czwartek, 28 marca 2013

Sernik marcepanowo-cytrynowy


Nie skończyłam jeszcze eksperymentów z ciastami sprzed stuleci, ale dla kontrastu postanowiłam też zrobić coś współczesnego. Przepisy na serniki lęgną się w mojej głowie jak szalone, nie mam na to wpływu. Mogę je tylko robić, a potem opisywać:-)
Tym razem sernik łączący dwa smaki - słodki marcepan i lekką cytrynę. Na moim stole świątecznym będzie na pewno. Zrobiłam przy okazji mały eksperyment. Ponieważ masę marcepanową i tak zawsze robię sama dodałam jej wszystkie składniki bezpośrednio do sera. Dzięki temu bardzo łatwo się wszystko wymieszało, będę tak robiła wszystkie serniki z marcepanem.
Jak to też zwykle u mnie sernik nie ma spodu, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żebyście dodali swój ulubiony spód, jeśli macie taką potrzebę.



Składniki:

1 kg tłustego (minimum 16%) sera sernikowego
1 i 1/2 szklanki drobnego cukru
1 szklanka drobno zmielonych łuskanych migdałów
skórka otarta z jednej dużej cytryny lub dwóch mniejszych
sok wyciśnięty z połowy cytryny
odrobina ekstraktu migdałowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
6 jajek

Składniki polewy:

1/2 szklanki śmietanki 36%
2 łyżki cukru pudru
1/2 szklanki prażonych płatków migdałowych
3-4 plasterki cytryny

przepis na tortownicę 26 cm



Ser mieszamy z cukrem, stopniowo dodajemy migdały, cytryny (skórkę i sok), ekstrakt, mąkę ziemniaczaną, a następnie pojedynczo jajka. Masy nie należy nadmiernie napowietrzać, składniki powinny być po prostu dokładnie wymieszane ze sobą. Gotową masę wlewamy do tortownicy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160°C, bez termoobiegu! Pieczemy przez około 35-45 minut. Masa serowa powinna być dokładnie ścięta na bokach tortownicy i lekko niestabilna w środku. Można to sprawdzić delikatnie potrząsając masą. Jeśli środek delikatnie się trzęsie sernik jest gotowy.
Upieczone ciasto okrawamy dokoła ostrym cienkim nożem i odstawiamy do ostygnięcia, a następnie wstawiamy do lodówki na minimum 4-5 godzin. Dopiero po upływie tego czasu ciasto przekładamy z formy na talerz. Ubijamy śmietankę na sztywno wraz z cukrem, smarujemy nią wierzch ciasta i dekorujemy płatkami migdałów i plasterkami cytryny. Smacznego:-)





19 komentarze:

Capacitier pisze...

Ale pysznie wygląda, mniam!

Amber pisze...

Cudowny sernik!
Marzy mi się choć kawałek...
I chyba go upiekę.
Pozdrawiam Cię świątecznie~!

GrowingUp pisze...

Wygląda obłędnie!

Ladylaura. pisze...

Piekny sernik,tez zrobie bez spodu,pozdrawiam.

Ania W pisze...

Sernik nie jest moim ulubionym ciastem, ale wygląda tak cudownie lekko, że chyba byśmy się polubili:-)

Roz Airad pisze...

wygląda wspaniale ;D

Zosia Samosia pisze...

slinka mi cieknie :P
Pozdrawiam!

Sy sia pisze...

Ale cuudo :)

CrazyCakes pisze...

Wypróbowany w weekend i bardzo dobry :D Bardziej była wyczuwalny smak cytryny, ale wcale uroku to sernikowi nie ujęło :D
Robiłam z mniejszej porcji i z racji, że zalegało mi mascarpone w lodówce, to dodałam w proporcji 500g sera mielonego i 160g mascarpone. :)

Ania W pisze...

Dagmaro! Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis!

Daga pisze...

ja też:-)))

Anonimowy pisze...

kochana, zaglądam do Ciebie,a tu cisza? rozleniwienie wiosenne?Proszę,napisz coś!

Monika W pisze...

jestem oczarowana Twoimi wypiekami i zdjęciami :)

jak nie lubię słodkiego tak na sernik marcepanowo -cytrynowy bym się skusiła ;)

lorraine pisze...

Mam imprezę rodzinną w niedzielę, myślę że ten sernik znakomicie by pasował tylko mam pytanie czy mogę użyć gotowego marcepana?
Mam taką kostkę, ok 200 g, w składzie są migdały i cukier, nie jest to sama chemia :)

Oraz drugie pytanie? Czy znalazłaś gotowy ser do serników (taki którego nie trzeba mielić bo nie mam czym ;) ) o potrzebnej zawartości tłuszczu?

Daga pisze...

gotowy marcepan, o ile ma sensowny skład (50% migdałów) absolutnie się nadaje!
Jeśli chodzi o ser, to piekę teraz z Delfiko, które ma 24% tłuszczu albo z twarogu z Włoszczowej. Z Włoszczową trzeba uważać i czytać etykiety, bo ich twaróg do serników ma tylko kilka % tłuszczu i oczywiście do amerykańskich serników się nie nadaje, a ser o którym mówię nazywa się rajski i ma tego tłuszczu zdaje się 23%. Żeby było łatwiej obydwa są w niemal identycznych czerwono-granatowych wiaderkach:-)))

lorraine pisze...

Właśnie dziś znalazłam ten właściwy z Włoszczowej, po przeczytaniu etykiet wszystkich serów dostępnych w markecie.
Byłam zachwycona tym odkryciem, bo on nie wszędzie jest, tak naprawdę pierwszy raz go widziałam, od razu dwa kupiłam :)
Mój marcepan ma około połowy migdałów w składzie.
Tylko że w tym układzie chyba odejmę trochę cukru z przepisu a dodam nieco więcej mąki ziemniaczanej albo może budyniu?

Daga pisze...

Trochę cukru z przepisu zdecydowanie warto odjąć, ale za nic nie dawałabym budyniu! Zepsuje cały smak! Mąka ziemniaczana wystarczy absolutnie.
No i gratuluję kupna właściwego sera:-)

lorraine pisze...

Dziękuję za pomoc , dziś go robię i napiszę jak wyszedł :)

lorraine pisze...

Wyszedł fenomenalny :)
Musiałam trochę pozmieniać w proporcjach , gotowy marcepan, mniej cukru, sporo więcej cytryny ale wyszedł znakomity.
Myślę że za długo go piekłam, ok 55 min.
Nie wiedziałam kiedy wyjąć, ten galaretowaty środek ma być jak duży? :)
Prawie jak cały sernik czy tylko sam środeczek ma się trząść?
Następny w kolejce w każdym razie jest nowojorski, już się nie mogę doczekać :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :-)

 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes