<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177</id><updated>2012-01-30T16:31:03.280+01:00</updated><category term='Serniki'/><category term='Wiesz co kupujesz?'/><category term='Muffiny i babeczki'/><category term='Bułki Bułeczki'/><category term='Pączki/Racuchy'/><category term='Miodowe'/><category term='Makowce'/><category term='Z owocami'/><category term='Ciasteczka'/><category term='Inne'/><category term='Rogaliki'/><category term='Keks'/><category term='Mąka ciemna/żytnia'/><category term='Tarty'/><category term='Pierniki i Pierniczki'/><category term='Przekładane'/><category term='Ucierane i biszkoptowe'/><category term='Na słono'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='Szarlotki i jabłeczniki'/><category term='Nie z piekarnika'/><category term='Torty'/><category term='Drożdżowe'/><category term='Rolady'/><category term='Na zimno'/><category term='Mazurki'/><category term='Zapiekane'/><category term='Krajanka'/><category term='Militaria;-)'/><category term='Wielkanoc'/><category term='Czekoladowe'/><category term='Babki'/><title type='text'>Z PIEKARNIKA</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>259</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7007992147470264527</id><published>2012-01-26T02:15:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T02:15:33.899+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mąka ciemna/żytnia'/><title type='text'>Ciasteczka czekoladowo-owsiane</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak dziś zauważyła pewna Zofia te ciasteczka są doskonałym połączeniem ciasteczek czekoladowych i owsianych, czyli tego, co tygrysy lubią najbardziej. Chrupiące, z mocnym smakiem płatków owsianych, pełnoziarnistą mąką i gorzką czekoladą. Idealne ze szklanką mleka lub kakao, a do tego niezwykle łatwo je zrobić. Bardzo polecam.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cMH8oka6Owc/TyCoVxZiXDI/AAAAAAAACeE/4v2QeN4j3RM/s1600/ok_czek_owsiane3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://2.bp.blogspot.com/-cMH8oka6Owc/TyCoVxZiXDI/AAAAAAAACeE/4v2QeN4j3RM/s640/ok_czek_owsiane3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru (najlepiej ciemnego)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej grubo zmielonej ( u mnie typ 2000)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki dobrego kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka płatków owsianych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 tabliczki gorzkiej czekolady (&amp;gt;70% kakao)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;garść rodzynek (jeśli ktoś lubi)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na dwie duże blachy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o0ISVbymQjs/TyCoSk2ZB4I/AAAAAAAACd4/r7sN5HF4qog/s1600/ok_czek_owsiane1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-o0ISVbymQjs/TyCoSk2ZB4I/AAAAAAAACd4/r7sN5HF4qog/s640/ok_czek_owsiane1.jpg" width="514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z kakao, sodą, proszkiem do pieczenia i płatkami. Czekoladę siekamy na drobne kawałki. Rodzynki płuczemy, odsączamy. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Nie przerywając mieszania dodajemy jajko, ekstrakt, a następnie stopniowo mąkę z resztą składników. Na końcu wsypujemy czekoladę i rodzynki. Ciasto powinno być dosyć gęste, aby można było uformować z niego niewielkie kuleczki. Jeśli jest za rzadkie dosypujemy nieco mąki. Jeśli jest tak gęste, że nie da się dobrze wymieszać możemy dolać odrobinę mleka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki mniej więcej wielkości winogron i układamy zachowując odstępy 3-4 cm. Ciasteczka w czasie pieczenia rozleją się na płasko. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C i pieczemy przez około 12 minut.&lt;/b&gt; W moim piekarniku, z termoobiegiem ciasteczka są idealne właśnie po tym czasie. UWAGA! Ciasteczka zaraz po wyciągnięciu z piekarnika są miękkie, rozpadające się, wyglądają jakby się nie upiekły. Nie dajcie się temu zwieść, spokojnie poczekajcie około 5 minut aż stwardnieją i dopiero wtedy zdjemijcie je z blaszki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najlepsze są jeszcze lekko ciepłe. Ciasteczka świetnie się przechowują, ale w suchym miejscu, pod wpływem wilgoci miękną. Są w dalszym ciagu smaczne, ale niestety nie chrupią już tak bardzo, co dla mnie stanowi ich poważną wadę, więc pilnuję, żeby wilgoci miały jak najmniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7007992147470264527?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7007992147470264527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-czekoladowo-owsiane.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7007992147470264527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7007992147470264527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-czekoladowo-owsiane.html' title='Ciasteczka czekoladowo-owsiane'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cMH8oka6Owc/TyCoVxZiXDI/AAAAAAAACeE/4v2QeN4j3RM/s72-c/ok_czek_owsiane3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1622407333437103330</id><published>2012-01-23T01:48:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T01:48:35.279+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><title type='text'>Tarta czekoladowa w bereciku (i z kotami w tle)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdziwie czekoladowa tarta chodziła za mną, chodziła i w końcu musiałam paskudę zrobić, żeby się &amp;nbsp;odczepiła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ nie mogłam się zdecydować na żaden konkretny przepis zrobiłam coś, co jest wypadkową kilku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto kruche pochodzi z książki Tarteletki i Tarty S. Banbery, inspirację do nadzienia zaczerpnęłam z Tarty na słodko i słono M. Barkat-Nuq, a bezowy berecik jest z kuchni Dagi ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tarta jest bardzo mocno czekoladowa, dlatego zdecydowałam się na bezową górę, której zadaniem jest nieco osłodzić wytrawny smak czekolady 90%. Jeśli jednak lubicie mocno czekoladowe wypieki możecie z niej śmiało zrezygnować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zauważcie też proszę bezową kratkę na wierzchu. Jest ona doskonałym dowodem na to, że lepsze jest wrogiem dobrego. Zrobiłam prawcowicie naprawdę ładną przeplatankę bezową, ponieważ jednak zostało mi nieco masy w dekoratorze doszłam do wniosku, że nie zaszkodzi, jak dodam parę fantazyjnych pasków tu i ówdzie. Niestety, zaszkodziło. Na szczęście szkoda dotyczyła wyglądu, a nie smaku :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X2WnFrxwDsk/Txyr_70I-UI/AAAAAAAACTI/SjZeXAgKvac/s1600/ok_tarta_czek4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-X2WnFrxwDsk/Txyr_70I-UI/AAAAAAAACTI/SjZeXAgKvac/s640/ok_tarta_czek4.jpg" width="506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g schłodzonego masła pokrojonego na kawałki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zimna woda&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g gorzkiej czekolady ( u mnie 90%)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 jajek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 ml śmietanki kremówki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 torebka cukru waniliowego ( u mnie 1 łyżka ektraktu)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Berecik bezowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 białka&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na formę do tarty o średnicy ok. 22 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z podanych składników przygotowujemy kruche ciasto: mąkę przesiewamy z kakao, cukrem i solą. Siekamy z zimnym masłem, dodajemy żółtko i szybko zarabiamy ciasto dodają odrobinę zimnej wody - tyle, żebyśmy szybko mogli uformować z ciasta kulę. Następnie podsypujemy na stolnicę mąkę i rozwałkowujemy ciasto na koło kilka cm większe niż średnica formy. Przenosimy rozwałkowane ciasto delikatnie do formy i przyciskamy do jej brzegów w taki sposób, aby ciasto przylgnęło do dna i brzegów formy. Wkładamy do lodówki na około 30 minut. Można na dłużej. Prawdziwa szkoła pieczenia tarty każe wyłożyć tak przygotowane ciasto papierem, a następnie nasypać na papier fasolę i piec tartę pod takim obciążeniem. Mnie prawie nigdy nie chce się w to bawić, więc ograniczam się do kilkakrotnego nakłucia dna i brzegów tarty. Zapobiega to całkiem skutecznie ewentualnym wybrzuszeniom, które mogłyby zrobić się na powierzchni ciasta, a metodę lubię dlatego, że jest o wiele szybsza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bez względu na to, na co się zdecydujecie schłodzoną tartę trzeba włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 190&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na 20 minut, aby ją zapiec.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie możemy zająć się nadzieniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekoladę łamiemy i wrzucamy do rondelka, polewamy wodą i mieszając podgrzewamy na wolnym ogniu aż się stopi (uwaga, masa lubi się przypalać!). Do rozpuszczonej czekolady, nie przerywając mieszania wlewamy śmietankę, dodajemy kawę i wanilię. Na koniec łączymy masę z roztrzepanymi jajkami, wylewamy na podpieczony spód i wkładamy do piekarnika na 10 minut (temperatura bez zmian).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy ciasto jest w piekarniku ubijamy pianę z białek. Pod koniec ubijania dodajemy do niej cukier puder i ubijamy, aż masa stanie się gładka, sztywna i błyszcząca. Wyciągamy tartę z piekarnika, obniżamy temperaturę do 140&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C, dekorujemy wierzch bezą a następnie zapiekamy jeszcze przez około 45 minut, aż beza się wysuszy. Po wyłączeniu piekarnika czekamy jeszcze około pół godziny i dopiero wyciągamy ciasto. Kroimy gdy jest całkowicie ostudzone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DY1VwFEx18w/TxysS37TSgI/AAAAAAAACTY/zNe_vZ9IBoM/s1600/ok_tarta_czek1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="546" src="http://3.bp.blogspot.com/-DY1VwFEx18w/TxysS37TSgI/AAAAAAAACTY/zNe_vZ9IBoM/s640/ok_tarta_czek1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Winna Wam jestem kilka zdań na temat konkursu na Blog Roku, w którym brałam udział i dzięki Waszym głosom zdobyłam 15 miejsce. Do finałowej 10 zabrakło mi ledwo kilku głosów. Szkoda, ale to tak naprawdę nieważne. Uważam bowiem że jak na ponad 800 blogów z mojej kategorii zdobyłam naprawdę wysokie miejsce i co najbardziej istotne dowiedziałam się, że jest całkiem sporo osób, którym podoba się to, co tutaj piszę. Pięknie dziękuję za wsparcie!&lt;br /&gt;Przy okazji mam też małe słówko do Organizatorów konkursu. Szanowni, może warto byłoby na przyszłość przemyśleć od nowa kategorie i zasady wyłaniania blogów do dalszego etapu? Teraz jest kilka dosyć specjalistycznych kategorii, w których rywalizowało od 150 do 250 blogów w każdej i dwa gigantyczne worki, czyli kategoria Ja i moje życie, w której rywalizowało ponad 700 blogów oraz niezwykle obszerna tematycznie kategoria Moje zainteresowania i pasje, w której blogów było ponad 800. Tymczasem z każdej z tych kategorii, bez względu na to, czy jest w niej blogów 100 czy 800 wybierana jest taka sama dziesiątka finalistów, którzy przechodzą dalej. Trochę mi się to wydaje niesprawiedliwe, no ale to moje odczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec prośba - Kochani! jeśli w dalszym ciagu macie ochotę na głosowanie, to bardzo proszę zajrzyjcie do tych&amp;nbsp;&lt;a href="http://rudomi.pl/"&gt;przepięknych rudych kotów&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i oddajcie głos! Rudzielce przeszły do następnego etapu i mam wielką nadzieję, że zostaną wybrane przez Jurorkę, ale dodatkowo biorą też udział w głosowaniu na Blog Blogerów, a żeby wejść do finałowej 10 w tym konkursie głosów im naprawdę potrzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ko2N-bX67GY/TxyrEzaXEKI/AAAAAAAACS4/r38b1BUw2PU/s1600/rudomi.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ko2N-bX67GY/TxyrEzaXEKI/AAAAAAAACS4/r38b1BUw2PU/s640/rudomi.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1622407333437103330?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1622407333437103330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/tarta-czekoladowa-w-bereciku-i-z-kotami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1622407333437103330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1622407333437103330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/tarta-czekoladowa-w-bereciku-i-z-kotami.html' title='Tarta czekoladowa w bereciku (i z kotami w tle)'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-X2WnFrxwDsk/Txyr_70I-UI/AAAAAAAACTI/SjZeXAgKvac/s72-c/ok_tarta_czek4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-200591679747413813</id><published>2012-01-19T02:55:00.002+01:00</published><updated>2012-01-19T12:51:23.592+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rolady'/><title type='text'>Rolada tiramisu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jakoś ostatnio trzymają się mnie klimaty kawowe. To pewnie z powodu niskiego ciśnienia, bo nie jestem kawoszką. A jak z Wami? Zaczynacie dzień od kawy? Lubicie kawę, czy też pijecie ją głównie dlatego, żeby nie zasnąć? A może jedno i drugie?&lt;br /&gt;Ja chyba nie najlepiej reaguję na kawę, dlatego nie piję jej dużo. Co innego kawa w cieście. Szczególnie jeśli to pyszna rolada kawowa z jednej z moich ulubionych książek z przepisami: Cakes, Bisciuts&amp;amp;Slices, wydawnictwa Australian Women's Weekly.&lt;br /&gt;To moje drugie podejście do tego ciasta. Za pierwszym razem zrobiłam je dokładnie jak w przepisie i nie byłam zadowolona, bo posypka z migdałów z którą każą piec roladę u mnie przy rolowaniu przykleiła się do papieru, a nie do rolady, w wyniku czego ciasto, które w założeniu miało kusić delikatną pudrowo-migdałową posypką wyglądało, jakby je oskubał jakiś zachłanny migdałożerca. Poza tym rolada wydawała mi się zbyt sucha. W drugim podejściu uwzględniłam te uwagi i moim zdaniem jest perfekcyjnie. Wam podaję przepis oryginalny wraz z moim zmianami, możecie wybrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZayQk4g5Egg/Txd2A3cdsDI/AAAAAAAACSo/I9jITnYDlyY/s1600/ok_rol_capp5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="576" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZayQk4g5Egg/Txd2A3cdsDI/AAAAAAAACSo/I9jITnYDlyY/s640/ok_rol_capp5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki likieru kawowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżki wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kawy instant&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki płatków migdałowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Krem:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mascarpone&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki śmietanki kremówki ( u mnie cała szklanka - D.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki likieru kawowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ja dodałam jeszcze 2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2egLOUozngI/Txd1-h_lyfI/AAAAAAAACSU/zPlgya30js4/s1600/ok_rol_capp3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-2egLOUozngI/Txd1-h_lyfI/AAAAAAAACSU/zPlgya30js4/s640/ok_rol_capp3.jpg" width="484" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Dużą blachę natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia. Mieszamy likier z wodą i cukrem (2 łyżki), zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu przez około 5 minut, dopóki syrop lekko nie zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia, dodajemy połowę kawy i odstawiamy, będzie potrzebny później.&lt;br /&gt;Pozostałą kawę rozpuszczamy we wrzątku.&lt;br /&gt;Mąkę przesiewamy.&lt;br /&gt;Jajka ubijamy z cukrem ( 1/2 szklanki) przez około 5 minut, cukier powinien się rozpuścić, a masa nabrać puszystości i lekko zesztywnieć. Do masy dodajemy kawę rozpuszczoną w wodzie i wsypujemy delikatnie przesianą mąkę. Mieszamy, wylewamy do formy, z wierzchu posypujemy migdałami i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C ( u mnie 180) na 15 minut.&lt;br /&gt;W czasie gdy rolada się piecze przygotowujemy papier do pieczenia wielkości rolady i posypujemy go dosyć obficie cukrem pudrem. Upieczoną roladę, jeszcze ciepłą wykładamy na papier w taki sposób, żeby część z migdałami do niego przylegała, a następnie rolujemy ciasto migdałami do góry i zrolowane odstawiamy do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy rolada stygnie ubijamy śmietanę kremówkę, mieszamy ją z serkiem, dodajemy likier. U mnie dodatkowo cukier.&lt;br /&gt;Roladę rozwijamy, nawilżamy syropem i smarujemy kremem, a następnie z powrotem zwijamy.&lt;br /&gt;Ja specjalnie użyłam więcej śmietany (piszę o tym w składnikach), aby móc posmarować roladę kremem również z wierzchu, a następnie posypałam ją pokruszonymi migdałami i mieloną kawą.&lt;br /&gt;Obecność kremu na wierzchu spowodowała, że ciasto było wilgotniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--tzUCajvock/Txd1_cDGlfI/AAAAAAAACSg/GW3WXzRPOD4/s1600/ok_rol_capp4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="598" src="http://2.bp.blogspot.com/--tzUCajvock/Txd1_cDGlfI/AAAAAAAACSg/GW3WXzRPOD4/s640/ok_rol_capp4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-200591679747413813?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/200591679747413813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/rolada-tiramisu.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/200591679747413813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/200591679747413813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/rolada-tiramisu.html' title='Rolada tiramisu'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZayQk4g5Egg/Txd2A3cdsDI/AAAAAAAACSo/I9jITnYDlyY/s72-c/ok_rol_capp5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7312269860401706756</id><published>2012-01-18T02:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T02:18:35.201+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie z piekarnika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pączki/Racuchy'/><title type='text'>Jelenie rożki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Proszę bez skojarzeń :-) Swoją drogą co te jelenie człowiekowi zawiniły, że się tak dziwnie kojarzą?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na przepis natknęłam się w książce, o której nie chcę pisać zbyt wiele. Rzecz jest o kuchni polskiej, wydało to wydawnictwo Dragon, książkę nabyłam na wyprzedaży w hipermarkecie, kosztowała około 5 złotych. Stwierdziłam, że dosyć gruba książka kulinarna za takie pieniądze aż się prosi, żeby ją wziąć i w sumie nie żałuję, chociaż dział z wypiekami przygotowała jakaś wybitna miłośniczka margaryny. Nie ma bowiem ani jednego przepisu (!), który uwzględniałby masło. Książki nie sponsorował producent margaryny, więc podejrzewam, że przepisy powstały w czasach głębokiego PRL, kiedy to rzeczywiście masło do wypieków było nie lada rarytasem. Szkoda tylko, że nikt ich nie dostosował do realiów i wydał w 2011 roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To znaczy przepraszam bardzo, ja dostosowałam, jeden przepis. Na jelenie rożki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uroczo wyglądają, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wydają się być miłą karnawałową alternatywą dla pączków, faworków i racuchów. Robi się je bardzo szybko, a ciasto sprawiło mi miłą niespodziankę, bo było niezwykle plastyczne i wchłonęło bardzo mało tłuszczu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis sugeruje, żeby rożki obsypać pudrem, tak zrobiłam, co widać na zdjęciach. Wydawały mi się jednak w tej wersji zbyt suche i twarde, więc resztę oblałam lukrem i to był strzał w dziesiątkę. Rożki pod wplywem lukru zwilgotniały i były bardzo smaczne także następnego dnia, co nieczęsto zdarza się ciastom smażonym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7Mk3TIJKesU/TxYbCgfmm5I/AAAAAAAACRg/MAFcABe9d34/s1600/ok_rogijel2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-7Mk3TIJKesU/TxYbCgfmm5I/AAAAAAAACRg/MAFcABe9d34/s640/ok_rogijel2.jpg" width="566" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta (po moich zmianach):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;35 dag mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;40 ml śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka wódki lub innego mocnego alkoholu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;tłuszcz do głębokiego smażenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;dodatkowo&lt;/b&gt;: &lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru, skórka pomarańczowa, 1 łyżka wody lub likieru pomarańczowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-63TxkLaT7Wo/TxYbDP6i7PI/AAAAAAAACRo/4otwpLUYqa0/s1600/ok_rogijel3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-63TxkLaT7Wo/TxYbDP6i7PI/AAAAAAAACRo/4otwpLUYqa0/s640/ok_rogijel3.jpg" width="634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier, skórkę, jajka, żółtka, śmietanę i alkohol. Zagniatamy zwarte, elastyczne ciasto.&lt;br /&gt;Odrywamy kawałek, formujemy z niego wałek o grubości około 1.5 - 2 cm a następnie kroimy go na odcinki o długości około 8 cm. Każdy z powstałych tym sposobem odcinków nacinamy ukośnie z obu stron (ja także nacinałam z jednej) i smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Wykładamy do odsączenia na talerz wyłożony papierowymi serwetkami. Ostudzone rożki pokrywamy cienko lukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lukier robimy rozcierając cukier puder wraz z dodatkami. Jeśli nie będzie chciał się rozcierać dodajemy odrobinę wody.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Dx2JO57J0Eo/TxYbB_OaJ_I/AAAAAAAACRc/NGJXK67nOKo/s1600/ok_rogijel.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Dx2JO57J0Eo/TxYbB_OaJ_I/AAAAAAAACRc/NGJXK67nOKo/s640/ok_rogijel.jpg" width="626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7312269860401706756?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7312269860401706756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/jelenie-rozki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7312269860401706756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7312269860401706756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/jelenie-rozki.html' title='Jelenie rożki'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7Mk3TIJKesU/TxYbCgfmm5I/AAAAAAAACRg/MAFcABe9d34/s72-c/ok_rogijel2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7957947375585646527</id><published>2012-01-17T01:49:00.001+01:00</published><updated>2012-01-17T01:49:24.415+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik bananowo-czekoladowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeżywam ostatnio coś w rodzaju głodu czekoladowo-bananowego. Być może ma to związek z niedoborami magnezu i potasu, z których to pierwiastków wspomniane produkty słyną? Tak. To musi mieć związek z niedoborami. Bo z czymże innym? Przecież nie z łakomstwem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wy też na pewno macie jakieś niedobory, więc musicie zrobić ten sernik.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masa serowa, karmelizowane banany, czekolada... to naprawdę smaczne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak już będziecie kręcić ten serniczek, to pomyślcie sobie o Waszej blogerce_na pożyczonym_laptopie i dajcie jej szansę na wygranie nowego. Jak? Szczegóły po lewej stronie bloga. Uwierzcie, liczy się KAŻDY głos, a tych mi ciągle bardzo brakuje. Konkurs trwa tylko do czwartku!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mgFx0Vn30bs/TxTEFRW0VXI/AAAAAAAACRA/W7mfF8DPT84/s1600/ok_sern_czek_banan1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="568" src="http://1.bp.blogspot.com/-mgFx0Vn30bs/TxTEFRW0VXI/AAAAAAAACRA/W7mfF8DPT84/s640/ok_sern_czek_banan1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 duże jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 płaska łyżka kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;70 dag sera do serników&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;300 ml śmietanki 30 lub 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 bardzo dojrzałych bananów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru kryształu (jeśli banany są b. słodkie, można zmniejszyć ilość cukru)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 tabliczka czekolady mlecznej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki ekstraktu waniliowego lub rumu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dodatkowo: &lt;i&gt;1/2 czekolady gorzkiej do polewy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę ok 22 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CoV8bvz6uHo/TxTEF9W8YEI/AAAAAAAACRI/4H9L0fCQ1w0/s1600/ok_sern_czek_banan2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="626" src="http://1.bp.blogspot.com/-CoV8bvz6uHo/TxTEF9W8YEI/AAAAAAAACRI/4H9L0fCQ1w0/s640/ok_sern_czek_banan2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Mąkę przesiewamy z kakao. Piekarnik nastawiamy na temperaturę 160&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/b&gt;C. Jajko ubijamy z cukrem na bardzo puszystą i niemalże białą masę. Do masy jajecznej dodajemy mąkę i kakao i całość delikatnie mieszamy. Wylewamy na dno tortownicy i wkładamy do piekarnika. Pieczemy około 10-12 minut. Wierzch upieczonego ciasta powinien być sztywny, ale nie wysuszony, więc trzeba pilnować czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Banany kroimy na plasterki, skrapiamy cytryną. Do możliwie jak najszerszego rondelka wsypujemy cukier, stawiamy na średnio nagrzanym palniku i czekamy aż zrobi się karmel, czyli cukier się rozpuści i nabierze pięknego, złoto-brązowego koloru. Delikatnie ruszamy garnkiem, aby cukier karmelizował się równomiernie. Nie mieszamy! Gdy cały lub prawie cały cukier się skarmelizował wrzucamy do niego banany, dodajemy ekstrakt lub rum i trzymamy przez około 1-2 minuty, a następnie zalewamy całość śmietanką. Cały czas lekko podgrzewamy i mieszamy delikatnie, żeby karmel się rozpuścił, a banany przeszły jego smakiem, ale nie rozpadły się całkowicie. Studzimy. Jeśli przyszło nam do głowy spróbowanie gotowej masy karmelowo-bananowej przeszukujemy niniejszy blog celem znalezienia przepisu na sernik tylko z czekoladą, bo gwarantuję Wam, że jak masy spróbujecie, to zjecie ją w całości zapominając o serze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli bohatersko kontynuujecie jednak robienie tego sernika pora zająć się czekoladą, którą rozpuszczamy na parze. Żelatynę zalewamy dwiema łyżkami chłodnej wody, a gdy spęcznieje zalewamy niewielką ilością gorącej wody (ok 1/3 szklanki) i rozpuszczamy. Napęczniała żelatyna rozpuści się dużo łatwiej i szybciej niż sypka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ser spulchniamy przy pomocy miksera, a następnie wlewamy do niego 2/3 przestudzonej masy bananowo-karmelowej. Mieszamy, a następnie dodajemy żelatynę i rozpuszczoną, lekko schłodzoną czekoladę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tortownicy wyjmujemy ciasto, wykładamy ją w całości folią spożywczą, wkładamy na dno obrany z papieru do pieczenia spód i wykładamy masę serową. Wkładamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Stężały sernik obieramy z folii, a następnie ozdabiamy pozostałymi bananami. Wierzch polewamy rozpuszczoną na parze gorzką czekoladą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serwujemy :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-R-8x3bkm_ts/TxTEEurhwuI/AAAAAAAACQ8/NRkgWQEACCQ/s1600/ok_sern_czek_banan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-R-8x3bkm_ts/TxTEEurhwuI/AAAAAAAACQ8/NRkgWQEACCQ/s640/ok_sern_czek_banan.jpg" width="566" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- uważajcie z karmelem. Rozpuszczony cukier jest niebezpieczny, można się nim bardzo mocno poparzyć!&lt;br /&gt;- wszystkim mniej wprawionym w tajniki kulinarne przypominam o istnieniu działu, który tworzę specjalnie dla Was. Link w górze strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7957947375585646527?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7957947375585646527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/sernik-bananowo-czekoladowy.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7957947375585646527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7957947375585646527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/sernik-bananowo-czekoladowy.html' title='Sernik bananowo-czekoladowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mgFx0Vn30bs/TxTEFRW0VXI/AAAAAAAACRA/W7mfF8DPT84/s72-c/ok_sern_czek_banan1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8304800722734648167</id><published>2012-01-16T00:56:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T00:56:32.118+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słono'/><title type='text'>Ciasteczka ziołowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno nie umieszczałam już niczego słonego.&amp;nbsp;Zauważyliście, że wszystkie moje słone przepisy zaczynam od tego zdania? :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No cóż, statystyki są nieubłagane i bardzo wyraźnie pokazują, że zdecydowanie wolicie oglądać przepisy słodkie. Słone umieszczam więc głównie z własnej potrzeby.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa jestem, dlaczego wolicie słodkie wypieki?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może o tym napiszecie?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie lubicie słonych wypieków jeść, czy też nie lubicie ich oglądać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdybym miała kierować się tylko statystykami &amp;nbsp;blog składałby się głównie z tortów bezowych i wypieków z czekoladą, z rzadka przeplatanych sernikami. Obawiam się, że tego nie znieśliby nawet najbardziej zagorzali wielbiciele ww. ciast, nie wspominając już o mojej skromnej osobie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki co jednak kieruję się własną inwencją twórczą, dzięki czemu możecie poznać przepis na te bardzo smaczne ciasteczka. Grubo zmielona mąka daje im&amp;nbsp;ciekawy, lekko orzechowy posmak. Jeśli dodamy do tego sól, zioła i chrupiący sezam otrzymamy ciasteczka idealnie. Wiem co mówię!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S5BynwFODd4/TxNmHe72kdI/AAAAAAAACQw/OxR9w_eLBF4/s1600/ok_ciast_slone3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="580" src="http://1.bp.blogspot.com/-S5BynwFODd4/TxNmHe72kdI/AAAAAAAACQw/OxR9w_eLBF4/s640/ok_ciast_slone3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 1800-2000)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżeczka soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki ziół prowansalskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki sezamu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dodatkowo&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;białko z 1 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DCBoIdKR0Wo/TxNmGnSfOBI/AAAAAAAACQs/CUdonQx6T3I/s1600/ok_ciast_slone2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-DCBoIdKR0Wo/TxNmGnSfOBI/AAAAAAAACQs/CUdonQx6T3I/s640/ok_ciast_slone2.jpg" width="484" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Łączymy mąkę, sól i zioła. Masło ucieramy, a gdy jest już porządnie roztarte (miękkie i lekko puchate) dodajemy do niego jajko, a potem żółtko mieszając za każdym razem dokładnie, a następnie, ciągle ucierając, dosypujemy mąkę z ziołami i solą. Gotowa masa powinna być bardzo gęsta, pod koniec dodawania mąki zwykle ciasta nie da się już wymieszać zwykłym mikserem, trzeba zrobić to ręcznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tak przygotowanego ciasta formujemy rulon o przekroju około 2-3 cm. W trakcie rolowania pomagamy sobie podsypując mąką.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na stolnicy obok rulonu rozciągamy folię spożywczą i przenosimy na nią rulon (nie trzeba go podnosić, wystarczy przeturlać). Rulon smarujemy białkiem ze wszystkich stron, a następnie obsypujemy sezamem, starając się, aby przywarł on równomiernie do całego ciasta. Nie przejmujemy się tym, że białko się nieco klei albo że sezam zdaje się nie współpracować jak należy. Po owinięciu ciasta folią i lekkim przyciśnięciu sezamu do jego boków wszystko będzie jak trzeba. Tak przygotowany rulon wkładamy na 2-3 godziny do lodówki. Jeśli zależy nam na czasie możemy go włożyć na około 1/2 godziny do zamrażarki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli w międzyczasie pochłoną nas ciekawsze czynności i o cieście zapomnimy nic się nie stanie, można je całkowicie zamrozić i skorzystać z niego w dowolnym czasie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W każdym razie ciasto powinno porządnie stwardnieć pod wpływem zimna, bowiem następny etap polega na odwinięciu walca z folii i pokrojeniu go na plasterki o grubości mniej więcej 1/2 cm. Musi więc być dostatecznie twardy, żeby dał się bez problemu pokroić.&amp;nbsp;Jeśli ciasto się zamrozi musimy je wyciągnąć i poczekać, aż nieco zmięknie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plasterki układamy na wyłożonej papierem blaszce i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na około 12 minut, do zezłocenia. Po upieczeniu czekamy jeszcze kilka minut, aby ciasteczka stężały i przekładamy je na talerz. Pyszne zarówno lekko ciepłe jak i całkiem zimne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idealne jako przekąska, także w towarzystwie wina lub piwa. Świetnie się przechowują w metalowej puszce. Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RPYRH_tf1-M/TxNmF-OiPqI/AAAAAAAACQk/zxmasQ_C__0/s1600/ok_ciast_slone1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://3.bp.blogspot.com/-RPYRH_tf1-M/TxNmF-OiPqI/AAAAAAAACQk/zxmasQ_C__0/s640/ok_ciast_slone1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ciasteczka możecie doprawić wedle własnego gustu, można dodać do nich ulubione zioła, dowolne orzechy, żurawinę, pestki dyni, słonecznika itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- świetnie udają się także z mąki orkiszowej, ważne, żeby mąka była grubo zmielona;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- widzicie tuż obok informację o konkursie? Rozumiem, że telefony macie już naszykowane i wysłacie na mnie smsy? :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8304800722734648167?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8304800722734648167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-zioowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8304800722734648167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8304800722734648167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-zioowe.html' title='Ciasteczka ziołowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-S5BynwFODd4/TxNmHe72kdI/AAAAAAAACQw/OxR9w_eLBF4/s72-c/ok_ciast_slone3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1480801777528866497</id><published>2012-01-14T01:35:00.001+01:00</published><updated>2012-01-14T01:35:21.395+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Urodzinowy tort cytrynowo-czekoladowy. Z przesłaniem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historia będzie długa. Ten tort po raz pierwszy zrobiłam na swoje urodziny, które wyprawiałam tydzień temu. Niestety, nie mogłam go sfotografować, bo został w całości zjedzony. Ciężkie jest życie blogerki kulinarnej - patrzysz jak coś w tempie błyskawicznym znika z talerza, świetnie, ale jednocześnie skręca cię, że nie zdążyłaś tego uwiecznić;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrobiłam go więc po raz drugi. Również nie sfotografowałam, bo nastąpiło załamanie pogody i w samo południe światło było jak wieczorem. Ciężkie jest życie blogerki urodzonej zimą... Następnego dnia było lepiej, ale wtedy mogłam sfotografować już tylko okruszki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj zrobiłam go po raz trzeci (!), bo na dziś zapowiadali przejaśnienia. Ciężkie jest życie naiwnej blogerki... Przejaśnienia niespecjalnie się aurze udały, za to ja postanowiłam Wam ten tort zaprezentować mimo wszystko. Wybaczcie więc zdjęcia i uruchomcie wyobraźnię: czekoladowe ciasto przekładane cieniutką warstwą chrupiącej bezy z migdałami (tak wiem, nie widać jej na zdjęciu) i bitą śmietaną z lemon curd. Nie brzmi źle, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wspomniałam też, że tort ma przesłanie. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu pisać na nim cokolwiek na temat moich urodzin, które już były, ale warto wspomnieć o tym co jest, czyli o &lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/http-zpiekarnika-pl,gwmpu,blog.html"&gt;konkursie&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Lubicie tu zaglądać? Korzystacie z moich przepisów? Oddajcie głos na mnie. Proszę. To kosztuje tylko 1.23 i suma w całości idzie na cele charytatywne. Nie musicie się też obawiać, że będziecie spamowani konkursami i reklamami.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Co to ja jeszcze miałam napisać...jedną z wygranych w konkursie na blog roku jest laptop. Jak być może doczytaliście, mój laptop dokonał żywota z początkiem roku. Jeśli więc chcecie mnie dalej czytać chyba naprawdę musicie chwycić za telefony...;-)&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mINWU1mnAzI/TxC-6bzikEI/AAAAAAAACP0/Kn99OVOLrJQ/s1600/ok_tort_vote1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="390" src="http://1.bp.blogspot.com/-mINWU1mnAzI/TxC-6bzikEI/AAAAAAAACP0/Kn99OVOLrJQ/s400/ok_tort_vote1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 tabliczki gorzkiej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 czubate łyżki dobrego kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki rozpuszczonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki bezy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 białka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;300 gram cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka octu winnego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki płatków migdałowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 l śmietany 36% lub 1 litr (jeśli chcemy przykryć śmietaną tort z wierzchu)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka amaretto&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 porcji lemon curd z &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/lemon-curd.html"&gt;tego&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepisu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ponczu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka przegotowanej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka amaretto&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do &amp;nbsp;ozdoby:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 litra bitej śmietany (j.w)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;lub&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 tabliczki rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekolady gorzkiej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę 20-21 cm&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-33a9deY1588/TxC-8MTC6iI/AAAAAAAACQA/0nXJvNn50Y0/s1600/ok_tort_vote4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="418" src="http://3.bp.blogspot.com/-33a9deY1588/TxC-8MTC6iI/AAAAAAAACQA/0nXJvNn50Y0/s640/ok_tort_vote4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;u style="text-align: justify;"&gt;Przygotowanie ciasta:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dno tortownicy wykładamy papierem. Mąki przesiewamy z proszkiem i kakao. Czekoladę ścieramy na tarce. Całe jajka łączymy z cukrem i ubijamy na bardzo sztywną masę. Do masy stopniowo dodajemy mąkę z kakao mieszając mikserem na wolnych obrotach. Następnie dodajemy czekoladę, a na końcu tłuszcz (może być jeszcze ciepły). Mieszamy delikatnie ale dokładnie i wylewamy na formy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na około 40-45 minut. Sprawdzamy patyczkiem, powinien być idealnie suchy. Gotowe ciasto wystawiamy z piekarnika. Wyjmujemy z formy gdy jest całkowicie przestudzone. Dzielimy na 3 warstwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie bezy:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dna dwóch tortownic wykładamy papierem. Ubijamy białka na sztywno, pod koniec ubijania wsypujemy w 2-3 turach cukier i ubijamy aż masa stanie się bardzo sztywna i błyszcząca. Dodajemy ocet, wsypujemy migdały i wykładamy ciasto do dwóch tortownic. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 140&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na około 50-60 minut. Uwaga! W czasie pieczenia i przez około godzinę-półtorej po jego zakończeniu nie otwieramy piekarnika!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przestudzoną bezę delikatnie okrawamy, wyciągamy z formy i odklejamy papier.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie masy:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy lemon curd. Śmietanę wraz z cukrem ubijamy na sztywną masę. Przypominam, że gwarancją ubicia śmietany jest jej dokładne schłodzenie. Dodajemy amaretto, ubitą śmietanę delikatnie i niedokładnie mieszamy z lemon curd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ponczu:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki ponczu mieszamy ze sobą. Warto spróbować i dostosować jego smak do własnych upodobań.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy tacę lub talerz, kładziemy na niej obręcz od tortownicy, która pomoże nam ustabilizować tort, a następnie układamy warstwy w kolejności: warstwa czekoladowa/masa/beza/masa itd, do wyczerpania składników. Każdą z warstw czekoladowych lekko nawilżamy ponczem. Warstwę bezową warto przy wyłożeniu delikatnie połamać, tort będzie się wygodniej kroił. Wkładamy do lodówki na około 1-2 godziny, a następnie okrawamy, zdejmujemy obręcz i przystrajamy&amp;nbsp;z wierzchu bitą śmietaną lub&amp;nbsp;rozpuszczoną czekoladą. Z mojego doświadczenia - tort z bitą śmietaną jest wilgotniejszy i chyba jednak smaczniejszy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podajemy po 3-4 godzinach od zrobienia. Tort smaczny jest także po dłuższym czasie, ale wtedy warstwa bezowa lekko rozmięka i przestaje tak przyjemnie chrupać, co nie zmienia faktu, że jest pyszna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-J8WmQxINKLk/TxC-7Q8IkyI/AAAAAAAACP8/AWR95DBwG9g/s1600/ok_tort_vote3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-J8WmQxINKLk/TxC-7Q8IkyI/AAAAAAAACP8/AWR95DBwG9g/s640/ok_tort_vote3.jpg" width="614" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi, tym razem sporo...&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- w wersji tortu prezentowanej na zdjęciach miałam wyjątkowo mało masy, normalnie warstwa bezowo-kremowa jest grubsza;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- możecie upiec ciasto czekoladowe w 2 formach. Do jednej wlewacie 2/3 masy, do drugiej 1/3. Wtedy łatwiej jest ciasto podzielić na równe części. Przekrawacie tylko jeden raz wyższe ciasto. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ciasto wlać do 3 foremek, wtedy nie przekrawacie go ani razu, tyle że nie każdy ma aż 3 takie same tortownice, trudno je też upchnąć na jeden raz w zwykłym piekarniku;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- zarówno ciasto jak i bezę można, a nawet należy upiec poprzedniego dnia;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- lemon curd można również przygotować dzień lub dwa wcześniej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- mniej doświadczonych, którzy przeklinają te wszystkie "kąpiele wodne" i inne "lemon curdy" nieustająco zapraszam do &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/p/dla-poczatkujacych.html"&gt;działu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;stworzonego specjalnie dla Nich:-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1480801777528866497?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1480801777528866497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/urodzinowy-tort-cytrynowo-czekoladowy-z.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1480801777528866497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1480801777528866497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/urodzinowy-tort-cytrynowo-czekoladowy-z.html' title='Urodzinowy tort cytrynowo-czekoladowy. Z przesłaniem.'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mINWU1mnAzI/TxC-6bzikEI/AAAAAAAACP0/Kn99OVOLrJQ/s72-c/ok_tort_vote1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7949739549919298679</id><published>2012-01-13T02:28:00.002+01:00</published><updated>2012-01-13T02:28:29.843+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Krajanka'/><title type='text'>Krajanka a'la Białe Michałki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zanim przejdę do przepisu serdecznie Was proszę o zerknięcie w lewo. Widzicie na bocznym pasku informację o konkursie? Będę wdzięczna, jeśli zechcecie na mnie zagłosować. Koszt jednego SMS to tylko 1.23 i przeznaczony jest na cele charytatywne. Wkrótce zresztą zamieszczę bardziej wyrazistą prośbę o głosowanie. Na razie "prośba" chłodzi się w lodówce;-) Tymczasem przechodzę do przepisu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znacie "Białe Michałki"? Lubicie? Jeśli tak, to jest przepis dla Was.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja "Białe Michałki" polubiłam, ale zawsze przeszkadzała mi ich nadmierna sztuczność - posmak tłuszczu cukierniczego, sztucznych aromatów i tym podobnych. Kiedy więc trafiłam na &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=32010&amp;amp;st=0&amp;amp;gopid=1061367&amp;amp;#entry1061367"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis na trufelki a'la "Białe Michałki" na niezawodnym forum cincin musiałam go wypróbować. W przepisie należy do trufelków dodać pokruszone herbatniki, ale mnie szkoda było psuć wspaniały mleczno-orzechowy smak masy zdecydowałam więc, że najlepiej będzie rozłożyć ją na pysznym kruchym spodzie. Ci, którzy są amatorami smaku ciasteczkowego będą kruchym spodem usatysfakcjonowani, a Ci, którzy niekoniecznie za nim przepadają, też nie powinni narzekać na ten cienki, delikatny i aromatyczny dodatek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na zdjęciu moje "Michałki" są na spodzie czekoladowym, bo chciałam wypróbować także taką wersję. Jestem z niej zadowolona, jeśli jednak chcecie uzyskać smak jak najbardziej podobny do oryginału użyjcie spodu białego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VuqaY57rIK0/Tw-HvNw8h4I/AAAAAAAACPM/nWWDxgjh-SU/s1600/ok_b.michalki1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="584" src="http://2.bp.blogspot.com/-VuqaY57rIK0/Tw-HvNw8h4I/AAAAAAAACPM/nWWDxgjh-SU/s640/ok_b.michalki1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;15 dag mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki dobrego ciemnego kakao (jeśli wolicie spód jasny omińcie ten punkt)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100g białej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki mleka w proszku (nie w granulkach!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka zmielonych, niesolonych orzechów arachidowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki grubo zmielonych orzechów jak wyżej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego (jeśli chcecie użyć cukru dodajcie niezależnie łyżkę wódki lub innego mocnego alkoholu)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Polewa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100g białej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;przepis na tortownicę około 22 cm lub kwadratową blaszkę&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6UABRs6UPw4/Tw-HwLpEhhI/AAAAAAAACPU/lX3qbnrs4TY/s1600/ok_b.michalki2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-6UABRs6UPw4/Tw-HwLpEhhI/AAAAAAAACPU/lX3qbnrs4TY/s640/ok_b.michalki2.jpg" width="614" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy z pudrem, wanilią i kakao (o ile go użyjemy), a następnie siekamy ze schłodzonym masłem jak najdrobniej. Dodajemy żółtka i zagniatamy zwarte ciasto. Wykładamy nim dno blaszki pozostawiając rant o wysokości około 1 cm i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upływie tego czasu ciasto prosto z lodówki wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C&amp;nbsp;i pieczemy przez około 20-25 minut. Ma być całkowicie upieczone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekoladę rozpuszczamy na parze. Zwykłe mleko podgrzewamy razem z cukrem i masłem do rozpuszczenia składników. Odstawiamy na chwilę do ostygnięcia. Gdy masa jest ciepła, ale nie gorąca dosypujemy do niej mleko w proszku i dokładnie mieszamy, żeby nie było grudek. Następnie dodajemy rozpuszczoną czekoladę, ekstrakt (lub alkohol) i wszystkie orzechy. Mieszamy. Masa powinna być bardzo gęsta, lepka. Jeśli okaże się, że jest zbyt rzadka, albo zbyt gęsta możemy dodać do niej nieco mleka w płynie lub mleka w proszku, zależnie od konsystencji. Gotową masę wykładamy na upieczony spód.&amp;nbsp;Czekoladę przeznaczoną na polewę rozpuszczamy na parze i jeszcze ciepłą rozprowadzamy po cieście. Odstawiamy całość w chłodne miejsce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kroimy jak całkowicie stężeje, zwykle ma to miejsce po 2-3 godzinach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hbiDLBbXLQg/Tw-Hx4qllPI/AAAAAAAACPg/fU5Y4AlzLE0/s1600/ok_b.michalki4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-hbiDLBbXLQg/Tw-Hx4qllPI/AAAAAAAACPg/fU5Y4AlzLE0/s640/ok_b.michalki4.jpg" width="548" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- powyżej parę razy wspominam o smaku zbliżonym do oryginału. Nie do końca jest to prawda, bowiem masa na prawdziwym maśle, prawdziwej wanilii, przykryta prawdziwą białą czekoladą, a nie białą polewą, na dodatek z dużo większą ilością orzechów, ale mniejszą ilością cukru nie smakuje tak samo jak cukierek. Smakuje lepiej.&lt;/div&gt;- jeśli chcecie zamiast ciasta mieć jednak cukierki możecie z podanej masy utoczyć kulki, a następnie oblać je czekoladą i porządnie schłodzić. Dodatek pokruszonych herbatników nie jest konieczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7949739549919298679?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7949739549919298679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/krajanka-ala-biae-michaki.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7949739549919298679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7949739549919298679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/krajanka-ala-biae-michaki.html' title='Krajanka a&apos;la Białe Michałki'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-VuqaY57rIK0/Tw-HvNw8h4I/AAAAAAAACPM/nWWDxgjh-SU/s72-c/ok_b.michalki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-257158130248318524</id><published>2012-01-03T02:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T02:07:25.357+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik cappuccino</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życzenia życzeniami, ale wypadałoby w końcu zamieścić jakiś przepis. Myślałam, że przepisów będzie mnóstwo, bo Mikołaj przyniósł mi w prezencie nowy mikser. Chyba jednak zbyt ostentacyjnie się cieszyłam, bo mój wysłużony laptop poczuł zazdrość i też postanowił zwrócić na siebie uwagę. Wybrał metodę doskonałą, mianowicie popsuł sobie wyświetlacz. Okazało się więc, że mogę piec, ale publikować już nie bardzo. Bingo pechowego blogera kulinarnego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja jednak nie poddaję się tak łatwo i jestem. W razie czego nie mówcie mojemu laptopowi, że korzystam z pożyczonego, bo to zazdrosne pudło rzuci&amp;nbsp;&amp;nbsp;mnie całkowicie&amp;nbsp;i dopiero wtedy będę miała problem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tymczasem prezentuję przepyszny sernik cappuccino. To jeden z moich faworytów, a zauważcie, że serników na tym blogu raczej nie brakuje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis pochodzi z moich ulubionych "Najlepszych serników świata" wydawnictwa RM.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HVA7KqAlpvM/TwJTk-7uTAI/AAAAAAAACNY/IQdFSmH4rVk/s1600/ok_sern_capp5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="608" src="http://3.bp.blogspot.com/-HVA7KqAlpvM/TwJTk-7uTAI/AAAAAAAACNY/IQdFSmH4rVk/s640/ok_sern_capp5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki drobno posiekanych orzechów (migdałów, orzechów włoskich)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g roztopionego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kg tłustego twarogu sernikowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru (dałam 3/4 cukru pudru)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki (dałam dwie)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 duże jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka śmietany (dałam 18%)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kawy rozpuszczalnej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 szklanki wrzącej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dekoracja:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ziarna kawy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;bita śmietana&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;u mnie czekoladowe ziarenka kawy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę 22 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9AYerHVJuyM/TwJT4pVJDjI/AAAAAAAACN0/ox4ibOyVHfE/s1600/ok_sern_capp3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-9AYerHVJuyM/TwJT4pVJDjI/AAAAAAAACN0/ox4ibOyVHfE/s1600/ok_sern_capp3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Składniki spodu mieszamy, a następnie wykładamy je równą warstwą na wyłożonym papierem dnie tortownicy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160&lt;b style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na około 10 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po zapieczeniu spodu zwiększamy temperaturę piekarnika do 230&lt;b style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C i przystępujemy do przygotowywania masy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ser mieszamy z cukrem i mąką do uzyskania gładkiej masy. Kawę i cynamon rozpuszczamy we wrzątku. Do masy serowej dodajemy pojedynczo jaja nie przerywając mieszania. Następnie wlewamy śmietanę i ponownie mieszamy. Na koniec wlewamy przestudzoną kawę i cynamon, mieszamy po raz ostatni i wylewamy na zapieczony spód. Pieczemy w 230&lt;b style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C przez 10 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 120&lt;b style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C i pieczemy jeszcze przez godzinę. Ja swój sernik piekłam jeszcze tylko przez 45 minut. Wydawało mi się, że pozostawienie go dłużej w piekarniku zanadto by go wysuszyło. Moim zdaniem wyszedł perfekcyjny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Upieczony sernik lekko okrawamy dokoła oddzielając ciasto od brzegów tortownicy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Dopiero wtedy zdejmujemy obręcz tortownicy, a sernik wkładamy do lodówki na kilka godzin. Porządnie schłodzony dekorujemy i podajemy. Smacznego!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CtRBUshdkU0/TwJUAweydDI/AAAAAAAACOI/t5sC4LW6csI/s1600/ok_sern_capp1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-CtRBUshdkU0/TwJUAweydDI/AAAAAAAACOI/t5sC4LW6csI/s640/ok_sern_capp1.jpg" width="576" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-257158130248318524?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/257158130248318524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/sernik-cappuccino.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/257158130248318524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/257158130248318524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/sernik-cappuccino.html' title='Sernik cappuccino'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HVA7KqAlpvM/TwJTk-7uTAI/AAAAAAAACNY/IQdFSmH4rVk/s72-c/ok_sern_capp5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1647104114165827504</id><published>2012-01-01T21:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T21:07:42.160+01:00</updated><title type='text'>Szczęśliwego Nowego!</title><content type='html'>&lt;span style="color: #4c1130; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Niech ten rok będzie dla Was pomyślny!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #4c1130; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;A na osłodę po trudach sylwestrowych mam dla was tort czekoladowo-pomarańczowy :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zf9shG6kK24/TwC7tzpxITI/AAAAAAAACM0/kAVKPBMDumQ/s1600/tort2012.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="572" src="http://2.bp.blogspot.com/-zf9shG6kK24/TwC7tzpxITI/AAAAAAAACM0/kAVKPBMDumQ/s640/tort2012.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ba1OWvL7QO8/TwC7uZOjoaI/AAAAAAAACM8/LezQTuP79pc/s1600/tort2012_1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ba1OWvL7QO8/TwC7uZOjoaI/AAAAAAAACM8/LezQTuP79pc/s640/tort2012_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1647104114165827504?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1647104114165827504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/szczesliwego-nowego.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1647104114165827504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1647104114165827504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2012/01/szczesliwego-nowego.html' title='Szczęśliwego Nowego!'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zf9shG6kK24/TwC7tzpxITI/AAAAAAAACM0/kAVKPBMDumQ/s72-c/tort2012.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8566228004940163601</id><published>2011-12-24T02:50:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T02:50:14.267+01:00</updated><title type='text'>Boże Narodzenie 2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: x-large;"&gt;&lt;i&gt;Zdrowych, pięknych i spokojnych Świąt!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: x-large;"&gt;&lt;i&gt;Cieszcie się świąteczną atmosferą i spędzajcie je tak, jak lubicie najbardziej.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #666666; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8mGQdPi92sc/TvUtg0CnqWI/AAAAAAAACMo/b3MQyo3TRMA/s1600/ok_cr_no1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://3.bp.blogspot.com/-8mGQdPi92sc/TvUtg0CnqWI/AAAAAAAACMo/b3MQyo3TRMA/s640/ok_cr_no1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8566228004940163601?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8566228004940163601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/boze-narodzenie-2011.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8566228004940163601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8566228004940163601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/boze-narodzenie-2011.html' title='Boże Narodzenie 2011'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8mGQdPi92sc/TvUtg0CnqWI/AAAAAAAACMo/b3MQyo3TRMA/s72-c/ok_cr_no1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-2340959891986343522</id><published>2011-12-22T17:12:00.001+01:00</published><updated>2011-12-22T17:16:11.756+01:00</updated><title type='text'>Gotowe przyprawy do pierników - przegląd subiektywny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jestem wielką fanką domowej przyprawy do piernika. Uważam, że nie można kupić równie aromatycznej i wspaniałej, ale cóż, czasami trzeba. Moja przyprawa skończyła się dosyć niespodziewanie, bo wraz z nieudanymi piernikami ( to temat na osobny wpis, w każdym razie odradzam eksperymenty z niby dobrymi miodami z nie do końca sprawdzonego źródła). Nie miałam już czasu na robienie nowej, więc zdecydowałam się na kupno, a że półki sklepowe są już mocno przetrzebione, w mojej kuchni znalazły się 4 torebeczki przyprawy, każda innego producenta, zdobyte przez mojego dzielnego M aż w czterech różnych sklepach. Swoją drogą to zadziwiające, że 2 dni przed Bożym Narodzeniem nie można normalnie kupić czegoś tak zwyczajnego jak przyprawa do pierników. W każdym razie doszłam do wniosku, że skoro już się tak zdarzyło, to muszę Wam te przyprawy opisać, ustanawiając przy okazji mój prywatny, subiektywny ranking.W razie czego dodam, że nie jest on sponsorowany przez żadnego producenta :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jako pierwsza wpadła mi w ręce &lt;b&gt;"Przyprawa do piernika" firmy Prymat.&lt;/b&gt; Producent zapewnia, że to przyprawa o charakterystycznym korzennym smaku i aromacie. Owszem, ale jak spojrzeć na listę składników to otwiera ją ...mąka pszenna, która jak wiadomo jest znaną przyprawą korzenną ;-). Poza tym producent dodał jednak cynamon, goździki, kolendrę, gałkę i ziele angielskie. Trochę mi zabrakło imbiru i kardamonu, ale dodałam je we własnym zakresie. Z przyczyn nieznanych (zapewne dla koloru) producent dodał również do przyprawy kakao, ale znajduje się ono na ostatnim miejscu, więc mniemam, że jest go najmniej.&amp;nbsp;Przyprawa jest dosyć aromatyczna, aczkolwiek zaskakuje duża ilość mąki.&amp;nbsp;Ogólna ocena, przyjmując skalę ocen szkolnych:&lt;b&gt; 3+&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Drugą testowaną przyprawą była &lt;b&gt;"Przyprawa do piernika"&lt;/b&gt; firmy &lt;b&gt;Appetita&lt;/b&gt;. Skład? Nieodmiennie listę otwiera mąka pszenna, a zaraz po niej widzimy cynamon &amp;nbsp;(ok) i kakao ( po co?). W dalszej kolejności dopiero można znaleźć ziele angielskie, goździki, kolendrę i imbir. Piernik upieczony z dodatkiem tej przyprawy niemalże niczym nie różni się od murzynka. Z wyglądu jest równie ciemny, a aromat przypraw jest naprawdę słabo wyczuwalny. Moja ocena: &lt;b&gt;2+&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po doświadczeniach z Appetitą trzecią przyprawę brałam już do ręki z małym stresem. Tym razem padło na &lt;b&gt;"Przyprawę korzenną do piernika i grzanego wina" marki Dr. Oetker.&lt;/b&gt; W składzie na pierwszym miejscu możemy znaleźć cukier, a potem: ziele angielskie, goździki, kminek, kolendrę, cynamon, gałkę muszkatołową, majeranek, paprykę, gorczycę, liść laurowy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jak widzimy przyprawa nie ma dyżurnego wypełniacza, czyli mąki i dyżurnego "barwnika", czyli kakao. Podejrzewam jednak, że to tylko dlatego, że przyprawa ma służyć także do wina, a mąka czy też kakao rozpuszczone w winie zapewne nie wyglądałaby apetycznie. Producent zresztą rozwiązał temat wypełniacza w dosyć prosty sposób - mąkę wymienił na cukier.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przyprawa ma bardzo bogaty skład, powiedziałabym, że zaskakująco bogaty, bo dotychczas nie spotkałam się z użyciem w pierniku papryki czy majeranku. W cieście daje to jednak całkiem niezły efekt, piernik jest aromatyczny jak trzeba i co bardzo miłe ma kolor piernika. Moja ocena: &lt;b&gt;4+&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przyprawa numer 4 to &lt;b&gt;"Przyprawa korzenna do piernika" firmy Kotanyi.&lt;/b&gt; Z nią mam największy problem. To pierwsza przyprawa, która nie zawiera mąki, cukru czy kakao. Zawartość torebki kryje więc rzeczywiście to, co obiecuje producent, czyli zestaw przypraw korzennych. Brawo. Możemy w niej znaleźć cynamon, gałkę, kolendrę, imbir, koper, goździki, ziele angielskie, kardamon i ..anyż. &amp;nbsp;To właśnie ten ostatni składnik powoduje, że niestety, nie mogę korzystać z tej przyprawy, bowiem nie znoszę anyżu. Niby nie jest go dużo, ale cała przyprawa pachnie nim niezwykle intensywnie. Tak więc dla wielbicieli anyżku przyprawa jest doskonała. Ci, którzy nie przepadają za tym silnym aromatem mogą jej używać jedynie w niewielkich ilościach, jako dodatek do innej przyprawy. Moja ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;. Byłoby 6, gdyby nie ten nieszczęsny anyż.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Podsumowując: jeśli chcemy korzystać z gotowej przyprawy musimy się liczyć z tym, że płacimy producentowi głównie za mąkę i kakao, a prawdziwych przypraw korzennych jest w torebeczce naprawdę niewiele. Wyjątkiem spośród firm przeze mnie testowanych jest tylko Kotanyi. Trochę smutno, jeśli na 4 firmy tylko jedna sprzedaje to, co deklaruje w nazwie. To moje doświadczenie tylko potwierdza, że etykietki musimy czytać zawsze. Innym razem napiszę wam, co można znaleźć na etykiecie torebki z napisem "cukier puder", tymczasem wracam do kuchni i życzę udanych świątecznych wypieków!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- jeśli ktoś nie jest zorientowany w zasadach czytania spisu składników wyjaśniam, że produkty wymieniane są według ilości, czyli listę zawsze otwiera składnik, którego jest w danym produkcie najwięcej.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-2340959891986343522?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/2340959891986343522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/gotowe-przyprawy-do-piernikow-przeglad.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2340959891986343522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2340959891986343522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/gotowe-przyprawy-do-piernikow-przeglad.html' title='Gotowe przyprawy do pierników - przegląd subiektywny'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1982939523836689893</id><published>2011-12-22T02:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-22T02:18:32.356+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Ciasteczka zimowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miękkie, aromatyczne, o cytrusowo-migdałowym smaku. Wywodzą się z tradycji kulinarnych Austrii i Niemiec i przygotowywane są głównie w okresie Bożego Narodzenia. Są pysznym dodatkiem do kawy, herbaty lub grzanego wina. Tyle o wypieku mówi nam książka "Ciasteczka" ze znakomitej serii Le Cordon Bleu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moim zdaniem ciasteczka są niezwykle miłą alternatywą dla pierniczków. Mają nieco przypraw typowo piernikowych, ale na pierwszy plan wysuwają się cytrusy i migdały. Zaraz po upieczeniu ciasteczka smakują nieco gumowo, ale to z powodu ich wielkiej zalety, jaką jest całkowity brak tłuszczu. Następnego dnia, gdy &amp;nbsp;zwilgotnieją, są już bardzo smaczne i delikatne. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-joX83tRnCrk/TvKDk0ROFRI/AAAAAAAACL8/W0BJHtiFheI/s1600/ok_zimowe3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-joX83tRnCrk/TvKDk0ROFRI/AAAAAAAACL8/W0BJHtiFheI/s640/ok_zimowe3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;40 g posiekanych skórek z owoców cytrusowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;155 g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża szczypta zmielonych goździków&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża szczypta gałki muszkatołowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;85 g zmielonych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 g miałkiego ciemnobrązowego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;180 ml płynnego miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lukier:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka brandy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Książka sugeruje użycie dwóch blaszek o wymiarach 20x30. Ja użyłam jednej płaskiej, największej, jaka jest zazwyczaj na wyposażeniu piekarnika.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-H5scaO7X6rA/TvKD5yZglQI/AAAAAAAACMQ/zBqRFgt3h7E/s1600/ok_zimowe2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://1.bp.blogspot.com/-H5scaO7X6rA/TvKD5yZglQI/AAAAAAAACMQ/zBqRFgt3h7E/s640/ok_zimowe2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Posiekane skórki z cytrusów obtaczamy w niewielkiej ilości mąki i siekamy jeszcze drobniej. Resztę mąki przesiewamy, dodajemy wszystkie przyprawy, proszek do pieczenia, posiekane skórki i migdały. Mieszamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jajko ubijamy razem z cukrem, aż masa powiększy swą objętość i zjaśnieje. Wlewamy miód, mieszamy, wlewamy mleko i ponownie mieszamy. Powstałym płynem zalewamy składniki suche i energicznie wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto wykładamy równą warstwą grubości około 0.5 cm na wyłożoną nasmarowanym masłem papierem blaszkę i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;200&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 20-25 minut.&lt;/b&gt; Gotowe ciasto powinno być sprężyste przy dotyku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cukier puder przesiewamy do miski, dodajemy brandy, odrobinę gorącej wody i ucieramy lukier. Jeśli masa jest za gęsta dolewamy wody. Powstałym lukrem smarujemy placek, czekamy aż zastygnie, a następnie dzielimy go na równe prostokąty. Tak powstałe ciasteczka można przechowywać w szczelnym pojemniku nawet przez miesiąc. Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-c_smwgyJokM/TvKEHi585hI/AAAAAAAACMc/gIFuf0InBuU/s1600/ok_zimowe4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-c_smwgyJokM/TvKEHi585hI/AAAAAAAACMc/gIFuf0InBuU/s640/ok_zimowe4.jpg" width="620" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1982939523836689893?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1982939523836689893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/ciasteczka-zimowe.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1982939523836689893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1982939523836689893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/ciasteczka-zimowe.html' title='Ciasteczka zimowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-joX83tRnCrk/TvKDk0ROFRI/AAAAAAAACL8/W0BJHtiFheI/s72-c/ok_zimowe3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7370354129395127976</id><published>2011-12-20T01:17:00.002+01:00</published><updated>2011-12-20T02:10:07.085+01:00</updated><title type='text'>Pierniczki witrażowe i małe nawiązanie do poprzedniego przepisu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zanim przejdę do pierniczków muszę zacząć od tego, że jesteście wspaniali. Pytając Was o nazwę dla mojego bezimiennego orzechowego wypieku nawet nie przeczuwałam, że aż tak się uśmieję czytając kolejne propozycje. Obiecuję, że teraz nazwy będą wymyślać tylko Czytelnicy. I następnym razem postaram się o jakieś porządne nagrody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto wszystkie nazwy, które wymyśliliście tu i na Facebooku:&amp;nbsp;miodowo-orzechowe twisty,&amp;nbsp;warkocze świąteczne,&amp;nbsp;orzechowe zawijasy, świderki miodowo-orzechowe,&amp;nbsp;adwentowe łakotki,&amp;nbsp;miodowo-orzechowe pyszności,&amp;nbsp;orzechowe sopelki,&amp;nbsp;rozkosz z gwintem,&amp;nbsp;świdry orzechowe,&amp;nbsp;orzechowe spiralki albo sprężynki,&amp;nbsp;kruche sopelki,&amp;nbsp;orzechowe kręciołki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie cudne, a niektóre komiczne: wilczyca-Aga, niemalże spadłam z krzesła wyobrażając sobie miny gości, gdy zbliżam się do nich z paterą i zapowiadam rozkosze z gwintem:-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po długim zastanowieniu wybraliśmy razem z moim M propozycję złożoną przez Kasię_h, czyli miodowo-orzechowe twisty. Do laureatki wyślę maila z maleńką propozycją &amp;nbsp;i jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w spontanicznej zabawie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7KAuMFoUsC0/Tu_R7dgn0iI/AAAAAAAACLU/xu0ivHE3bZ4/s1600/ok_p_witrazowe2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-7KAuMFoUsC0/Tu_R7dgn0iI/AAAAAAAACLU/xu0ivHE3bZ4/s640/ok_p_witrazowe2.jpg" width="630" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przechodząc zaś do pierniczków. Nie będzie dziś nowego przepisu. Przepisy na tradycyjne pierniczki już na blogu mam, wielokrotnie sprawdzone i wszystkie serdecznie polecam:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/02/pierniczki.html"&gt;Pierniczki&lt;/a&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/12/miekkie-pierniczki-i.html"&gt;Miękkie pierniczki I&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/12/miekkie-pierniczki-ii.html"&gt;Miękkie pierniczki II&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powyższe przepisy możecie wykorzystać do zrobienia niezwykle urokliwych pierniczków witrażowych. Wyglądają bardzo efektownie, a niezwykle łatwo je zrobić.&amp;nbsp;Wszystko czego do nich potrzebujemy, oprócz rzecz jasna, ciasta, to torebka zwyczajnych landrynek, które kruszymy na drobne kawałeczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto rozwałkowujemy tak jak zwykle, a w wycinanych pierniczkach wykrawamy dodatkowo dowolne okienka. Następnie przekładamy pierniczki na wyłożoną papierem blachę i w wycięte otwory wsypujemy dosyć grubą warstwą (mniej więcej na grubość pierniczka) pokruszone landrynki. Pieczemy jak normalne pierniczki, z tym że nie zdejmujemy od razu z blaszki. Okienka tuż po wyciągnięciu z piekarnika będą jeszcze kipieć rozgrzaną masą landrynkową. Dopiero po kliku minutach pęcherzyki powietrza znikają, a zamiast nich pojawiają się piękne szybki. To czas, kiedy pierniczki możemy delikatnie oderwać od papieru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Można pokruszyć wszystkie landrynki razem i wtedy uzyska się kolor, jak u mnie na zdjęciu, a można je kruszyć kolorami, zachowają wówczas odrębną kolorystykę. Pierniczki można oczywiście przepięknie ozdobić, chociaż przyznam, że ja pierniczki witrażowe najbardziej lubię bez żadnych ozdób. Metoda z landrynkami doskonale się też sprawdza do zrobienia szybek w domku z piernika.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo, bardzo polecam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-stOzJl-OIxI/Tu_R8eSnyyI/AAAAAAAACLc/6bZaOd6hwWU/s1600/ok_p_witrazowe3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="522" src="http://1.bp.blogspot.com/-stOzJl-OIxI/Tu_R8eSnyyI/AAAAAAAACLc/6bZaOd6hwWU/s640/ok_p_witrazowe3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robię takie pierniczki już od wielu lat, nie pamiętam więc, gdzie zobaczyłam je po raz pierwszy. Prawdopodobnie było to w Galerii Potraw.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapomniałabym - Aniu, dziękuję za bycie modelką!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak to jest proszę Państwa, przyjdzie do mnie niewinna zupełnie osoba na niewinną zupełnie herbatę, a ja zamiast miłych ploteczek na kanapie wyganiam ją na zimny taras, gdzie musi trzymać do zdjęcia pierniczki, póki się szalona blogerka nie wyżyje. Dobrze, że chociaż później podałam tę herbatę..;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7370354129395127976?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7370354129395127976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/pierniczki-witrazowe-i-mae-nawiazanie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7370354129395127976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7370354129395127976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/pierniczki-witrazowe-i-mae-nawiazanie.html' title='Pierniczki witrażowe i małe nawiązanie do poprzedniego przepisu'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7KAuMFoUsC0/Tu_R7dgn0iI/AAAAAAAACLU/xu0ivHE3bZ4/s72-c/ok_p_witrazowe2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8153158497336390179</id><published>2011-12-18T01:15:00.002+01:00</published><updated>2011-12-20T02:13:05.550+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Twisty miodowo-orzechowe</title><content type='html'>Kuchenna inwencja twórcza mi dopisuje i tylko czasu brak na kolejne eksperymenty i testowanie przepisów. Niestety, jeśli chodzi o wymyślanie nazw moja inwencja zapadła w zimowy sen, stąd ten nieco rozpaczliwy tytuł. Po prostu musicie mi pomóc w wymyśleniu nazwy :-) &lt;span style="color: red;"&gt;Dopisek z 20.12 - nazwa została wybrana, tytuł zmieniony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jedyne co mi przychodzi do głowy to orzechowe paluchy świąteczne, no ale jak to brzmi? Paluchy kojarzą się jakoś tak przaśno-anatomicznie, a to co upiekłam to&amp;nbsp;doskonale wpisujące się w klimat przedświąteczny&amp;nbsp;&amp;nbsp;pyszne podłużne ciastka z nadzieniem miodowo-orzechowym, które znikają ze stołu w błyskawicznym tempie.&lt;br /&gt;Tylko nazwy im trzeba. Jakieś propozycje? Mam nadzieję, że mogę na Was liczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tfM26e236dA/Tu0v4PsFioI/AAAAAAAACKw/8yZyKT8hIVs/s1600/ok_paluszkorz_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="532" src="http://2.bp.blogspot.com/-tfM26e236dA/Tu0v4PsFioI/AAAAAAAACKw/8yZyKT8hIVs/s640/ok_paluszkorz_3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;25 dag mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;grudka świeżych drożdży wielkości orzecha włoskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;20 dag pokruszonych orzechów włoskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;płaska łyżeczka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NinEKiX3zWo/Tu0v42vtgkI/AAAAAAAACLA/3xBCcOpfVeA/s1600/ok_paluszkorz_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://4.bp.blogspot.com/-NinEKiX3zWo/Tu0v42vtgkI/AAAAAAAACLA/3xBCcOpfVeA/s640/ok_paluszkorz_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie nadzienia:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Orzechy prażymy przez około 5 minut w rondlu, na rozgrzanym maśle, dodajemy miód, cynamon i smażymy jeszcze przez około 2-3 minuty. Odstawiamy do ostygnięcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;u style="text-align: justify;"&gt;Przygotowanie ciasta:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Rozpuszczamy drożdże w śmietanie. Na stolnicę przesiewamy mąkę z cukrem, dodajemy szczyptę soli,&amp;nbsp;a następnie siekamy z mocno schłodzonym masłem. Wlewamy śmietanę z drożdżami (nie trzeba czekać, aż urosną), dodajemy 2 jajka i zagniatamy ciasto. Gdyby nie chciało się sklejać możemy wspomóc się niewielką ilością śmietany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OcSFOAGt_-Q/Tu0v4cIrevI/AAAAAAAACK4/v_ajGy6tNT4/s1600/ok_paluszkorz_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://2.bp.blogspot.com/-OcSFOAGt_-Q/Tu0v4cIrevI/AAAAAAAACK4/v_ajGy6tNT4/s320/ok_paluszkorz_1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 2 mm i dzielimy na dwie równe części. Na jednej z nich rozsmarowujemy równą warstwą nadzienie i przykrywamy je drugą częścią przyciskając ją do nadzienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Tak powstały placek kroimy nożem lub radełkiem (wygodniej) na równe paski o długości około 15-20 cm i szerokości około 2 cm. Każdy z pasków skręcamy w dwóch miejscach i układamy na wyłożonej papierem blaszce. Jak na zdjęciu. &lt;b&gt;Smarujemy białkiem i pieczemy przez około 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;C.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po wyciągnięciu z piekarnika odczekujemy około 3-4 minuty i przenosimy ciastka do całkowitego wystudzenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- upiekłam też drugą wersję tych ciastek, nadziałam je uprażonymi na maśle płatkami migdałowymi i żurawinami. Nie dodawałam już tylko miodu, bo miałam słodzone żurawiny. Też pyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście wykonali krótszą wersję ciastek, nie powinno się tylko ich zanadto zwężać, żeby nadzienie nie wypływało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8153158497336390179?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8153158497336390179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/wypiek-bezimienny-ktos-pomoze.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8153158497336390179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8153158497336390179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/wypiek-bezimienny-ktos-pomoze.html' title='Twisty miodowo-orzechowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tfM26e236dA/Tu0v4PsFioI/AAAAAAAACKw/8yZyKT8hIVs/s72-c/ok_paluszkorz_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-9098110992044228732</id><published>2011-12-16T20:05:00.003+01:00</published><updated>2011-12-17T12:08:19.733+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Delikatne ciasteczka korzenne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...a nawet bardzo delikatne. Dzięki dodatkowi mąki ziemniaczanej ciasto jest krucho-miękkie, osypujące się.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka powstały w ubiegłym roku, trochę przez przypadek, jak wiele moich wypieków. Chciałam zrobić szybko jakieś smaczne ciastka w duchu świątecznym, z pierniczkami nie zdążyłabym, więc powstały mocno korzenne ciasteczka. Potem zrobiłam je jeszcze kilka razy, wróciłam do nich w tym roku i doszłam do wniosku, że właściwie mogłabym się nimi podzielić i tutaj.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6UleaN_4I_I/TuuU0HuIwCI/AAAAAAAACKU/VI8-oZpumLE/s1600/ok_ciast_korz1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-6UleaN_4I_I/TuuU0HuIwCI/AAAAAAAACKU/VI8-oZpumLE/s640/ok_ciast_korz1.jpg" width="572" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru pudru &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżeczki przyprawy do piernika&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 kostki masła (150 g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżeczki skórki pomarańczowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki lukru:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżki gorącej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżeczki aromatycznego alkoholu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na około 2 duże blachy ciasteczek&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--mLMz5B9eDA/TuuUzg_CPgI/AAAAAAAACKM/fq28o20AIPM/s1600/ok_ciast_korz4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="260" src="http://1.bp.blogspot.com/--mLMz5B9eDA/TuuUzg_CPgI/AAAAAAAACKM/fq28o20AIPM/s640/ok_ciast_korz4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Obydwie mąki, proszek i puder przesiewamy razem do dużej miski. Dodajemy przyprawy i skórkę. Na grubej tarce ścieramy do miski chłodne masło. Pomagamy sobie wkładając co parę chwili masło do mąki, nie będzie się przyklejało do tarki. Mieszamy cząsteczki masła z mąką, dodajemy żółtka i zagniatamy zwarte ciasto. Jeśli nie będzie chciało się zagnieść można dodać odrobinę mleka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zagniecione ciasto wąchamy w upojeniu, a następnie wkładamy do lodówki na około 30-45 minut, żeby stężało. Od schłodzonego ciasta odkrawamy niewielkie kawałki, podsypując mąką wałkujemy je na grubość około 3-4 mm i wykrawamy dowolne kształty, które przenosimy na wyłożoną papierem dużą blachę. Układamy w odstępach, ciasteczka rosną! &lt;b&gt;Pieczemy w temperaturze 180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C przez około 10-11 minut.&lt;/b&gt; W moim piekarniku 11 minut jest optymalne. Zbyt długo pieczone ciasteczka wysuszą się i stracą swą delikatność. Upieczone ciasteczka pozostawiamy na blasze przez około 5 minut i dopiero przekładamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cukier ucieramy z gorącą woda i alkoholem na gładką, gęstą masę i lukrujemy ciasteczka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lepiej lukrować chłodne, ciepłe są zbyt delikatne i mogą się kruszyć w palcach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka można przechowywać przez 7 -10 dni. Nie tracą swej delikatności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3HbQw7oX824/TuuU0tOb8dI/AAAAAAAACKc/vBnEQIBQQKY/s1600/ok_ciast_korz2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-3HbQw7oX824/TuuU0tOb8dI/AAAAAAAACKc/vBnEQIBQQKY/s640/ok_ciast_korz2.jpg" width="538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- ciasteczka są mało słodkie, ale polane lukrem smakują akurat, jeśli jednak lubicie porządnie słodkie wypieki zwiększcie ilość cukru w cieście nawet o 100%.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-9098110992044228732?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/9098110992044228732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/delikatne-ciasteczka-korzenne.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/9098110992044228732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/9098110992044228732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/delikatne-ciasteczka-korzenne.html' title='Delikatne ciasteczka korzenne'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6UleaN_4I_I/TuuU0HuIwCI/AAAAAAAACKU/VI8-oZpumLE/s72-c/ok_ciast_korz1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-2295116746963484424</id><published>2011-12-15T02:04:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T12:16:09.136+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Sernik pomarańczowo-śliwkowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pieczecie serniki na Boże Narodzenie? Ja nie wyobrażam sobie Świąt bez tego ciasta, mam wiec dla was propozycję sernika, który doskonale pasuje na świąteczny stół i na pewno przyciągnie uwagę gości. Przy okazji będzie stanowił miłą, lżejszą alternatywę dla przepysznych, ale dosyć treściwych pierników, makowców i serników tradycyjnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sernik jest dosyć lekki, idealnie kremowy i aksamitny. Śliwki dodają mu może nieco ciężaru, ale jest on zrównoważony przez orzeźwiającą nutę pomarańczową. Gorąco polecam.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wt6JWtALipU/TulE9ONBHcI/AAAAAAAACJw/kghXy3yy_gM/s1600/ok_sernsliwkpom4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="622" src="http://2.bp.blogspot.com/-wt6JWtALipU/TulE9ONBHcI/AAAAAAAACJw/kghXy3yy_gM/s640/ok_sernsliwkpom4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2/3 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cukru waniliowego (jeśli używacie wanili&lt;b&gt;n&lt;/b&gt;owego to 1 łyżeczka)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 słoiczek gęstych powideł śliwkowych lub marmolady śliwkowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy serowej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;800 dag bardzo tłustego kremowego sera do serników&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 jajek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z jednej dużej pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki wierzchu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;8-10 szt śliwek mrożonych lub z zalewy (dobrego kompotu, puszki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z jednej pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka skórki otartej z pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 pokrojonej pomarańczy do ozdoby&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki cukru (jeśli używamy śliwek mrożonych)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;przepis na tortownicę około 21 cm&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ig3g8PbqJzg/TulE7oMvp6I/AAAAAAAACJk/lH1qoifonAc/s1600/ok_sernsliwkpom2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ig3g8PbqJzg/TulE7oMvp6I/AAAAAAAACJk/lH1qoifonAc/s640/ok_sernsliwkpom2.jpg" width="450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie spodu&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę łączymy z cukrem, siekamy drobno z zimnym masłem, dodajemy jajko i szybko zagniatamy zwarte ciasto. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na stolnicy na prostokąt o grubość około 2-3 mm a następnie smarujemy całe cienką warstwą powideł i zwijamy w ścisłą roladę. Jeśli macie małą stolnicę, albo nie czujecie się zbyt pewnie ze zwijaniem długiego rulonu ciasta podzielcie je na pół i zróbcie dwie mniejsze rolady.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowaną roladę umieszczamy na tacy lub blaszce i wkładamy do lodówki na minimum pół godziny. Można ją też zrobić w przedzień pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Schłodzone ciasto wyciągamy z lodówki i kroimy ostrym nożem na plasterki o grubości około 0.5 cm a następnie układamy plasterki na dnie wyłożonej papierem tortownicy. Plasterki powinny do siebie przylegać. Nie przejmujcie się, jeśli przy dociskaniu stracą kształt. Na przekroju nie będzie tego widać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowany spód &lt;b&gt;zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C przez około 20-25 minut.&lt;/b&gt; Spód nie powinien być specjalnie spieczony, ale nie może też być surowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4R73qkbGh7w/TulE8Vpd_EI/AAAAAAAACJo/wpz2fhNoVew/s1600/ok_sernsliwkpom3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="622" src="http://2.bp.blogspot.com/-4R73qkbGh7w/TulE8Vpd_EI/AAAAAAAACJo/wpz2fhNoVew/s640/ok_sernsliwkpom3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie masy serowej&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ser mieszamy z cukrem pudrem, nie przerywając mieszania dodajemy pojedynczo jajka, ekstrakt i skórkę pomarańczową. Masy nie ubijamy i nie staramy się napowietrzać. Najlepiej mieszać ręcznie (masa będzie rzadka), albo mikserem na wolnych obrotach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Gotową masę wylewamy delikatnie na upieczony spód i pieczemy przez około 40-45 minut w temperaturze 160&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C (bez termoobiegu!).&lt;/b&gt; Brzegi sernika powinny być porządnie ścięte, a środek lekko galaretowaty.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak upieczone ciasto wystawiamy z piekarnika i pozostawiamy w formie do ostygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nowbCxZakiw/TulE-3HjtRI/AAAAAAAACKA/51h5y0Q5SGE/s1600/ok_sernsliwkpom1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="444" src="http://2.bp.blogspot.com/-nowbCxZakiw/TulE-3HjtRI/AAAAAAAACKA/51h5y0Q5SGE/s640/ok_sernsliwkpom1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie wierzchu&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli korzystamy z mrożonych śliwek zalewamy je 1/2 szklanki wody, dodajemy cukier, skórkę i zagotowujemy na wolnym ogniu. Gdy owoce nie będą już surowe wyciągamy je z kompotu, a sam płyn gotujemy jeszcze przez jakiś czas, aż zamieni się w gęsty syrop.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli korzystamy z gotowej zalewy/kompotu śliwki od razu odkładamy na bok, a zalewę gotujemy ze skórką pomarańczową do momentu, aż zgęstnieje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomarańczę kroimy wedle upodobania na cząstki lub plasterki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śliwki układamy na ostudzonym cieście, polewamy syropem, ozdabiamy pomarańczami. Ciasto wkładamy do lodówki na około 5-6 godzin. Dopiero po tym czasie wyjmujemy z formy i podajemy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne :-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XVFYFlRbEO4/TulE-Ee2MDI/AAAAAAAACJ4/ewO5WB7eaAk/s1600/ok_sernsliwkpom5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="628" src="http://1.bp.blogspot.com/-XVFYFlRbEO4/TulE-Ee2MDI/AAAAAAAACJ4/ewO5WB7eaAk/s640/ok_sernsliwkpom5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- niestety, nie miałam akurat w domu, ale myślę, że syropowi świetnie zrobi dodanie łyżki Cointreau, albo innego dobrego likieru pomarańczowego;&lt;br /&gt;- więcej o tego typu sernikach możecie przeczytać&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/sernik-amerykanskie-mae-abc.html"&gt;pod tym linkiem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-2295116746963484424?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/2295116746963484424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/sernik-pomaranczowo-sliwkowy.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2295116746963484424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2295116746963484424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/sernik-pomaranczowo-sliwkowy.html' title='Sernik pomarańczowo-śliwkowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wt6JWtALipU/TulE9ONBHcI/AAAAAAAACJw/kghXy3yy_gM/s72-c/ok_sernsliwkpom4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8223520972711684762</id><published>2011-12-14T00:47:00.002+01:00</published><updated>2011-12-14T19:44:15.102+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pierniki i Pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Szybki piernik</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem wielką zwolenniczką pierników dojrzewających, czyli takich, do których ciasto robi się na kilka dni, a najlepiej na kilka tygodni przed pieczeniem, ale cóż, czasami nie ma czasu i wtedy trzeba sięgnąć po szybki przepis. Na przykład taki jak ten. Piernik wychodzi naprawdę smaczny. Jest wilgotny, aromatyczny i bardzo łatwy w przygotowaniu. Może go zrobić osoba bez żadnego doświadczenia kuchennego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis spisałam sobie dawno temu z Internetu. Niestety, nie miałam wtedy pojęcia, że będę się nim publicznie dzieliła, więc nie zanotowałam, kto jest jego autorem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bFuKS-Ci0uU/Tufi_HUQqQI/AAAAAAAACJE/ZyoRDckVTaM/s1600/ok_piern_szybki4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-bFuKS-Ci0uU/Tufi_HUQqQI/AAAAAAAACJE/ZyoRDckVTaM/s640/ok_piern_szybki4.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka prawdziwego miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 niepełne szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 opakowanie przyprawy do pierników&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 płaskie łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;garść bakalii wedle upodobań (ja akurat nie dodałam wcale)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-U_2tEtW-XyE/Tufi_kquycI/AAAAAAAACJM/dMsp7DSpQU8/s1600/ok_piern_szybki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-U_2tEtW-XyE/Tufi_kquycI/AAAAAAAACJM/dMsp7DSpQU8/s640/ok_piern_szybki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miód, masło, cukier, przyprawę do piernika i cynamon zagotowujemy razem i odstawiamy do ostudzenia. Mąkę mieszamy z sodą i kakao. Do &amp;nbsp;chłodnej masy, ciągle mieszając dodajemy mleko, żółtka i wymieszaną mąkę i bakalie. Z białek ubijamy pianę i delikatnie mieszamy ją z ciastem. Ciasto powinno mieć gęstość śmietany. &lt;b&gt;Pieczemy przez około godzinę w piekarniku nagrzanym do temperatury 170&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i_I_LSQRQpg/TufjAm-d2MI/AAAAAAAACJU/nWroHFj2K6I/s1600/ok_piern_szybki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-i_I_LSQRQpg/TufjAm-d2MI/AAAAAAAACJU/nWroHFj2K6I/s640/ok_piern_szybki2.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- próbowałam zrobić ten piernik z mąki pełnoziarnistej, niestety nie jest tak smaczny, jak z mąki pszennej, bo traci swoją wilgotność;&lt;br /&gt;- piernik świetnie smakuje przełożony powidłami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8223520972711684762?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8223520972711684762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/szybki-piernik.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8223520972711684762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8223520972711684762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/szybki-piernik.html' title='Szybki piernik'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bFuKS-Ci0uU/Tufi_HUQqQI/AAAAAAAACJE/ZyoRDckVTaM/s72-c/ok_piern_szybki4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8178736340911638141</id><published>2011-12-10T01:12:00.001+01:00</published><updated>2011-12-10T01:13:54.588+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mąka ciemna/żytnia'/><title type='text'>Bara Brith</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znowu dziwna nazwa, prawda? Już wyjaśniam, że chodzi o tradycyjne pieczywo walijskie z suszonymi owocami, którego nazwa oznacza ponoć "nakrapiany chleb". Tak przynajmniej twierdzi książka " Pieczone przysmaki" wydawnictwa Reader's Digest, z której zaczerpnęłam przepis.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepisów na ten chlebek jest bardzo dużo (tak z kolei twierdzi Internet) i z ich ogromu można wyodrębnić dwa główne nurty - chlebki na drożdżach i chlebki na proszku. Doczytałam też, ale to już po upieczeniu ciasta, że najczęściej używa się małych owoców suszonych. No cóż, przepis w książce tego nie precyzował, więc u mnie w bara brith znalazły się też pokrojone drobno suszone jabłka, gruszki i śliwki. Uważam, że to wcale nie był zły wybór, tym bardziej, że wszystkie te owoce wysuszone były w domu, bez dodatku żadnych chemicznych wspomagaczy i cukru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak smakuje sam chlebek? Jest niezwykle treściwy, ciężki i wilgotny. Można najeść się jedną kromką. W książce każą go jeść z masłem lub serem, mnie smakował też samodzielnie. Niewątpliwie jest też zdrowy, zawiera niewiele cukru, a oprócz suszonych owoców znajdziemy w nim ciemną mąkę i fantastyczne korzenne przyprawy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując - idealny wypiek na późną jesień.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ufqaOPHntWI/TuKh7HEPZ4I/AAAAAAAACI4/CZzHqcbMoAA/s1600/ok_bara2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://1.bp.blogspot.com/-ufqaOPHntWI/TuKh7HEPZ4I/AAAAAAAACI4/CZzHqcbMoAA/s640/ok_bara2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 torebki herbaty (u mnie 2 łyżeczki czarnej herbaty, zwykle nie miewam w domu czarnej herbaty ekspresowej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;330 ml wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;225g mieszanki suszonych owoców&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;170g mąki białej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;170g mąki razowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka mieszanki mielonego cynamonu, gałki muszkatołowej i ziela angielskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;55g jasnego cukru muscovado&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 roztrzepane jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na keksówkę średniej wielkości&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--UYeXJvVYDI/TuKh51yyxvI/AAAAAAAACIs/AWj57zPSO5A/s1600/ok_bara3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/--UYeXJvVYDI/TuKh51yyxvI/AAAAAAAACIs/AWj57zPSO5A/s640/ok_bara3.jpg" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Herbatę w torebkach zaparzamy w 330 ml wody przez około 3-4 minuty, następnie naparem zalewamy suszone owoce i odstawiamy całość na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przesiewamy do miski obydwie mąki, proszek do pieczenia i przyprawy korzenne. Wrzucamy do miski pozostałe na sitku otręby oraz cukier. Wszystko mieszamy. Do mąki dodajemy owoce wraz z płynem oraz jajko. Lekko mieszamy owoce z jajkiem a następnie mieszamy całość. Ciasto powinno być dosyć rzadkie, ma spływać z łyżki. Jeśli jest zbyt gęste rozrzedzamy go 2-3 łyżeczkami gorącej wody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowane ciasto wkładamy do wyłożonej papierem keksówki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;160&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C na około 75 minut&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bochenek powinien urosnąć, stwardnieć, lekko popękać i się przyrumienić. Gdyby okazało się, że jest nadmiernie przyrumieniony przykrywamy wierzch folią aluminiową. Mój chlebek piekł się nawet dłużej, wyjęłam go z piekarnika po mniej więcej 90 minutach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Upieczone ciasto odstawiamy w blasze na ok. 5 minut do przestygnięcia, a następnie wyjmujemy na kratkę, alby ostygło całkowicie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chlebek najlepszy jest następnego dnia. W książce napisali, ze można go przechowywać do 5 dni w foliowej torebce. Mój chlebek siedział sobie w szafce, pod ściereczką przez tydzień i cały czas był tak samo wilgotny i aromatyczny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MB29NjFPzu4/TuKh6un31xI/AAAAAAAACIw/7cqbp8Ec8zM/s1600/ok_bara1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://4.bp.blogspot.com/-MB29NjFPzu4/TuKh6un31xI/AAAAAAAACIw/7cqbp8Ec8zM/s640/ok_bara1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- można eksperymentować z aromatami i dodatkami, owoce można namoczyć w herbacie earl grey, do ciasta dodać orzechy, zamiast przypraw korzennych można dać skórkę startą z limonki itd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8178736340911638141?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8178736340911638141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/bara-brith.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8178736340911638141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8178736340911638141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/bara-brith.html' title='Bara Brith'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ufqaOPHntWI/TuKh7HEPZ4I/AAAAAAAACI4/CZzHqcbMoAA/s72-c/ok_bara2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4777837524354058649</id><published>2011-12-08T01:55:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T01:55:45.204+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Mikołajowy torcik czekoladowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co zrobić, jeśli chce się upiec ciasto w duchu Bożego Narodzenia dla kogoś, kto nie lubi przypraw korzennych, makowców i serników? Ja upiekłam zawsze bezpieczne ciasto czekoladowe przekładane masą toffi. A co zrobić, żeby utrzymać je w świątecznym nastroju? To możecie zobaczyć na zdjęciach. Wiem, nie jestem normalna, ale dawno przy robieniu ciasta nie miałam takiej zabawy:-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do zrobienia ciasta wykorzystałam przepis Nigelli na ciasto czekoladowa krówka (z połowy proporcji), nie użyłam jednak jej masy czekoladowej, która jest pyszna, ale ekstremalnie kaloryczna. Zamiast niej zastosowałam dużo lżejszą masę z bitej śmietany i czekolady.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QdqcYK6P4Nk/TuAJ12S52_I/AAAAAAAACHI/r7IyWC0HoqE/s1600/ok_tort_mik4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-QdqcYK6P4Nk/TuAJ12S52_I/AAAAAAAACHI/r7IyWC0HoqE/s640/ok_tort_mik4.jpg" width="540" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="text-align: -webkit-auto;"&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125g cukru (dałam tylko 75g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 g najwyższej jakości kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75 ml śmietany 18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego lub 2 łyżki cukru wanilinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;90 g rozpuszczonego i przestudzonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 ml oleju roślinnego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 ml zimnej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki kremu toffi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml śmietany kremówki 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki kajmaku (może być gotowy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki kremu czekoladowego:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 tabliczki gorzkiej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml &amp;nbsp;śmietany kremówki 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki "śniegu na kominie":&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml śmietany kremówki 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub cukru wanilinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki Mikołaja:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;masa plastyczna (wg.&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=18775&amp;amp;st=0&amp;amp;start=0"&gt;Cinki&lt;/a&gt; z forum cincin):&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;13 dag mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 dag cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;barwniki spożywcze wedle uznania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;użyłam foremki 15 na 30 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-72p0MBWwqNM/TuAKJTG58XI/AAAAAAAACHk/s7zgUAHLm_g/s1600/ok_tort_mik5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-72p0MBWwqNM/TuAKJTG58XI/AAAAAAAACHk/s7zgUAHLm_g/s640/ok_tort_mik5.jpg" width="544" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;Mieszamy w osobnej misce wszystkie składniki suche. W drugiej misce mieszamy jajka ze śmietaną i ekstraktem. W trzeciej misce mieszamy masło, olej i wodę. To nie ja wymyśliłam tę szaloną ilość misek. To Nigella:-)&lt;br /&gt;Do masła, oleju i wody dodajemy produkty suche. Mieszamy na wolnych obrotach miksera, albo zwyczajnie łyżką, a następnie dodajemy masę śmietanowo-jajeczną. Mieszamy całość bardzo dokładnie, a następnie wylewamy do wyłożonej papierem formy. Ja użyłam formy podłużnej 15 na 30 cm. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C i &amp;nbsp;pieczemy przez około 40 minut. Sprawdzamy patyczkiem, jeśli jest suchy, ciasto jest gotowe.&lt;br /&gt;Wystudzone ciasto wyciągamy z formy i dzielimy w następujący sposób:&lt;br /&gt;przekrawamy wzdłuż na dwa blaty, a następnie dzielimy na pół i przycinamy brzegi tak, żeby uzyskać 4 identyczne, kwadratowe blaty, które otworzą komin. Przycięte kawałki posłużą do zrobienia rantu wokół komina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie kremu toffi&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na najwyższych obrotach, a następnie mieszamy ją stopniowo, po 1 łyżce z masą kajmakową&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie kremu czekoladowego&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;czekoladę rozpuszczamy na parze. Śmietanę ubijamy jak wyżej, a następnie stopniowo, po 1 łyżce dodajemy ją do przestudzonej czekolady. Mieszamy dokładnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie "śniegu"&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;jak wyżej ubijamy śmietanę, z tym że w początkowej fazie ubijania dodajemy do niej cukier i wanilię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie masy mikołajowej i samego Świętego&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;gotujemy wodę z masłem, a następnie wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy do momentu uzyskania jednolitej konsystencji (podobnie jak przy masie ptysiowej). Zdejmujemy z ognia, dodajemy cukier i wyrabiamy całość na gładką masę. Dzielimy ją na części, dodajemy barwniki i wykorzystując maksimum swoich możliwości twórczych próbujemy ulepić dolną część Mikołaja. Z technicznego punktu widzenia nie jest to specjalnie trudne, bo masa zachowuje się jak plastelina. Zanim jednak umieścimy Mikołaja na cieście warto go lekko schłodzić, masa dzięki temu pięknie zesztywnieje. Ja tego nie zrobiłam i Mikołaj miał tendencję do machania nóżkami, co być może dodawało dramatyzmu torcikowi, ale nie o taki efekt mi chodziło, poza tym bałam się, że Święty rozstanie się z którąś kończyną na zawsze, a to już na pewno nie byłby efekt oczekiwany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Budowanie "komina"&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;Blaty przekładamy masą kajmakową. Smarujemy nią również boki i wierzch ciasta i przyklejamy nią ranciki na górnej części komina. Boki komina i ranciki z wierzchu przykrywamy równomierną warstwą masy czekoladowej, a następnie czubkiem noża rysujemy kontury cegieł w taki sposób, aby pod nimi widać było masę kajmakową. Na kominie umieszczamy Mikołaja (schłodzonego!), jeśli zachodzi taka potrzeba przyklejamy go kremem. Dokoła Mikołaja, przy pomocy dekoratora do ciast układamy śnieg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- mój torcik jest naprawdę mały, jeśli chcecie zrobić coś większego musicie podwoić proporcje;&lt;br /&gt;- do masy plastycznej można dodać odrobinę jakiegoś aromatu, wbrew pozorom jest całkiem jadalna:-)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4777837524354058649?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4777837524354058649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/mikoajowy-torcik-czekoladowy.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4777837524354058649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4777837524354058649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/mikoajowy-torcik-czekoladowy.html' title='Mikołajowy torcik czekoladowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QdqcYK6P4Nk/TuAJ12S52_I/AAAAAAAACHI/r7IyWC0HoqE/s72-c/ok_tort_mik4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-6259093623597465412</id><published>2011-12-06T15:12:00.002+01:00</published><updated>2011-12-07T14:57:14.509+01:00</updated><title type='text'>Pierniczki i o pewnym dzielnym Krzysiu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dziś Mikołajki. Doskonała pora, żeby przypomnieć o pieczeniu pierniczków. Moja kuchnia wczoraj zamieniła się w prawdziwą pierniczkową piekarnię. Powstał między innymi piękny prezent pierniczkowy, który pewna młoda osoba przygotowała dla kogoś bardzo dla niej ważnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2W_Lby5Fcnw/Tt4fm4wYZgI/AAAAAAAACFM/62HPmVbU5sw/s1600/ok_piernmag3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-2W_Lby5Fcnw/Tt4fm4wYZgI/AAAAAAAACFM/62HPmVbU5sw/s640/ok_piernmag3.jpg" width="418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierniczki w słoju zostały przygotowane według &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/12/miekkie-pierniczki-ii.html"&gt;tego&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepisu, który pozostaje moim ulubionym. Możecie też wypróbować inne przepis na pierniczki z mojego bloga, na przykład&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/12/miekkie-pierniczki-i.html"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;albo&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/02/pierniczki.html"&gt;ten&lt;/a&gt;. Wszystkie pierniczki są miękkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-go8Z8x9IkDE/Tt4fl2KTVpI/AAAAAAAACFA/L_YQEL1YGjM/s1600/ok_piernmag2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://3.bp.blogspot.com/-go8Z8x9IkDE/Tt4fl2KTVpI/AAAAAAAACFA/L_YQEL1YGjM/s640/ok_piernmag2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, nie każdemu jest dane cieszyć się świątecznym zapachem domowych pierniczków. Bratanek mojej koleżanki&amp;nbsp;Oli, czteroletni Krzyś trafił właśnie do szpitala, bo pogorszyły mu się wyniki po ostatniej chemii. Mały od kilku miesięcy choruje na nowotwór mózgu. Leczenie idzie w miarę sprawnie, ale będzie długotrwałe i niestety kosztowne.&amp;nbsp;Byłabym więc bardzo wdzięczna, gdybyście zechcieli wspomóc Jego leczenie.&lt;br /&gt;Serdecznie też proszę Blogerki, które do mnie zaglądają, aby zechciały w miarę możliwości napisać o Krzysiu u siebie. Ten mały dzielny człowieczek &lt;b&gt;bardzo&lt;/b&gt; tego potrzebuje.&lt;br /&gt;To&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Krzysiu-Tob%C3%B3r/296508537056443"&gt;strona Krzysia na Facebooku&lt;/a&gt;, a&amp;nbsp;oto i sam Krzyś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L3TstJwtckc/Tt4flLTAVRI/AAAAAAAACE8/7UnZ8Cw4aYM/s1600/ok_Krzysio.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://2.bp.blogspot.com/-L3TstJwtckc/Tt4flLTAVRI/AAAAAAAACE8/7UnZ8Cw4aYM/s640/ok_Krzysio.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej dane do przelewu, wystarczy skopiować:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px;"&gt;Fundacja "ISKIERKA" na rzecz dzieci z chorobą nowotworową&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: -webkit-center;"&gt;Warszawa 00-838, Prosta 51&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: -webkit-center;"&gt;ING Bank Śląski nr konta: 30 1050 1588 1000 0023 0342 1412&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: -webkit-center;"&gt;koniecznie z dopiskiem „Krzysiu Tobór”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: -webkit-center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #676767; font-family: Arial, Helvetica, Verdana, sans-serif; font-size: 13px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: -webkit-center;"&gt;Dziękuję!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-6259093623597465412?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/6259093623597465412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/pierniczki-i-o-pewnym-dzielnym-krzysiu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6259093623597465412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6259093623597465412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/12/pierniczki-i-o-pewnym-dzielnym-krzysiu.html' title='Pierniczki i o pewnym dzielnym Krzysiu'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2W_Lby5Fcnw/Tt4fm4wYZgI/AAAAAAAACFM/62HPmVbU5sw/s72-c/ok_piernmag3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-5665888296657478915</id><published>2011-11-29T02:11:00.000+01:00</published><updated>2011-11-29T02:11:08.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szarlotki i jabłeczniki'/><title type='text'>Szarlotka pierniczkowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Późnym latem trafiłam na przepis na fantastyczne powidła śliwkowo-jabłkowo-gruszkowe z dodatkiem skórki pomarańczowej i przypraw korzennych. Zrobiłam je niemal od razu, większość zjedliśmy, a to co zostało wsadziłam do ciasta, które oczywiście też zniknęło w ekspresowym tempie. Niedawno dostałam słoik powideł pierniczkowych powstałych właśnie z tego przepisu i przypomniałam sobie, że przecież ja gdzieś mam zdjęcia tego ciasta! Powideł według oryginalnego przepisu&amp;nbsp;już teraz nie zrobicie, ale myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie stworzyć coś szalenie podobnego w smaku. Wszak wystarczy tylko zmieszać kilka smaków i mamy pyszną pierniczkową szarlotkę idealną na listopadowy wieczór.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I-Wdj7yVKGY/TtQv1WynegI/AAAAAAAACEo/AVYMma7AI4M/s1600/ok_szarl_piern1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://3.bp.blogspot.com/-I-Wdj7yVKGY/TtQv1WynegI/AAAAAAAACEo/AVYMma7AI4M/s640/ok_szarl_piern1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki krupczatki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki skórki otartej z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;20 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżeczki cukru waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok 400 g powideł pierniczkowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;a ponieważ teraz trudno je zrobić używamy zastępczo:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 małego słoiczka porządnych powideł śliwkowych, najlepiej domowej roboty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 dużego kwaśnego jabłka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 porządnej gruszki lub dwóch mniejszych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżki skórki pomarańczowej (nie mylić ze skórką otartą z pomarańczy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 rozbitych na proszek goździków&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypty imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;odrobiny wanilii&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukru do smaku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na małą tortownicę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NsYs_OIzb4U/TtQv0wO1_oI/AAAAAAAACEg/_i9FmzyaOuM/s1600/ok_szarl_piern2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://1.bp.blogspot.com/-NsYs_OIzb4U/TtQv0wO1_oI/AAAAAAAACEg/_i9FmzyaOuM/s640/ok_szarl_piern2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąki przesiewamy na stolnicę, dodajemy cukier zwykły i waniliowy, skórkę cytrynową, siekamy drobno całość ze schłodzonym masłem, dodajemy żółtka i zagniatamy ciasto. Mniej więcej 2/3 ciasta rozwałkowujemy i wyklejamy nim dno tortownicy robiąc rancik o wysokości ok. 0.5 cm. Tortownicę z ciastem i pozostałą 1/3 ciasta wkładamy do lodówki na około pół godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie obieramy jabłko i gruszkę, kroimy na części i prażymy w rondelku do momentu, aż zaczną się rozpadać na kawałki. Na początku można podlać odrobinę wody, ale mało, bo powidła muszą być gęste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do masy jabłkowo-gruszkowej dodajemy powidła śliwkowe i wszystkie przyprawy, mieszamy i próbujemy dosmaczając w miarę potrzeb przyprawami korzennymi albo cukrem. Jeśli masa jest bardzo rzadka odparowujemy nadmiar wody. Odstawiamy powidła do ostygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrzewamy piekarnik do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C &lt;/b&gt;i zapiekamy w nim spód szarlotki przez około 20 minut. Na podpieczony spód wykładamy nasze powidła pierniczkowe. Pozostałe ciasto rozwałkowujemy i kroimy na paski, którymi ozdabiamy wierzch ciasta. Wkładamy do piekarnika (temperatura bez zmian) i pieczemy całość jeszcze przez około 30 minut. Gotowe oprószamy cukrem pudrem. Można jeść na ciepło, świetne także na zimno. Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-5665888296657478915?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/5665888296657478915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/szarlotka-pierniczkowa.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5665888296657478915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5665888296657478915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/szarlotka-pierniczkowa.html' title='Szarlotka pierniczkowa'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-I-Wdj7yVKGY/TtQv1WynegI/AAAAAAAACEo/AVYMma7AI4M/s72-c/ok_szarl_piern1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7140631859292735077</id><published>2011-11-26T01:08:00.002+01:00</published><updated>2011-12-06T12:51:08.114+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miodowe'/><title type='text'>Sernik miodowo-cynamonowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serniki mnie dopadły i trzymają mocno, w ostatnim czasie upiekłam trzy i wcale nie wiem, czy na tym koniec. Dziś przedstawiam sernik prawdziwie jesienny, a już nawet nieco świąteczny, bo można go zrobić na spodzie z pierniczków. Delikatny, o miodowym smaku, z nutą cynamonu. Ma w sobie wszystko to, co lubię i mam nadzieję lubicie też Wy. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--vLsOz9FwB4/TtAsxHbn5VI/AAAAAAAACEU/G7DoBS_ffYU/s1600/ok_sern_miod3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="444" src="http://1.bp.blogspot.com/--vLsOz9FwB4/TtAsxHbn5VI/AAAAAAAACEU/G7DoBS_ffYU/s640/ok_sern_miod3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;15 dag pokruszonych kruchych pierniczków (u mnie Annas)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 dag tłustego sera sernikowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 łyżek jasnego miodu&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;na wierzch:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka płynnego jasnego miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę ok 20 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BLxcXZQFA8Y/TtAsumjn_mI/AAAAAAAACEA/r7OBgMxp2CA/s1600/ok_sern_miod4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://3.bp.blogspot.com/-BLxcXZQFA8Y/TtAsumjn_mI/AAAAAAAACEA/r7OBgMxp2CA/s640/ok_sern_miod4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierniczki mieszamy z miękkim masłem i wykładamy nimi dno tortownicy, a następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/b&gt;C na około kwadrans, aby spód stwardniał. W tym samym celu możemy też spód wsadzić do lodówki na około pół godziny, chodzi o zabezpieczenie, aby luźno ułożona masa pierniczkowo-maślana nie podniosła się, gdy zalejemy ją serem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ser mieszamy z cukrem i miodem, nie przerywając mieszania dodajemy pojedynczo jajka, sok z cytryny i ekstrakt waniliowy. Gotową masę wylewamy na lekko ostudzony spód i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;160&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 40- 45 minut&lt;/b&gt;. Jak we wszystkich sernikach amerykańskich pieczemy do momentu, gdy brzegi ciasta będą ścięte, a środek lekko płynny. Wystawiamy z piekarnika, studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce przez minimum 5-6 godzin. Przed podaniem polewamy lekko miodem i posypujemy cynamonem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VheguDKb-es/TtAsvYMdhPI/AAAAAAAACEE/AsbI-km2PYI/s1600/ok_sern_miod1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/-VheguDKb-es/TtAsvYMdhPI/AAAAAAAACEE/AsbI-km2PYI/s640/ok_sern_miod1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;- wszystkich niedoświadczonych w pieczeniu serników amerykańskich serdecznie zapraszam&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/sernik-amerykanskie-mae-abc.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;- radzę skontrolować smak sera przy dodawaniu do niego miodu. Miód miodowi nierówny, może się okazać, że potrzebujecie tylko 5 łyżek miodu albo na przykład 7.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7140631859292735077?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7140631859292735077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/sernik-miodowo-cynamonowy.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7140631859292735077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7140631859292735077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/sernik-miodowo-cynamonowy.html' title='Sernik miodowo-cynamonowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--vLsOz9FwB4/TtAsxHbn5VI/AAAAAAAACEU/G7DoBS_ffYU/s72-c/ok_sern_miod3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1136173382790706883</id><published>2011-11-11T22:08:00.002+01:00</published><updated>2011-11-11T22:15:07.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rogaliki'/><title type='text'>Rogale marcińskie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;...bo cóż innego można zamieścić na blogu kulinarnym 11 listopada?:-) Po raz pierwszy jadłam te rogale kilka lat temu i zakochałam się w smaku. Potem cały czas planowałam je zrobić, ale zawsze coś mi wypadało, nie wspominając o tym, że bardzo trudno dostać biały mak. W końcu w tym roku mak udało mi się kupić i już nie miałam wyjścia Powiem więcej, to na pewno nie są jedyne rogale, bo mimo że wyszły bardzo dobre chciałabym też spróbować innych wariantów.&lt;br /&gt;W sumie przeczytałam kilkanaście przepisów i na ich podstawie stworzyłam własny. Zależało mi, aby farsz był odpowiednio makowo-migdałowy, a ciasto, mimo że drożdżowe, odpowiednio się listkowało. Największą inspiracją był dla mnie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.kuchnia.com.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=188&amp;amp;Itemid=59"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis, autorstwa rodowitej Poznanianki, i&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=22656&amp;amp;st=0&amp;amp;p=614820&amp;amp;#entry614820"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis Bajaderki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilkakrotnie byłam proszona o oznaczanie przepisów stopniem trudności. Przymierzam się do tego, ale co do wielu przepisów mam jeszcze wątpliwości. W przypadku rogali marcińskich jednak jestem pewna, że to nie jest łatwy przepis. Zrobienie ich wymaga sporo trudu, nie mniej jednak trud ten bardzo się opłaca. Są pyszne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cDoMuSfZyiA/Tr2M-O0XGxI/AAAAAAAACDc/kc-JFfxM_x4/s1600/ok_marcin4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-cDoMuSfZyiA/Tr2M-O0XGxI/AAAAAAAACDc/kc-JFfxM_x4/s640/ok_marcin4.jpg" width="598" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z połowy pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 torebeczka drożdży instant (7g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g chłodnego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki farszu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 dag białego maku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;15 dag marcepana lub pasty migdałowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki prawdziwego jasnego miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag orzechów włoskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag zblanszowanych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżki słodkiej śmietanki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lukier i posypka:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżki gorącej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;odrobina soku z cytryny lub łyżka aromatycznego alkoholu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2-3 łyżki wymieszanych posiekanych orzechów/migdałów i kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;dodatkowo&lt;/b&gt;: &lt;i&gt;białko do posmarowania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Jn0rBRvtiqE/Tr2M_sVraeI/AAAAAAAACDs/MB7ZObyZyWA/s1600/ok_marcin1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://1.bp.blogspot.com/-Jn0rBRvtiqE/Tr2M_sVraeI/AAAAAAAACDs/MB7ZObyZyWA/s640/ok_marcin1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy mąkę z cukrem, drożdżami i solą, podgrzewamy mleko,&amp;nbsp;rozpuszczamy&amp;nbsp;masło (1 łyżkę), żółtka lekko rozbijamy. Żółtka i mleko wlewamy do mąki i zagniatamy ciasto. Powinno być dosyć gęste i gładkie. Gdy zaczyna odchodzić od ręki wlewamy tłuszcz i jeszcze raz porządnie wyrabiamy, a następnie wkładamy pod przykryciem do lodówki na około 3-4 godziny. Po upływie tego czasu ciasto wykładamy na stolnicę i formujemy w prostokąt, a następnie układamy na nim, tuż obok siebie w miarę równe plastry masła. Dokoła warto zostawić ok 1 cm marginesu. Tak przygotowane ciasto składamy na 3 części, mniej więcej tak, jak się składa list, albo zaproszenie i rozwałkowujemy na kolejny prostokąt. Ponownie składamy, tym razem w poprzek i znów rozwałkowujemy. Ważne, żeby ciasto rozwałkowywać równomiernie, aby masło mogło odpowiednio oddzielić warstwy ciasta. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na 30 minut, a następnie powtarzamy proces rozwałkowywania, składania i chłodzenia jeszcze 3 razy. Gotowe ciasto owijamy szczelnie i chłodzimy jeszcze przez godzinę lub dwie. Można je też zostawić w lodówce na noc, a nawet na całą dobę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy ciasto się chłodzi przygotowujemy farsz. Biały mak zalewamy wrzątkiem i gotujemy przez około 30 minut, a następnie odcedzamy, studzimy i mielimy 3-krotnie. Do zmielonego maku dodajemy cukier, miód, marcepan, migdały, orzechy i skórkę. Masa makowa powinna mieć konsystencję gęstej pasty, jeśli jest zbyt gęsta rozrzedzamy ją śmietanką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe ciasto wykładamy z lodówki na około 45 minut&amp;nbsp;&amp;nbsp;przed przygotowaniem rogali, a następnie dzielimy je na części i każdą z nich rozwałkowujemy na grubość około 3-4 mm. Przy pomocy radełka lub noża wycinamy z niego podłużne trójkąty, na których rozsmarowujemy masę makową zostawiając na brzegach niewielki margines, a następnie zaczynając od podstawy trójkąta zwijamy je formując rogale.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eyay3mIdYKo/Tr2M-6i26uI/AAAAAAAACDk/Eg5SVKLLZmA/s1600/marcinski_surowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-eyay3mIdYKo/Tr2M-6i26uI/AAAAAAAACDk/Eg5SVKLLZmA/s320/marcinski_surowy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe rogale układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze w odstępach kilkucentymetrowych i&amp;nbsp;odstawiamy do wyrośnięcia na około 50-70 minut, zależnie od temperatury w kuchni. W tym czasie robimy lukier ucierając wszystkie jego składniki na gęstą, gładką masę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyrośnięte rogale smarujemy białkiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;b style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C na około 15-20 minut, aż się zezłocą. Jeszcze gorące smarujemy lukrem i od razu posypujemy posypką, bo lukier na ciepłych rogalach tężeje bardzo szybko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KTGKgAcjK8w/Tr2NA61cjOI/AAAAAAAACD0/WDH87fwerl4/s1600/ok_marcin3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-KTGKgAcjK8w/Tr2NA61cjOI/AAAAAAAACD0/WDH87fwerl4/s640/ok_marcin3.jpg" width="610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- teoretycznie z podanego ciasta powinniśmy otrzymać mniej więcej 20 dużych rogali, chociaż też nie tak wielkich jak te przepisowe, gdzie jeden waży niemalże ćwierć kilo. Ja przyznam się, że zrobiłam mniejsze rogale, może mniej tradycyjne, ale niewątpliwie dużo bardziej podzielne;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- uwielbiam jeszcze ciepłe drożdżowe wypieki, ale te rogale, a szczególnie ich farsz smaczniejsze są już schłodzone;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- gdyby ktoś zauważył, że na fotkach nie ma posypki to uprzejmie wyjaśniam, że zaaferowana pieczeniem i lukrowaniem rogali kompletnie zapomniałam je posypać, a jak sobie o tym przypomniałam, to lukier zastygł na kamień i posypka nie chciała się trzymać. To dodatkowy powód, dla którego jeszcze kiedyś będę musiała je zrobić;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1136173382790706883?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1136173382790706883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/rogale-marcinskie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1136173382790706883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1136173382790706883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/rogale-marcinskie.html' title='Rogale marcińskie'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-cDoMuSfZyiA/Tr2M-O0XGxI/AAAAAAAACDc/kc-JFfxM_x4/s72-c/ok_marcin4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-6256169372314721586</id><published>2011-11-09T01:05:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T01:05:42.849+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Karlsbadzki tort cynamonowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To ciasto pełne sprzeczności. Ktoś nazwał je tortem, ale równie dobrze można je zakwalifikować inaczej, bo nie wygląda jak typowy tort, niczym go też nie przekładamy. W czasie pieczenia przecudownie pachnie cynamonem i wypełnia tym zapachem cały dom, ale właściwego smaku nabiera dopiero po 1-2 dniach od upieczenia, więc nie od razu można je zjeść. Nie zmienia to jednak faktu, że warto je zrobić.&amp;nbsp;Szczególnie jesienią, która wydaje się być wyjątkowo &lt;i&gt;cynamonową&lt;/i&gt; porą roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam wszystkim wielbicielom aromatycznych ciast.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis znalazłam w publikowanym kilka lat temu dodatku kulinarnym do Gazety Wyborczej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Jm4eZf1BfNI/TrnCGW1rkAI/AAAAAAAACCo/Gu3wamsFP_c/s1600/ok_karlsbad4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Jm4eZf1BfNI/TrnCGW1rkAI/AAAAAAAACCo/Gu3wamsFP_c/s640/ok_karlsbad4.jpg" width="634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 dag cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 żółtek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag gorzkiej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag przesianej mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 torebki proszku do pieczenia ( dałam 3 łyżeczki, przyp. Daga)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 białek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 dag mielonych migdałów (grubo mielonych, przyp. Daga)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 dag konfitury morelowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;15 dag mlecznej czekolady ( u mnie gorzka i biała)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę 26-28 cm, ja zrobiłam z połowy porcji, w tortownicy 21 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9VnslSom-BE/TrnCG9_67VI/AAAAAAAACCw/wBTyb6eq424/s1600/ok_karlsbad6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-9VnslSom-BE/TrnCG9_67VI/AAAAAAAACCw/wBTyb6eq424/s640/ok_karlsbad6.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Siekamy gorzką czekoladę. Migdały prażymy na suchej patelni na złoto, studzimy i łączymy z proszkiem do pieczenia i mąką. Ucieramy masło z cukrem pudrem. Nie przerywając ucierania dodajemy kolejno żółtka przesypując je cynamonem, potem gorzką czekoladę i migdały z mąką i proszkiem. No koniec ubijamy pianę z białek i delikatnie, stopniowo łączymy ją z ciastem. Ciasto wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b style="text-align: justify;"&gt;180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C. Pieczemy przez około 60 minut.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Upieczone i ostudzone ciasto wyciągamy z formy i smarujemy podgrzaną konfiturą. Wierzch i boki posypujemy grubo startą czekoladą, a następnie odstawiamy na co najmniej dobę i uciekamy z kuchni, aby uniknąć pokusy;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wX-qrEUY9qY/TrnCHg9GxcI/AAAAAAAACC4/LFyxGk9L8XQ/s1600/ok_karlsbad7.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://4.bp.blogspot.com/-wX-qrEUY9qY/TrnCHg9GxcI/AAAAAAAACC4/LFyxGk9L8XQ/s640/ok_karlsbad7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jak już wspomniałam zrobiłam ciasto z połowy składników, moim zdaniem spokojnie wystarczy na kilka osób;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- oczywiście zwiększyłam ilość cynamonu, ale tego można się było po mnie spodziewać,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- myślę, że spokojnie można zastąpić białą mąkę mąką pełnoziarnistą, następnym razem tak zrobię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-6256169372314721586?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/6256169372314721586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/karlsbadzki-tort-cynamonowy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6256169372314721586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6256169372314721586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/karlsbadzki-tort-cynamonowy.html' title='Karlsbadzki tort cynamonowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Jm4eZf1BfNI/TrnCGW1rkAI/AAAAAAAACCo/Gu3wamsFP_c/s72-c/ok_karlsbad4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8213460771951538500</id><published>2011-11-04T14:59:00.000+01:00</published><updated>2011-11-04T14:59:26.362+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mąka ciemna/żytnia'/><title type='text'>Dyniołak</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami robię dane ciasto bo intryguje mnie jego skład, a czasami robię je, bo urzeka mnie nazwa. Tak było w tym przypadku. Po prostu musiałam zrobić Dyniołaka i już.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto jest niezwykle aromatyczne i mocno dyniowe, ale mam też do niego parę zastrzeżeń. Przede wszystkim &amp;nbsp;na przepisie zawiodą się ci, którzy będą oczekiwali typowego, słodkiego ciacha. To raczej chlebek, a nie ciasto. Wypiek jest mało słodki i wymaga umiejętnego zastosowania dodatków aromatycznych, żeby dynia całkowicie nie zdominowała jego smaku. Oczywiście to co można uznać za wadę, jest jednocześnie wielką zaletą Dyniołaka, bo to niewątpliwie ciasto bardzo zdrowe i niemalże beztłuszczowe (nie licząc tłuszczu zawartego w migdałach).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam też mieszane uczucia jeśli chodzi o dodanie miodu. Niespecjalnie czułam jego smak, bo jak mówiłam dynia dominuje i dlatego zastanawiam się, czy następnym razem nie zamienię go na brązowy cukier. Miód poddany obróbce cieplnej i tak traci swoje właściwości odżywcze, w ciastach pełni więc raczej funkcje smakowe, a jeśli smaku nie czuć, to moim zdaniem szkoda miodu. Lepiej zjeść go w innych potrawach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec parę słów o źródle przepisu. Dla większości czytelników bloga to mało istotna kwestia, ale ja muszę ją poruszyć, bo dotyka dosyć drażliwego tematu. Po raz pierwszy usłyszałam o Dyniołaku w programie "Maja w ogrodzie". Przepisem dzieliła się właścicielka dyniowego pola, myślałam więc, że jest on jej autorstwa i spisałam go pracowicie z ekranu. Profilaktycznie jednak spytałam też o Dyniołaka Google i wychodzi na to, że autorką nazwy jest jednak &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/2007/10/Dyniolak-czyli-ciasto-z-dyni.html"&gt;Strega&lt;/a&gt;, a przepis na ciasto pochodzi z książki&amp;nbsp;&lt;i style="background-color: #f5f9fd; color: #222222; font-family: Verdana, Tahoma, Arial, 'Trebuchet MS', sans-serif, Georgia, Courier, 'Times New Roman', serif; font-size: 12px; line-height: 19px; text-align: left;"&gt;'La courge a découvrir' M. Brancucci, E. Banziger &lt;/i&gt;i na niezawodnym forum cincin napisała o nim Bea. "Śledztwo" zajęło mi jakieś 3 minuty, a dzięki niemu mogę przynajmniej podać, skąd przepis rzeczywiście pochodzi. Szkoda tylko, że pani występująca w programie przypisała sobie jego autorstwo. Niby mała rzecz, ale nie lubię i już.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Y-HY8rqAFcc/TrPu1Alp3PI/AAAAAAAACCE/5C3TVnNydnk/s1600/ok_dyniolak3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://2.bp.blogspot.com/-Y-HY8rqAFcc/TrPu1Alp3PI/AAAAAAAACCE/5C3TVnNydnk/s640/ok_dyniolak3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;90g miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cytryna (skórka +sok)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g obranej dyni&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g zmielonych orzechów laskowych lub migdałów ( u mnie migdały)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g mąki ( u mnie pszenna razowa)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta mielonych goździków&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dodatkowo u mnie:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rodzynki, suszona żurawina, orzechy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę 21 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1NxA5qAYcIA/TrPu1zZkA4I/AAAAAAAACCM/-o-eeM7rDSs/s1600/ok_dyniolak1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-1NxA5qAYcIA/TrPu1zZkA4I/AAAAAAAACCM/-o-eeM7rDSs/s640/ok_dyniolak1.jpg" width="550" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dynię ścieramy na tarce. Z cytryny ścieramy skórkę i wyciskamy sok. Mąkę mieszamy z migdałami, proszkiem i przyprawami. &amp;nbsp;Białka ubijamy na sztywną pianę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ucieramy żółtka z miodem, dodajemy do nich skórkę z cytryny i sok i nie przerywając ucierania dosypujemy stopniowo mąkę wraz z migdałami i przyprawami. W dalszej kolejności dodajemy dynię i ewentualne rodzynki/orzechy, a na końcu ciasto mieszamy delikatnie z piana ubitą z białek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt; &lt;b&gt;i pieczemy przez około 45-55 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe ciasto posypujemy obficie cukrem pudrem, ale ja polałam je czekoladą deserową, bo lubię dynię z dodatkiem czekolady.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8213460771951538500?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8213460771951538500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/dynioak.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8213460771951538500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8213460771951538500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/11/dynioak.html' title='Dyniołak'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Y-HY8rqAFcc/TrPu1Alp3PI/AAAAAAAACCE/5C3TVnNydnk/s72-c/ok_dyniolak3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-2060966634111644272</id><published>2011-10-31T15:03:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T15:03:29.187+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Tort z duchem czasu ;-)</title><content type='html'>...albo z wieloma duszkami. Akurat na dziś.&lt;br /&gt;Tort to mój ulubiony, prezentowany już na blogu&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/02/tort-bezowy-z-zurawinami.html"&gt;bezowy z żurawinami&lt;/a&gt;, ale że został zamówiony&amp;nbsp;specjalnie na imprezę pod hasłem Dziady, to starałam się utrzymać go w konwencji i do jego ozdobienia wyprodukowałam cały zastęp bezowych duszków. Tak więc przepis na tort możecie znaleźć pod powyższym linkiem, a przepis na malutkie bezy poniżej.&lt;br /&gt;Zaprezentuję Wam też na dniach coś ciekawego z dyni, ale to nie dlatego, że mamy Halloween, tylko dlatego, że &amp;nbsp;dynia to fantastyczne, wartościowe warzywo i mamy pełnię sezonu na nią, a po drugie mam szczęście mieszkać w dyniowym zagłębiu i po prostu nie mogę tego nie wykorzystać.&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie, a tym, którzy dziś świętują życzę udanej zabawy :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YgEC1-9DUZ0/Tq6pAdLLDiI/AAAAAAAACBg/fbetAIZjrro/s1600/ok_duszki1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-YgEC1-9DUZ0/Tq6pAdLLDiI/AAAAAAAACBg/fbetAIZjrro/s640/ok_duszki1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przepis na ciasto:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 białka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;porcja na około 2 blaszki malutkich bezików&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ShyL28OEXOA/Tq6pCJNTifI/AAAAAAAACBw/ZVwRtvzj1X0/s1600/ok_duszki3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-ShyL28OEXOA/Tq6pCJNTifI/AAAAAAAACBw/ZVwRtvzj1X0/s640/ok_duszki3.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli chcemy aby bezy były sztywne i trzymały wyciśnięty kształt warto je ubić na parze. W tym celu umieszczamy miskę z białkami i cukrem na garnku z gotującą się woda i ubijamy mikserem na najwyższych obrotach przez około 6-10 minut. Masa powinna kilkukrotnie powiększyć swoją objętość i stać się sztywna i błyszcząca. Zdejmujemy ją z pary i ubijamy jeszcze przez parę chwil, żeby ostatecznie ostygła, a następnie wyciskamy przy pomocy dekoratora do ciast dowolne kształty na wyłożone papierem blaszki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowa masa jest bardzo plastyczna, wyciśnięta dekoratorem z karbowaną końcówką idealnie trzyma ozdobny kształt. Ja do swoich duszków musiałam użyć końcówki idealnie gładkiej, wszak duszki nie miewają wzorków :-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Bezy pieczemy, a raczej suszymy w piekarniku nagrzanym do 110 przez około 1-1.5 godziny.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z pieczeniem jest mały problem, bowiem dużo zależy od piekarnika. Stare piekarniki bez termoobiegu warto na czas pieczenia lekko uchylić, aby zapewnić przepływ powietrza. Nowe piekarniki wydają się nie potrzebować otwierania. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy bezy są właściwie upieczone można wyciągnąć jedną i spróbować. Dużo zależy też od osobistych preferencji, niektórzy lubią bezy kruche i sypkie, czyli suszone bardzo długo, a inni wolą lekko ciągnące w środku, które spędzają w piekarniku mniej czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x_TaDHrNqXA/Tq6pA07dWaI/AAAAAAAACBs/1ViFUicGCfM/s1600/ok_duszki2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://2.bp.blogspot.com/-x_TaDHrNqXA/Tq6pA07dWaI/AAAAAAAACBs/1ViFUicGCfM/s640/ok_duszki2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jeśli chcecie jeść bezy samodzielnie można dosypać do nich łyżeczkę kawy, dla złamania słodkiego smaku,&lt;br /&gt;- buźki i oczy duszków powstały przy pomocy wykałaczki roztopionej gorzkiej czekolady,&lt;br /&gt;- nos duszka środkowego powstał przy pomocy całkowitego przypadku :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-2060966634111644272?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/2060966634111644272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/tort-z-duchem-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2060966634111644272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2060966634111644272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/tort-z-duchem-czasu.html' title='Tort z duchem czasu ;-)'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YgEC1-9DUZ0/Tq6pAdLLDiI/AAAAAAAACBg/fbetAIZjrro/s72-c/ok_duszki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4374836944656744030</id><published>2011-10-28T01:24:00.000+02:00</published><updated>2011-10-28T01:24:47.012+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szarlotki i jabłeczniki'/><title type='text'>Misianka i szarlotka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szarlotka misiankowa zrobiła już karierę w sieci, bywała na wielu forach i &amp;nbsp;blogach i zastanawiałam się poważnie, czy w ogóle ją u siebie umieszczać. Doszłam jednak do wniosku, że warto, bo po pierwsze ciasto jest bardzo smaczne i oryginalne, a po drugie jest okazja aby przypomnieć, skąd się ta szarlotka wzięła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis po raz pierwszy ujrzałam ładnych kilka lat temu w jakimś dodatku do Gazety Wyborczej. Oczywiście powinnam mieć go w swych przepastnych zasobach, ale nie potrafię znaleźć. Nie macie wrażenia, że jak coś jest potrzebne tu i teraz, to zrobi wszystko, żeby się znaleźć dopiero wtedy, jak zupełnie nie będzie przydatne? Pozwólcie więc, że w kwestii receptury będę się posiłkowała niezawodną&amp;nbsp;&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28105851,28111136,0,2.html?v=2"&gt;&amp;nbsp;Galerią Potraw&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lSJkRvczLto/TqnmqqiEPmI/AAAAAAAAB_c/Mg5X8uV4IHw/s1600/ok_misianka_park.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://3.bp.blogspot.com/-lSJkRvczLto/TqnmqqiEPmI/AAAAAAAAB_c/Mg5X8uV4IHw/s400/ok_misianka_park.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autorką przepisu jest Misia Zielińska, właścicielka mikro kawiarenki Misianka, mieszczącej się w jednym z najpiękniejszych w Warszawie parków &amp;nbsp;-&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.skaryszewski.pl/index.php"&gt;Parku Skaryszewskim&lt;/a&gt;, którego odwiedzenie bardzo polecam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś chciałby odnaleźć w parku Misiankę musi się jednak nastawić na porządne poszukiwania, bo maleńki domek, w którym się mieści jest kompletnie ukryty w wielkiej kępie krzewów. Jeśli będziecie go poszukiwali w ładny i w miarę ciepły dzień przyjrzyjcie się uważnie spacerowiczom. Jak zauważycie, że wyjątkowo dużo ludzi oprócz toreb, aparatów fotograficznych i dzieci usiłuje również nieść papierowe talerzyki z apetycznymi słodkościami to znaczy, że jesteście w pobliżu ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja sama misiankowych słodkości próbowałam siedząc na parkowej ławce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłabym zapomniała. Jeśli odwiedzicie park, koniecznie, absolutnie koniecznie zwróćcie uwagę na wiewiórki. Są przepiękne i jest ich naprawdę bardzo dużo. Bardzo żałuję, że nie udało mi się żadnej sfotografować, ale kiedyś na pewno to zrobię!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d2UYvmXNb2Q/TqnmrCdMDOI/AAAAAAAAB_o/8DSzIf7TrSs/s1600/ok_misiankowa1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" src="http://2.bp.blogspot.com/-d2UYvmXNb2Q/TqnmrCdMDOI/AAAAAAAAB_o/8DSzIf7TrSs/s640/ok_misiankowa1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kostka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 filiżanka cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 białko do posmarowania ciasta&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kg obranych kwaśnych jabłek przekrojonych na połówki i pozbawionych gniazd nasiennych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka skórki otartej z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cynamon i cukier w ilości zależnej od upodobań i smaku jabłek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na okrągłą foremkę około 26-28 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XiWae-Bs_no/TqnmsSb6EtI/AAAAAAAAB_s/2J9Hp7OoqLU/s1600/ok_misiankowa2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="628" src="http://3.bp.blogspot.com/-XiWae-Bs_no/TqnmsSb6EtI/AAAAAAAAB_s/2J9Hp7OoqLU/s640/ok_misiankowa2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z cukrem i solą, siekamy z masłem, a następnie dodajemy żółtka, śmietanę i zagniatamy szybko ciasto. Wkładamy je do lodówki na 2 godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jabłka posypujemy cukrem, cynamonem i skórką z cytryny i również odstawiamy na 2 godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upływie wyznaczonego czasu dzielimy ciasto na dwie części.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedną część rozwałkowujemy i wyklejamy nią okrągłą blaszkę, tortownicę albo formę do tarty robiąc niewysoki rancik dokoła. Następnie smarujemy białkiem, nakłuwamy widelcem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C na około 15 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na tak podpieczonym spodzie układamy jabłka brzuszkami do góry, jedno obok drugiego. Rozwałkowujemy drugi kawałek ciasta i przykrywamy nim jabłka starannie dociskając brzegi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wierzch ciasta nakłuwamy w kilku miejscach widelcem, aby uniknąć pęknięcia i wkładamy całość do piekarnika na jeszcze około 60 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podajemy ciepłe. Doskonale smakuje z lodami albo sosem waniliowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8zIObFZ21zg/TqnmtOJalMI/AAAAAAAAB_0/AezU5_mdmNM/s1600/ok_misiankowa3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://4.bp.blogspot.com/-8zIObFZ21zg/TqnmtOJalMI/AAAAAAAAB_0/AezU5_mdmNM/s640/ok_misiankowa3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;- ponieważ wszystkie kruche szarlotki piekę w temperaturze 180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C tę z rozpędu również wstawiłam do takiej temperatury. Spód podpiekałam około 20 minut, a całość piekłam około 45.&lt;br /&gt;- do mojej szarlotki dałam nieco mniej ciasta, bo zależało mi, żeby było jak najwięcej jabłek. W oryginale, który miałam okazję podziwiać w Misiance ciasto ma około 0.5 cm grubości zarówno na spodzie jak i na górze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4374836944656744030?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4374836944656744030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/misianka-i-szarlotka.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4374836944656744030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4374836944656744030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/misianka-i-szarlotka.html' title='Misianka i szarlotka'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-lSJkRvczLto/TqnmqqiEPmI/AAAAAAAAB_c/Mg5X8uV4IHw/s72-c/ok_misianka_park.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8875111688512795891</id><published>2011-10-15T01:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-22T18:26:57.571+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><title type='text'>Gruszkowe odwracane ciasto czekoladowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Strasznie skomplikowana nazwa, prawda? Nie zrażajcie się. Wszak mamy do czynienia z gruszkami w karmelu, które zalewa się czekoladowym ciastem. Nie wspominając o migdałach, goździkach i cynamonie. To ciasto po prostu trzeba zrobić, szczególnie o tej porze roku.&lt;br /&gt;Przepis z &lt;a href="http://www.foodnetwork.com/recipes/food-network-kitchens/pear-upside-down-chocolate-cake-recipe/index.html"&gt;foodnetwork&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Zmodyfikowałam ilość kakao, bo w pierwotnej wersji ciasto wydawało mi się za mało czekoladowe. Nieco inaczej też przygotowałam warstwę gruszkową.&lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2In8NIkbwvI/Tpi8fX01hzI/AAAAAAAAB-g/xgiRa4WRSLo/s1600/ok_gruszk_czek6.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://4.bp.blogspot.com/-2In8NIkbwvI/Tpi8fX01hzI/AAAAAAAAB-g/xgiRa4WRSLo/s640/ok_gruszk_czek6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki warstwy gruszkowej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki brązowego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki skórki pomarańczowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 obrane i pokrojone w ćwiartki gruszki (ja swoje pokroiłam drobniej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki zmielonych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki soli (ominęłam)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki zmielonych goździków&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki dobrego, ciemnego kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 duże jajka o temperaturze pokojowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;przepis na kwadratową formę albo średnią tortownicę&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WqfqYakaPSs/Tpi8gVUdy4I/AAAAAAAAB-w/q1LjIshGgys/s1600/ok_gruszk_czek4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-WqfqYakaPSs/Tpi8gVUdy4I/AAAAAAAAB-w/q1LjIshGgys/s640/ok_gruszk_czek4.jpg" width="634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie gruszek:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W rondlu rozgrzewamy masło z cukrem, sokiem i skórką cytrynową. Podgrzewamy, aż cukier się rozpuści. Dodajemy pokrojone gruszki i dusimy przez około 4 minuty, aż będą miękkie. Gdy są gotowe wyjmujemy je z rondla i umieszczamy na dnie wysmarowanej masłem blaszki. Sosu nie wylewamy!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zagotowujemy mleko i podtrzymujemy je na gazie, aby cały czas było bardzo gorące. Mieszamy mąkę z migdałami, proszkiem, solą, sodą, cynamonem i goździkami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło ucieramy mikserem przez około 2 minuty, następnie dodajemy cukier, znów ucieramy przez około 4 minuty, aby stało się puszyste. W dalszej kolejności do masy dodajemy stopniowo kakao, a następnie pojedynczo jajka za każdym razem dobrze mieszając i mąkę w 4 turach. Przez cały czas mieszania zeskrobujemy co parę chwil ciasto ze ścianek naczynia. Na koniec wyłączamy mikser i wlewamy do ciasta gorące mleko mieszając całość energicznie łopatką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe ciasto wylewamy ostrożnie na gruszki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C, pieczemy przez około 50 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe ciasto studzimy w foremce jeszcze przez około 20 minut, a następnie wyjmujemy obracając blaszkę do góry nogami. Gruszki muszą być na wierzchu ciasta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostały po przygotowaniu gruszek syrop wlewamy do małego rondelka i gotujemy aż zgęstnieje, a następnie, o ile udało nam się go nie zjeść w trakcie gotowania, polewamy nim ciasto.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W przepisie każą ciasto dodatkowo posypać cukrem i kakao, ja tego już nie zrobiłam uznając że polane syropem smakuje doskonale.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;Dla wszystkich jesiennie zdołowanych astry prosto z mojego ogródka. Uśmiechnąć się proszę Panie i Panowie, jesień też może być ładna :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ggGwRSfwojM/Tpi-b_ZZE4I/AAAAAAAAB_I/eJ61euLhNag/s1600/ok_astry3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-ggGwRSfwojM/Tpi-b_ZZE4I/AAAAAAAAB_I/eJ61euLhNag/s640/ok_astry3.jpg" width="608" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8875111688512795891?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8875111688512795891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/gruszkowe-odwracane-ciasto-czekoladowe.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8875111688512795891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8875111688512795891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/gruszkowe-odwracane-ciasto-czekoladowe.html' title='Gruszkowe odwracane ciasto czekoladowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2In8NIkbwvI/Tpi8fX01hzI/AAAAAAAAB-g/xgiRa4WRSLo/s72-c/ok_gruszk_czek6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8500209416634295592</id><published>2011-10-10T01:38:00.001+02:00</published><updated>2011-10-10T01:42:18.955+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki Bułeczki'/><title type='text'>Koszyczki malinowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Maliny właściwie już się skończyły, ale mam nadzieję, że macie zapasy mrożonych. Świetnie się przydadzą do koszyczków z malinami i marcepanem. Wymyśliłam je, bo miałam ochotę na drożdżówki z malinami, ale nie chciałam, żeby owoce rozpływały się po całej bułce, więc wsadziłam je w koszyczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drożdżówki są może nieco pracochłonne, ale dla osób, które mają już doświadczenie w tego typu wypiekach nie powinny stanowić większej trudności. Jedno jest pewne - są pyszne :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iTaMDHtoIQg/TpIu_zq8o3I/AAAAAAAAB-U/jyzDqA8XS5Y/s1600/ok_mal_koszyczki4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://1.bp.blogspot.com/-iTaMDHtoIQg/TpIu_zq8o3I/AAAAAAAAB-U/jyzDqA8XS5Y/s640/ok_mal_koszyczki4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 torebeczka drożdży instant (7g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki &amp;nbsp;drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składnik nadzienia&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok. 30 dag malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok 20 dag&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/04/domowy-marcepan.html"&gt;marcepana&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dodatkowo:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 białka do smarowania i sklejania ciasta&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mąka do podsypywania przy wałkowaniu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na około 12 szt. średniej wielkości bułeczek&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7DI05zqvIY8/TpIvBMnPApI/AAAAAAAAB-c/C9xdtge7Y9g/s1600/ok_mal_koszyczki6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-7DI05zqvIY8/TpIvBMnPApI/AAAAAAAAB-c/C9xdtge7Y9g/s640/ok_mal_koszyczki6.jpg" width="496" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy i mieszamy z solą, cukrem i drożdżami. Mleko lekko podgrzewamy. Masło rozpuszczamy. Jajka i żółtka roztrzepujemy. Wlewamy jajka i mleko do produktów suchych i wyrabiamy ciasto. Jeśli składniki nie będą chciały się połączyć możemy dodać nieco więcej mleka. Gdy masa jest już dobrze wyrobiona dodajemy do niej rozpuszczone, lekko ciepłe masło i znów porządnie wyrabiamy. Gotowe ciasto powinno być gładkie, sprężyste i ładnie odchodzić od ręki. Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1-2 godziny. Powinno podwoić swoją objętość.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy ciasto rośnie dwie duże blaszki (te największe z wyposażenia piekarnika) wykładamy papierem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy ciasto wyrośnie odgazowujemy je i lekko podsypując mąka partiami rozwałkowujemy na grubość około 3-5 mm, a następnie wycinamy z niego szklanką kółka. Łącznie powinniśmy mieć ok 12 kółek, na które powinniśmy wykorzystać mniej więcej 1/3 ciasta. Kółka układamy na blaszkach w odstępach 3-4 cm, a następnie każde kółko smarujemy dokładnie białkiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostałe ciasto dzielimy na tyle części, ile wykroiliśmy kółek. Każdą z części wałkujemy na stolnicy na kształt długiego na około 30-35 cm paska (tak jakbyśmy przygotowywali się do robienia kopytek), a następnie spłaszczamy i przecinamy bardzo ostrym nożem &lt;b&gt;wzdłuż&lt;/b&gt; na 3 równe części. Powinniśmy uzyskać 3 długie i cienkie paski ciasta, które następnie zaplatamy w warkoczyk. Najprościej zrobić to w ten sposób, że początek warkoczyka przyklejamy do stolnicy, a 3 jego paski zaplatamy dosyć ciasno. Powstały warkoczyk przyklejamy dokoła na wykrojonym kółku tworząc coś w rodzaju koszyczka. Warkoczyk powinien być dłuższy niż obwód kółka, aby dało się go swobodnie i ładnie zwinąć nie nadciągając ciasta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tworząc i przyklejając warkoczyki musicie mieć świadomość, że ciasto powiększy swoją objętość mniej więcej trzykrotnie, tak więc o ile nie chcecie mieć wielkich niezgrabnych buł warkoczyki muszą być naprawdę skromne i cienkie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tak przygotowane koszyczki wkładamy mniej więcej 1/3 łyżeczki marcepana i 2-3 maliny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smarujemy warkocze z wierzchu resztą białka i pozostawiamy bułeczki na około 20 minut do ostatecznego wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez około &lt;b&gt;15 minut w temperaturze 180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;. Gotowe studzimy na kratce. Podajemy lekko ciepłe, ale bardzo dobre są również później.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3kW7-TBgRCw/TpIu_RUHS7I/AAAAAAAAB-Q/MY4LdBqijlc/s1600/ok_mal_koszyczki3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="632" src="http://1.bp.blogspot.com/-3kW7-TBgRCw/TpIu_RUHS7I/AAAAAAAAB-Q/MY4LdBqijlc/s640/ok_mal_koszyczki3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- mrożone maliny świetnie się sprawdzają w tych bułeczkach, bo w czasie pieczenia nie rozciapują się tylko zachowują swój kształt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- marcepana w bułeczkach powinno być niezbyt dużo, bo po pierwsze jest bardzo słodki, a po drugie pod wpływem gorąca "żyje własnym życiem" i jego nadmiar może wykipieć z bułeczek;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- swoje bułeczki wycinałam dosyć dużą szklanką (średnica ok. 8 cm), jeśli macie mniejszą szklankę musicie wykroić 3-4 kółka więcej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8500209416634295592?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8500209416634295592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/koszyczki-malinowe.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8500209416634295592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8500209416634295592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/koszyczki-malinowe.html' title='Koszyczki malinowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iTaMDHtoIQg/TpIu_zq8o3I/AAAAAAAAB-U/jyzDqA8XS5Y/s72-c/ok_mal_koszyczki4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-5123296975738301652</id><published>2011-10-03T02:17:00.001+02:00</published><updated>2011-10-03T02:17:37.862+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Clafoutis gruszkowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pytałam już na &lt;i&gt;twarzoksiążce&lt;/i&gt;, jak mawia moja ulubiona &lt;a href="http://chustka.blogspot.com/"&gt;blogerka&lt;/a&gt;, jakie wolicie gruszki. Wygrały zdecydowaną przewagą gruszki twarde i soczyste. Ja też jestem wielką ich zwolenniczką. Mam jednak dobrą wiadomość dla wszystkich wielbicieli gruszek - nie ma znaczenia, jakich gruszek użyjecie do przygotowania clafoutis. I tak będzie pyszne :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To mój pierwszy wypiek tego rodzaju. Dotychczas słyszałam, że clafoutis to owoce zapieczone w czymś w rodzaju ciasta naleśnikowego. Przyznam, że niespecjalnie mnie to kusiło, bo uważałam, że najlepsze co można zrobić z ciastem naleśnikowym to po prostu je usmażyć. Zaczęłam jednak wczytywać się w przepis na clafoutis zamieszczony przez Michela Roux w "Ciastach" (ostatnio ta książka leży stanowczo za blisko mnie, muszę ją zadołować gdzieś w głębi biblioteczki) i doszłam do wniosku, że po pierwsze, to w czym mistrz Roux zanurza owoce to na pewno nie jest ciasto naleśnikowe, a po drugie, sądząc po składzie to po prostu nie może być niesmaczne. I nie jest. Jest pyszne! Bardzo polecam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x8HP9YEE1pM/Toj479DlN9I/AAAAAAAAB9g/dQI09ZGB_24/s1600/ok_gruszkisame3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="542" src="http://2.bp.blogspot.com/-x8HP9YEE1pM/Toj479DlN9I/AAAAAAAAB9g/dQI09ZGB_24/s640/ok_gruszkisame3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YWYnDRX_yTA/Toj5BEZfwMI/AAAAAAAAB-E/XqhR7YLUie0/s1600/ok_gruszkisame2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="499" src="http://4.bp.blogspot.com/-YWYnDRX_yTA/Toj5BEZfwMI/AAAAAAAAB-E/XqhR7YLUie0/s640/ok_gruszkisame2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g mąki tortowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g nieco rozmiękczonego, pokrojonego w kostkę masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki syropu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;650 ml wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;750g cukru pudru (dałam mniej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;90g płynnej glukozy (dałam mniej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;6 dojrzałych gruszek&lt;br /&gt;140 g śmietany kremówki&lt;br /&gt;160 g mleka&lt;br /&gt;sok z jednej cytryny&lt;br /&gt;1 strąk wanilii przekrojony na pół (wzdłuż)&lt;br /&gt;5 jajek&lt;br /&gt;30 g mąki&lt;br /&gt;175 g drobnego cukru plus odrobina do posypania (ja z niej zrezygnowałam)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę 24 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-imKhPmNGdIo/Toj4_YFg5GI/AAAAAAAAB94/yUHb3qBmABE/s1600/ok_gruszk_claf8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="572" src="http://2.bp.blogspot.com/-imKhPmNGdIo/Toj4_YFg5GI/AAAAAAAAB94/yUHb3qBmABE/s640/ok_gruszk_claf8.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;u&gt;Ciasto:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na stolnicy usypujemy górkę z mąki, wkładamy w nią pokrojone masło, wsypujemy cukier i sól. Czubkami palców mieszamy ciasto powoli zagarniając do niego coraz więcej mąki, aż do otrzymania jednolitej masy. Gdy jest gotowe&amp;nbsp;rozwałkowujemy je w koło o grubości około 3 mm, wyklejamy tortownicę robiąc rant o wysokości ok. 2.5 cm i wkładamy do lodówki na minimum 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Syrop&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wlewamy wodę do rondla, a następnie dodajemy cukier i glukozę. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 3 minuty usuwając z powierzchni pianę. Gotowy syrop przelewamy przez sito.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Nadzienie:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obieramy gruszki pozostawiając na jednej z nich sporo skóry wokół ogonka. Smarujemy owoce obficie sokiem z cytryny. Przekrawamy na pół (oprócz tej ze skórką) i usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy gruszki do syropu, doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień i dusimy do miękkości zależnie od stopnia dojrzałości i gatunku gruszek (Roux podaje, że 20 minut, moje gruszki były miękkie o wiele szybciej). Pozostawiamy w syropie do ostygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podgrzewamy mleko, śmietanę, wanilię i 2/3 cukru w rondlu. Pozostały cukier ubijamy lekko z jajkami i z mąką. Kiedy mleko ze śmietaną zaczyna wrzeć wlewamy mieszaninę mączno-jajeczną energicznym ruchem i mieszamy, tak jak gotuje się budyń lub kisiel. Musimy uważać, bo masa szybko gęstnieje od spodu i bardzo łatwo ją przypalić.Wymieszaną masę zestawiamy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia mieszając od czasu do czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Schłodzone ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do piekarnika o temperaturze &lt;b&gt;190°C na około 20 minut. &amp;nbsp;&lt;/b&gt;Spód powinien się porządnie podpiec. Roux każe piec je obciążone ziarnami fasoli. Mnie nie chciało się wykonywać tego zabiegu, ciasto naprawdę nie podniosło się nawet o pół centymetra, wystarczyło samo nakłucie, ale oczywiście jeśli wolicie zróbcie zgodnie ze sztuką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gruszki odcedzamy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Każda połówkę gruszki nacinamy wzdłuż na 2/3 długości w plasterki o grubości około 2 mm. Całą gruszkę nacinamy tuż do pozostawionej skórki i umieszczamy ją na środku formy z ciastem. Sprawdzamy ile naciętych połówek zmieści się symetrycznie dokoła całej gruszki. Te które się nie mieszą kroimy w kostkę i wypełniamy nimi dno formy. Na nich umieszczamy gruszki nacięte zaokrągloną częścią do góry, rozkładając plasterki wachlarzowato.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NtFlfczJYSM/Toj49DmlQ6I/AAAAAAAAB9o/Wdr_FnTHwcM/s1600/ok_gruszk_claf2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="592" src="http://2.bp.blogspot.com/-NtFlfczJYSM/Toj49DmlQ6I/AAAAAAAAB9o/Wdr_FnTHwcM/s640/ok_gruszk_claf2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z masy mlecznej usuwamy wanilię i wylewamy clafoutis na gruszki. Od razu wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez &amp;nbsp;&lt;b&gt;30 minut na złoto&lt;/b&gt;. Po upieczeniu odstawiamy na około 20 minut, a następnie jeszcze ciepłe posypujemy cukrem i podajemy. Według mistrza Roux clafouts doskonale smakuje podane z gałką lodów czekoladowych lub łyżką bitej śmietany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja podałam je w towarzystwie płynnej gorzkiej czekolady. Pyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8gq-zcpk-2Y/Toj492o6SAI/AAAAAAAAB9s/AekC_q0ZuKA/s1600/ok_gruszk_claf3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-8gq-zcpk-2Y/Toj492o6SAI/AAAAAAAAB9s/AekC_q0ZuKA/s1600/ok_gruszk_claf3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- w przepisie przeliczyłam ilości produktów na większą tortownicę. Autor każe bowiem robić ten deser w tortownicy zaledwie 18 cm, co wziąwszy pod uwagę smakowitość jest ilością nader marną, jeśli do stołu zasiadają więcej niż 3 osoby.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jak zaznaczyłam wyżej syrop cukrowy zrobiłam mniej słodki, bo nie przepadam za bardzo, bardzo słodkimi &amp;nbsp;wypiekami. Dodałam też do gotujących się gruszek odrobinę kory cynamonu, 3 goździki oraz sok cytrynowy, który został mi po ich smarowaniu, aby nie były zbyt mdłe;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- z powodów jak wyżej nie posypywałam też już ciasta cukrem, mimo że z jego dodatkiem wyglądałoby atrakcyjniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-5123296975738301652?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/5123296975738301652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/clafoutis-gruszkowe.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5123296975738301652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5123296975738301652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/10/clafoutis-gruszkowe.html' title='Clafoutis gruszkowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-x8HP9YEE1pM/Toj479DlN9I/AAAAAAAAB9g/dQI09ZGB_24/s72-c/ok_gruszkisame3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7781671308393490962</id><published>2011-09-28T13:46:00.001+02:00</published><updated>2011-09-28T23:50:56.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szarlotki i jabłeczniki'/><title type='text'>Szarlotka jesienna z kajmakiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jesteście roztargnieni? Ja na pewno tak. Pisałam już zresztą o tym. Potrafię na przykład zrobić pyszną szarlotkę, sfotografować ją ...i nie umieścić na blogu. A następnie zdać sobie z tego sprawę na 3 dni przed&amp;nbsp;&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2011/09/po-dluugiej-przerwie.html"&gt;Dniem Jabłka&lt;/a&gt;. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że czasami roztargnienie przynosi skutki pozytywne, bo bez najmniejszego wysiłku i przygotowań mogę wziąć udział w akcji kulinarnej :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam więc na słodko-kwaśną szarlotkę kajmakową i życzę Wam nieustająco słonecznej jesieni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1eLJn3x2mRA/ToMGU41oYoI/AAAAAAAAB9I/iuZMVKcBPj8/s1600/ok_szarl_kajm1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="http://4.bp.blogspot.com/-1eLJn3x2mRA/ToMGU41oYoI/AAAAAAAAB9I/iuZMVKcBPj8/s640/ok_szarl_kajm1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mąki krupczatki&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;1 kostka masła&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżki kwaśnej śmietany (18-22%)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6-7 dużych jabłek do ciasta ( szara reneta lub antonówki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki brązowego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 mała puszka kajmaku (ok 200g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na kwadratową blaszkę lub średniej wielkości tortownicę&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YI-aeYXLkdU/ToMGVWLljtI/AAAAAAAAB9M/VawsVIpyM2E/s1600/ok_szarl_kajm2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://1.bp.blogspot.com/-YI-aeYXLkdU/ToMGVWLljtI/AAAAAAAAB9M/VawsVIpyM2E/s640/ok_szarl_kajm2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z podanych składników robimy półkruche ciasto, to znaczy przesiewamy na stolnice mąkę wraz z cukrem i proszkiem, siekamy drobno z zimnym masłem a następnie dodajemy żółtka, śmietanę i zagniatamy szybko gładkie ciasto i dzielimy je na dwie części. Jedną częścią wykładamy dno i brzegi formy na wysokość około 2 cm, a drugą część na razie zawijamy w folię. Zarówno formę z ciastem jak i drugą część ciasta wkładamy do lodówki na około pół godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie obieramy jabłka, kroimy je na mniejsze kawałki i dusimy w rondelku aż zmiękną i zaczną się rozpadać.Dodajemy cukier i wanilię. Można je odrobinę podlać wodą na początku, ale ważne jest, żeby ją później odparować. Gotowe jabłka powinny być dosyć gęste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Schłodzony spód ciasta dziurkujemy widelcem i podpiekamy przez 20 minut w temperaturze 180&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;C. Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a na nich układamy cienką warstwą kajmak.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostałe ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1-2 mm i przy pomocy foremki do ciasteczek wykrawamy z niego liście. Możemy też wykrawać listki nożem, to nie jest trudne. Gotowe liście układamy na cieście według własnej fantazji. Smarujemy wierzch białkiem i wkładamy do piekarnika jeszcze na około 35-40 minut. Liście powinny się ładnie zrumienić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotową szarlotkę odstawiamy do ostygnięcia. Najlepsza jest następnego dnia, gdy ciasto zwilgotnieje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j4KHFk9mQ_I/ToMGXq-104I/AAAAAAAAB9Q/SjnVpTLA5I8/s1600/ok_szarl_kajm3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://3.bp.blogspot.com/-j4KHFk9mQ_I/ToMGXq-104I/AAAAAAAAB9Q/SjnVpTLA5I8/s640/ok_szarl_kajm3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7781671308393490962?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7781671308393490962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/szarlotka-jesienna-z-kajmakiem.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7781671308393490962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7781671308393490962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/szarlotka-jesienna-z-kajmakiem.html' title='Szarlotka jesienna z kajmakiem'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1eLJn3x2mRA/ToMGU41oYoI/AAAAAAAAB9I/iuZMVKcBPj8/s72-c/ok_szarl_kajm1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8348923730818288801</id><published>2011-09-27T01:13:00.002+02:00</published><updated>2011-09-27T01:15:39.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Malinowe lustro</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zanim przejdę do przepisu muszę bardzo przeprosić wszystkich tych moich Czytelników, którzy nie przepadają za malinami. Bo znowu o nich zamierzam mówić. To znaczy o malinach, nie o Czytelnikach. Cóż zrobić, maliny się kończą, a ja staram się je wykorzystać tak mocno, jak to tylko możliwe. Mam nadzieję, że jakoś to wytrzymacie. Obiecuję, że jutro nie będzie nawet pół maliny ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W związku z fazą malinową przypomniałam sobie przepis sprzed ładnych kilku lat, z programu Domowa Kawiarenka. Nie ma żadnej strony tego programu (a szkoda), pan Tadeusz Gwiaździński, który prowadził program, nie podaje tego przepisu również na swoim blogu. Muszę więc bazować na przepisie znalezionym w niezrównanej, szczególnie w tamtych czasach&amp;nbsp;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,77,27108672,27109275,Re_MALINOWE_LUSTRO_.html"&gt;Galerii Potraw&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze słówko o samym cieście. To ciasto to bardzo delikatna malinowa pianka przykryta galaretką z przetartych malin. To właśnie ta ciemna, błyszcząca galaretka jest wspaniałym lustrem, w którym naprawdę można się przejrzeć:-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W oryginale ciasto miało spód biały, ponieważ jednak bardzo lubię maliny w zestawieniu z czekoladą zmieniłam go na kakaowy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3EWnHIuJ53Q/ToEGFE6H5DI/AAAAAAAAB88/aaVdPYtv7vc/s1600/ok_mal_lustro3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="538" src="http://2.bp.blogspot.com/-3EWnHIuJ53Q/ToEGFE6H5DI/AAAAAAAAB88/aaVdPYtv7vc/s640/ok_mal_lustro3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 czubate łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;500 g malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 ml śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2.5 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki lustra:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki przecieru malinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę 20-21 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vdkLMU_ww7A/ToEGElN01RI/AAAAAAAAB84/gvh5w469BAw/s1600/ok_mal_lustro1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-vdkLMU_ww7A/ToEGElN01RI/AAAAAAAAB84/gvh5w469BAw/s640/ok_mal_lustro1.jpg" width="602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przesiewamy mąkę z kakao. Jajko ubijamy z cukrem mikserem na niemal białą, sztywną masę. Dodajemy stopniowo i delikatnie mąkę z kakao i mieszamy ostrożnie łyżką lub rózgą. Wylewamy na spód tortownicy wyłożony papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;160°C na około 10-12 minut.&lt;/b&gt; Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy w formie do całkowitego ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maliny miksujemy a następnie przecieramy bardzo dokładnie przez sito. Z powstałego w ten sposób musu malinowego odlewamy pół szklanki, które potrzebne będą do stworzenia lustra. Żelatynę rozpuszczamy w 1/2 szklanki gorącej wody.&lt;br /&gt;Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę w dużej metalowej misce, której będziemy mogli potem użyć do ubijania na parze. Mleko zagotowujemy i gorące wlewamy do masy żółtkowej, a następnie całość stawiamy na parze (czyli jakimś większym, dopasowanym do miski garnku z gotującą się delikatnie wodą) i ubijamy przez 10 minut ręczną trzepaczką. Masa powinna zgęstnieć i nabrać powietrza. Gdy jest gotowa mieszamy ją z żelatyną i musem z malin, a następnie wkładamy do lodówki na 15 minut.&lt;br /&gt;W tym czasie możemy przygotować tortownicę, to jest wyjąć z niej biszkopt wraz z papierem, a następnie wyłożyć tortownicę bardzo dokładnie folią spożywczą i włożyć na jej dno pozbawiony papieru blat biszkoptowy.&lt;br /&gt;Gdy masa z lodówki jest już schłodzona ubijamy delikatnie śmietankę i łączymy ją z masą, a następnie wylewamy całość na blat biszkoptowy i wkładamy ciasto na kilka godzin do lodówki do ostatecznego stężenia.&lt;br /&gt;Po upływie tego czasu mieszamy pozostały mus z żelatyną rozpuszczoną w 1/3 szklanki wody, a następnie galaretkę studzimy i chłodną wylewamy ostrożnie na wierzch ciasta.&lt;br /&gt;Jeśli galaretka będzie zbyt ciepła lub wylejemy ją zbyt energicznie ryzykujemy, że drobinki masy mleczno-malinowej oderwą się i nasze lustro zmętnieje.&lt;br /&gt;Ciasto wkładamy ponownie do lodówki aby lustro stężało. Zajmuje to nie dłużej niż 10 minut. Potem już możemy się przeglądać. A nawet jeść ;-) Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-acWSVSsnB4g/ToEGDwc451I/AAAAAAAAB80/LtSEy6OHJoI/s1600/ok_mal_lustro4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="566" src="http://3.bp.blogspot.com/-acWSVSsnB4g/ToEGDwc451I/AAAAAAAAB80/LtSEy6OHJoI/s640/ok_mal_lustro4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;- uwaga pierwsza i &lt;b&gt;najważniejsza&lt;/b&gt; - w cieście są surowe jajka, trzeba więc wyjątkowo zadbać o higienę w trakcie przygotowywania. Skorupki powinny być dokładnie wymyte i wyparzone, a masę należy ubijać naprawdę przez 10 minut. Oprócz spulchnienia dosyć mocno ją w tym procesie ogrzewamy, a salmonella ginie już w temperaturze powyżej 60 stopni;&lt;br /&gt;- ciasto ma niezwykle delikatną, puchową strukturę. Moja masa dosyć niechętnie tężała, zwiększyłam więc ilość żelatyny o 1 łyżkę. Ciasto pozostało niezwykle lekkie i piankowe, ale dało się też ładnie pokroić;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8348923730818288801?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8348923730818288801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/malinowe-lustro.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8348923730818288801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8348923730818288801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/malinowe-lustro.html' title='Malinowe lustro'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3EWnHIuJ53Q/ToEGFE6H5DI/AAAAAAAAB88/aaVdPYtv7vc/s72-c/ok_mal_lustro3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4566931024878565282</id><published>2011-09-26T02:04:00.001+02:00</published><updated>2011-09-26T02:05:46.420+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Tort na opak. Mocno czekoladowy z malinami.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego na opak? Wystarczy zerknąć na jego nietypowy przekrój.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tort upiekłam na cześć przyjaciół powracających z wyprawy do Ameryki Południowej. Ponieważ regiony, które odwiedzili specjalizują się w produkcji kakao to tort musiał być czekoladowy. Swe czerwone akcenty &amp;nbsp;natomiast zawdzięcza wizycie w Argentynie i oczywiście tangu. Co prawda Ameryka Płd to także region wielkiej popularności dulce de leche, ale uznałam, że dodawanie go do tego akurat tortu to za dużo szczęścia. Czasami mniej znaczy więcej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tort jest pyszny - mocno czekoladowy, aksamitny. Maliny ładnie przełamują jego smak i dodają mu małego pazura.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś byłby ciekawy, róże także zostały zjedzone :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4BSyE9ijuaM/Tn-96OZIMdI/AAAAAAAAB8o/O_IeW_JVpUo/s1600/ok_tort_arg_czek5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-4BSyE9ijuaM/Tn-96OZIMdI/AAAAAAAAB8o/O_IeW_JVpUo/s1600/ok_tort_arg_czek5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(proporcja na jedną roladę, w sumie będziemy potrzebowali 3 rolady)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 czubate łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka dobrego, mocnego kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1.75 litra śmietany 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 gorzkie czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 czubate łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;20 dag świeżych lub mrożonych malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki polewy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 gorzkie czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_f1AhYQKbsE/Tn-95sz8KeI/AAAAAAAAB8k/Qjm5pM-uagA/s1600/ok_tort_arg_czek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-_f1AhYQKbsE/Tn-95sz8KeI/AAAAAAAAB8k/Qjm5pM-uagA/s640/ok_tort_arg_czek.jpg" width="598" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wykładamy papierem do pieczenia największą blachę jaka jest na wyposażeniu piekarnika (tę o wymiarach piekarnika). &lt;b&gt;Piekarnik nastawiamy na temperaturę 160°C.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę pszenną przesiewamy z kakao i mąką ziemniaczaną. Jajka ubijamy z cukrem przy pomocy miksera aż masa kilkakrotnie powiększy swoją objętość i stanie się prawie biała i sztywna. Następnie wyłączamy mikser i stopniowo dodajemy do jajek składniki sypkie delikatnie mieszając za każdym razem łyżką lub rózgą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowane ciasto rozprowadzamy równomiernie w formie i wkładamy do piekarnika na około 15-20 minut. Ważne, aby ciasta nie przesuszyć, bo nie da się zwinąć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Upieczone ciasto jeszcze na gorąco zwijamy w roladę i odstawiamy do ostudzenia. Jeśli komuś brakuje w tej dziedzinie wprawy&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/02/rolada-cytrynowa.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&amp;nbsp;może szczegółowo przeczytać, jak się to robi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potrzebujemy w sumie 3 rolady, tak więc wszystkie powyższe czynności musimy wykonać 3 razy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy rolady są już ostudzone wyciągamy je z papieru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie masy:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozpuszczamy na parze czekolady, odstawiamy do ostygnięcia. Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno wraz z cukrem i ekstraktem, a następnie mieszamy stopniowo i delikatnie ze schłodzoną czekoladą i dzielimy masę na 5 części..&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od tej chwili zaczynamy liczyć czas, bowiem masa śmietanowo-czekoladowa będzie się robiła coraz bardziej gęsta, nie powinniśmy więc jej zostawiać, tylko trzeba od razu przystąpić do dalszej pracy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na każdej roladzie rozsmarowujemy równomiernie 1 część masy, posypujemy 1/3 malin i zwijamy jak się da najciaśniej. Wewnątrz rolady nie powinno być wolnych przestrzeni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy mamy już zwinięte wszystkie 3 rolady dzielimy każdą z nich na 5 równych części. Części muszą być naprawdę bardzo równe i równo przycięte. To nie jest trudne, rolady są dosyć sztywne, maliny miękkie, więc można to wykonać ostrym nożem bardzo precyzyjnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy mamy już 15 równych części układamy na talerzu/paterze obręcz od tortownicy o średnicy 26-28 cm i zaczynamy układać w niej bardzo ciasno poszczególne części ciasta, tak jak to widać na zdjęciu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHTmhQs_w90/Tn-95WC4zTI/AAAAAAAAB8g/xQbBk9tphhE/s1600/ok_tort_arg_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHTmhQs_w90/Tn-95WC4zTI/AAAAAAAAB8g/xQbBk9tphhE/s320/ok_tort_arg_.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do sklejania ich ze sobą używamy pozostałej masy. Każdy kawałek musi być nią posmarowany dookoła. Kawałki rolad traktujemy dosyć bezwzględnie dociskając je i gniotąc. Dla ostatecznego wyglądu ciasta nie liczy się ich kształt tylko to, że zostaną ułożone bardzo ciasno. Musimy też pamiętać, aby wciskając masę pomiędzy poszczególne kawałki wcisnąć ją do samego dna. To dosyć mozolna część pracy, ale wbrew pozorom idzie całkiem szybko. Gdy wszystkie kawałki ciasta zostały już ciasno ułożone, a wszelkie luki zostały uzupełnione &amp;nbsp;wyrównujemy masą wierzch tortu i wkładamy go do lodówki na kilka godzin, aby ostatecznie stężał. Dobrze jest zostawić 1-2 łyżki masy do ostateczne wyrównania brzegów. Gdy tort jest odpowiednio schłodzony delikatnie okrawamy go dookoła i zdejmujemy obręcz tortownicy. Uzupełniamy resztą masy ewentualne krzywizny dookoła tortu i ponownie wkładamy do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie polewy&lt;/u&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozpuszczamy czekolady wraz z masłem a następnie studzimy. Gdy masa jest idealnie chłodna smarujemy nią tort. przy pomocy specjalnej packi albo szerokiego, płaskiego noża. Odstawiamy do zastygnięcia masy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przystrajamy według własnego uznania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na moim torcie znajdują się cukrowe perełki oraz prawdziwe róże uwiecznione 2 dni wcześniej w białku wymieszanym z cukrem kryształem. Róże pokrywamy płynem białkowo-cukrowym przy pomocy pędzelka, starając się pokryć każdy płatek osobno, a następnie odstawiamy w temperaturze pokojowej aby ostatecznie zesztywniały. Tuż po pomalowaniu są bardzo mokre, lepkie i wiotkie, nie nadają się do użycia, tak więc odpowiednio wczesne ich przygotowanie jest sprawą kluczową.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZDCIpaQFs5Q/Tn-946fLH4I/AAAAAAAAB8c/BzEGIcvDBPg/s1600/ok_tort_arg_czek8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZDCIpaQFs5Q/Tn-946fLH4I/AAAAAAAAB8c/BzEGIcvDBPg/s640/ok_tort_arg_czek8.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli chcemy aby polewa była wyjątkowo błyszcząca i nie brudziła palców warto dodać do niej łyżeczkę żelatyny rozpuszczonej w niewielkiej ilości gorącej wody. Ten mały trik potrafi zdziałać cuda;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli zdecydujecie się na użycie róż w cukrze dopilnujcie aby dostać róże, które nie były traktowane w ostatnim czasie żadnymi środkami chemicznymi, oraz zadbajcie o porządne wyparzenie skorupek jaj. Jak już pisałam goście ku mojemu zdumieniu spróbowali również róż:-).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W niektórych krajach można bez problemu w każdym sklepie kupić białka pasteryzowane, szkoda, że nie u nas.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4566931024878565282?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4566931024878565282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tort-na-opak-mocno-czekoladowy-z.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4566931024878565282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4566931024878565282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tort-na-opak-mocno-czekoladowy-z.html' title='Tort na opak. Mocno czekoladowy z malinami.'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4BSyE9ijuaM/Tn-96OZIMdI/AAAAAAAAB8o/O_IeW_JVpUo/s72-c/ok_tort_arg_czek5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7626039684916432194</id><published>2011-09-25T01:12:00.000+02:00</published><updated>2011-09-25T01:12:03.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rolady'/><title type='text'>Wieniec śliwkowy z czekoladą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyli kolejne ciasto na czasie. Śliwek mamy mnóstwo, w tym moje ukochane węgierki. Czekolada dopasowała się do nich zaskakująco dobrze, a towarzyszące im ciasto krucho-drożdżowe doskonale dopełnia reszty.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo polecam. Ciasto prezentuje się bardzo efektownie, tuż po wyjęciu z piekarnika wygląda, jakby już było pokrojone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspiracją do przepisu był wieniec czekoladowy z książki Czekolada Jacqueline Bellefontaine, tyle że zmieniłam w nim ...wszystko, za wyjątkiem czekolady i kształtu ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LCVBw9M67yM/Tn5h68aHsdI/AAAAAAAAB8M/_0ePmM2fAfQ/s1600/ok_wieniec_sliwk1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="394" src="http://4.bp.blogspot.com/-LCVBw9M67yM/Tn5h68aHsdI/AAAAAAAAB8M/_0ePmM2fAfQ/s640/ok_wieniec_sliwk1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1 czubata szklanka mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 dag masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;grudka świeżych drożdży wielkości orzecha włoskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;ok. 20 dag śliwek węgierek&lt;br /&gt;1/2 tabliczki gorzkiej czekolady (najlepiej 80%)&lt;br /&gt;3 łyżki brązowego cukru&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Dodatkowo:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;1 białko do posmarowania ciasta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na średniej wielkości tortownicę&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6dgV1J9sdj8/Tn5h85PXAEI/AAAAAAAAB8Y/944BNQr1MaQ/s1600/ok_wieniec_sliwk6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-6dgV1J9sdj8/Tn5h85PXAEI/AAAAAAAAB8Y/944BNQr1MaQ/s640/ok_wieniec_sliwk6.jpg" width="536" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śliwki myjemy i dzielimy na pół. Pestki oczywiście wyciągamy. Czekoladę siekamy na niewielkie kawałeczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy drożdże ze śmietaną. Na stolnicę przesiewamy mąkę z cukrem i solą, a następnie siekamy z zimnym masłem jak najdrobniej. Nie pomagamy sobie ręką, bo pod wpływem ciepła masło zacznie się rozpuszczać . Gdy mieszanina śmietanowo-drożdżowa urośnie wlewamy ją do mączno-maślanej, wbijamy jajko i zagniatamy szybko gładkie ciasto.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 3 mm. W czasie wałkowania podsypujemy mąką. Prostokąt układamy dłuższym bokiem do siebie. Na cieście układamy równomiernie połówki śliwek, posypujemy brązowym cukrem i posiekaną czekoladą, a następnie całość zwijamy w rulon, jak byśmy zwijali dywan.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnie bierzemy ostry nóż i powstałą roladę kroimy w plastry o grubości około 2 cm każdy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nóż musi być naprawdę ostry, żeby dał sobie radę z pokrojeniem śliwek bez rujnowania plastrów rolady.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powstałe w ten sposób kawałki ciasta układamy na wyłożonej na dnie papierem do pieczenia tortownicy w taki sposób, jak widać to na zdjęciu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Lm8TxNmIMrw/Tn5h8WDNF6I/AAAAAAAAB8U/SYvBeTHp81o/s1600/ok_wieniec_sliwk4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://3.bp.blogspot.com/-Lm8TxNmIMrw/Tn5h8WDNF6I/AAAAAAAAB8U/SYvBeTHp81o/s320/ok_wieniec_sliwk4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smarujemy białkiem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180°C na około 25-30 minut.&lt;/b&gt; Ciasto powinno lekko urosnąć i ładnie się zrumienić. Wyjmujemy i podajemy jeszcze ciepłe, posypane cukrem pudrem. Możemy też polać je delikatnie czekoladą, chociaż tej nie brak już w środku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r5ENbB9gmNA/Tn5h6Rkb9yI/AAAAAAAAB8I/0_pei4GNVWI/s1600/ok_wieniec_sliwk7.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="454" src="http://2.bp.blogspot.com/-r5ENbB9gmNA/Tn5h6Rkb9yI/AAAAAAAAB8I/0_pei4GNVWI/s640/ok_wieniec_sliwk7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7626039684916432194?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7626039684916432194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/wieniec-sliwkowy-z-czekolada.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7626039684916432194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7626039684916432194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/wieniec-sliwkowy-z-czekolada.html' title='Wieniec śliwkowy z czekoladą'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LCVBw9M67yM/Tn5h68aHsdI/AAAAAAAAB8M/_0ePmM2fAfQ/s72-c/ok_wieniec_sliwk1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4422884749771094707</id><published>2011-09-21T01:03:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T01:03:14.434+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik kremowy mocno brzoskwiniowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak człowiekowi wpadną w ręce piękne, dojrzałe i soczyste brzoskwinie to po prostu musi je jakoś smakowicie przetworzyć. Na przykład robiąc sernik o mocnej brzoskwiniowej nucie. Już kiedyś wspominałam, że świeże brzoskwinie są w wypiekach bez porównania smaczniejsze od słodkich i mdłych konserwowanych. Świeże doskonale sprawdzają się jako dominujący smakowo składnik ciasta, te z puszki nadają się jedynie jako dodatek. Akcent bardziej kolorystyczny niż smakowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten sernik można zrobić tylko ze świeżych brzoskwiń.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Yw08aMs0Wzk/TnkYvIDZCXI/AAAAAAAAB78/l1PIjtr0NhY/s1600/ok_sern_brzoskw3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="498" src="http://2.bp.blogspot.com/-Yw08aMs0Wzk/TnkYvIDZCXI/AAAAAAAAB78/l1PIjtr0NhY/s640/ok_sern_brzoskw3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;spód:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g czekoladowych ciastek ( u mnie domowej roboty)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g rozpuszczonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;masa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 dag bardzo tłustego, kremowego sera do serników&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 zmiksowane dojrzałe i soczyste świeże brzoskwinie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;dodatkowo do ozdoby:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 brzoskwinie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3-4 łyżki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżki wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę około 22 cm średnicy&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tREFI_9w4YQ/TnkYwRxYoOI/AAAAAAAAB8E/uScGhwXzKCE/s1600/ok_sern_brzoskw5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-tREFI_9w4YQ/TnkYwRxYoOI/AAAAAAAAB8E/uScGhwXzKCE/s640/ok_sern_brzoskw5.jpg" width="528" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka kruszymy bardzo drobno, mieszamy z masłem i wylepiamy nimi wyłożone papierem dno tortownicy, a następnie wkładamy tortownicę do lodówki, aby spód stężał. Możemy go też zapiec przez jakiś kwadrans w 180&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;C, chodzi o to, aby masa się zestaliła i nie podniosła się, gdy zalejemy ją serem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy ser z cukrem pudrem. Dodajemy zmiksowane brzoskwinie, wanilię i sok z cytryny i ponownie mieszamy. Następnie nie przerywając mieszania dodajemy pojedynczo jajka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wylewamy masę delikatnie do tortownicy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;160&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 40-45 minut.&lt;/b&gt; Wierzch sernika powinien być ścięty, ale środek w dalszym ciągu lekko płynny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sernik wyjmujemy z piekarnika i studzimy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy sernik stygnie wrzucamy do garnka drobno pokrojone brzoskwinie, podlewamy je odrobiną wody, dodajemy cukier, sok i dusimy przez około 10 minut, do odparowania jak największej ilości wody. Studzimy. Wykładamy na chłodny sernik i wkładamy całość do lodówki na minimum 5-6 godzin, a najlepiej na całą noc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mocno schłodzony sernik wyjmujemy, zdejmujemy obręcz tortownicy, ozdabiamy wierzch owocami lub listkami melisy i kroimy, najlepiej mokrym nożem, bo sernik jest bardzo delikatny i kremowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9wKc6j7z6QE/TnkYt7EQlwI/AAAAAAAAB70/d_O5VTbcYgs/s1600/ok_sern_brzoskw6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://3.bp.blogspot.com/-9wKc6j7z6QE/TnkYt7EQlwI/AAAAAAAAB70/d_O5VTbcYgs/s640/ok_sern_brzoskw6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- to typowy sernik tzw amerykański, jeśli nie czujecie się pewnie w tego rodzaju wypiekach gorąco polecam&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/sernik-amerykanskie-mae-abc.html"&gt;sernikowe ABC&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4422884749771094707?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4422884749771094707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/sernik-kremowy-mocno-brzoskwiniowy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4422884749771094707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4422884749771094707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/sernik-kremowy-mocno-brzoskwiniowy.html' title='Sernik kremowy mocno brzoskwiniowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Yw08aMs0Wzk/TnkYvIDZCXI/AAAAAAAAB78/l1PIjtr0NhY/s72-c/ok_sern_brzoskw3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-6555460743001716243</id><published>2011-09-20T13:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T13:38:09.261+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Inne'/><title type='text'>Raspberry curd, czyli krem malinowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pamiętacie&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/lemon-curd.html"&gt;lemon curd&lt;/a&gt;? Nieustająco polecam ten fantastyczny cytrynowy krem, jest świetnym dodatkiem do ciast i deserów, wyśmienicie smakuje też samodzielnie wyjadany łyżeczką ze słoika. Dziś przedstawiam malinową siostrę kremu cytrynowego. Wyobraźcie sobie gęsty, aksamitny, lekko kwaśny, cudownie pachnący malinowy krem. To właśnie raspberry curd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo, bardzo polecam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na podstawie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.andreaskitchen.net/2011/02/raspberry-curd/"&gt;tej receptury&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-c39HDg40rGE/Tnh6ZoeyySI/AAAAAAAAB7w/xqSFapjjyQE/s1600/ok_rasp_curd.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="636" src="http://1.bp.blogspot.com/-c39HDg40rGE/Tnh6ZoeyySI/AAAAAAAAB7w/xqSFapjjyQE/s640/ok_rasp_curd.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka przetartych malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka dobrze roztrzepane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 żółtka roztrzepane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z jednej małej cytryny lub połowy dużej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Maliny przecieramy przez bardzo gęste sito, aby uzyskać jak najwięcej soku. Można je uprzednio leciutko podgrzać. Do uzyskania 1 szklanki gęstego soku potrzebujemy zazwyczaj jakieś 30-40 dag świeżych malin.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnie sok mieszamy dokładnie z wszystkimi składnikami kremu poza masłem i umieszczamy w metalowej misce, która następnie stawiamy na garnku z lekko gotującą się wodą. Ubijamy masę przez około 10 minut aż lekko zgęstnieje. Do jeszcze ciepłej masy dodajemy kawałki masła za każdym razem dokładnie mieszając. Odstawiamy do przestygnięcia, a następnie wkładamy do lodówki do ostatecznego zgęstnienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-plUlUQPAdzY/Tnh6ZDPIx3I/AAAAAAAAB7s/hFjKL2kyL_w/s1600/ok_rasp_curd2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="558" src="http://2.bp.blogspot.com/-plUlUQPAdzY/Tnh6ZDPIx3I/AAAAAAAAB7s/hFjKL2kyL_w/s640/ok_rasp_curd2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jeśli trafimy na wyjątkowo kwaśne maliny może się okazać, że krem trzeba będzie lekko dosłodzić. Najlepiej zrobić to cukrem pudrem, pod koniec ubijania, aby bez problemu się rozpuścił;&lt;br /&gt;- krem można też zrobić z malin mrożonych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-6555460743001716243?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/6555460743001716243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/raspberry-curd-czyli-krem-malinowy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6555460743001716243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6555460743001716243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/raspberry-curd-czyli-krem-malinowy.html' title='Raspberry curd, czyli krem malinowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-c39HDg40rGE/Tnh6ZoeyySI/AAAAAAAAB7w/xqSFapjjyQE/s72-c/ok_rasp_curd.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8186866932959154528</id><published>2011-09-18T01:22:00.001+02:00</published><updated>2011-09-28T23:53:27.176+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szarlotki i jabłeczniki'/><title type='text'>Tarta Tatin</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To dosyć popularne ciasto, ale nie każdy je zna, więc dla porządku dodam, że swą nazwę i wyjątkowy sposób przygotowania zawdzięcza roztargnieniu pewnej&amp;nbsp;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tarta_Tatin"&gt;Stéphanie Tatin&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: sans-serif; font-size: 13px; line-height: 19px;"&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wersję podstawową &amp;nbsp;robi się z jabłkami, ale świetnie sprawdzają się też inne owoce - gruszki, brzoskwinie, morele. Owoce przykrywa się ciastem francuskim albo kruchym. Ja wybrałam kruche, ale możecie też użyć gotowego ciasta francuskiego, ważne, żeby było z prawdziwym masłem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tarta jest pyszna. Szczególnie z gałką lodów lub kleksem z bitej śmietany. Idealna na chłodne jesienne wieczory.&amp;nbsp;Musicie ją zrobić!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis jest luźną (i mocno odchudzoną!) interpretacją przepisu Michela Roux ("Ciasta").&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SI_5SjZ-eYc/TnUq616x9qI/AAAAAAAAB7k/HKKXBCY3kek/s1600/ok_tatin1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="486" src="http://1.bp.blogspot.com/-SI_5SjZ-eYc/TnUq616x9qI/AAAAAAAAB7k/HKKXBCY3kek/s640/ok_tatin1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 średnie, dosyć twarde jabłka, najlepiej równej wielkości&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru, najlepiej brązowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na formę o średnicy ok. 20 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Xm80focc_DE/TnUq7TdeaEI/AAAAAAAAB7o/R6oScgNbeM0/s1600/ok_tatin2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xm80focc_DE/TnUq7TdeaEI/AAAAAAAAB7o/R6oScgNbeM0/s640/ok_tatin2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z &amp;nbsp;cukrem i siekamy z mocno schłodzonym masłem. Następnie dodajemy żółtka, zagniatamy szybko ciasto i wkładamy je do lodówki na minimum pół godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jabłka myjemy, obieramy, kroimy na pół, wykrawamy gniazda nasienne i skrapiamy sokiem z cytryny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Do tego ciasta przydaje się patelnia, którą można wstawiać do piekarnika albo okrągła forma, którą można stawiać na ogniu, bowiem przed pieczeniem musimy skarmelizować jabłka. Jeśli nie macie ani jednego ani drugiego naczynia nie martwcie się, możecie tak jak ja użyć zwykłej patelni i potem przenieść jabłka do formy. Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami któregoś z ww. naczyń po prostu omińcie fragment przepisu, który mówi o przekładaniu.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na patelnię wrzucamy masło i cukier, czekamy aż cukier zacznie się rozpuszczać i układamy połówki jabłek częścią okrągłą do dołu. Dusimy przez 10-15 minut na średnim ogniu, aż jabłka porządnie przejdą smakiem karmelu, ale nie rozpadną się. Następnie przenosimy delikatnie jabłka wraz z pozostałym na patelni karmelem do formy, rozwałkowujemy ciasto i przykrywamy nim owoce starając się zrobić z niego delikatny kołnierzyk wokół jabłek. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C na około 25 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upieczeniu, jeszcze gorące ciasto przekładamy na talerz do góry nogami (jabłka na górze) i podajemy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doskonałe!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vWEFlXbqF7s/TnUq6DpCvMI/AAAAAAAAB7g/kGp8nT0teXQ/s1600/ok_tatin3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="576" src="http://4.bp.blogspot.com/-vWEFlXbqF7s/TnUq6DpCvMI/AAAAAAAAB7g/kGp8nT0teXQ/s640/ok_tatin3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8186866932959154528?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8186866932959154528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tarta-tatin.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8186866932959154528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8186866932959154528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tarta-tatin.html' title='Tarta Tatin'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SI_5SjZ-eYc/TnUq616x9qI/AAAAAAAAB7k/HKKXBCY3kek/s72-c/ok_tatin1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8952917438665436552</id><published>2011-09-13T01:09:00.001+02:00</published><updated>2011-09-16T23:24:42.718+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Bezowe pożegnanie lata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety, lato nieuchronnie zbliża się do końca, a wraz z nim kończą się typowo letnie owoce, idealne do lekkich bezowych ciast. Rozpoczęłam lato &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/tort-bezowy-z-truskawkami-i-mieta.html"&gt;tortem bezowym z truskawkami i miętą&lt;/a&gt;, kończę jego niezwykle smakowitą wersją z&amp;nbsp;z malinami i jeżynami. To chyba mój ulubiony wariant tego tortu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na bezę i masę identyczny jak w torcie z truskawkami, ale dla Waszej wygody nie odsyłam do linku tylko zamieszczam poniżej. Smacznego!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Q7Br-y-e9po/Tm6QOl6wlgI/AAAAAAAAB7Y/GwswbyPOy3M/s1600/ok_tort_bez-jez3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Q7Br-y-e9po/Tm6QOl6wlgI/AAAAAAAAB7Y/GwswbyPOy3M/s640/ok_tort_bez-jez3.jpg" width="562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;8 bardzo mocno schłodzonych białek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;400 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka mąki kukurydzianej lub skrobi ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki białego octu winnego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;0.60 l- 0.8 l schłodzonej śmietany kremówki 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;około 30 dkg świeżych malin i jeżyn (w dowolnej proporcji)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3-4 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka gałązek świeżej mięty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na duży tort o średnicy około 30 cm&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qd83qT2CuXg/Tm6QOJ2MR0I/AAAAAAAAB7U/qqUJBfyXEik/s1600/ok_tort_bez-jez2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qd83qT2CuXg/Tm6QOJ2MR0I/AAAAAAAAB7U/qqUJBfyXEik/s640/ok_tort_bez-jez2.jpg" width="482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy dwie duże blachy (te największe, które są na wyposażeniu piekarnika) wykładając je papierem do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier w kilku partiach i jeszcze raz mocno ubijamy. Masa ma być błyszcząca i bardzo sztywna. Na końcu dodajemy mąkę, ocet i ekstrakt waniliowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Formujemy z masy dwa płaskie, równe koła, po jednym na każdej z blach. Koła powinny mieć około 25 cm średnicy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury&amp;nbsp;&lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;&amp;nbsp;po czym natychmiast zmniejszamy grzanie do temperatury&amp;nbsp;&lt;b&gt;150&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Pieczemy przez 90 minut.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Po upieczeniu nie otwieramy piekarnika tylko zostawiamy w nim bezę do ostygnięcia. Można na całą noc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śmietanę ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy cukier i ekstrakt. &amp;nbsp;Kładziemy pierwszy blat bezowy na talerzu/paterze. Najlepiej położyć go do góry nogami, od spodu jest nieco wklęsły, co ułatwi nam ułożenie śmietany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wykładamy na niego połowę masy śmietanowej, połowę malin i jeżyn, ozdabiamy listkami mięty i przykrywamy drugim blatem. Tym razem kładziemy blat tak jak się piekł, czyli czapą do góry. Na wierzchu (można go delikatne spłaszczyć) układamy resztę bitej śmietany, a na niej resztę owoców i pozostałą miętę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LUxVp7HXYnQ/Tm6QPGA4ZoI/AAAAAAAAB7c/U3W-8qN1T4k/s1600/ok_tort_bez-jez4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-LUxVp7HXYnQ/Tm6QPGA4ZoI/AAAAAAAAB7c/U3W-8qN1T4k/s640/ok_tort_bez-jez4.jpg" width="474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- blaty bezowe można upiec na dzień-dwa wcześniej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli nie macie możliwości jednoczesnego upieczenia wszystkich blatów ciasto na każdy z nich trzeba zrobić osobno,&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;- ciasto można podzielić na 3 części, wówczas otrzymamy tort wyższy, tak jak u mnie na zdjęciu;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli tort nie jest przeznaczony do natychmiastowego zjedzenia w całości (mój się jeszcze nigdy nie zachował) warto do masy śmietanowej dodać odrobinę żelatyny lub jakiegoś stabilizatora;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- tort jest duży, ale trzeba pamiętać, że w dużej mierze pusty w środku (beza), wystarczy więc dla około 10- 12 osób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8952917438665436552?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8952917438665436552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/bezowe-pozegnanie-lata.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8952917438665436552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8952917438665436552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/bezowe-pozegnanie-lata.html' title='Bezowe pożegnanie lata'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Q7Br-y-e9po/Tm6QOl6wlgI/AAAAAAAAB7Y/GwswbyPOy3M/s72-c/ok_tort_bez-jez3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-3362598854357863476</id><published>2011-09-12T11:29:00.002+02:00</published><updated>2011-09-16T23:22:10.667+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><title type='text'>Tarta migdałowa ze śliwkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kruche ciasto, pyszna migdałowa masa i śliwki. Nie trzeba niczego więcej.&amp;nbsp;Tarta jest bardzo łatwa. Moim zdaniem najlepiej smakuje lekko ciepła.&lt;br /&gt;Polecam.&lt;br /&gt;Przepis powstał pod wpływem&amp;nbsp;&lt;a href="http://happyhomebaking.blogspot.com/2007/07/peach-tart.html"&gt;tej inspiracji&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YnL4z4TOA7o/Tm3QT8csKZI/AAAAAAAAB68/XJNIG8swq00/s1600/ok_sliwk_migd4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" src="http://1.bp.blogspot.com/-YnL4z4TOA7o/Tm3QT8csKZI/AAAAAAAAB68/XJNIG8swq00/s640/ok_sliwk_migd4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g zmielonych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g schłodzonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g brązowego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80g mąki migdałowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10-12 dojrzałych ciemnych śliwek ( u mnie węgierki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na formę o średnicy 20-23 cm, ja akurat zrobiłam w kwadratowej blaszce&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9ZOyWwbZ1Zo/Tm3QVhbILSI/AAAAAAAAB7I/sYAyL5kppas/s1600/ok_sliwk_migd3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="636" src="http://1.bp.blogspot.com/-9ZOyWwbZ1Zo/Tm3QVhbILSI/AAAAAAAAB7I/sYAyL5kppas/s640/ok_sliwk_migd3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy ze zmielonymi migdałami i cukrem, a następnie siekamy drobno razem z mocno schłodzonym masłem. Dodajemy lekko roztrzepane jajko, zagniatamy całość, rozwałkowujemy i wyklejamy formę do tarty. Następnie wkładamy do lodówki na minimum 30 minut, a po tym czasie zapiekamy przez 20 minut w temperaturze 180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie nadzienia:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śliwki myjemy, osuszamy, dzielimy na pół wzdłuż dłuższego boku i pozbawiamy pestek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jajka roztrzepujemy. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy stopniowo roztrzepane jajka w 3-4 turach, a następie mąkę migdałową.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozprowadzamy masę na podpieczonym spodzie, układamy na niej śliwki i wkładamy do piekarnika jeszcze na 25-30 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TOg2ZIA4lR0/Tm3QU7ZpyXI/AAAAAAAAB7E/yxj45RNd47c/s1600/ok_sliwk_migd2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" src="http://4.bp.blogspot.com/-TOg2ZIA4lR0/Tm3QU7ZpyXI/AAAAAAAAB7E/yxj45RNd47c/s640/ok_sliwk_migd2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-3362598854357863476?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/3362598854357863476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tarta-migdaowa-ze-sliwkami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3362598854357863476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3362598854357863476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/tarta-migdaowa-ze-sliwkami.html' title='Tarta migdałowa ze śliwkami'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YnL4z4TOA7o/Tm3QT8csKZI/AAAAAAAAB68/XJNIG8swq00/s72-c/ok_sliwk_migd4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4463301063383349994</id><published>2011-09-05T13:59:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T13:59:04.783+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><title type='text'>Ciasto mocno czekoladowe z brzoskwiniami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spytałam już na Facebooku czy wolicie śliwki czy brzoskwinie. Póki co zdania są podzielone. Ja też nie umiem się zdecydować. A że obfitość jednego i drugiego mamy wielką trzeba korzystać, póki można.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla mnie to tym bardziej ważne jeśli chodzi o brzoskwinie, bo nawet w cieście lubię tylko świeże. Te z puszki tracą &amp;nbsp;90 procent swojego uroku i właściwie składają się z samego cukru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam wiec na aksamitne, mocno czekoladowe ciasto z brzoskwiniami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Użyłam do niego polskich brzoskwiń, które są mniej słodkie niż te hodowane w południowym słońcu, ale za to bez tej całej chemii konserwującej, świeże, soczyste i pachnące. Do tego ciasta nadają się idealnie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iJ9LkblqEYA/TmS4N0FKjYI/AAAAAAAAB60/KSuufRSe6uc/s1600/ok_czek_brzoskw2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="456" src="http://1.bp.blogspot.com/-iJ9LkblqEYA/TmS4N0FKjYI/AAAAAAAAB60/KSuufRSe6uc/s640/ok_czek_brzoskw2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kostka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady minimum 70% zawartości kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata szklanka brązowego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka golden syrup (można pominąć, ale ciasto będzie mniej aksamitne)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 duże lub 4 małe brzoskwinie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;opcjonalnie, do polewy:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 biała czekolada&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na dużą (27-28 cm) tortownicę lub kwadratową blaszkę&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EBT1Z7IlaXM/TmS4NR8ak1I/AAAAAAAAB6w/h4DbQlM-Imk/s1600/ok_czek_brzoskw1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="606" src="http://1.bp.blogspot.com/-EBT1Z7IlaXM/TmS4NR8ak1I/AAAAAAAAB6w/h4DbQlM-Imk/s640/ok_czek_brzoskw1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wolnym ogniu roztapiamy czekoladę, masło i cukier. Masę studzimy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. Do letniej masy czekoladowej dodajemy pojedynczo jajka, a następnie, nie przerywając miksowania golden syrup i mąkę w 3-4 częściach. Masy nie ubijamy zbyt długo, po prostu wszystkie składniki powinny być porządnie wymieszane a masa powinna być dosyć mocno gęsta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wykładamy ją do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy pokrojone w niewielkie cząstki brzoskwinie. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C i pieczemy przez około 25-30 minut. Ciasto zbyt długo pieczone wysycha i staje się mniej smaczne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na parze wodnej roztapiamy białą czekoladę i dekorujemy nią ciasto wedle upodobania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Możemy także posypać je cukrem pudrem. Albo polukrować. Albo zostawić jak jest. Też będzie pyszne, chociaż nie za mocno słodkie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LnT0rOhCazg/TmS4Mp8govI/AAAAAAAAB6s/Ihq6mJD2OxQ/s1600/ok_czek_brzoskw3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://1.bp.blogspot.com/-LnT0rOhCazg/TmS4Mp8govI/AAAAAAAAB6s/Ihq6mJD2OxQ/s640/ok_czek_brzoskw3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4463301063383349994?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4463301063383349994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/ciasto-mocno-czekoladowe-z.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4463301063383349994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4463301063383349994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/09/ciasto-mocno-czekoladowe-z.html' title='Ciasto mocno czekoladowe z brzoskwiniami'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iJ9LkblqEYA/TmS4N0FKjYI/AAAAAAAAB60/KSuufRSe6uc/s72-c/ok_czek_brzoskw2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7458053011061227123</id><published>2011-08-25T01:10:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T01:12:27.261+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na zimno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik z owocami jagodowymi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Albo nie robię sernika na zimno przez okrągły rok, albo robię dwa pod rząd. Cóż zrobić, pięknie świeci słońce, owoców mnóstwo, pomysły na ich wykorzystanie lęgną się w mojej głowie jak szalone i z trudem &amp;nbsp;powstrzymuję się, żeby nie produkować tych słodkości więcej :-)&lt;br /&gt;Tym razem wymyśliłam sobie sernik w delikatnej, pastelowej tonacji. Od spodu mamy więc fioletową warstwę jagodową, potem warstwa malinowa, a na górze warstwa kremowa, z aromatem prawdziwej wanilii. Żeby całość nie wydała się zbyt mdła wierzch sernika ozdobiłam porzeczkami i jeżynami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak właściwie to nie jest sernik tylko deser śmietanowy, bo sera nie ma w nim nawet odrobiny. Ponieważ jednak smakuje jak najdelikatniejszy, puszysty sernik niechaj już sernikiem pozostanie:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gvmJ7Y03FwY/TlWEXk8IG1I/AAAAAAAAB6U/7V5DyrdZEaw/s1600/ok_sern_owocles2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="http://3.bp.blogspot.com/-gvmJ7Y03FwY/TlWEXk8IG1I/AAAAAAAAB6U/7V5DyrdZEaw/s640/ok_sern_owocles2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Warstwa jagodowa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 litra śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka jagód&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2/3 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Warstwa &amp;nbsp;malinowa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1/3 litra śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Warstwa waniliowa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1/3 litra śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;dodatkowo:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;dowolne owoce jagodowe do ozdoby&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na tortownicę ok. 28 cm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DM7DZzOEpYs/TlWEVoEVOZI/AAAAAAAAB6M/6P99VYhOaHk/s1600/ok_sern_owocles4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-DM7DZzOEpYs/TlWEVoEVOZI/AAAAAAAAB6M/6P99VYhOaHk/s1600/ok_sern_owocles4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tortownicę wykładamy szczelnie folią spożywczą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie warstwy jagodowej:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Jagody miksujemy razem z cukrem na gładką masę. Śmietankę ubijamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Łączymy jagody ze śmietanką, delikatnie mieszamy, dolewamy rozpuszczoną, schłodzoną żelatynę, mieszamy dokładnie jeszcze raz i wylewamy na spód tortownicy. Tortownicę wkładamy do lodówki. Gdy masa stężeje wylewamy na nią kolejną warstwę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie warstwy malinowej:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Maliny miksujemy razem z cukrem na gładką masę. Śmietankę ubijamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Łączymy maliny ze śmietanką, delikatnie mieszamy, dolewamy rozpuszczoną, schłodzoną żelatynę, mieszamy dokładnie jeszcze raz i wylewamy na poprzednią warstwę. Tortownicę ponownie wkładamy do lodówki. Gdy masa stężeje wylewamy na nią ostatnią warstwę.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie warstwy waniliowej:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Śmietankę ubijamy, dodajemy wanilię, rozpuszczoną, schłodzoną żelatynę, mieszamy dokładnie i wylewamy na wierzch ciasta. Tortownicę wkładamy do lodówki, na jeszcze około 1-2 godziny. Ciasto przed podaniem ozdabiamy świeżymi owocami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- jeśli nie macie odpowiedniej końcówki miksera do owoców możecie po prostu rozgnieść je widelcem, masa nie będzie jednolita, ale na pewno będzie pyszna;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- ciasto jest średnio słodkie, jeśli traficie na wyjątkowo kwaśne jagody lub maliny być może trzeba będzie dodać więcej cukru. Ja nie lubię &amp;nbsp;z nim przesadzać,&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- można przyspieszyć cały proces schładzania warstw poprzez wkładanie tortownicy do lodówki. Musimy jednak pamiętać, żeby ją stamtąd wyjąć, ciasto można przechowywać tylko w lodówce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7458053011061227123?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7458053011061227123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/sernik-z-owocami-jagodowymi.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7458053011061227123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7458053011061227123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/sernik-z-owocami-jagodowymi.html' title='Sernik z owocami jagodowymi'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gvmJ7Y03FwY/TlWEXk8IG1I/AAAAAAAAB6U/7V5DyrdZEaw/s72-c/ok_sern_owocles2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7625717334544155697</id><published>2011-08-21T16:56:00.000+02:00</published><updated>2011-08-21T16:56:41.030+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na zimno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik jagodowo-cytrynowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Końcówka lata jest dosyć łaskawa jeśli chodzi o pogodę. Można nawet nabrać ochoty na sernik na zimno ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczególnie, jeśli ma to być sernik jagodowy. W tym cieście mocno jagodową masę uzupełniłam lekką, cytrynową, ale możecie pozostać w wersji mocno jagodowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście jak to zwykle u mnie sernik jest bez spodu :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pHLVhMUbxIw/TlEbtAm69mI/AAAAAAAAB6A/RYueaGYkpNw/s1600/ok_sern_jago6.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://4.bp.blogspot.com/-pHLVhMUbxIw/TlEbtAm69mI/AAAAAAAAB6A/RYueaGYkpNw/s640/ok_sern_jago6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy jagodowej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg sera sernikowego (świetnie sprawdzi się niskotłuszczowy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok. 1/2 kg świeżych jagód&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru pudru (lub więcej, zależy od jagód)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki gorącej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy cytrynowej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg sera sernikowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z 1/2 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki żelatyny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/3 szklanki gorącej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;dodatkowo:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;garść jagód lub borówek amerykańskich do ozdoby&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę o średnicy 28 cm&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n6tFnnT_qdA/TlEbpJYFzcI/AAAAAAAAB5o/tqw4MVXnLHU/s1600/ok_sern_jago7.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://4.bp.blogspot.com/-n6tFnnT_qdA/TlEbpJYFzcI/AAAAAAAAB5o/tqw4MVXnLHU/s640/ok_sern_jago7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tortownicę wykładamy szczelnie folią spożywczą. Żelatynę do jednej i do drugiej masy rozpuszczamy w osobnych naczyniach (w gorącej wodzie) i odstawiamy do ostygnięcia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Masa jagodowa&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miksujemy jagody z serem i cukrem, dodajemy sok z cytryny, dosładzamy, jeśli to będzie konieczne. Na końcu dodajemy ubitą śmietankę i żelatynę. Mieszamy całość delikatnie, wlewamy na dno tortownicy i wkładamy do lodówki to zastygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Masa cytrynowa&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miksujemy ser z cukrem, dodajemy skórkę i sok z cytryny, wanilię, dosładzamy, jeśli okaże się to konieczne. Dodajemy ubitą śmietankę i żelatynę. Mieszamy delikatnie i wylewamy na stężałą warstwę jagodową.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponownie odstawiamy do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy ciasto całkowicie stężeje wyciągamy je delikatnie z tortownicy i ozdabiamy wierzch jagodami lub borówkami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GlQW2tn7SwQ/TlEbsumXRZI/AAAAAAAAB58/Htiwz_978Qs/s1600/ok_sern_jago5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="402" src="http://1.bp.blogspot.com/-GlQW2tn7SwQ/TlEbsumXRZI/AAAAAAAAB58/Htiwz_978Qs/s640/ok_sern_jago5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- borówki amerykańskie świetnie sprawdzą się jako dekoracja sernika, natomiast nie nadają się do środka ciasta, brak im odpowiednio intensywnego jagodowego smaku;&lt;br /&gt;- jeśli użyjecie tłustego sera twarogowego i śmietanki 36% możecie zmniejszyć ilość żelatyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7625717334544155697?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7625717334544155697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/sernik-jagodowo-cytrynowy.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7625717334544155697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7625717334544155697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/sernik-jagodowo-cytrynowy.html' title='Sernik jagodowo-cytrynowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pHLVhMUbxIw/TlEbtAm69mI/AAAAAAAAB6A/RYueaGYkpNw/s72-c/ok_sern_jago6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-3051519665694773387</id><published>2011-08-13T16:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T16:01:03.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Dymek i zmiany, zmiany, zmiany :-)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam w nowej odsłonie bloga. Podoba Wam się? Mam nadzieję, że tak. Nie chciałam zmieniać grafiki ani kolorystyki (chociaż pokusa była wielka!), tylko skupiłam się na tym, żeby blog stał się nieco bardziej czytelny i przejrzysty. Doszły też zakładki na górze. Do redagowania &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/p/dla-poczatkujacych.html"&gt;jednej z nich&lt;/a&gt;&amp;nbsp;wraz ze mną szczególnie serdecznie zapraszam początkujących.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tymczasem przedstawiam dymek.&amp;nbsp;Piękna nazwa, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto jest nader podobne do pleśniaka, ale zdecydowanie mniej kruche i nie ma w nim kakao.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo smaczne, świetnie się przechowuje. Na drugi dzień jest nawet smaczniejsze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Recepturę opracowałam na podstawie przepisu wyciętego bardzo dawno temu z gazety, niestety nie potrafię podać konkretnego źródła.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fB3wxphaDIA/TkaBI6nCb_I/AAAAAAAAB0M/08IUGY5PzeM/s1600/ok_dymek6.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://4.bp.blogspot.com/-fB3wxphaDIA/TkaBI6nCb_I/AAAAAAAAB0M/08IUGY5PzeM/s640/ok_dymek6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 żółtek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kostka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kwaśnej śmietany (18-22%)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 opakowania proszku do pieczenia (mowa o opakowaniu 16g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 białek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok 1/2 kg wydrylowanych, odsączonych wiśni&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na dużą tortownice lub średniej wielkości prostokątną blaszkę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i cukrami, a następnie siekamy drobno z masłem. Dodajemy żółtka i śmietanę zagniatamy szybko zwarte ciasto. Mniej więcej 1/3 ciasta wkładamy do zamrażarki. Pozostałą ilością ciasta wylepiamy dół i boki wyłożonej papierem lub wysmarowanej masłem blaszki i wstawiamy do lodówki. Po upływie minimum 1 godziny wyciągamy ciasto z lodówki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #6e675b; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C na około 20 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W międzyczasie ubijamy pianę z białek. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, czekamy, aż całość ubije się na sztywno i delikatnie mieszamy z mąką ziemniaczaną i sokiem z cytryny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na podpieczony spód wykładamy odsączone wiśnie. Z zamrażarki wyciągamy ciasto i jego połowę ścieramy na tarce (duże oczka) bezpośrednio na owoce. Przykrywamy pianą i na wierzch ścieramy pozostałą część ciasta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkładamy do piekarnika w temperaturze jak wyżej i &lt;b&gt;pieczemy jeszcze przez około 35-40 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyciągamy od razu po upieczeniu. Wyjmujemy z blaszki jak porządnie ostygnie, bardzo świeże mogłoby się rozpaść. Nie ma oczywiście żadnych przeciwwskazań, żeby takie bardzo świeże kroić bezpośrednio z blaszki ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-3051519665694773387?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/3051519665694773387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/dymek-i-zmiany-zmiany-zmiany.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3051519665694773387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3051519665694773387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/dymek-i-zmiany-zmiany-zmiany.html' title='Dymek i zmiany, zmiany, zmiany :-)'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-fB3wxphaDIA/TkaBI6nCb_I/AAAAAAAAB0M/08IUGY5PzeM/s72-c/ok_dymek6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8669446981556009831</id><published>2011-08-12T14:19:00.002+02:00</published><updated>2011-10-22T23:07:10.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Ciasto maślane z sosem i karmelizowanymi jabłkami</title><content type='html'>Milczę ostatnio, bo szykuję trochę zmian na blogu. Mam nadzieję, że już wkrótce je poznacie i nowa odsłona będzie się Wam podobała. Tymczasem przygotujcie się psychicznie ;-) Najlepiej w towarzystwie pysznego ciacha.&lt;br /&gt;Na przykład maślanego, z karmelizowanymi jabłkami i obłędnym karmelowym sosem.&lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;Przepis,&amp;nbsp;z moimi niewielkimi zmianami&amp;nbsp;z Australian Women's Weekly &amp;nbsp;"Cakes Biscuits&amp;amp; Slices".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eUQXQl_f57U/TkUXMnwDC6I/AAAAAAAABzI/kG1cQsi3xkc/s1600/ok_jabl_karmel2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://3.bp.blogspot.com/-eUQXQl_f57U/TkUXMnwDC6I/AAAAAAAABzI/kG1cQsi3xkc/s640/ok_jabl_karmel2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 średniej wielkości jabłka (u mnie Antonówki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki brązowego cukru (dobrze ugniecione)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ponadto:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2/3 szklanki drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 2/3 szklanki mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka maślanki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;dodatkowo:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki śmietanki 30%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TjBFLBMB-YI/TkUZWr3VsrI/AAAAAAAABzU/vZlCssVOFa0/s1600/ok_jabl_karmel6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-TjBFLBMB-YI/TkUZWr3VsrI/AAAAAAAABzU/vZlCssVOFa0/s640/ok_jabl_karmel6.jpg" width="516" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obieramy jabłka, wykrawamy gniazda nasienne, kroimy na ósemki. W rondlu rozgrzewamy masło (80g) i wrzucamy do niego jabłka. Prażymy przez około 5 minut na średnim ogniu, dosypujemy brązowy cukier i znów prażymy przez około 5 minut. Rozpuszczony cukier z masłem i sokiem z jabłek powinny wytworzyć aromatyczny sos, a jabłka powinny w nim nabrać lekko brązowego koloru. Uprażone odstawiamy wraz z sosem na bok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przesiewamy mąkę z proszkiem i sodą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W osobnym naczyniu miksujemy z cukrem i ekstraktem miękkie masło. Gdy masa stanie się kremowa dodajemy stopniowo roztrzepane lekko obydwa jajka, a następnie stopniowo mąkę i maślankę. Zaczynamy i kończymy na mące. Masa powinna być solidnie wymieszana, ale nie ubijamy jej zbyt długo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2/3 ciasta wykładamy do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą tortownicy, układamy na cieście odsączone z sosu jabłka (sosu nie wylewamy!) i przykrywamy pozostałym ciastem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C na około 50 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy ciasto się piecze rozgrzewamy delikatnie pozostały w rondlu sos, dolewamy do niego śmietankę i całość gotujemy do momentu aż sos zgęstnieje. W przepisie każą to robić przez 15 minut, mnie to zajęło dużo mniej czasu, ale może dlatego, że dałam nieco mniej śmietanki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podajemy ciepłe ciasto z ciepłym sosem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ciasto nie powinno być wyjęte z piekarnika przed upływem tych 50 minut, jest dosyć ciężkie, w krótszym czasie może się nie dopiec w środku;&lt;br /&gt;- do tego ciasta najlepiej pasują jabłka kwaśne i soczyste, których zazwyczaj używamy do szarlotek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-8669446981556009831?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/8669446981556009831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/ciasto-maslane-z-sosem-i.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8669446981556009831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/8669446981556009831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/ciasto-maslane-z-sosem-i.html' title='Ciasto maślane z sosem i karmelizowanymi jabłkami'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-eUQXQl_f57U/TkUXMnwDC6I/AAAAAAAABzI/kG1cQsi3xkc/s72-c/ok_jabl_karmel2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1150626282978020623</id><published>2011-08-04T12:18:00.001+02:00</published><updated>2011-08-04T12:20:13.121+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki Bułeczki'/><title type='text'>Bułeczki morelowo-jagodowe</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Coś idealnego na lato. Lekkie i łatwe bułeczki z mocno owocowym nadzieniem. Korzystałam z mojego ulubionego przepisu na&lt;span class="apple-converted-space"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/09/drozdzowki-z-serem.html"&gt;&lt;span lang="PL" style="color: windowtext;"&gt;ciasto bułeczkowe&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&amp;nbsp;Polecam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0.0001pt; margin-left: 0cm; margin-right: 0cm; margin-top: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9F_60o1t8cI/TjpxWvRECXI/AAAAAAAABzA/jXsOI8LmWjk/s1600/ok_bulk_mor_jag1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="520" src="http://4.bp.blogspot.com/-9F_60o1t8cI/TjpxWvRECXI/AAAAAAAABzA/jXsOI8LmWjk/s640/ok_bulk_mor_jag1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;3/4 szklanki mleka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;1 torebka suchych drożdży (7g)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;1 jajko&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;2 żółtka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;3/4 szklanki drobnego cukru&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&amp;nbsp;1/4 kostki masła (rozpuszczona)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;1 łyżka ekstraktu (lub cukru) waniliowego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;1/2 łyżeczki drobno startej skórki z cytryny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;mąka do podsypywania stolnicy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;około ½ kg moreli&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;około 25 dag jagód&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Kruszonka:&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;1 łyżka miękkiego masła&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;3 czubate łyżki mąki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;3 czubate łyżki drobnego cukru&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RcqprEM2jpI/TjpxWFt0dfI/AAAAAAAABy8/1EuA3l4T6j8/s1600/ok_bulk_mor_jag2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="456" src="http://1.bp.blogspot.com/-RcqprEM2jpI/TjpxWFt0dfI/AAAAAAAABy8/1EuA3l4T6j8/s640/ok_bulk_mor_jag2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Suche drożdże mieszamy z mąką, cukrem, cukrem waniliowym i skórką. Mleko podgrzewamy. Jajka mieszamy widelcem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Do mąki z cukrem i skórką dodajemy jajka, wlewamy mleko i solidnie wyrabiamy ciasto. Możemy to robić dłonią, możemy też drewniana łyżką. Ciasto ma być dosyć gęste, napowietrzone, sprężyste i mało kleiste. Do tak przygotowanego ciasta dolewamy rozpuszczone, lekko ciepłe masło i jeszcze raz całość porządnie wyrabiamy. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy całość do wyrośnięcia na około 1- 1.5 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Morele myjemy i dzielimy na połowy. Jagody myjemy i dokładnie osuszamy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę, formujemy w kulę i odkładamy na bok, przykrywając ściereczką. Z ciasta odrywamy kawałki wielkości pięści, które wałkujemy na grubość około 4-5 mm, a następnie dzielimy na kwadraty o boku około 6-7 cm. Na każdy kwadrat ciasta nakładamy połówkę moreli i kilka jagód a następnie sklejamy ze sobą dwa przeciwległe rogi kwadratu otrzymując podłużną bułeczkę, jak na zdjęciu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Gotowe bułeczki układamy na wyłożonej papierem blaszce do dalszego wyrośnięcia na około 20-30 minut. Tuż przed wstawieniem do pieca smarujemy je białkiem i posypujemy obficie kruszonką. &lt;b&gt;Pieczemy przez około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif; font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;C.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;Przygotowanie kruszonki: wszystkie składniki mieszamy ze sobą czubkami palców do momentu aż zaczną łączyć się w grudki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;- nadzienie jest dosyć mocno kwaskowate, jeśli wolicie słodsze dodajcie do niego łyżeczkę cukru;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL" style="font-size: 10pt;"&gt;- niestety, jak to zwykle ja, nie policzyłam, ile bułeczek mi wyszło. Mogę więc tylko powiedzieć, że dużo. Co nie zmienia faktu, że zniknęły nader szybko ;-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1150626282978020623?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1150626282978020623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/bueczki-morelowo-jagodowe.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1150626282978020623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1150626282978020623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/bueczki-morelowo-jagodowe.html' title='Bułeczki morelowo-jagodowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9F_60o1t8cI/TjpxWvRECXI/AAAAAAAABzA/jXsOI8LmWjk/s72-c/ok_bulk_mor_jag1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-604039937132164275</id><published>2011-08-04T11:48:00.000+02:00</published><updated>2011-08-04T11:48:00.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słono'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><title type='text'>Tarta z botwinką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To kolejna potrawa z cyklu "nie umiem sobie wyobrazić jak smakuje, więc muszę zrobić". Moja tarta to wypadkowa kilkunastu przepisów znalezionych w necie, ale po raz pierwszy przepis na nią pojawił się chyba &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,26226694,26290575.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Dostosowując ją do moich upodobań kulinarnych i tego, co akurat miałam w domu zmieniłam w niej prawie wszystko, poza dodatkiem botwinki ;-) Robiłam ją już kilka razy, w różnych wersjach i muszę powiedzieć, że ta moja najprostsza smakuje mi najbardziej. To jedna z tych potraw, która doskonała jest zarówno na ciepło jak i na zimno.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vTxTl1Z7tyY/TjpoevCwbWI/AAAAAAAABy4/E9ux3DHEgsg/s1600/ok_tart_botw2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="534" src="http://1.bp.blogspot.com/-vTxTl1Z7tyY/TjpoevCwbWI/AAAAAAAABy4/E9ux3DHEgsg/s640/ok_tart_botw2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki spodu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie 1700)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżeczka soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2/3 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka łyżek zimnej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;średniej wielkości pęczek botwinki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki oleju&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;około 200 g białego sera twarogowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka łyżek śmietany 12-18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 roztrzepane jajko lub samo białko do posmarowania wierzchu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na foremkę około 25 cm średnicy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4JYg4JNOEBQ/TjpoeNJ3ZnI/AAAAAAAABy0/5KlBtXjyrLY/s1600/ok_tart_botw1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-4JYg4JNOEBQ/TjpoeNJ3ZnI/AAAAAAAABy0/5KlBtXjyrLY/s640/ok_tart_botw1.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z solą, siekamy z mocno schłodzonym masłem, dodajemy jajko i zagniatamy szybko ciasto. Jeśli nie będzie chciało się zagnieść dodajemy 2-3 łyżki zimnej wody. 1/4 ciasta odkładamy od razu do lodówki. Resztą &amp;nbsp;wykładamy formę do tarty i również wkładamy do lodówki na minimum pół godziny. Po upływie tego czasu wkładamy tartę do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C i zapiekamy spód przez około 20 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie siekamy drobno botwinkę i dusimy ją na oliwie wraz z drobno posiekanym czosnkiem przez około 7 minut, przyprawiamy, odstawiamy do ostygnięcia. Ser mieszamy ze śmietaną do uzyskania lekko płynnej konsystencji, dodajemy jajka, mieszamy i solimy dosyć obficie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uduszoną botwinkę wykładamy na spód do tarty i zalewamy masą jajeczno-serową. Pozostałą ilość ciasta rozwałkowujemy cieniutko, kroimy na paski, ozdabiamy wierzch tarty i smarujemy przy pomoc pędzelka jajkiem lub białkiem. Wkładamy do piekarnika (temperatura bez zmian) jeszcze&amp;nbsp;&lt;b&gt;na około 30 minut&lt;/b&gt;. Wierzch powinien się pięknie zrumienić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QzuCMNXW5Jc/TjpodkQGCKI/AAAAAAAAByw/SQVw4lE_Jys/s1600/ok_tart_botw4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="584" src="http://1.bp.blogspot.com/-QzuCMNXW5Jc/TjpodkQGCKI/AAAAAAAAByw/SQVw4lE_Jys/s640/ok_tart_botw4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- zwykły ser możemy zamienić na fetę lub ser kozi (ale wtedy solimy znacznie mniej), można też dodać do masy niewielką ilość startego ostrego sera;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli botwinka ma &amp;nbsp;maleńkie buraczki możemy ich również użyć (3-4 sztuki), ale wtedy trzeba je bardzo drobno pokroić i dusić nieco dłużej, one bardzo powoli miękną. Ja wolę bez buraczków;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- zwykły biały ser nie zawsze da się idealnie wymieszać ze śmietaną, jeśli pozostaną w nim drobne grudki w ogóle się tym nie przejmujcie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-604039937132164275?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/604039937132164275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/tarta-z-botwinka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/604039937132164275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/604039937132164275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/08/tarta-z-botwinka.html' title='Tarta z botwinką'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vTxTl1Z7tyY/TjpoevCwbWI/AAAAAAAABy4/E9ux3DHEgsg/s72-c/ok_tart_botw2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-6201980706662814470</id><published>2011-07-28T12:41:00.002+02:00</published><updated>2011-07-30T09:46:19.344+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Letnie ciasto owocowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To ciasto ma właściwie same zalety. Jest bardzo lekkie, tanie, nie zawiera tłuszczu, niezwykle łatwo je zrobić, a jego smak to kwintesencja lata. Nawet jeśli nie rozpieszcza nas ono pogodą;-) To także świetna okazja, żeby "przemycić" w nim owoce, które same niechętnie są zjadane. W moim cieście na przykład między innymi znajdują się porzeczki we wszystkich 3 kolorach. Nie przepadamy za tymi owocami na surowo, tymczasem w towarzystwie ciasta i reszty owoców smakują po prostu bosko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zanim jednak przejdę do przepisu chcę podziękować&amp;nbsp;&lt;a href="http://maggiegotuje.blogspot.com/"&gt;Maggie&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://kulinarnespotkania.blogspot.com/"&gt;A&lt;/a&gt;dze,&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojkuchennyswiat.blogspot.com/"&gt;Ewam&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i&amp;nbsp;&lt;a href="http://kulinarne-smaki.blogspot.com/"&gt;Kulinarnym smak&lt;/a&gt;om&amp;nbsp;za aż poczwórne wyróżnienie nagrodą One Lovely Blog Award. Bardzo dziękuję dziewczyny i przepraszam wszystkich, że na mnie zabawa się urywa. Mam wrażenie, że przetoczyła się przez prawie wszystkie blogi, więc chyba już za późno na jej kontynuację. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo mnie ta nagroda cieszy. Jeszcze raz wielkie dzięki!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pScv-59oTtU/TjE6oTm0_oI/AAAAAAAAByE/nviUpXMAq9w/s1600/ok_letnie4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-pScv-59oTtU/TjE6oTm0_oI/AAAAAAAAByE/nviUpXMAq9w/s640/ok_letnie4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 czubate łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego lub cukru z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 litra świeżych owoców w minimum 4 rodzajach.&amp;nbsp;Idealnie nadają się maliny, porzeczki, jagody, drobno pokrojone brzoskwinie, winogrona (bez pestek), morele.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 różne galaretki owocowe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 litr wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yisuXZQ_rjQ/TjE6zerPIXI/AAAAAAAAByI/0CP_BBTn4aA/s1600/ok_letnie1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="464" src="http://2.bp.blogspot.com/-yisuXZQ_rjQ/TjE6zerPIXI/AAAAAAAAByI/0CP_BBTn4aA/s640/ok_letnie1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całe jajka ubijamy z cukrem aż masa kilkakrotnie zwiększy swoją objętość i stanie się prawie biała i sprężysta. Zwykłym mikserem zajmuje to około 10 minut. Do tak przygotowanej masy dosypujemy stopniowo, po łyżce przesiane razem obydwie mąki i już bez miksera delikatnie mieszamy. Po wmieszaniu całej mąki dodajemy wanilię, mieszamy jeszcze raz i wylewamy ciasto do tortownicy, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;160&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C i pieczemy przez około 30 minut.&lt;/b&gt; Gotowe ciasto powinno być lekko rumiane, sprężyste, a wsadzony w nie patyczek powinien być suchy po wyjęciu. Biszkopt odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Dopiero wtedy zdejmujemy obręcz z tortownicy i przekładamy ciasto na talerz i zdejmujemy z ciasta papier.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dno tortownicy wykładamy folią spożywczą, z powrotem zapinamy obręcz i wkładamy ciasto w taki sposób, aby jasna, pozbawiona papieru strona była na górze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zagotowujemy litr wody, a następnie dodajemy do niego 3 galaretki i dokładnie mieszamy. Gdy galaretka nieco ostygnie wrzucamy do niej starannie umyte ( i ewentualnie pokrojone) owoce. Odstawiamy w chłodne miejsce. Gdy galaretka zacznie gęstnieć wykładamy ją razem z owocami na ciasto i odstawiamy całość do lodówki do ostatecznego stężenia. Możemy kroić od razu, jak tylko galaretka stężeje.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XlAf6gDAwwU/TjE632DqA9I/AAAAAAAAByM/9G-KjTROiVI/s1600/ok_letnie2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="580" src="http://4.bp.blogspot.com/-XlAf6gDAwwU/TjE632DqA9I/AAAAAAAAByM/9G-KjTROiVI/s640/ok_letnie2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ciasto przygotowanie w powyższy sposób będzie malowniczo pofalowane na górze. Jeśli chcecie, żeby było idealnie gładkie trzeba zostawić nieco galaretki bez owoców, lekko ją podgrzać i wylać na wierzch warstwy galaretkowo-owocowej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- to ciasto naprawdę jest tym lepsze, im więcej różnych owoców się w nim znajduje.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--YqQk1GoZcM/TjE7VnR4mWI/AAAAAAAAByU/yWEhf0NbxP0/s1600/onelovelyblogaward.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/--YqQk1GoZcM/TjE7VnR4mWI/AAAAAAAAByU/yWEhf0NbxP0/s1600/onelovelyblogaward.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-6201980706662814470?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/6201980706662814470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/letnie-ciasto-owocowe.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6201980706662814470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6201980706662814470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/letnie-ciasto-owocowe.html' title='Letnie ciasto owocowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pScv-59oTtU/TjE6oTm0_oI/AAAAAAAAByE/nviUpXMAq9w/s72-c/ok_letnie4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-3474283211441555967</id><published>2011-07-24T21:42:00.000+02:00</published><updated>2011-07-24T21:42:41.913+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><title type='text'>Tarta z porzeczkami i białą czekoladą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisałam już kiedyś, że odwiedzając targ nie potrafię powstrzymać szaleństwa zakupowego i zawsze kupię czegoś za dużo. Tym razem padło na porzeczki, które patrzyły na mnie zachęcająco ze wszystkich straganów. Cóż zrobić, musiałam kupić, a potem wymyślić z nich coś pysznego. Inspiracją była tartaletki malinowe z białą czekoladą autorstwa Nigelli z&amp;nbsp;"How to be a Domestic Goddess". Tarta według oryginalnego przepisu jest bardzo smaczna, ale jakaś taka grzeczna i przewidywalna. Mocno kwaśne porzeczki czerwone dodają jej charakteru i przyznam, że w tej wersji smakuje mi o wiele bardziej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XfWwUBq4_Q8/Tix0HrXQwxI/AAAAAAAABx8/zdANTtuA5n4/s1600/ok_tart_porzeczk2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="498" src="http://2.bp.blogspot.com/-XfWwUBq4_Q8/Tix0HrXQwxI/AAAAAAAABx8/zdANTtuA5n4/s640/ok_tart_porzeczk2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;175 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 g dobrego kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;125 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 duże żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka bardzo zimnej wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g białej czekolady (dałam 100g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g mascarpone&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #3d85c6;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml double cream&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #e06666;"&gt;**&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 opakowanie porzeczek ( mam na myśli to małe pudełeczko, w których zazwyczaj sprzedawane są maliny, porzeczki agrest itp)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #3d85c6;"&gt;* &lt;/span&gt;dokonałam zamiany na śmietanke 36%. W porównaniu do mascarpone, które ma 82% tłuszczu jest ona wręcz produktem light;-)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #e06666;"&gt;**&lt;/span&gt; mowa o niedostępnej w Polsce śmietanie o zawartości tłuszczu 45%, którą również zamieniłam j.w.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Przepis na formę do tarty ok. 27 cm&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gwzjt12OGf8/Tix0Gl_gp2I/AAAAAAAABx0/cr6ubobr1fY/s1600/ok_tart_porzeczk3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-gwzjt12OGf8/Tix0Gl_gp2I/AAAAAAAABx0/cr6ubobr1fY/s640/ok_tart_porzeczk3.jpg" width="614" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mieszamy mąkę, kakao, cukier i sól, dodajemy masło pokrojone na małe kawałki, siekamy drobno z mąką z dodatkami, dodajemy żółtko, wodę i zagniatamy szybko ciasto. Rozwałkowujemy je na rozmiar formy do tarty, wykładamy nim dno i boki, a następnie chowamy całość do lodówki na przynajmniej 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upływie tego czasu nagrzewamy piekarnik do temperatury 180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C i pieczemy spód przez około 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upieczeniu studzimy go i robimy nadzienie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy do niej rozpuszczoną, lekko przestudzoną białą czekoladę, mieszamy całość delikatnie i wylewamy na zimny spód. W wersji z mascarpone robimy podobnie, tyle że śmietankę ubijamy z mascarpone. Na wierzchu układamy umyte i obrane porzeczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chłodzimy jeszcze przez około 30 minut i podajemy. Pyszne :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-3474283211441555967?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/3474283211441555967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/tarta-z-porzeczkami-i-biaa-czekolada.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3474283211441555967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3474283211441555967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/tarta-z-porzeczkami-i-biaa-czekolada.html' title='Tarta z porzeczkami i białą czekoladą'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XfWwUBq4_Q8/Tix0HrXQwxI/AAAAAAAABx8/zdANTtuA5n4/s72-c/ok_tart_porzeczk2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-4934095950120833080</id><published>2011-07-22T20:58:00.000+02:00</published><updated>2011-07-22T20:58:17.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka owsiane II</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy zgadlibyście, że spośród wszystkich przepisów na moim blogu najpopularniejszym jest ten na &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/01/ciasteczka-owsiane.html"&gt;ciasteczka owsiane&lt;/a&gt;? Nie przypuszczałam, że zwykłe ciasteczka z płatków będą się cieszyły takim powodzeniem, ale z drugiej strony są tak pyszne, że nie powinnam się dziwić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla wielbicieli ciasteczek owsianych mam dziś drugą, równie ciekawą i chyba nawet zdrowszą propozycję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis z moimi drobnymi zmianami pochodzi z Cakes, Biscuits&amp;amp;Slices wydanym przez Australian Women's Weekly.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo polecam. Są pyszne!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8EpHUz0DckA/TinGkhs0HLI/AAAAAAAABxs/ArzUYjBDAC0/s1600/ok_owsiane2_5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://1.bp.blogspot.com/-8EpHUz0DckA/TinGkhs0HLI/AAAAAAAABxs/ArzUYjBDAC0/s640/ok_owsiane2_5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka otrębów owsianych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki płatków owsianych (zwykłych, nie błyskawicznych!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 gram miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki brązowego cukru (w oryginale jest zwykły cukier)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki wody (jeśli okażą się potrzebne)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CZCnMzvqB0Q/TinGizcrvlI/AAAAAAAABxg/8CyjJARR0Yg/s1600/ok_owsiane2_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="568" src="http://4.bp.blogspot.com/-CZCnMzvqB0Q/TinGizcrvlI/AAAAAAAABxg/8CyjJARR0Yg/s640/ok_owsiane2_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy mąkę, otręby, płatki i sodę. Dodajemy masło i ugniatamy razem, aż wszystko zacznie się się łączyć. &amp;nbsp;Dodajemy cukier, jajko i taką ilość wody, aby udało się zagnieść zwarte ciasto. Moje ciasto zagniotło się w ogóle bez udziału wody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgniatamy ciasto na płaskiej, lekko posypanej mąką powierzchni, aż będzie gładkie i wkładamy do lodówki na minimum 30 minut. Po tym czasie dzielimy ciasto na dwie części i każdą z nich rozwałkowujemy pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na grubość około 5 mm. Następnie wycinamy z ciasta koła o średnicy 7 cm, które układamy na wyłożonej papierem blasze w odstępach około 2 cm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ nie lubię utrudniać sobie życia zastosowałam nieco inną metodę. Nie rozgniatałam ciasta do schłodzenia, tylko po prostu schłodziłam je w misce, a następnie formowałam w dłoniach kulki, które układałam na blaszce i spłaszczałam ręką na grubość około 6 mm. Ciastka nie wyszły może tak idealnie równie jak te wycinane, ale za to nie musiałam ich wałkować w skomplikowany sposób ani bawić się później w zagospodarowywanie skrawków ciasta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bez względu na to jaką metodą uformujemy ciasteczka &lt;b&gt;pieczemy je w temperaturze 180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C przez 15 minut&lt;/b&gt;, następnie zostawiamy przez około 5 minut (świeże są dosyć miękkie) i dopiero wtedy przekładamy do ostygnięcia na kratkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Hfeu5p8C8oQ/TinGj_rWtVI/AAAAAAAABxo/iJ2GLcDrRX4/s1600/ok_owsiane2_4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://2.bp.blogspot.com/-Hfeu5p8C8oQ/TinGj_rWtVI/AAAAAAAABxo/iJ2GLcDrRX4/s640/ok_owsiane2_4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka są idealnie chrupiące, świetnie się przechowują w suchym miejscu. Pozostawione na wierzchu w dużej wilgoci mogą zmięknąć. Z podanej proporcji wychodzą dwie duże (na rozmiar piekarnika) blachy ciastek. Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-4934095950120833080?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/4934095950120833080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciasteczka-owsiane-ii.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4934095950120833080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/4934095950120833080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciasteczka-owsiane-ii.html' title='Ciasteczka owsiane II'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8EpHUz0DckA/TinGkhs0HLI/AAAAAAAABxs/ArzUYjBDAC0/s72-c/ok_owsiane2_5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-24608239048067071</id><published>2011-07-13T00:43:00.001+02:00</published><updated>2011-07-13T00:45:16.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><title type='text'>Ciastka czekoladowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrobiłam te ciasteczka ponad tydzień temu, kiedy to przez kilka dni lipiec udawał że jest listopadem, po niebie goniły czarne chmury, o szyby zacinał deszcz, a z kątów zaczęły wyglądać jesienne smuteczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miały być wtedy na blogu pocieszeniem i dobrym źródłem endorfin, ale było tak ciemno, że nie mogłam ich nawet sfotografować. To znaczy mogłam, ale na zdjęciu wyglądały tak "zachęcająco" że wolałam Was nimi nie straszyć ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo dzięki przymusowemu czekaniu na jaśniejszy dzień sprawdziłam, że ciastka świetnie się przechowują. Zapewniam, że to nie jedyna ich zaleta. Bardzo polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis z "Cakes, Biscuits&amp;amp;Slices" wydanego przez The Australian Women's Weekly.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JllgiOaTrvo/ThzL_wEFEtI/AAAAAAAABxQ/IVwAAdklDPE/s1600/ok_czekoladowe_zpudrem1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="490" src="http://2.bp.blogspot.com/-JllgiOaTrvo/ThzL_wEFEtI/AAAAAAAABxQ/IVwAAdklDPE/s640/ok_czekoladowe_zpudrem1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g ciemnej gorzkiej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko, lekko roztrzepane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-heJOW6jHr3U/ThzMAu2odqI/AAAAAAAABxU/I04DWCBJ48g/s1600/ok_czekoladowe_zpudrem2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-heJOW6jHr3U/ThzMAu2odqI/AAAAAAAABxU/I04DWCBJ48g/s640/ok_czekoladowe_zpudrem2.jpg" width="638" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę i masło kroimy na kawałki i wrzucamy do miski, którą umieszczamy na garnku z lekko gotującą się wodą. Mieszamy i czekamy, aż masło i czekolada rozpuszczą się i połączą ze sobą. Zestawiamy miskę z pary, przekładamy masę do większego naczynia i odstawiamy do ostygnięcia (ja robiłam to od razu w dużej metalowej misce, bez przekładania).&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do ostygniętej masy dodajemy przesianą mąkę, drobny cukier, jajko, kakao i sodę. Mieszamy wszystko ze sobą. Masa powinna być mocno gęsta. Przykrywamy i odstawiamy do lodówki, aby całkiem zgęstniała. Powinno to zająć minimum 15 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Rozgrzewamy piekarnik do temperatury&lt;/b&gt; &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;, wykładamy dużą płaską blachę papierem do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z lodówki wyciągamy miskę, w dłoniach formujemy z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy je w cukrze pudrze, aby były całkiem białe i układamy na blasze w odstępach ok. 8 cm. Ciasteczka rozpłyną się na płasko i odrobinę urosną, potrzebują więc naprawdę dużo miejsca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Pieczemy przez 15 minut.&lt;/b&gt; Po wyjęciu z piekarnika czekamy chwilę aby ostygły i przekładamy do całkowitego ostudzenia na kratkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka są chrupiące z wierzchu i lekko ciągnące w środku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-24608239048067071?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/24608239048067071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciastka-czekoladowe.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/24608239048067071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/24608239048067071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciastka-czekoladowe.html' title='Ciastka czekoladowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JllgiOaTrvo/ThzL_wEFEtI/AAAAAAAABxQ/IVwAAdklDPE/s72-c/ok_czekoladowe_zpudrem1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-810392535798121297</id><published>2011-07-09T01:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T01:24:50.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki Bułeczki'/><title type='text'>Jagodzianki maślane (z przygodami)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zazwyczaj robię jagodzianki według swojego&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/09/drozdzowki-z-serem.html"&gt;ulubionego przepisu na bułeczki&lt;/a&gt;, ale tym razem postanowiłam wypróbować mocno maślany przepis Liski na&amp;nbsp;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/06/jagodzianki.html"&gt;bułeczki waniliowe&lt;/a&gt;. Nigdy nie robiłam bułeczek z tak dużą ilością masła, więc koniecznie chciałam spróbować, jak smakują.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielokrotnie już pisałam, że bardzo lubię i umiem robić ciasto drożdżowe zabrałam się więc do roboty z wielkim zapałem.&amp;nbsp;Na początku szło świetnie. Wyrobiłam piękne, pachnące obłędnie ciasto i wstawiłam je do wyrastania. Po 30 minutach lekko zaniepokoiłam się faktem, że ciasto ani drgnie. Doszłam jednak do wniosku, że to pewnie przez dużą ilość masła, które utrudnia drożdżom pracę. Wszak ma się te wiedzę na temat wypieków drożdżowych ;-) Po kolejnych 15 minutach ciasto nie przejawiało jednak żadnej chęci do współpracy. Nigdy dotychczas coś takiego mi się nie zdarzyło, pomyślałam więc, że może pomyliłam coś w składnikach? &amp;nbsp;Spróbowałam odrobiny surowego ciasta, było smaczne, ale jakby mało drożdżowe?&amp;nbsp;Dopiero wtedy pojawiła się w mojej głowie nieśmiała myśl, że ...ekhem, może ja nie dodałam drożdży???&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli myślicie, że ciasto, po odkryciu tego haniebnego faktu zostało wysłane do kosza jesteście w błędzie. Ciasto powędrowało do miski, gdzie zostało uraczone odpowiednią ilością drożdży, następnie bardzo, bardzo porządnie wyrobione jeszcze raz i odstawione do wyrastania. Co prawda bałam się, że coś może nie wyjść, bo drożdże dodaje się raczej na początku, a nie na końcu, ale bułeczki zrobiły miłą niespodziankę i okazały się być znakomite. Mięciutkie, wyrośnięte i cudownie maślane. Są nieco cięższe od normalnych drożdżówek, ale myślę, że to jednak z powodu sporej ilości masła, a nie mojego błędu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednym słowem - polecam!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapomniałabym... Moje przygody z bułeczkami są najlepszym dowodem na to, że ciasta drożdżowego nie można się bać, bo wychodzi nawet jeśli nie doda się drożdży ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yivq10bG7Ow/TheQys68FsI/AAAAAAAABxA/BEXDKM4f_uc/s1600/ok_jago4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" src="http://3.bp.blogspot.com/-yivq10bG7Ow/TheQys68FsI/AAAAAAAABxA/BEXDKM4f_uc/s640/ok_jago4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt; (wiernie przepisuję za Liską)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczyn:*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;20 g drożdży&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;120 g masła o temperaturze pokojowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukier waniliowy z prawdziwą wanilią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka z cytryny 2 łyżki (ja dałam jedną łyżeczkę - D.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 i 1/2 szklanki mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok 300 g jagód&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukier do smaku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukier waniliowy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;* zamiast drożdży świeżych można użyć jednej torebki (7g) drożdży instant. Wtedy nie robimy zaczynu tylko mieszamy drożdże bezpośrednio z mąką.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5GnjKDHP3k4/TheQzx5NFBI/AAAAAAAABxE/pJhVh_RpS8w/s1600/ok_jago1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-5GnjKDHP3k4/TheQzx5NFBI/AAAAAAAABxE/pJhVh_RpS8w/s640/ok_jago1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sposób wykonania (moimi słowami):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko lekko podgrzewamy, mieszamy z drożdżami na gładką masę, dodajemy mąkę, cukier, przykrywamy ściereczką &amp;nbsp;i odstawiamy do wyrośnięcia. Jeśli używamy drożdży instant (nie mylić z suszonymi!) całkowicie omijamy ten etap i dodajemy drożdże od razu do mąki. To mnie zresztą zgubiło, bo dodałam do mąki wszystko za wyjątkiem drożdży :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przesiewamy mąkę, dodajemy do niej skórkę. W dużej misce ucieramy mikserem masło, dodajemy do niego cukier, zaczyn, a następnie żółtka, lekko podgrzane mleko i mąkę ze skórką (i drożdżami instant, jeśli nie korzystamy z zaczynu). Wyrabiamy dalej na wolnych obrotach lub ręcznie. Kiedy ciasto będzie idealnie gładkie i błyszczące odstawiamy je do wyrośnięcia na około 40-60 minut. Powinno podwoić swoją objętość. W czasie gdy ciasto rośnie możemy przygotować jagody mieszając je z cukrem i cukrem waniliowym. Warto pamiętać, że jagody po upieczeniu robią się kwaśne, więc powinny zostać osłodzone dosyć solidnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je na stolnicę i lekko natłuszczonymi dłońmi dzielimy na 15 równych kawałków. Każdy z kawałków delikatnie rozpłaszczamy w dłoniach na placuszek, na środek nakładamy łyżeczkę jagód, bardzo dokładnie zalepiamy brzegi placuszka tworząc coś na kształt ściśle zamkniętej sakiewki, a następnie układamy bułeczkę na wyłożonej papierem blaszce w taki sposób, aby zalepienie znajdowało się od spodu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobnie postępujemy z resztą bułeczek. Trzeba pamiętać o zachowaniu pomiędzy nimi kilkucentymetrowych odstępów, ciasto jeszcze sporo urośnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowane bułeczki zostawiamy na około 20 minut, a następnie smarujemy je białkiem, posypujemy cukrem lub kruszonką i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;C na około 20-30 minut. Bułeczki powinny ładnie wyrosnąć i się zrumienić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe wykładamy na kratkę do przestudzenia. Lekko ciepłe można już jeść. Pyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BVZOZVigUAI/TheQ0pHnK6I/AAAAAAAABxI/rH7rNcLbLEE/s1600/ok_jago3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://1.bp.blogspot.com/-BVZOZVigUAI/TheQ0pHnK6I/AAAAAAAABxI/rH7rNcLbLEE/s640/ok_jago3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Liska ma w swoim repertuarze jeszcze bardziej maślane bułeczki. Link dla odważnych&amp;nbsp;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/07/jagodzianki-odsona-druga.html"&gt;tututu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- moje bułeczki posypałam kruszonką zrobioną z jednej łyżeczki masła, dwóch łyżek mąki i dwóch łyżek ciemnego cukru. Wszystkie składniki wyrabiamy razem palcami aż zaczną zbijać się w grudki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-810392535798121297?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/810392535798121297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/jagodzianki-maslane-z-przygodami.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/810392535798121297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/810392535798121297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/jagodzianki-maslane-z-przygodami.html' title='Jagodzianki maślane (z przygodami)'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yivq10bG7Ow/TheQys68FsI/AAAAAAAABxA/BEXDKM4f_uc/s72-c/ok_jago4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1929869993398469743</id><published>2011-07-05T16:14:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T19:06:47.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Ciasto czekoladowe z agrestem i bezą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio niezwykle często odwiedzam targ. Jakoś nigdy nie mogłam się tam wybrać, a jak się wreszcie wybrałam, to nie mogę przestać. Nie mam tu na myśli bazarku, tylko taki prawdziwy targ ze świeżymi owocami, warzywami, jajkami, kurami itp.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co prawda brakuje mi odwagi, żeby kupować tam nabiał, ale owoce i warzywa są cudownie świeże, tanie i wstępują w ogromnej obfitości.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Efekty mojego hopla muszą też oczywiście znaleźć odzwierciedlenie na blogu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynam od agrestu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy dotychczas nie piekłam z nim ciasta. Myślę, że w dużej mierze dlatego, że agrest rzadko można spotkać w normalnych warzywniakach. Wielka szkoda, bo to bardzo smaczne i wartościowe owoce.&amp;nbsp;Czy wiecie że poprawiają trawienie i są doskonałym elementem diety odchudzającej? Nie jestem co prawda przekonana, że czekoladowe ciasto jest równie doskonałym elementem takowej diety, no ale raz się żyje, a ciasta agrestowego koniecznie trzeba spróbować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspiracją był dla mnie &lt;a href="http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/desery/ciasto_z_agrestem_i_beza"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis. Zrezygnowałam z dodawania do ciasta gotowego budyniu i galaretek &amp;nbsp;wychodząc z założenia, że agrest i czekolada powinny sobie doskonale poradzić bez wspomagania sztucznymi dodatkami. Nie myliłam się.&amp;nbsp;To jedno z najlepszych ciast owocowych jakie jadłam. Przepis podaję już z moimi zmianami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-InXUi4nh_TE/ThMbgKD-n8I/AAAAAAAABw4/49RbK4PLEOM/s1600/ok_agrest2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="514" src="http://1.bp.blogspot.com/-InXUi4nh_TE/ThMbgKD-n8I/AAAAAAAABw4/49RbK4PLEOM/s640/ok_agrest2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kostka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok. 80 dag obranego agrestu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki bezy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 mocno schłodzone białka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na kwadratową blaszkę lub tortownicę 28-30 cm&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-csxMc2RwFD0/ThMbgnpWjmI/AAAAAAAABw8/eAlV244gIUM/s1600/ok_agrest3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-csxMc2RwFD0/ThMbgnpWjmI/AAAAAAAABw8/eAlV244gIUM/s640/ok_agrest3.jpg" width="572" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, kakao i cukrem, siekamy drobno ze schłodzonym masłem. Powinniśmy uzyskać coś na kształt mączki maślanej. Dodajemy żółtka, śmietanę, zagniatamy szybko &amp;nbsp;zwarte ciasto. 1/2 ciasta wykładamy dno blachy. Zarówno blachę z ciastem jak i drugą połowę ciasta wkładamy na minimum 30 minut do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie obieramy, myjemy i osuszamy agrest.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy ciasto się schłodzi włączamy piekarnik na temperaturę &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z lodówki wyciągamy białka i ubijamy je z cukrem na bardzo sztywną masę. Pod koniec ubijania dodajemy mąkę i ekstrakt.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Agrest układamy na dnie blaszki wyłożonej ciastem. Owoce powinny leżeć w jednej warstwie, ściśle obok siebie. Przykrywamy je pianą z białek, a na pianę na grubej tarce ścieramy resztę ciasta. Jeśli waszą cnotą nie jest cierpliwość możecie odrywać kawałki ciasta palcami, jak to widać na moich zdjęciach :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około &lt;b&gt;40-45 minut.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- agrest jest bardzo soczysty. Jeśli nie jesteście pewni swojego piekarnika lepiej spód zapiec przez około 20 minut i dopiero potem wykładać na niego owoce. Wtedy całość pieczemy jeszcze przez około 30 minut.&lt;/div&gt;- wnikliwi obserwatorzy zauważą, że zwiększyłam ilość cukru w stosunku do przepisu oryginalnego. Zazwyczaj robię odwrotnie, tu jednak trzeba pamiętać, że rezygnuję z kilku torebek budyniu i galaretek, które cukru mają w bród, a że agrest jest dosyć kwaśny jakoś musiałam sobie poradzić,&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1929869993398469743?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1929869993398469743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciasto-czekoladowe-z-agrestem-i-beza.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1929869993398469743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1929869993398469743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/ciasto-czekoladowe-z-agrestem-i-beza.html' title='Ciasto czekoladowe z agrestem i bezą'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-InXUi4nh_TE/ThMbgKD-n8I/AAAAAAAABw4/49RbK4PLEOM/s72-c/ok_agrest2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-5080010085583872409</id><published>2011-07-04T14:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-04T14:01:36.040+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zapiekane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drożdżowe'/><title type='text'>Pudding z chałki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obiecałam w poprzednim poście, że pokażę, co pysznego można zrobić z chałki. Obietnicę spełniam, ale najpierw krótka historia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Parę lat temu, zachęcona tym, co zobaczyłam na ekranie telewizora zrobiłam swój pierwszy w życiu pudding. O zachętę nie było trudno, bo pudding przygotowywała Nigella, a ja mam słabość do jej sposobu prezentowania potraw. Pudding bardzo nam smakował, ale trochę nie pasował w nim chleb. Następnym razem postanowiliśmy więc zrobić go z czegoś delikatniejszego. Wybór padł na chałkę i okazało się, że to po prostu rewelacja. Myślę, że nasze początkowe problemy ze smakiem wzięły się stąd, że angielski chleb bardziej przypomina w smaku i konsystencji naszą chałkę (ale jej oczywiście nie dorównuje!) niż nasz chleb.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak czy inaczej pudding wyszedł świetny. Od tamtej pory robię go według mojego spolszczonego przepisu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nieco go też odchudziłam, bo robiony według Nigelli był dla mnie zbyt ciężki i tłusty.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo polecam, szczególnie na takie deszczowe dni jak dziś. Dla Waszej wygody podaję także oryginalny przepis Nigelli, nie każdemu wszak muszą odpowiadać moje modyfikacje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Przepis opracowałam na podstawie "Nigella gryzie".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BXgwvVSXHQM/ThGqogQ0UDI/AAAAAAAABwg/KwIjwvjcgmU/s1600/ok_pudding5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-BXgwvVSXHQM/ThGqogQ0UDI/AAAAAAAABwg/KwIjwvjcgmU/s640/ok_pudding5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki&lt;/b&gt; wg. Nigelli, w nawiasach podaję moje zmiany:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75 g masła ( daję 50g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75 g rodzynek sułtańskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki ciemnego rumu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 kromek chleba (duża chałka, może być sklepowa, takiej domowej szkoda na pudding)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok. 10 łyżek dżemu imbirowego lub pomarańczowego (daję pomarańczowy lub w ogóle omijam)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka (2 żółtka)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki cukru (daję trzcinowy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;500 ml śmietany kremówki (daję śmietanę 12% lub mleko 2%)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml pełnotłustego mleka (daję mleko 2%)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do posypania:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka mielonego imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cukru trzcinowego, najlepiej demerara&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na naczynie do zapiekania o pojemności około 1 i 1/2 litra. Ja korzystam ze zwykłego okrągłego naczynia żaroodpornego.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-86OdeVLpxBY/ThGqpuKUaBI/AAAAAAAABwo/3oYQc7S7QIM/s1600/ok_pudding2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-86OdeVLpxBY/ThGqpuKUaBI/AAAAAAAABwo/3oYQc7S7QIM/s640/ok_pudding2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rodzynki namaczamy w rumie. Nigella podaje świetny sposób na błyskawiczne namoczenie - wystarczy miseczkę wstawić na minutę do mikrofali.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chałkę kroimy na kromki, które smarujemy masłem i dżemem, składamy ze sobą jak kanapki, kroimy na pół i układamy w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym w taki sposób, aby do siebie przylegały, czyli po prostu upychamy je jak nam pasuje nie przejmując się tym, że się nieco wyginają lub łamią.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ułożone kromki posypujemy namoczonymi rodzynkami. Ja zwykle staram się rodzynki upchnąć pomiędzy kromkami, bo pozostawione na wierzchu za bardzo się przypiekają.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do mleka dodajemy jajka, cukier i resztę rumu (o ile została), całość porządnie roztrzepujemy, a następnie zalewamy chałkę i pozostawiamy ją na 10 minut, aby wchłonęła płyn. Można ją nawet nieco pougniatać, żeby wszystko ładnie wsiąkło. To bardzo ważne, kiedyś ominęłam ten etap i okazało się, że ciasto było zupełnie suche w środku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak przygotowane ciasto posypujemy cukrem i imbirem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 40-45 minut. Ciasto ma się ściąć i nieco urosnąć. Po wyjęciu odstawiamy jeszcze na około 10 minut, aby odpoczęło, a następnie nakładamy łyżką porcje. Pyyszne!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na zimno też całkiem smaczne, zdarza nam się je kończyć następnego dnia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli nie przepadacie za imbirem można zamiast niego użyć wanilii, taka rumowo-waniliowa wersja smakuje mi chyba nawet bardziej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Nigella pisze, żeby dać dżem imbirowy lub pomarańczowy, zdarzało mi się już robić z innymi dżemami, albo całkiem je omijać i danie było pyszne;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- nie rezygnowałabym z porządnego rumu, który nadaje całości niepowtarzalny charakter.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-5080010085583872409?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/5080010085583872409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/pudding-z-chaki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5080010085583872409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5080010085583872409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/pudding-z-chaki.html' title='Pudding z chałki'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BXgwvVSXHQM/ThGqogQ0UDI/AAAAAAAABwg/KwIjwvjcgmU/s72-c/ok_pudding5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1285320882755794311</id><published>2011-07-01T00:32:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T00:32:50.287+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drożdżowe'/><title type='text'>Chałka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Proste wypieki drożdżowe najbardziej smakują mi jak są bardzo świeże, najlepiej jeszcze ciepłe. Jeśli więc mam ochotę na świeżutką chałkę muszę ją zrobić sama. Brzmi jak jakiś straszny obowiązek, a to przecież dla mnie duża przyjemność. W tym miejscu pozdrawiam serdecznie tych wszystkich, którzy czytając poprzednie zdanie pukali się znacząco w głowę ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chałka w wersji podstawowej to rodzaj lekko słodkiej, na ogół przykrytej kruszonką bułki. Ten wypiek jest jednak niezwykle wdzięcznym tematem do modyfikacji. Tym razem zrobiłam więc chałkę w nutce pomarańczowo-migdałowej. Ciasto zawiera startą skórkę z pomarańczy, a zasadniczą częścią kruszonki są mielone migdały. Taka chałka fantastycznie smakuje z dżemem pomarańczowym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie znane mi chałki są przepyszne ze szklanką mleka, a w wersji rozpustnej należy kawałek chałki posmarować masłem.&amp;nbsp;Chałka może być też wspaniałą bohaterką zupełnie innego dania. Ale o tym napiszę więcej już w następnym poście :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FmsamrncwWU/Tgz3GOEG8LI/AAAAAAAABwY/O-9AYVoW2nE/s1600/ok_chalk2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://2.bp.blogspot.com/-FmsamrncwWU/Tgz3GOEG8LI/AAAAAAAABwY/O-9AYVoW2nE/s640/ok_chalk2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kg mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 torebka suszonych drożdży (7g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 łyżki cukru waniliowego lub 1 łyżka ekstraktu ( lub skórka otarta z jednej pomarańczy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 kostki masła (50g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 białko do posmarowania wierzchu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mąka do podsypywania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kruszonka:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki (lub 3 łyżki mielonych migdałów)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 płaska łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sCd69gzEZ9o/Tgz3Gl8srKI/AAAAAAAABwc/apBDHOo-VfQ/s1600/ok_chalk3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-sCd69gzEZ9o/Tgz3Gl8srKI/AAAAAAAABwc/apBDHOo-VfQ/s640/ok_chalk3.jpg" width="547" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy i mieszamy z suchymi drożdżami, cukrami i solą. Mleko podgrzewamy lekko w garnuszku. Jajko i żółtko roztrzepujemy. Masło rozpuszczamy. Do mąki z dodatkami wlewamy mleko i jajka (jeśli zamiast cukru waniliowego użyjemy ekstraktu dodajemy go na tym etapie). Wyrabiamy gładkie ciasto. Pod koniec wyrabiania dodajemy masło i jeszcze raz porządnie wszystko wyrabiamy. Ciasto ma być gładkie, lśniące i dosyć gęste.&amp;nbsp;Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około 60 minut do wyrośnięcia. Powinno podwoić objętość.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy ciasto rośnie wszystkie składniki kruszonki ugniatamy ze sobą czubkami palców do momentu, aż zaczną zlepiać się w grudki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy ciasto jest wyrośnięte lekko je odgazowujemy i przystępujemy do robienia chałki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są różne szkoły jej lepienia, ja przedstawię najprostszą, w której ciasto dzielimy na 4 równe części. Każdą część formujemy w kształt wałka, wszystkie wałki układamy obok siebie na stolnicy, zlepiamy je razem w górnej części, a następnie przystępujemy do składania chałki zgodnie z poniższą instrukcją obrazkową.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-y5sTu9-ovhQ/Tgz3EtEjZZI/AAAAAAAABwQ/Gb-i5qbTYBA/s1600/ok_chalk_instr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="177" src="http://3.bp.blogspot.com/-y5sTu9-ovhQ/Tgz3EtEjZZI/AAAAAAAABwQ/Gb-i5qbTYBA/s400/ok_chalk_instr.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szalenie trudno jest opisać to słowami, jeśli więc instrukcja nie wystarcza gorąco polecam skorzystanie z &lt;a href="http://www.youtube.com/results?search_query=jak+zrobi%C4%87+cha%C5%82k%C4%99&amp;amp;aq=f"&gt;youtube&lt;/a&gt;, jest tam kilka filmików o tym, jak zlepia się chałkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaplecioną chałkę przenosimy na wyłożoną papierem dużą blachę (możemy od razu ją tam zaplatać) smarujemy obficie białkiem i posypujemy kruszonką. Zostawiamy do wyrośnięcia jeszcze przez około 20 minut, a następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 30-35 minut&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto jest gotowe gdy ładnie wyrośnie i się zrumieni. Można też sprawdzić patyczkiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1285320882755794311?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1285320882755794311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/chaka.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1285320882755794311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1285320882755794311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/07/chaka.html' title='Chałka'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-FmsamrncwWU/Tgz3GOEG8LI/AAAAAAAABwY/O-9AYVoW2nE/s72-c/ok_chalk2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-5578929178489572003</id><published>2011-06-23T22:41:00.000+02:00</published><updated>2011-06-23T22:41:29.346+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka czekoladowe z chilli</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upieczeniu&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/10/chillibites.html"&gt;chillibites&lt;/a&gt;&amp;nbsp; magiczne połączenie chilli i czekolady co jakiś czas chodziło mi po głowie. Kwestią czasu było wypróbowanie kolejnego przepisu. Ponieważ tym razem nie znalazłam niczego, co pasowałoby mi w stu procentach zrobiłam mały eksperyment inspirując się&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/09/Ciastka-czekoladowe-z-chilli.html"&gt;tym&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepisem. Ciasteczka wyszły miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz, a poza tym mocno czekoladowe i lekko chilli. Takie jak chciałam. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JiMdDbj6hZE/TgOj-NOrj-I/AAAAAAAABwE/T0L-K1OSTVQ/s1600/ok_ciast_czek3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="324" src="http://4.bp.blogspot.com/-JiMdDbj6hZE/TgOj-NOrj-I/AAAAAAAABwE/T0L-K1OSTVQ/s640/ok_ciast_czek3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;40 g jasnego muscovado&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki sproszkowanego chilli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki golden syrup&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 całe jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SGvZMhZeiks/TgOj_BbhpVI/AAAAAAAABwI/paQJmjC7v_A/s1600/ok_ciast_czek1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://3.bp.blogspot.com/-SGvZMhZeiks/TgOj_BbhpVI/AAAAAAAABwI/paQJmjC7v_A/s640/ok_ciast_czek1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę, kakao, proszek, sodę, cukier i chilli łączymy ze sobą. Masło rozcieramy aby nabrało kremowej konsystencji, dodajemy do niego &amp;nbsp;jajko, golden syrup, wsypujemy wszystkie suche składniki i mieszamy. Ciasto nie wymaga specjalnego ucierania ani napowietrzania, &amp;nbsp;trzeba wszystkie składniki dokładnie wymieszać i to wszystko. Na końcu dodajemy posiekaną drobno czekoladę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z ciasta formujemy w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego i umieszczamy je na wyłożonej papierem blasze zachowując kilkucentymetrowe odstępy - ciasteczka nieco urosną i rozpłyną się w trakcie pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C i pieczemy przez około 8 minut. Nie powinno się przekroczyć tego czasu, bo ciastka zanadto się wysuszą i nie będą smaczne. To tak jak z pieczeniem brownie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasteczka świetne są na ciepło, ale również bardzo dobre na zimno.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Amatorzy chilli powinni zwiększyć dawkę papryki. Ja wolę jednak delikatniejsze smaki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-5578929178489572003?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/5578929178489572003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/ciasteczka-czekoladowe-z-chilli.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5578929178489572003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5578929178489572003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/ciasteczka-czekoladowe-z-chilli.html' title='Ciasteczka czekoladowe z chilli'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-JiMdDbj6hZE/TgOj-NOrj-I/AAAAAAAABwE/T0L-K1OSTVQ/s72-c/ok_ciast_czek3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total><georss:featurename>Warszawa, Polska</georss:featurename><georss:point>52.2296756 21.012228700000037</georss:point><georss:box>52.0946146 20.802324200000037 52.3647366 21.222133200000037</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7629617801304735645</id><published>2011-06-15T16:51:00.001+02:00</published><updated>2011-06-15T16:53:06.137+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torty'/><title type='text'>Tort bezowy z truskawkami i miętą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nie będę się na jego temat rozpisywała. Bo co tu napisać? Że pyszny, delikatny i rozpływa się w ustach? To i tak za mało. Jego po prostu trzeba spróbować. A potem jeszcze raz. I jeszcze jeden kawałek...:-)&lt;br /&gt;Bardzo polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SQr9wikoQDA/TfjGOpnodQI/AAAAAAAABwA/jdM0vwKd6tU/s1600/ok_tort_bez_trusk3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://4.bp.blogspot.com/-SQr9wikoQDA/TfjGOpnodQI/AAAAAAAABwA/jdM0vwKd6tU/s640/ok_tort_bez_trusk3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;8 bardzo mocno schłodzonych białek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;400 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżka mąki kukurydzianej lub skrobi ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki białego octu winnego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;0.60 l- 0.8 l schłodzonej śmietany kremówki 36%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;około 30 dkg świeżych truskawek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3-4 łyżki cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka gałązek świeżej mięty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na duży tort o średnicy około 30 cm&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-D3SigwkrNAc/TfjGMwdQlFI/AAAAAAAABv0/LFXpWuihLXU/s1600/ok_tort_bez_trusk4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-D3SigwkrNAc/TfjGMwdQlFI/AAAAAAAABv0/LFXpWuihLXU/s640/ok_tort_bez_trusk4.jpg" width="600" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy dwie duże blachy (te największe, które są na wyposażeniu piekarnika) wykładając je papierem do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier w kilku partiach i jeszcze raz mocno ubijamy. Masa ma być błyszcząca i bardzo sztywna. Na końcu dodajemy mąkę, ocet i ekstrakt waniliowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Formujemy z masy dwa płaskie, równe koła, po jednym na każdej z blach. Koła powinny mieć około 25 cm średnicy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt; po czym natychmiast zmniejszamy grzanie do temperatury &lt;b&gt;150&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C&lt;/b&gt;. &lt;b&gt;Pieczemy przez 90 minut.&lt;/b&gt; Po upieczeniu nie otwieramy piekarnika tylko zostawiamy w nim bezę do ostygnięcia. Można na całą noc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Truskawki i miętę myjemy i starannie osuszamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śmietanę ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy cukier i ekstrakt. Truskawki kroimy na plasterki. Kładziemy pierwszy blat bezowy na talerzu/paterze. Najlepiej położyć go do góry nogami, od spodu jest nieco wklęsły, co ułatwi nam ułożenie śmietany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wykładamy na niego połowę masy śmietanowej, połowę truskawek, ozdabiamy listkami mięty i przykrywamy drugim blatem. Tym razem kładziemy blat tak jak się piekł, czyli czapą do góry. Na wierzchu (można go delikatne spłaszczyć) układamy resztę bitej śmietany, a na niej resztę truskawek i pozostałą miętę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- blaty bezowe można upiec na dzień-dwa wcześniej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ciasto można podzielić na 3 części, wówczas otrzymamy tort wyższy, tak jak u mnie na zdjęciu;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli nie masz możliwości jednoczesnego upieczenia wszystkich blatów ciasto na każdy z nich trzeba zrobić osobno,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli tort nie jest przeznaczony do natychmiastowego zjedzenia w całości (mój się jeszcze nigdy nie zachował) warto do masy śmietanowej dodać odrobinę żelatyny lub jakiegoś stabilizatora;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- tort jest duży, ale trzeba pamiętać, że w dużej mierze pusty w środku (beza), wystarczy więc dla około 10- 12 osób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7629617801304735645?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7629617801304735645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/tort-bezowy-z-truskawkami-i-mieta.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7629617801304735645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7629617801304735645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/tort-bezowy-z-truskawkami-i-mieta.html' title='Tort bezowy z truskawkami i miętą'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-SQr9wikoQDA/TfjGOpnodQI/AAAAAAAABwA/jdM0vwKd6tU/s72-c/ok_tort_bez_trusk3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-6564520444449044292</id><published>2011-06-11T23:06:00.000+02:00</published><updated>2011-06-11T23:06:36.818+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik pomarańczowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Według Michela Roux, znanego mistrza kuchennego, to najlepszy sernik, jaki kiedykolwiek jadł, a jadł ich wiele. Sami przyznacie, że trudno o lepszą zachętę. Musiałam go zrobić. Rezultaty? Sernik jest rzeczywiście niezwykle smaczny, mocno pomarańczowy i kremowy. Czy najlepszy? Ja określiłabym go po prostu jako jeden z najlepszych. A zresztą, najlepiej upieczcie i przekonajcie się o tym sami :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis oczywiście z książki Michela Roux, "Ciasta".&amp;nbsp;W oryginalnym przepisie sernik od spodu i po bokach ma warstwę kruchego ciasta. Jako że wolę serniki bez wszelkich spodów, tu również z niego zrezygnowałam, po przepis ze spodem odsyłam więc do książki. Jeśli chodzi o masę serową trzymałam się ściśle receptury Roux.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bKs5wvDJc9c/TfPX3jQdzmI/AAAAAAAABvQ/GhYjX8Ldm44/s1600/ok_sern_pom1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="504" src="http://1.bp.blogspot.com/-bKs5wvDJc9c/TfPX3jQdzmI/AAAAAAAABvQ/GhYjX8Ldm44/s640/ok_sern_pom1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 pomarańcze&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;350 g białego sera&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;350 g twarożku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g kwaśnej śmietany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;175 g drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wykończenie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 łyżek marmolady pomarańczowej, lekko podgrzanej i odcedzonej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kandyzowana skórka z pomarańczy z dwóch owoców (wedle upodobania)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę 20 cm&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tOcwS3A6RYU/TfPX4NFPL9I/AAAAAAAABvU/SbcCrck9YXM/s1600/ok_sern_pom2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-tOcwS3A6RYU/TfPX4NFPL9I/AAAAAAAABvU/SbcCrck9YXM/s640/ok_sern_pom2.jpg" width="612" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skórkę z porządnie wyszorowanych pomarańczy ścieramy na drobnej tarce. Z owoców wyciskamy sok i przecedzamy go przez sitko. Mieszamy razem łopatką ser, twarożek, śmietanę i cukier. W osobnej misce ubijamy jajka na pianę (nie wiem dokładnie co Roux, a raczej tłumacz miał na myśli, ale wychodząc z założenia, że serników nie należy napowietrzać po prostu jajka porządnie roztrzepałam), łączymy jajka z masą serową, dodajemy sok i skórkę i mieszamy łopatką na gładką masę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nadzienie wlewamy do formy (uwaga, musi być szczelna!) i pieczemy przez około 90 minut w temperaturze 140&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;C.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Mój sernik piekł się przez około 70 minut, być może dlatego, że bez kruchego spodu i boków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po upieczeniu sernik studzimy, chłodny wstawiamy do lodówki. Tuż przed podaniem rozsmarowujemy na wierzchu sernika ( u mnie także na bokach) marmoladę. Odczekujemy kilka minut, żeby się zestaliła i kroimy ostrym nożem. Mój sernik najlepiej kroił się nożem umoczonym w wodzie. Pyszny :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qoN6Rfj7CPU/TfPX495wujI/AAAAAAAABvY/Wr3vla3mOPI/s1600/ok_sern_pom3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-qoN6Rfj7CPU/TfPX495wujI/AAAAAAAABvY/Wr3vla3mOPI/s640/ok_sern_pom3.jpg" width="602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-6564520444449044292?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/6564520444449044292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/sernik-pomaranczowy.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6564520444449044292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/6564520444449044292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/sernik-pomaranczowy.html' title='Sernik pomarańczowy'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bKs5wvDJc9c/TfPX3jQdzmI/AAAAAAAABvQ/GhYjX8Ldm44/s72-c/ok_sern_pom1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-2459128112379092490</id><published>2011-06-05T22:43:00.000+02:00</published><updated>2011-06-05T22:43:58.456+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka'/><title type='text'>Magdalenki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie do końca wiadomo, skąd wzięły się magdalenki. Jedna z legend mówi, że te pyszne francuskie ciasteczka zostały spopularyzowane przez Stanisława Leszczyńskiego. Ponoć to jego kucharka Magdalena przyrządziła je pewnego dnia, a on, zachwycony wypiekiem, nazwał je tak na jej cześć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do rozsławienia magdalenek przyczynił się też niewątpliwie piszący o nich z wielkim entuzjazmem Proust.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przymierzałam się do zrobienia tych popularnych ciasteczek bardzo długo. Z przepisu wiedziałam już co prawda, że to zwykłe ciasto biszkoptowe z dodatkiem tłuszczu, więc smak mogłam sobie wyobrazić, ale uległam magii nazwy i pięknego kształtu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W końcu udało mi się kupić odpowiednie foremki i oto są.&amp;nbsp;Prawdziwe magdalenki, jak u Prousta :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne i delikatne. Najlepsze pierwszego dnia, tuż po upieczeniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepisów na magdalenki jest mnóstwo. Doczytałam gdzieś, że najlepsze magdalenki to takie, w których ilość tłuszczu, cukru i mąki jest taka sama. To rzeczywiście się sprawdza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iYgN6kSjGYs/TevoHBAa4YI/AAAAAAAABvA/EQTypCKXkpQ/s1600/ok_magd2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="530" src="http://2.bp.blogspot.com/-iYgN6kSjGYs/TevoHBAa4YI/AAAAAAAABvA/EQTypCKXkpQ/s640/ok_magd2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z małej cytryny lub pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-F8zZH__sVQs/TevoH2puvwI/AAAAAAAABvE/vIW-YT2iV-8/s1600/ok_magd3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="588" src="http://3.bp.blogspot.com/-F8zZH__sVQs/TevoH2puvwI/AAAAAAAABvE/vIW-YT2iV-8/s640/ok_magd3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło rozpuszczamy. Mąkę przesiewamy. Do jajek dodajemy cukier i ubijamy całość na puszystą masę. Podobnie jak przy biszkopcie, powinno to trwać kilka minut. Dodajemy stopniowo mąkę i skórkę, mieszamy, a następnie wlewamy rozpuszczone masło i mieszamy wszystko jeszcze raz.&lt;br /&gt;Masę wylewamy do foremek (jeśli są metalowe należy je uprzednio posmarować masłem i wysypać mąką) wypełniając je mniej więcej w 2/3. &lt;b&gt;Pieczemy w temperaturze 190&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C przez około 8-10 minut.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Najlepsze świeże, prosto z piekarnika. Polecam :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CIx_i_sEtjc/TevoGTxIKSI/AAAAAAAABu8/RFU-n9C3E_o/s1600/ok_magd5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://2.bp.blogspot.com/-CIx_i_sEtjc/TevoGTxIKSI/AAAAAAAABu8/RFU-n9C3E_o/s640/ok_magd5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-2459128112379092490?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/2459128112379092490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/magdalenki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2459128112379092490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/2459128112379092490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/06/magdalenki.html' title='Magdalenki'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-iYgN6kSjGYs/TevoHBAa4YI/AAAAAAAABvA/EQTypCKXkpQ/s72-c/ok_magd2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-7733962401077535407</id><published>2011-05-30T18:13:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T18:13:08.467+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe'/><title type='text'>Ciasto porządnie czekoladowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, robi się coraz cieplej i na stole powinny się pojawiać lekkie i delikatne desery. Nie znaczy to jednak, że nie można sobie wyrównać poziomu magnezu zjadając coś porządnie czekoladowego. Tym bardziej, że to ciasto mimo dużej zawartości czekolady jest zadziwiająco delikatne. Nie przypomina w niczym ciężkiego i mazistego brownies, nie ma też nic wspólnego z mocno mącznym murzynkiem. To po postu wyjątkowo udane i lekkie zestawienie czekolady i mielonych migdałów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto świetnie smakuje z odrobiną bitej śmietany lub gałką lodów waniliowych. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nazwa ciasta to luźne tłumaczenie "Seriously Rich Chocolate Cake" z mojej ulubionej ostatnio książki 101 Cakes&amp;amp;Bakes, z serii BBC Good Food, skąd pochodzi przepis.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ppczo98RmEA/TeO_z1mokMI/AAAAAAAABug/3_R4bFl59bU/s1600/ok_srchc5a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="http://3.bp.blogspot.com/-ppczo98RmEA/TeO_z1mokMI/AAAAAAAABug/3_R4bFl59bU/s640/ok_srchc5a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 kostki masła (100g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;140 g najlepszej czarnej czekolady&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka Cointreau (można pominąć)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 jaj&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;140 g mielonych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;85 g cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kakao do posypania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;śmietana do serwowania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę 23 cm lub podobnej wielkości blaszkę kwadratową&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-McAmshte-xg/TeO_4G0QOQI/AAAAAAAABus/SUJoqgrRiwI/s1600/ok_srchc3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="514" src="http://3.bp.blogspot.com/-McAmshte-xg/TeO_4G0QOQI/AAAAAAAABus/SUJoqgrRiwI/s640/ok_srchc3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło i pokruszoną czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, to jest w misce ustawionej na garnku z lekko gotującą się wodą. Dno miski nie powinno dotykać do powierzchni wody. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Odstawiamy na około 5 minut do ostygnięcia, a następnie ucieramy dodając pojedynczo żółtka, likier (jeśli się na niego zdecydujemy) i zmielone migdały.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białka ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy cukier i jeszcze raz ubijamy całość, aż masa będzie idealnie sztywna. Do masy czekoladowej dodajemy 2 łyżki piany, mieszamy, a następnie stopniowo dodajemy resztę piany mieszając całość dokładnie, ale możliwie jak najdelikatniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przekładamy masę do wyłożonej papierem lub natłuszczonej i wysypanej mąką formy, wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;C&lt;/span&gt;&amp;nbsp;i pieczemy przez około 30 minut. Sprawdzamy patyczkiem. Ciasto powinno być dobrze upieczone, ale nie powinno siedzieć w piekarniku zbyt długo, żeby nie było zanadto wysuszone.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostudzone posypujemy kakao.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2OUVna_r7SI/TeO_5SZ8l2I/AAAAAAAABuw/wB6iW-0oodQ/s1600/ok_srchc4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="592" src="http://3.bp.blogspot.com/-2OUVna_r7SI/TeO_5SZ8l2I/AAAAAAAABuw/wB6iW-0oodQ/s640/ok_srchc4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jeśli używamy niezbyt mocnej czekolady (mniej niż 70-80%) warto dodać do ciasta 1-2 łyżki porządnego kakao. Ciasto powinno być mocno czekoladowe w smaku;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- oryginalnie ciasto powinno być nieco wyższe, ja zrobiłam swoje w większej blaszce, bo chciałam, żeby było niskie i dało się kroić na małe kawałki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-7733962401077535407?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/7733962401077535407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/ciasto-porzadnie-czekoladowe.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7733962401077535407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/7733962401077535407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/ciasto-porzadnie-czekoladowe.html' title='Ciasto porządnie czekoladowe'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ppczo98RmEA/TeO_z1mokMI/AAAAAAAABug/3_R4bFl59bU/s72-c/ok_srchc5a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1539021175502534635</id><published>2011-05-28T22:06:00.000+02:00</published><updated>2011-05-28T22:06:44.410+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Na słono'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarty'/><title type='text'>Tartaletki z makiem i oliwkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sporo osób pyta mnie o wypieki na słono. Rzadziej je robię, bo jeśli chodzi o słone przekąski najbardziej lubię różnego rodzaju sałatki. Wypieki na słono kojarzą mi się głównie z tartami, które mimo że pyszne, są też na ogół są dosyć tłuste i ciężkie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robię też pyszną i lekką pizzę, ale cóż, skoro do tej pory nie udało mi się jej sfotografować w sposób, który nadawałby się do publikacji. Przyczyna leży w tym, że zwykle jak robię jej zdjęcia ktoś stoi mi nad głową i pogania albo wręcz porywa kawałki z talerza. Sami widzicie, problemy piętrzą się jeden za drugim;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby jednak nie zanudzać Was moimi rozterkami (a jeszcze parę by się znalazło) przejdę może jednak do przepisu. Tartaletki są bardzo kruche, mak, który dosyć rzadko występuje w tego typu wypiekach świetnie tu pasuje, a nadzienie... no cóż, pyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspiracja pochodzi z bardzo sympatycznej książeczki Sarah Banbery "Tartaletki i tarty". Po oryginalny przepis odsyłam właśnie tam, a sama przedstawiam moją wariację.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ITlcpdDgxq0/TeFTs3oY6PI/AAAAAAAABuQ/5ezkjbh0vBA/s1600/ok_tart_mak1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="608" src="http://2.bp.blogspot.com/-ITlcpdDgxq0/TeFTs3oY6PI/AAAAAAAABuQ/5ezkjbh0vBA/s640/ok_tart_mak1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;225 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g schłodzonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki maku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zimna woda&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki farszu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g gęstego sera twarogowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;24 małe kulki mozzarelli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;około 20 sztuk oliwek czarnych i zielonych (mix)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeże zioła do dekoracji&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OuQloRyecDQ/TeFTt3m7-kI/AAAAAAAABuY/JQ4pVOId9NE/s1600/ok_tart_mak3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="556" src="http://3.bp.blogspot.com/-OuQloRyecDQ/TeFTt3m7-kI/AAAAAAAABuY/JQ4pVOId9NE/s640/ok_tart_mak3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie ciasta:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę mieszamy z solą i makiem, dodajemy pokrojone na kawałki zimne masło i całość siekamy bardzo drobno dużym nożem. Dodajemy jajko i zagniatamy szybko zwarte ciasto. Jeśli nie będzie chciało się zagnieść dodajemy odrobinę zimnej wody. Wylepiamy ciastem tartaletki, nakłuwamy widelcem i wkładamy do lodówki na około 30 minut. Po upływie tego czasu rozgrzewamy piekarnik do 190&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C i zapiekamy tartaletki przez około 10-12 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Przygotowanie farszu:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Twaróg mieszamy z jajkiem. Oliwki kroimy na plasterki, dodajemy do masy twarogowej. Solimy i pieprzymy do smaku (pamiętajmy, że oliwki są słone!). Kuleczki mozzarelli kroimy na pół. Podpieczone tartaletki wypełniamy farszem (nie żałujemy farszu, w pieczeniu masa odrobinę się skurczy), na wierzchu układamy po dwie połówki mozzarelli. Pieczemy przez 12-15 minut w tej samej temperaturze. Gotowe przystrajamy dowolnymi świeżymi ziołami. U mnie bazylia. Tartaletki można jeść na ciepło i na zimno. Smaczne także następnego dnia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rZ1RIZSyWaw/TeFTtexx1rI/AAAAAAAABuU/PDOahPwqk1c/s1600/ok_tart_mak2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="534" src="http://4.bp.blogspot.com/-rZ1RIZSyWaw/TeFTtexx1rI/AAAAAAAABuU/PDOahPwqk1c/s640/ok_tart_mak2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1539021175502534635?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1539021175502534635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/tartaletki-z-makiem-i-oliwkami.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1539021175502534635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1539021175502534635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/tartaletki-z-makiem-i-oliwkami.html' title='Tartaletki z makiem i oliwkami'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ITlcpdDgxq0/TeFTs3oY6PI/AAAAAAAABuQ/5ezkjbh0vBA/s72-c/ok_tart_mak1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-3446202762447531564</id><published>2011-05-23T15:56:00.002+02:00</published><updated>2011-05-23T18:03:02.219+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serniki'/><title type='text'>Sernik puchaty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami zwykłe, z pozoru błahe czynności, które tysiącom ludzi przychodzą bez najmniejszego trudu dla innych okazują się być niewykonalne. Nie mam tu na myśli unikalnych umiejętności związanych z wiedzą czy wiekiem. Mówię o tych najprostszych, z którymi zazwyczaj radzi sobie średnio sprawny psychicznie i fizycznie człowiek.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przykłady? Mam koleżankę, która nie potrafi chodzić w klapkach. No nie potrafi, same jej schodzą ze stóp, jak tylko wykona kilka kroków. Poza tym wszystko z nią w porządku, ukończyła wyższe studia i opanowała szereg umiejętności dużo bardziej skomplikowanych niż jakieś tam klapki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znałam też dziecko, które mimo prawidłowego rozwoju nie potrafiło... podskoczyć. W oczach stoi mi scenka z dziecięciem w roli głównej. Dziecię stoi na środku pokoju, wlepia ufne spojrzenie w rodziców, dziadków i starsze rodzeństwo, którzy to stojąc kręgiem podskakują jak szaleni pokazując jakie to łatwe i przyjemne. &amp;nbsp;Dziecię zaś, z zapałem na twarzyczce i stópkami jak przyklejonymi do podłogi wykonuje prześmieszne wygibasy próbując dorównać rodzinie. Tu też muszę dodać, że dziecię wyrosło z tego stanu i z tego co wiem doskonale sobie radzi.&lt;br /&gt;Dlaczego o tym opowiadam? Ano dlatego, że ja też mam taką przypadłość, która nieco utrudnia mi życie, także to blogowe. Otóż nie potrafię niczego równo uciąć. Ani równego kawałka ciasta, ani przekroić równo blatów na tort. O krojeniu samego tortu już nawet nie wspomnę. Zawsze wyprodukuję dziwaczne kształty z najbardziej nawet równego ciasta. Wzrok mam sprawny, z innymi umiejętnościami też nie najgorzej, ale jeśli chodzi o krojenie - klapa na całej linii.&amp;nbsp;Do tego, żeby zrobić zdjęcie prezentowanego sernika musiałam pociąć pół blachy ciasta, a i tak nie udało mi się uzyskać dwóch takich samych kawałków. Trudno. Powtarzam sobie w takich sytuacjach, że to nie apteka, najwyżej coś będzie krzywe. Na przykład sernik na zdjęciach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak już o serniku... Bardzo chciałam zrobić delikatny, puszysty i pozbawiony bakalii tradycyjny sernik. Coś jakby sernik nowojorski, ale po naszemu. W końcu natknęłam się na&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=19028&amp;amp;hl=sernik"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis na moim ulubionym forum cincin. Wiedziałam, że to musi być pyszne. I jest. Ten sernik to taka serowa chmurka. Do tego prawie nie opada. No i jak tu go nie zrobić? :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-v7_TYu4VBBE/TdpmoJibPWI/AAAAAAAABto/lN_5bV2wuNo/s1600/ok_sern_pusz4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="402" src="http://4.bp.blogspot.com/-v7_TYu4VBBE/TdpmoJibPWI/AAAAAAAABto/lN_5bV2wuNo/s640/ok_sern_pusz4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;nie zastosowałam się do przepisu z linku, wykorzystałam zwykłe kruche ciasto&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/07/sernik-krakowski.html"&gt;stąd&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(następnym razem zrobię w ogóle bez spodu)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki masy serowej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 kg tłustego dwukrotnie zmielonego sera twarogowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 litra śmietany kremówki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;8 jaj&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cukier wanilinowy (dałam 2 łyżki ekstraktu waniliowego - D.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dodatkowo dałam sok i skórkę z połowy cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na tzw. dużą blachę, czyli ok. 40 na 30 cm&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3enamotopmk/TdpmpEOWYbI/AAAAAAAABts/BthQJpCxKtA/s1600/ok_sern_pusz1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="524" src="http://3.bp.blogspot.com/-3enamotopmk/TdpmpEOWYbI/AAAAAAAABts/BthQJpCxKtA/s640/ok_sern_pusz1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy spód zgodnie z &lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/07/sernik-krakowski.html"&gt;instrukcją&lt;/a&gt;. Zapiekamy przez około 20 minut w temperaturze&amp;nbsp;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C. Ubijamy na sztywno pianę z białek. Ubijamy na sztywno śmietanę. Miski zarówno z jedną jak i z drugą masą powinny łatwo dać się odwrócić do góry nogami. Ucieramy żółtka z cukrem. Nie przerywając ucierania dodajemy kolejno ser, cukier waniliowy lub ekstrakt, sok i skórkę z cytryny oraz mąkę ziemniaczaną. Następnie do masy dodajemy naprzemiennie po łyżce piany z białek i śmietany. Mieszamy delikatnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wylewamy masę serową na podpieczony spód i pieczemy przez około 60 minut w temperaturze 180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C, bez termoobiegu. Sernik może delikatnie, ledwo zauważalnie opaść po wyjęciu. Kroimy po kilku godzinach, gdy całkowicie wystygnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polałam swój sernik czekoladą, co dodaje mu uroku, jednak następnym razem zdecyduję się raczej na lukier lub cukier puder. Sernik ma bardzo delikatny smak, gorzka czekolada za bardzo go tłumi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--CY47dsmK4Q/TdpmqIPhlmI/AAAAAAAABt0/I307Sg5QxL4/s1600/ok_sern_pusz3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/--CY47dsmK4Q/TdpmqIPhlmI/AAAAAAAABt0/I307Sg5QxL4/s400/ok_sern_pusz3.jpg" width="382" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- masy serowej nie należy ubijać, im więcej powietrza wtłoczymy do sernika tym większe ryzyko, że opadnie. Ubijamy tylko śmietanę i pianę. Resztę tylko mieszamy;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- sernik będzie miał jeszcze bardziej puchatą strukturę jeśli połowę cukru dodamy do piany z białek;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- świetnie smakuje z owocami sezonowymi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-3446202762447531564?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/3446202762447531564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/sernik-puchaty.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3446202762447531564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/3446202762447531564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/sernik-puchaty.html' title='Sernik puchaty'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-v7_TYu4VBBE/TdpmoJibPWI/AAAAAAAABto/lN_5bV2wuNo/s72-c/ok_sern_pusz4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-1578325633412888213</id><published>2011-05-16T17:07:00.000+02:00</published><updated>2011-05-16T17:07:17.889+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bułki Bułeczki'/><title type='text'>Bułeczki marcepanowe i mała niespodzianka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wiosna w pełni, mało czasu na pisanie. Tym mniej, że mam przed domem i za domem rewolucję ogrodowo-tarasową. Mój ogródek jest wielkości znaczka pocztowego, ale zapewniam, że nawet takie maleństwo może nieźle dać w kość, jeśli człowiek chce wprowadzić jakieś większe zmiany. Albo też zmiany wprowadzą się same i taki na przykład stary drewniany taras rozsypie się w drobny mak. Bardziej niż pieczenie absorbują mnie więc rzeczy typu skąd wziąć 4 tony piasku, czym wyczyścić piaskowiec i jak przeprowadza się odwodnienie. Jak już siadam urobiona do komputera to okazuje się, że dopada mnie kompletna niemoc intelektualna i nie potrafię sklecić najprostszego zdania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Trudno. Nadrobię kiedy indziej. Póki co mam dla Was świetne bułeczki marcepanowe. Zostało mi trochę marcepana po innych wypiekach, więc postanowiłam sprawdzić go w moich ulubionych bułkach. Wyszło pysznie.&amp;nbsp;O tym, jak zrobić w domowy sposób marcepan pisałam już&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/04/domowy-marcepan.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a przepis na bułki to modyfikacja&amp;nbsp;&lt;a href="http://zpiekarnika.blogspot.com/2010/03/slimaczki-z-serem.html"&gt;mojego przepisu&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Byłabym zapomniała o niespodziance! Koniecznie musicie posłuchać:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/YPXWmXRtKd4/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YPXWmXRtKd4&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/YPXWmXRtKd4&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Fajnie grają, prawda?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Musiałam się pochwalić, bo z nimi gra mój M :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DOR_jUpWk9U/TdE79R2FpKI/AAAAAAAABtQ/BUjd3AqKxdw/s1600/ok_bul_marc2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" height="446" src="http://3.bp.blogspot.com/-DOR_jUpWk9U/TdE79R2FpKI/AAAAAAAABtQ/BUjd3AqKxdw/s640/ok_bul_marc2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;1 paczka drożdży instant (7g)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;1 szklanka mleka&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;2 żółtka&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z 1/2 pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;1/3 kostki masła&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia&lt;/b&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;ok 300 g marcepana&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;100 g płatków migdałowych do posypania&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dya4EfE4BFQ/TdE799KSRKI/AAAAAAAABtU/CrV8DBHYYFc/s1600/ok_bul_marc3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-dya4EfE4BFQ/TdE799KSRKI/AAAAAAAABtU/CrV8DBHYYFc/s640/ok_bul_marc3.jpg" width="507" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Mąkę mieszamy z cukrem, drożdżami i skórką. Mleko lekko podgrzewamy. Jajko i żółtka roztrzepujemy. &amp;nbsp;Masło rozpuszczamy. Łączymy wszystkie składniki oprócz masła i wyrabiamy sprężyste ciasto. Dodajemy masło, jeszcze raz wyrabiamy. Gotowe ciasto łatwo odchodzi od ręki/łyżki, jest błyszczące i gładkie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić objętość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wyrośnięte ciasto przekładamy na wysypaną mąką stolnicę. Najwygodniej zrobić to rękami posmarowanymi olejem. Dzielimy na 4 części. Każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt, ciasto powinno mieć około 0.5 cm grubości. Marcepana również dzielimy na 4 części i również każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach przypominających prostokąt ciasta, z tym że warstwa marcepana powinna być możliwie jak najcieńsza. Nakładamy warstwę marcepanową na ciasto i zaczynając od dłuższego boku zwijamy całość w ścisły rulonik. Następnie rulonik kroimy na części o grubości około 2 cm. Powstałe w ten sposób zwijaski układamy na wyłożonej papierem blasze. Ślimaczki powinny być ułożone w odstępach 1-2 cm o ile chcemy, żeby po upieczeniu łączyły się ze sobą. Ja tego chciałam, bo takie odrywane bułeczki, bez wypieczonych brzegów wydają mi się smaczniejsze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Bułeczki odstawiamy jeszcze na 20 minut do ponownego wyrośnięcia a następnie smarujemy pozostałym po cieście białkiem i posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy w temperaturze&amp;nbsp;190°C przez około 10-12 minut. Lekko studzimy. Pyszne jeszcze ciepłe, ale dzięki marcepanowi całkiem nieźle sprawdzają się też następnego dnia. Smacznego!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- marcepan łatwiej się wałkuje jeśli wałek i podłoże są idealnie gładkie i posypiemy je cukrem pudrem;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- dałam niewiele cukru do ciasta, jeśli wolicie mocno słodkie wypieki dajcie 3/4 szklanki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-1578325633412888213?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/1578325633412888213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/bueczki-marcepanowe-i-maa-niespodzianka.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1578325633412888213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/1578325633412888213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/bueczki-marcepanowe-i-maa-niespodzianka.html' title='Bułeczki marcepanowe i mała niespodzianka'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DOR_jUpWk9U/TdE79R2FpKI/AAAAAAAABtQ/BUjd3AqKxdw/s72-c/ok_bul_marc2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-5210127056010081696</id><published>2011-05-10T23:16:00.000+02:00</published><updated>2011-05-10T23:16:04.174+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mąka ciemna/żytnia'/><title type='text'>Szarlotka wegańska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Mam wielki sentyment do kuchni wegetariańskiej. Nie jadłam mięsa przez ładnych kilka lat, z różnych powodów zarzuciłam tę dietę, ale lubię do niej wracać.&lt;br /&gt;Dopóki nie zaprzestałam jedzenia mięsa nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele mamy rodzajów fasoli, jakie niesamowite przyprawy można znaleźć w specjalistycznych sklepach i jakie bogactwo smaków i kolorów dają nam warzywa. Diecie wegetariańskiej zawdzięczam też odkrycie przebogatej kuchni hinduskiej oraz oczywiście całej gamy świetnych, zdrowych deserów.&lt;br /&gt;Inspiracją dla stworzenia dzisiejszej szarlotki był dla mnie&amp;nbsp;&lt;a href="http://puszka.pl/przepis/2077-ciasto_cynamonowe_z_jablkami.html"&gt;ten&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis. Link do niego dostałam od pewnej fantastycznej i wyjątkowej Osoby, która nie lubi żeby o niej pisać. Powiem więc tylko, że możecie mi jej zazdrościć ;-).&lt;br /&gt;Polecam. Ciasto jest niezwykle wilgotne, aromatyczne, a ponieważ nie zawiera jaj i mleka spełnia również wymogi diety wegańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oWqrhRDZI_g/TcmnrHpoqWI/AAAAAAAABtE/QEfXlFtxGcM/s1600/ok_szarl.wegan3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="528" src="http://2.bp.blogspot.com/-oWqrhRDZI_g/TcmnrHpoqWI/AAAAAAAABtE/QEfXlFtxGcM/s640/ok_szarl.wegan3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki ciasta:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki płatków owsianych (zwykłych, nie błyskawicznych!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka sody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżeczka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3-4 łyżki cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 szklanki oleju&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 duże jabłka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść rodzynek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść orzechów włoskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;przepis na kwadratową blaszkę lub średniej wielkości tortownicę&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wWKin6W8zn0/TcmnardEdmI/AAAAAAAABs8/f1WSu5W9Bgs/s1600/ok_szarl.wegan1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="436" src="http://3.bp.blogspot.com/-wWKin6W8zn0/TcmnardEdmI/AAAAAAAABs8/f1WSu5W9Bgs/s640/ok_szarl.wegan1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka myjemy, obieramy i kroimy w kostkę lub w grube półplasterki. Mąkę, płatki, cukier, sodę, proszek i cynamon mieszamy ze sobą, dodajemy olej i wodę, mieszamy wszystko razem. Masa nie będzie chciała się sklejać, tak ma być. Dodajemy jabłka, rodzynki i orzechy. Masa w ogóle odmówi współpracy jeśli chodzi sklejanie, ale również tak ma być.&lt;br /&gt;Wykładamy, a raczej wysypujemy ciasto do wyłożonej papierem blaszki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury &lt;b&gt;180&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;°&lt;/span&gt;C na około 35-40 minut.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Studzimy. Najlepsze lekko ciepłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Uwagi:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- przepis przewiduje przeciętnie słodkie jabłka, jeśli wykorzystacie bardzo kwaśne trzeba będzie zwiększyć ilość cukru lub rodzynek;&lt;br /&gt;- jako dodatek do jabłek świetnie sprawdzi się mały banan, gruszka, maliny. Szarlotka będzie miała jeszcze ciekawszy, pełniejszy smak;&lt;br /&gt;- jeśli lubicie cytrusy możecie dodać 1/3 łyżeczki skórki z cytryny lub pomarańczy;&lt;br /&gt;- nie rezygnujcie z orzechów włoskich, mają w tej szarlotce wyjątkowy smak!&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6592067908707698177-5210127056010081696?l=zpiekarnika.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/feeds/5210127056010081696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/szarlotka-weganska.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5210127056010081696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6592067908707698177/posts/default/5210127056010081696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zpiekarnika.blogspot.com/2011/05/szarlotka-weganska.html' title='Szarlotka wegańska'/><author><name>Daga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13678699614283712982</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KNYpwFHADSg/TEGc_ZceHDI/AAAAAAAABD0/TCgumYdt6HE/S220/logo_bl2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-oWqrhRDZI_g/TcmnrHpoqWI/AAAAAAAABtE/QEfXlFtxGcM/s72-c/ok_szarl.wegan3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6592067908707698177.post-8067122895287621519</id><published>2011-05-05T00:25:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T00:28:33.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z owocami'/><title type='text'>Ciasto migdałowe z rabarbarem i pomarańczą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Brzmi smakowicie, prawda? Jak tylko przeczytałam składniki wiedziałam, że muszę je zrobić. Nie zawiodłam się. Ciasto jest przyjemnie ciężkie, słodkie i migdałowe. Momentami smakuje jakby było z marcepanem. Jest mocno słodkie. Zwykle zmniejszam ilość cukru, tym razem bałam się to zrobić, bo oczami wyobraźni widziałam już moich gości, którzy krzywią się od mocno kwaśnego, niczym nie zrównoważonego rabarbaru. Następnym razem chyba jednak zaryzykuję lekkie cięcia w słodkościach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis, z małymi zmianami, z mojego ulubionego ostatnio BBC Good Food "101 Cakes&amp;amp;bakes".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-w5h8TclIijo/TcHRlRdwgxI/AAAAAAAABs0/n5qaNiG3bQ0/s1600/ok_rab_pom3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://1.bp.blogspot.com/-w5h8TclIijo/TcHRlRdwgxI/AAAAAAAABs0/n5qaNiG3bQ0/s640/ok_rab_pom3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;350 g rabarbaru pokrojonego w kawałki długości około 4 cm&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g + 150 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z 1/2 pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1/2 pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;140 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 lekko roztrzepane jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;85 g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g mąki migdałowej/mielonych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki polewy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 g rozpuszczonego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 g cukru muscovado&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka starta z połowy pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;30 g płatków migdałowych (mogą być też słupki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukier puder do posypania&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;przepis na tortownicę 23 cm lub blaszkę kwadratową o podobnej pojemności&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L21jZM77B1A/TcHRiYMJ-3I/AAAAAAAABso/_TjXGqFFaIs/s1600/ok_rab_pom4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: lef
