piątek, 29 czerwca 2012

Rolada krok po kroku


Postanowiłam rozpocząć nowy cykl, w którym będę dokładnie pokazywała, jak poradzić sobie ze zrobieniem ciast, których wykonanie może wydawać się skomplikowane. Ponieważ wiele osób pisało mi, że wykonanie rolady to ich zdaniem coś trudnego postanowiłam na początek rozprawić się z tym mitem. Rolada to naprawdę nietrudne, a bardzo efektowne ciasto. Sami popatrzcie!



Składniki ciasta:

5 jajek
5 czubatych łyżek cukru pudru
4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Składniki nadzienia:


600 ml mocno schłodzonej śmietanki 36%
4 łyżki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka pokrojonych lub drobnych owoców

dodatkowo: duża forma do pieczenia (wielkości piekarnika), 2-3 arkusze papieru do pieczenia, olej





1. Formę wykładamy papierem do pieczenia w taki sposób, żeby delikatnie zachodził na jej ścianki.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160°C. 


2. Mąki przesiewamy razem. 
3. Jajka ubijamy razem z cukrem mikserem na bardzo szybkich obrotach. Masa powinna być bardzo puszysta, prawie biała, lekko sztywna i powinna kilkakrotnie powiększyć swoją objętość. Do tak przygotowanej masy dodajemy stopniowo wymieszane mąki i mieszamy całość delikatnie. Ja robię to przy pomocy takiej trzepaczki. Link przypadkowy, taką trzepaczkę możecie kupić wszędzie.
4. Gotową masę wylewamy do formy i wkładamy do piekarnika. Pieczemy około 25-30 minut. Wierzch ciasta powinien być lekko zrumieniony, sprężysty. Nie można dopuścić do nadmiernego wysuszenia ciasta, bo zacznie się kruszyć, szczególnie na brzegach i nie będzie możliwe jego zwinięcie. Jeśli wiecie, że Wasz piekarnik ma tendencje do przypalania zajrzyjcie do ciasta już po około 20 minutach pieczenia.
5. Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika i natychmiast, jeszcze gorące zdejmujemy z formy, chwytając za brzeg papieru do pieczenia i układając na blacie ciastem do góry. Jeśli brzegi ciasta przywarły do boków formy należy je oddzielić przy pomoc ostrego noża. 






Świeży arkusz papieru do pieczenia lekko natłuszczamy olejem, przykrywamy nim upieczone ciasto (olejem do dołu): 




Następnie rozpoczynamy zwijanie rolady. Staramy się, żeby ciasto było zwinięte w miarę ściśle i równo:


 Zwiniętą roladę odkładamy na około 30-40 minut




 Uwaga! Skutecznie zwinąć można tylko ciepłą, a najlepiej mocno ciepłą roladę, dlatego należy to robić tuż po wyciągnięciu jej z piekarnika. Rolada stygnie bardzo szybko, więc jeśli będziemy postępować ostrożnie nie grożą nam oparzenia.
6. W czasie gdy rolada stygnie przygotowujemy owoce i ubijamy na sztywno mikserem na najwyższych obrotach śmietanę wraz z cukrem i wanilią. Ubitą masę dzielimy na dwie części. 2/3 masy posłuży nam do nadziania rolady, 1/3 do ozdobienia jej z wierzchu.
7. Po upływie wyznaczonego czasu przystępujemy do rozwijania rolady. Należy to robić bardzo delikatnie i powoli. Przy rozwijaniu staramy się jednocześnie zdejmować ze spodu rolady papier, na którym się piekła. Rozwinięcie i zdjęcie papieru nie jest niczym trudnym. Prawidłowo upieczona, nie przesuszona rolada zwija i rozwija się bardzo łatwo, ciasto jest sprężyste i o ile postępujemy z nim delikatnie nic złego się nie stanie.
8. Rozwiniętą roladę układamy na świeżym kawałku papieru do pieczenia, można też wykorzystać papier, którego używaliśmy do zwinięcia. Układamy ją w taki sam sposób jak poprzednio, czyli zwijanie rolady znów będziemy zaczynać od siebie.
9. Smarujemy roladę większą częścią bitej śmietany (pkt 6). 



 Układamy na niej owoce:



Jeśli są to truskawki warto pokroić je na mniejsze części. Gdy zarówno masa jak i owoce rozłożone są równomiernie przystępujemy do zwinięcia rolady. Należy rozpocząć zwijanie równomiernie na całej jej szerokości.






 Można sobie pomagać podnosząc równomiernie papier, na którym leży rolada, ale ja akurat tego nie robię. Biszkopt "pamięta" jak był zwinięty na sucho, w wyniku czego zwija się łatwo i równo.
10. Zwiniętą roladę przekładamy na talerz w taki sposób, żeby koniec zwinięcia znajdował się na spodzie




 a następnie smarujemy z wierzchu śmietaną i ozdabiamy owocami. Schładzamy. Rolada nadaje się do podania po 3-4 godzinach od zrobienia. Kroimy bardzo ostrym nożem, żeby przeciąć owoce.

Uwagi:


- zamiast papieru do zwijania rolady można użyć czystej lnianej ściereczki. To stara, bardzo skuteczna metoda. Oczywiście ściereczki nie smarujemy olejem;
- można nie smarować rolady z wierzchu bitą śmietaną tylko posypać ją cukrem pudrem lub polać czekoladą;
- jeśli planujemy zjeść roladę wcześniej, niż po kilku godzinach od zrobienia warto lekko nasączyć biszkopt przed wyłożeniem na niego masy. Rolada nie będzie sucha. Do nasączania można użyć podobnych płynów jak w przypadku tortu począwszy od wody z cytryną, a skończywszy na prawdziwym ponczu z alkoholem, chociaż ten ostatni odradzam w przypadku lekkiej rolady z owocami.


czwartek, 28 czerwca 2012

Babeczki czekoladowo-truskawkowe


Sezon na truskawki powoli się kończy. Ciągle coś z nimi robię, ale dramatycznie brak mi czasu, żeby o tym napisać. Postaram się więc poprawić chociaż na koniec sezonu.
Dziś babeczki czekoladowe z kremem z mascarpone i bitej śmietany. Oczywiście obowiązkowo z truskawką. Wielką, soczystą i czekoladową:-)



Składniki ciasta:

2 szklanki mąki pszennej
4 łyżki dobrego kakao
3/4 szklanki cukru pudru
1 kostka masła
4 żółtka
dodatkowo - łyżka śmietany

Składniki nadzienia:

ok 25 sztuk równych, ładnych umytych i suchych truskawek bez szypułek
1 tabliczka gorzkiej czekolady
250 g serka mascarpone
1/2 szklanki śmietanki 30 lub 36%
4 łyżki cukru pudru
1 łyżka ekstraktu waniliowego

przepis na 20-25 sztuk babeczek



Foremki na babeczki natłuszczamy lekko masłem. Mąkę przesiewamy z cukrem pudrem i kakao, a następnie siekamy drobno z zimnym masłem. Dodajemy żółtka i zagniatamy szybko zwarte ciasto. Gdyby nie chciało się zagnieść można sobie pomóc niewielką ilością śmietany. Ciastem wyklejamy babeczki w taki sposób, żeby pokryte były równomierną warstwą ciasta. Można to zrobić na dwa sposoby: 
-rozwałkować ciasto, a następnie położyć je na ustawionych ściśle obok siebie foremkach, odcisnąć, a potem każdym, powstałym po odciśnięciu kawałkiem ciasta wylepić babeczkę;
- urywać z bryły ciasta niewielkie kawałki i wylepiać nimi każdą babeczkę osobno.
Wyłożone ciastem babeczki wkładamy do lodówki na minimum 30 minut. Schłodzone pieczemy w temperaturze 180°C przez około 15-17 minut.
Wykładamy z foremek po lekkim wystudzeniu.

Czekoladę rozpuszczamy na parze. W lekko ostudzonej maczamy czubki truskawek i odkładamy do momentu, aż czekolada zastygnie. Mascarpone ubijamy z cukrem i ekstraktem aż nabierze lekkiej puszystości. Śmietanę ubijamy na bardzo sztywno. Łączymy delikatnie z serkiem. Do  każdej babeczki wykładamy niewielką ilość kremu, a na środku umieszczamy truskawkę, czekoladą do góry. Podajemy od razu lub po kilku godzinach. Jeśli truskawki są bardzo świeże babeczki ładnie przechowają się w lodówce  także do następnego dnia. Smacznego!

wtorek, 12 czerwca 2012

Sernik z truskawkami na drożdżowym cieście


Truskawek ciąg dalszy. Bardzo Was przepraszam, ale inaczej tu chyba na razie nie będzie:-) No chyba że uda mi się kupić czereśnie w przyzwoitej cenie. 
To ciasto jest obecnie moim numerem jeden jeśli chodzi o ciasta z truskawkami. Idealne połączenie sera, truskawek i mojego ulubionego ciasta drożdżowego. Byłabym zapomniała... jest jeszcze kruszonka. Kto nie lubi kruszonki? ;-) 
Pierwszego dnia smaki w cieście delikatnie się przenikają. Drugiego dnia, wraz z wilgotnieniem ciasta scalają się tworząc kompozycję moim zdaniem doskonałą. Polecam!



Składniki ciasta:

3 szklanki mąki pszennej
1 mała paczuszka drożdży instant (7g)
1/2 szklanki cukru
szczypta soli
4 żółtka
1 szklanka mleka
1/2 kostki masła

Składniki nadzienia:

3/4 kg tłustego sera do serników ( u mnie zwykły mielony ser, nie "wiaderkowy")
6 jajek (białka i żółtka osobno)
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
40 dag równej wielkości truskawek

Kruszonka:

3/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżka miękkiego masła
1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią


przepis na tzw. dużą blachę, czyli formę o wymiarach około 30 na 40 cm



Mleko lekko zagrzewamy. Masło rozpuszczamy. Mąkę przesiewamy. Dodajemy sól, cukier i drożdże. Żółtka lekko roztrzepujemy. Do mąki wymieszanej z solą i drożdżami dodajemy mleko i żółtka, wyrabiamy ciasto. Gdy będzie dosyć gładkie i zacznie odchodzić od ręki dodajemy rozpuszczone lekko ciepłe masło i znów wyrabiamy. Gotowe ciasto powinno być lśniące, gładkie, sprężyste i łatwo odchodzić od ręki. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 45 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Truskawki pozbawiamy szypułek, myjemy i osuszamy.
Wyrośnięte ciasto drożdżowe przekładamy do formy wyłożonej papierem lub wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Rozprowadzamy po dnie. Możemy sobie pomóc zwilżając dłonie w zimnej wodzie lub natłuszczając je olejem. Odstawiamy do ponownego wyrośnięcia pod ściereczką na około 15-20 minut.


Białka przeznaczone do nadzienia ubijamy na sztywno wraz z całym cukrem. Ser ucieramy razem z żółtkami, mąką i ekstraktem na gładką masę. Nie powinniśmy jej zanadto napowietrzać, więc nie należy używać miksera na najwyższych obrotach.. Dodajemy białka i delikatnie, przy pomocy łyżki lub trzepaczki łączymy obydwie masy.

Wszystkie składniki kruszonki łączymy ze sobą koniuszkami palców do momentu, aż zaczną zbijać się w grudki. W razie potrzeby można dosypać odrobinę mąki i cukru lub dodać nieco masła.

Na wyrośnięte ciasto wykładamy masę serową, a następnie układamy w niej całe truskawki. Posypujemy kruszonką i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 50 minut. Gotowe ciasto podajemy po całkowitym wystudzeniu. Najlepsze po kilku godzinach albo następnego dnia.


piątek, 8 czerwca 2012

Rabarbarowo-truskawkowe z mąką orkiszową


Na targu ciągle jeszcze mogę kupić przepiękny, świeży rabarbar. Mam też swoją ulubioną panią, u której kupuję rewelacyjne truskawki. Kupione we wtorek rano jeszcze w czwartek wieczorem były świeże i pachnące, a w całej łubiance trafiła się tylko jedna, którą musiałam wyrzucić. Są już też pierwsze czereśnie. Powoli zaczyna się okres, kiedy na wielkim pachnącym targowisku dostaję małpiego rozumu i najchętniej kupiłabym wszystko. Przygotujcie się więc, że w czasie najbliższych tygodni raczej nie opędzicie się od owocowych przepisów w moim wykonaniu. Dziś przedstawiam ciasto z rabarbarem i truskawkami, z mąki orkiszowej, z brązowym cukrem. Świetnie smakuje także z towarzyszeniem lodów.



Składniki ciasta:

2 szklanki mąki orkiszowej (u mnie typ 2000)
1/2 szklanki brązowego cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
1 kostka schłodzonego masła
5 żółtek
1/2 szklanki płatków migdałowych

Składniki nadzienia:

ok 30 dag świeżych, umytych truskawek bez szypułek
3 łodygi świeżego, umytego i obranego z włókien rabarbaru
6 łyżek brązowego cukru
1 łyżka kaszy manny


przepis na kwadratową lub niewielką prostokątną formę


Mąkę orkiszową mieszamy z cukrem i wanilią. Siekamy drobno z masłem, dodajemy żółtka i szybko zagniatamy ciasto, które chowamy na minimum 30 minut do lodówki.
Rabarbar kroimy na kawałki o długości 2-3 cm i zasypujemy 3 łyżkami cukru, odstawiamy na około pół godziny. Ze schłodzonego ciasta odkrawamy 2/3, rozwałkowujemy i wykładamy nim dno formy tworząc dokoła rancik o wysokości około 1 cm. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 20 minut. Na zapieczonym cieście wysypujemy kaszę mannę, układamy rabarbar (bez soku) oraz truskawki. Jeśli są duże można je przekroić na pół. Pozostałą ilość ciasta wyciągamy z lodówki i ścieramy na owoce na grubej tarce. Można też odrywać z niego niewielkie kawałki palcami, ja tak właśnie zrobiłam. Ciasto przysypujemy płatkami migdałowymi i wstawiamy do piekarnika na około 30-35 minut. Do zrumienienia. Upieczone ciasto odstawiamy do wystygnięcia. Świetnie smakuje lekko ciepłe i chrupiące, gdy  jeszcze wylewa się z niego truskawkowo-rabarbarowy sok, ale ja wolę je następnego dnia, gdy zmięknie.
Smacznego :-)



 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes