoby:


1/2 kg truskawek
1 czekolada gorzka
1 czekolada biała
około 10 dag wiórków kokosowych



przepis na tortownicę o średnicy około 21-22 cm

* najsmaczniejszym wariantem przepisu jest miękka w środku beza upieczona w domu. Gorąco zachęcam do wybrania tej właśnie opcji. Możecie skorzystać z przepisu na bezę, który zamieszczam na przykład tu, z tym że do uzyskania małej bezy należy składniki podzielić przez 4 i skrócić czas pieczenia do 45 minut.
dopisek z 4.06.2012 - wg. czytelniczki bezy kupowane rozpuściły się w masie (patrz komentarze poniżej). Nie zdarzyło mi się to z bezami domowymi, tak więc zdecydowanie rekomenduję do tego tortu bezy zrobione w domu.



Obydwie mąki przesiewamy razem. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Jajka ubijamy na sztywno wraz z cukrem. Masa powinna kilkukrotnie zwiększyć swoją objętość. Do sztywnej, ubitej masy dodajemy stopniowo i delikatnie obydwie mąki i mieszamy całość przy pomocy łyżki lub trzepaczki. Wylewamy do formy i pieczemy w temperaturze 160°C przez około 20-25 minut. Wystawiamy z piekarnika i nie wyjmujemy z formy dopóki ciasto całkowicie nie ostygnie. Biszkopt do tortu najlepiej upiec dzień wcześniej, będzie się dużo łatwiej kroił.
Wszystkie truskawki myjemy zwracając szczególną uwagę na wypłukanie piasku z szypułek i pozostawiamy do wysuszenia. Do przystrojenia wierzchu tortu pozostawiamy najpiękniejsze truskawki z najładniejszymi szypułkami i ogonkami. Truskawki, które są składnikiem masy pozbawiamy szypułek i kroimy na 2-4 części, zależnie od wielkości truskawki.
Gotowy biszkopt przekrawamy na dwie równe części. Śmietanę ubijamy na sztywno z dodatkiem cukru i ekstraktu waniliowego, odkładamy kilka łyżek na wykończenie tortu z wierzchu. Blat bezowy lub małe bezy kruszymy na niewielkie kawałki.
Dolną część biszkoptu układamy na talerzu. Nakładamy na niego zamkniętą obręcz tortownicy. Wykładamy na blat śmietanę na przemian z truskawkami i kawałkami bezy. Przykrywamy drugą częścią biszkoptu, lekko uciskamy, żeby krem się ułożył i ciasto było równe. Wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę, żeby tort stężał.


Rozpuszczamy w dwóch osobnych naczyniach na parze czekoladę białą i czarną, a następnie maczamy w niej truskawki. Połowę w czekoladzie białej, połowę w czekoladzie ciemnej. Odstawiamy do zastygnięcia. Można sobie pomóc nadziewając każdą z truskawek od strony szypułki na wykałaczkę, a następnie po zanurzeniu truskawki w czekoladzie wbijając wykałaczkę w kawałek styropianu, połówkę jabłka lub po prostu sztywne tekturowe pudełko. Czekolada zastygnie na truskawce równomiernie. Absolutnie nie próbujcie jak smakują truskawki z czekoladą, bo istnieje poważne ryzyko, że tak Wam posmakują, że nie będzie czym udekorować tortu;-)
Gdy ciasto jest schłodzone, a czekolada na truskawkach zastygła przystępujemy do wykończenia tortu.
Okrawamy go delikatnie dokoła nożem,  a następnie rozpinamy i zdejmujemy obręcz. Boki i wierzch tortu smarujemy śmietaną. Boki obsypujemy wiórkami kokosowymi. Z bitej śmietany możemy przy pomoc dekoratora zrobić dokoła tortu niewielki rancik, ale nie jest to konieczne.
Na wierzchu tortu układamy górę z truskawek w czekoladzie. Podajemy. Tortu nie należy przechowywać zbyt długo, bo świeże truskawki którymi ozdabiamy wierzch niestety szybko tracą swą świeżość i piękny wygląd. Smacznego!!!



wtorek, 22 maja 2012

Bretońskie maślane z jabłkami


Tradycyjne ciasto bretońskie to mocno maślany wypiek zrobiony z dużej ilości jajek i masła z dosyć skromnym jak na te proporcje dodatkiem mąki. Istnieją jego dwie wersje, jedna nieco łatwiejsza, znana pod nazwą Gateau Breton, którą przedstawiam dziś i druga, zwana Kougin Aman, którą przedstawię przy innej okazji, bo też warta jest grzechu. Ciasto bretońskie w podstawowej wersji nie zawiera w sobie jabłek, ale skusiłam się na taką jego wersję po obejrzeniu jednego z odcinków programu kulinarnego Erica Lanlarda, w którym tak to ciasto przyrządził.
Wam pozostawiam decyzję, czy dodać owoce czy nie. W obydwóch wersjach ciasto jest pysznie maślane. Polecam!


Składniki ciasta:

250 g solonego masła (jest też wersja z masłem bez soli)
250 g mąki pszennej
250 g cukru pudru
6 żółtek
2-4 mało słodkie i mało soczyste jabłka
2 łyżki mleka

przepis na średniej wielkości tortownicę


Jabłka obieramy i kroimy na plasterki. Z lekko wymieszanych żółtek odejmujemy 1 łyżkę i mieszamy ją z mlekiem, a następnie odstawiamy na bok. Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier, miękkie masło i mieszamy ze sobą. Do masy dodajemy żółtka i zagniatamy miękkie ciasto. To chyba najłatwiejsze zagniatane ciasto jakie znam, bo ze względu na dużą ilość masła zagniata się dosłownie w kilkanaście sekund. Połowę ciasta wykładamy na dno tortownicy, posypujemy jabłkami, na wierzch nakładamy drugą część w taki sposób, żeby całkowicie przykryć ciasto. Wierzch ciasta smarujemy mlekiem z żółtkami, a następnie widelcem rysujemy na cieście płytkie bruzdy. W tradycyjnym cieście ciągną się one równolegle przez całe ciasto, ale możecie też zrobić wzorki. Tutaj możecie znaleźć nieco inspiracji, bo właśnie odkryłam, że na moich zdjęciach bruzd właściwie wcale nie widać. Pieczemy przez około 50 minut w temperaturze 200°C. Wierzch ciasta powinien być bardzo mocno zrumieniony. Nie należy skracać czasu pieczenia, bo ciasto jest bardzo ciężkie, potrzebuje czasu, aby upiec się także w środku.



Uwagi:

- jak już wspomniałam istnieje wersja ciasta bez soli, jeśli się na taką zdecydujecie radzę zmniejszyć ilość cukru, bo ciasto wychodzi mocno słodkie.




niedziela, 13 maja 2012

Dziewczyny i babeczki!


Dziś wpis odrobinę nietypowy, bowiem będzie nie tylko o wypiekach ale i o świetnej muzyce. Miałam okazję poznać ostatnio pewną fantastyczną Anię, która jest częścią zespołu Dziewczyny. Słyszeliście?
Ja nie znałam za dobrze, ale jak poznałam zakochałam się absolutnie! Musicie je usłyszeć. Kliknijcie koniecznie TU , a najlepiej kupcie od razu płytę. Ja już mam.
Dziewczyny możecie też znaleźć na FB i oczywiście na Youtube.
A skąd babeczki? Po pierwsze dlatego, że pasują idealnie do Dziewczyn, poza tym w tym roku wyjątkowo śpieszno mi do letnich smaków i musiałam zrobić coś mocno jagodowego. Świeżych jagód jeszcze oczywiście nie ma, ale są przecież mrożone, które do tego akurat wypieku nadają się bardzo dobrze. Polecam mocno. I Dziewczyny, i babeczki!


Składniki ciasta:

3 jajka
3/4 szklanki drobnego cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 kostki masła
ok 1/2 szklanki jagód

Składniki masy:

250 g serka mascarpone
200 ml śmietany 36%
4 łyżki cukru pudru
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka cytryny
1/2 szklanki jagód

przepis na około 12-14 babeczek średniej wielkości


Formę na średniej wielkości muffiny wykładamy papilotkami lub smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką/mielonymi migdałami/bułką tartą. Masło rozpuszczamy. Mąki i proszek przesiewamy i mieszamy ze sobą. Jajka ubijamy mikserem z cukrem na puszystą masę. Gdy masa stanie się sztywna i niemal biała dodajemy do niej stopniowo obydwie mąki z proszkiem i mieszamy na wolnych obrotach. Na końcu dodajemy rozpuszczony tłuszcz (może być ciepły), mieszamy ostatni raz i wykładamy masę do foremek napełniając je do wysokości mniej więcej 2/3. Następnie do każdej foremki wrzucamy po kilka jagód. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160°C i pieczemy przez około 20 minut. Sprawdzamy patyczkiem, odstawiamy do ostygnięcia. 
Do jagód wlewamy około 3-4 łyżki gorącej wody, pozostawiamy je na kilka minut, a następnie przecieramy przez sitko. Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem, a następnie na wolnych obrotach miksera mieszamy z mascarpone. Do masy dodajemy ekstrakt, jagody przetarte przez sitko i cytrynę do smaku. Masa powinna mieć konsystencję gęstego kremu i przyjemny fioletowy kolor. Jeśli chcecie ozdabiać babeczki przy pomocy dekoratora ważne jest, żeby do masy nie dostały się drobinki jagód, które mogłyby utrudniać wyciskanie masy. Gotową masą ozdabiamy babeczki. Są smaczne zarówno tuż po zrobieniu jak i następnego dnia.
Pyszne!

Uwagi:

- jeśli chcecie bardziej intensywny kolor kremu dodajcie więcej jagód, ale musicie uważać, żeby zanadto go nie rozrzedzić. Ja wolę gdy babeczki są jasnofioletowe. Możecie też oczywiście użyć barwnika spożywczego. Sama nie wierzę, że to piszę ;-)
- właśnie przeczytałam z jakim entuzjazmem wypowiedziałam się o zespole Dziewczyny, lepiej więc może będzie jak podkreślę, że wpis NIE jest sponsorowany :-) Sami zresztą posłuchajcie:



niedziela, 6 maja 2012

Gorące okruszki


Sympatyczna nazwa, prawda? :-) Podoba mi się dużo bardziej niż jej angielski odpowiednik - crumble. Chodzi oczywiście o to samo: owoce zapieczone pod pyszną i chrupiącą kruszonką, często podawane z lodami lub bitą śmietaną. Doskonały deser zarówno na ciepłe, jak i na gorące dni. Możecie dodać do niego dowolne owoce. W mojej wersji jest to rabarbar i jabłka wzbogacone mocną szczyptą cynamonu, a to wszystko w towarzystwie lodów waniliowych.
Deser można zapiec w jednym dużym naczyniu lub wykorzystać do tego niewielkie kokilki (ramekiny).

Wczoraj obiecałam na Facebooku, że wieczorem zamieszczę przepis na to danie. Miałam na to najlepsze chęci, ale po wyjęciu okruszków z piekarnika okazało się, że nie dano mi najmniejszej szansy na zrobienie zdjęcia, tak więc musicie użyć wyobraźni.
Deser przed wstawieniem do piekarnika prezentował się tak:



a kilka chwil po wystawieniu już tak:-)



żebyście jednak nie czuli się całkowicie pokrzywdzeni przygotowałam też na szybko wersję deseru w kokilkach (stąd opóźnienie w publikacji przepisu).
Bardzo polecam!

Składniki:

5-6 pędów rabarbaru
2 średniej wielkości jabłka
3-4 łyżki cukru
1 płaska łyżka cynamonu
odrobina masła do wysmarowania formy

Składniki kruszonki:

4 łyżki cukru kryształu
2 łyżki miękkiego masła
4 łyżki mąki pszennej (może być ciemna)
4 łyżki płatków owsianych

Dodatkowo:

1 opakowanie lodów waniliowych 400-500g.

przepis na 6 osób lub 4 bardzo głodne :-)



Rabarbar oczyszczamy i kroimy na kawałki długości około 1-2 cm. Jabłka obieramy i kroimy w ósemki. Formę do zapiekania smarujemy masłem. Wkładamy do niej wymieszane ze sobą owoce, posypujemy je cukrem i cynamonem. Wszystkie składniki kruszonki zagniatamy razem końcówkami palców dopóki nie zaczną zbijać się w okruszki. Jeśli składniki nie będą chciały się łączyć należy dodać odrobinę masła, jeśli będą się zanadto sklejać - mąki. Powstałą w ten sposób kruszonką posypujemy równomiernie owoce i wstawiamy całość do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 30-45 minut, do zrumienienia. 
Podajemy na gorąco z dodatkiem lodów lub mocno schłodzonej bitej śmietany.

Uwagi:

- ilość cukru zależy od tego, jakich owoców użyjecie;
- na polską nazwę okruszków trafiłam w książce kucharskiej, niestety nie pamiętam w której.


 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes