środa, 7 sierpnia 2013

Sernik czekoladowo-porzeczkowy


Właśnie odkryłam, że to sernik numer 51. Chyba nie jestem normalna. Cóż zrobić, serniki lęgną się w mojej głowie jeden za drugim i uwierzcie, że prezentuję tutaj tylko co któryś.
Tego nie mogłam Wam darować, bo jest przepyszny. Połączenie czekolady i czarnych porzeczek uważam za idealne.



Spód:

ok 300 g ciasteczek mocno czekoladowych (u mnie jak zwykle domowe)
3 łyżki masła

Masa serowa:

2 gorzkie czekolady (minimum 70%)
800g tłustego sera do serników 
1 i 1/2 szklanki drobnego cukru 
5 jajek
3/4 szklanki umytych i obranych czarnych porzeczek


Polewa:

1/2 szklanki czarnych porzeczek do ozdoby
1 gorzka czekolada
1/2 szklanki słodkiej śmietanki



Przepis na tortownicę 21 cm

Ciasteczka rozgniatamy i łączymy z roztopionym masłem, a następnie wykładamy nimi dno tortownicy i wkładamy do lodówki na minimum pół godziny.
Czekolady roztapiamy na parze i odstawiamy do ostudzenia. Ser mieszamy z cukrem, dodajemy pojedynczo jajka, a następnie, nie przerywając mieszania, roztopioną czekoladę. Wsypujemy porzeczki, mieszamy delikatnie, a następnie wylewamy ciasto na mocno schłodzony spód i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160°C. Pieczemy przez około 45 minut bez termoobiegu. Gotowy sernik powinien być wypieczony na brzegach i lekko galaretowaty w środku. Studzimy go, a następnie schładzamy przez kilka godzin. Wyjmujemy z formy dopiero po schłodzeniu. Oblewamy czekoladą i ozdabiamy pozostałymi porzeczkami. Czekoladę przygotowujemy rozpuszczając tabliczkę czekolady w mocno podgrzanej, ale nie zagotowanej śmietance. Masa po ostudzeniu idealnie się rozsmaruje.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Babeczki-bułeczki jagodowe


Nie umiem zdecydować, czy to babeczki, czy bułeczki. Za pierwszą nazwą przemawia ich wygląd i fakt, że piecze się je w foremkach. Do drugiej nazwy skłania mnie to, że mięciutki wypiek drożdżowy z jagodami zawsze był dla mnie bułeczką, zwaną jagodzianką. Bez względu na nazwę na pewno warto je zrobić. Wypróbowałam w nich przepis na ciasto drożdżowe, który kiedyś, w kontekście innego wypieku podała Martha Stewart. Przepis jest bardzo nietypowy - ciasto ma dużą zawartość tłuszczu, robi się je zupełnie inaczej niż "nasze" drożdżowe. Składnikami może nawet przypominać ciasto krucho-drożdżowe, ale metoda jego robienia też jest inna. Zagmatwałam? Najlepiej przeczytajcie przepis, upieczcie bułeczki-babeczki i rozkoszujcie się ich smakiem!



Składniki ciasta:

3/4 kostki masła
1/4 szklanki cukru
1 opakowanie drożdży instant (4g)
2 duże żółtka
1 szklanka mąki chlebowej
1 i 2/3 szklanki mąki zwykłej
szczypta soli
1/3 szklanki kwaśnej śmietany
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka octu winnego

Składniki nadzienia:

1 i 1/2 szklanki jagód
2/3 szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego



Masło ucieramy z cukrem. Drożdże rozpuszczamy w 2-3 łyżkach ciepłej wody, wlewamy do utartej masy. Następnie dodajemy żółtka i nie przerywając mieszania obydwie mąki przesiane z solą, śmietanę, ekstrakt i ocet. Wyrabiamy całość na gładkie, błyszczące ciasto. Powinno łatwo odchodzić od ręki.
Dalej postępujemy jak ze zwyczajnym ciastem drożdżowym, to jest odstawiamy je przykryte ściereczką w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości.
W tym czasie odsączamy dokładnie umyte jagody i mieszamy je z cukrem i ekstraktem. Jeśli masa w dalszym ciągu będzie rzadka możecie dodać 1-2 łyżki bułki tartej albo jeszcze lepiej utartych biszkoptów.

Gdy ciasto wyrośnie odrywamy jego niewielkie kawałki, rozpłaszczamy w dłoni, nakładamy nadzienie, zawijamy całość w coś w rodzaju sakiewki i układamy w wyłożonych papierem foremkach do pieczenia muffinów miejscem zlepienia do dołu. Musicie pamiętać, żeby bryłki ciasta były naprawdę małe, ciasto z farszem nie powinno zajmować więcej niż 1/2 - 3/4 objętości foremki. Tak przygotowane babeczki odstawiamy na około 10-25 minut do ponownego wyrośnięcia, a następnie smarujemy białkiem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na około 15-20 minut. Gotowe babeczki powinny pięknie wyrosnąć i się zrumienić.
Po upieczeniu czekamy około 5 minut i wyjmujemy je z formy, zostawiając do całkowitego ostudzenia.
Babeczki nie są bardzo słodkie, więc możecie je posypać cukrem pudrem lub przykryć lukrem.
Smacznego!




 
Design by Ciey based on Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes